logo Sierpc online

Newsy | Ogłoszenia | Forum Dyskusyjne | Księga pozdrowień | Hyde Park Zaloguj się | Rejestracja

Co proponujemy:
O mieście
Historia
Kultura
Zabytki
Informator
Sport
Sierpeckie linki
Galeria zdjęć
Archiwum
Strona główna


Archiwum Forum Dyskusyjnego



2019 r.
marzec,

2017 r.
luty, kwiecień, październik,

2016 r.
styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień,

2015 r.
styczeń, luty, marzec, kwiecień, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień,

2014 r.
styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień,

2013 r.
styczeń, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień,

2012 r.
styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, grudzień,



Technik Budownictwa S.
2019-03-09 13:14:40 - Zabytki w Sierpcu z różnych czasów zwłaszcza z II wojny światowej i znajdujące się aktualnie na terenie Skansenu to świetny pomysł Władz Sierpca. Raczej dzięki tej działalności Urzędu, powiat ten ma swoistą regionalność, a poprzez reklamy dot. Skansenu powiat zyskuje na walorach.


karpow7@vp.pl
2017-10-30 06:15:33 - Kilka dni póżniej wspólnie z "Ranczerem" pojechaliśmy do Wołomina,gdzie przebywał Marcinkowski.przekazałem mu informację,że czekamy na niego pod kościołem.Pretekstem było to,ż mamy dla niego dokument,który musi odebrać osobiście.!A na nim figurował podpis "Joga".Zanim by ów dokument przeczytał byłby już martwy.Skazany nie miał szans na obronę.Żołnierzy wykonujących egzekucję traktowano jak bezmyślne automaty, zaprogramowane na zabijanie!


karpow7@vp.pl
2017-10-28 14:05:20 - Wiesz dlaczego ty masz wykonać rozkaz?-Kajtek wyrwał mnie z zadumy...Spojrzałem na niego pytająco-bo nikt w Wołominie i okolicach nie podniósłby ręki na "Wyboja"!Zrobisz jak będziesz uważał,ale pamiętaj,że rozkaz nie gazeta!.Trzeba go wykonać... i o trudnościach nie meldować...-dowódca odklepał oficerski banał i śmiejąc się,patrzył na mnie.


karpow7@vp.pl
2017-10-27 22:19:26 - W kolejności leżało kilka wyroków śmierci do wykonania na zdrajcach, sprzedawczykach i funkcjonariuszach gestapo!Skąd ten pośpiech!Wojna zbliżała się do końca...Przecież można było zawiesić wyrok do lepszych czasów.Tak się praktykowało, gdy proces dotyczył zasłużonego żołnierza lub dowódcy z bogatą praktyką w walce z okupantem!Nie było rady!Musiałem wykonać rozkaz/tj.Tadeusz Abramski/ ,bo znając wybuchowy charakter "Joga"...Do pomocy miałem dostać ppor."Ranczera"-skwitował tą sprawę stwierdzeniem-znowu "Jog" wyjmuje kartofle z ognia cudzymi rękami!


karpow7@vp.pl
2017-10-22 17:09:06 - Dowódca pułku postanowił ostatecznie rozprawić się z niesubordynowanym, jego zdaniem, podkomendnym.Wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko"Wybojowi".Podobno dowody przestępstwa były niepodważalne.Świadkowie w postępowaniu sądowym zeznawali różnie.Żołnierze "Wyboja"byli gotowi dać się pokroić za dowódcę,a świadkowie oskarżenia gotowi byli pokroić Marcinkowskiego.W konsekwencji Sąd Wojskowy Armii Krajowej wydał wyrok skazujący ogniomistrza na śmierć!!!Dla wszystkich był to szok!Większość żołnierzy próbowała wpłynąć na dowództwo,aby zrewidować wydany wyrok.Niestety bez skutku."Jog"był nieprzejadnany.Podobno poszło o zawłaszczenie przez Oddział "Ręczaje"jakiejś kwoty pieniędzy podczas akcji na trzech niemieckich osadnikach.Istota sprawy tkwiła w odwiecznym konflikcie obu żołnierzy artylerzystów.Przed laty obaj skłócili się i wyższy rangą Nowak obiecał,że nigdy nie puści zniewagi "Wybojowi".


karpow7@vp.pl
2017-10-22 06:33:23 - Kontrowersyjny wyrok-na początku 1944roku, Oddział Specjalny +Ręczaje+ dowodzony przez ogniomistrza : Wyboja: ,"Sępa"-Walentego józefa Marcinkowskiego, podporządkowano pośrednio Dowódcy Obwodu.Było to dziwne posunięcie, które odbiłosię echem po pułku.Co było przyczyną,że dowództwo zaczęło wnikliwie interesować się działaniami plutonu?Otóż to ,że apodyktyczny: JOG: mial cały szereg uwag i zastrzeżeń co do sposobu działania oddziału specjalnego.Nie podobało mu się to,że dowódca i jego żołnierze walczyli z Niemcami na swój sposób.Odważny do szaleństwa Marcinkowski rozprawiał się z okupantem bez pardonu.Marcinkowski uznał.że Niemców należy bić zawsze, wszędzie i z użyciem każdej dostępnej broni.A gdyby jej zabrakło,to nawet gołymi rękami!Niestety nie odpowiadało to dowództwu pułku.Między :Jogiem" a "Wybojem" narastał konflikt,który w kwietniu1944 roku osiągnął apogeum.Ciąg dalszy nastąpi.


karpow7@vp.pl
2017-04-23 14:36:39 - Profesor Szwagrzyk ma nadzieję odkopać szczątki około 100 osób-2lata temu zaproszono mnie na pogrzeb 35 niezłomnych na Cmentarzu Powązkowskim-tam poznałem rodzinę Szendzielarza: Łupaszki;udaliśmy się na grób córki majora, znajdujący się w zach. części cmentarza.Wolą córki byl pochówek z ojcem.Co do mojego dziadka "Wyboja"-przekazałem moją ślinę do Centrum Genetyki w Szczecinie i mogę tylko czekać,chociaż zachęcam młodych,ażeby pojechać do Warszawy na groby niezłomnych, ażeby zainteresować się ;Łączką;-służę pomocą tel515541022.


jurenio
2017-04-19 22:42:20 - Panie Pawle vel karpow jak tam sprawy pańskiego dziadka bo ruszyły prace na Powązkach na Łączce. W radio informowali, że szukają szczątków pomordowanych przez UB, ale naszego Wyboja nie. Czy pan się tym jeszcze zajmuje, bo wiele się pan tu na forum rozpisywał i obiecał "powrotu" dziadka do Sierpca. Jest to poważna sprawa i wielka okazja bo trwają ekshumacje, ale trzeba działać.Pozdrawiam.


karpow7@vp.pl
2017-02-26 08:50:34 - Popławski Andrzej vel Popławski Andrzej vel Doliński vel Odoliński velOdoliski vel Sudeczko "Andrzej"-pismo dotyczące grupy bandyckiej 27VI-20VII 1944r.-Podkowa-510/w START.Mniej więcej przed tygodniem na fabryke Fuchsa dokonano napadu ekspropriacyjnego, w czasie którego został zabity podobno przypadkowo członekAK, oficer Woliński,jeden z pracowników fabryki.Wywieziono podobno cukru i innych artykułów o wartości kilkunastu milionow złotych.Według niesprawdzonych informacji ekspropriacji tej ,jak i wielu innychtej miary,dokonala lużna grupa tzw,"Andrzeja"-odpowiedzialnego m.in. za zamordowanie Jerzego Makowieckiego i jego żony,został zastrzelony na Powązkach w lipcu 1944r. przez swoich podkomendnych.Sudeczko oferował swoje usługi na odcinku Kierownictwa Walki Podziemnej-lecz oferta nie zostala przyjęta z uwagi na charakter jego dotychczasowej działalności.


karpow7@vp.pl
2017-02-25 21:15:22 - W lutym 1944r.otrzymalem-jako szef Kedywu Okręgu Warszawa Armii Krajowej-od Komendanta, płk.Montera/Antoni Chruściel/, rozkaz wykonania kary śmierci, wydanego przez WSS,na Janie Szczęsnym Strzemboszu, synu Jana i Felicji ur.w 1920r.,zam.w Warszawie przy ul.Służewskiej3.Jak zwykle,w rozkazie tego typu nie uzasadniano wyroku,a tylko podawano jego ostateczna sentencję z danymi odnoszącymi się do osoby skazanego.Do wykonania wyroku wyznaczano zwykle trzech żołnierzy.Wyrok wykonano,lecz stanał przedemną /tj.dr Józefem Rybickim-przyp. mój/żołnierz/ok.22-23lat/ do raportu ,przybity,nie panujący nad sobą-w dłuższej rozmowie powiedział,iz nie może on:wrócić do siebie:,doznal bowiem jakby jakiegoś szoku przy i po wykonaniu wyroku.Opowiedział mi przebieg egzekucji.Drzwi otworzyla matka skazanego, wkrótce ukazał się on sam-powiedział-pozwolcie pozegnac się z matką-wykonawcy pozwolili na to i jeden z nichodprowadził rozpaczająca matkę do oddzielnego pomieszczenia.Wówczas skazany całkowicie opanowany, zwrócil sie do pozostałych wykonawców z prosbą,by pozwolono mu odmówić"Zdrowaś Maryjo",a wyrok śmierci wykonano strzelajac w tyl głowy,gdy doszedł on do słów"w godzinę Smieci naszej".J.S.Strzembosz modlił się spokojnie, żarliwie.Wyrok wykonano zgodnie z prośbą skazanego.


Pawlowski
2017-02-25 01:10:21 - Czy u nas coś się odbyło /oficjalnie, urzędowo/ przed pomnikiem gen. "Nila" ? August Emil Fieldorf, ps. "Nil" (ur. 20 marca 1895 w Krakowie, zm. 24 lutego 1953 w Warszawie) " pułkownik piechoty Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej, generał brygady Polskich Sił Zbrojnych, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej, zastępca Komendanta Głównego AK, pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. Komuniści zgładzili go poprzez powieszenie 24 lutego 1953 r. o godz. 15.00 w więzieniu Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej.


karpow7@vp.pl
2017-02-07 09:32:49 - panie podleski, proszę nie wstydzić się swojego nazwiska-takie ładne nazwisko polskie.


Do Pani Ewy Walczak
2016-12-31 11:44:16 - Pani Ewo, podczas następnej wizyty proszę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Pana Pawła Marcinkowskiego dot. podanych przez Panią oszustw.


do pawła marcinkowskiego
2016-12-30 16:55:16 - A to dobre "ile razy pan zrobił coś niesolidnie", panie Marcinkowski, dobre co!!!!


do P.M.
2016-12-29 20:53:46 - a ile razy lekarz nie pomógł choremu? a ile razy drogowcy nie odśnieżyli na czas ulic, a ile razy pociąg się spóźnił bo maszynista zaspał? a ile razy jakiś nauczyciel przyszedł pijany na lekcję, a ile razy pielęgniarka pomyliła dawkowanie leków? a ile razy pan zrobił coś niesolidnie? ile?


do ponizej
2016-12-28 22:26:18 - No ile?


pawel marcinkowski
2016-12-28 19:31:13 - Ile razy słychać było,jak strażak podpalił coś tam,a potem leciał do pożaru.


do P.M.
2016-12-28 18:45:41 - strażacy to też służby mundurowe, szkoda że nie pan dla nich szacunku


pawel marcinkowski
2016-12-25 17:18:17 - Każdy się broni ,jak potrafi.Osobiście nie mam sentymentu do służb mundurowych.


do P. Marcinkowski
2016-12-25 11:18:39 - a czy w tamtych czasach były jakieś niekomunistyczne służby? ludzie musieli gdzieś pracować jedni w milicji, inni w WSW jeszcze inni w innych służbach ale dobrych ludzi pracujących w tych służbach nie brakowało, takie były realia przez ponad 40 lat PRL-u, więc samo określenie że ktoś pracował w takich a takich służbach nie dyskwalifikuje człowieka, nawet nauczyciele byli tacy co bali się chodzić do kościoła i przyznawać do własnej wiary aby nie stracić pracy, ale byli też tacy którzy chodzili do kościoła otwarcie, byli pierwsi sekretarze którzy chrzcili swoje dzieci itd. itp.


do Pax
2016-12-25 11:06:39 - 100% racji, niech pan Marcinkowski założy sobie swojego bloga i tam wypisuje swoje wywody, to nie jest jego prywatne forum


Dzisiejsza data z kalendarium na stronie
2016-12-17 10:31:36 - 17 grudnia 1945 r. (poniedziałek) - Na zebraniu w Sali posiedzeń Starostwa Powiatowego powołano do życia Obywatelską Ligę Kobiet. W zebraniu uczestniczyło 20 osób, m.in. Zofia Gałęska i Jadwiga Kołodziejska (sierpeckie nauczycielki). Rok później Liga skupiała ok. 300 kobiet. KOBIETY!! A DZIŚ CO? POKAŻMY, ŻE JESTEŚMY!


Pax
2016-12-11 07:53:03 - Co tu sie dzieje. tego nie mozna juz czytac. Cala strona od gory do dolu tylko Marcinkowski, Wyboj, Sek i inne nazwiska ktorym nie dane bylo cieszyc sie dodatkiem do renty lub emerytury za zaslugi wojenne. Wojna skonczyla sie w 1945 r. a tu ciagle trwa. Walczy Marcinkowski na slowa z nie wiadomo kim, ublizaja sobie oficjalnie jacys spadkobiercy pamieci po dawno minionych czasach. Kogo to jeszcze interesuje i komu to ma sluzyc. W czasie wojny zycie stracily miliony, slusznie lub nieslusznie. Patrioci i normalni ludzie, zolnieze z poboru i tacy jak wyboj z wlasnego wyboru.. Dla jednych walczyli dla innych mordowali. Dla jednej wladzy terrorysci i mordercy dla nowej patrioci. Pomylenie z pomieszaniem Po latach bez wojny w Europie ludzie oceniaja dawne czasy bezkrytycznie, czasami przeginaja aby bylo jeszcze bardziej bohatersko i kolorowo. Ale porownujac tu wychwalanych bohaterow do tego co sie dzieje obecnie na swiecie mysle ze nie ma sie czym szczycic. Jesli ktos po tak krwawej wojnie nie moze przerwac mordowania i rozlewu krwi tylko morduje i zabija obojetne czy w slusznej czy nieslusznej sprawie jest tylko zwyklym morderca i terrorysta. Takim samym jak ci w Syrii, Libii i innych krajach. Kazdy kto w latach pokoju strzela i morduje zasluguje na sluszna kare


Andrzej Szczesny Potocki
2016-12-10 16:47:54 - Pani Ewo czekamy za pol roku,chetnie spotkamy sie na cmentarzu przy grobie por Sekowskiego, napewno TW karpow dostanie czkawki z wscieklosci ,czytajmy akta ,tam wiele pisza a neofici sa najgorsi ,czyz nie tak?Moze wartoby zawiadomic prase bedzie ciekawie


Janusz Gierada
2016-12-10 12:36:58 - No panie Marcinkowski przegial pan grozac ludziom i innym,terz ja byly zolnierz zawodowy Wolsk Lotniczych , szkolony za PRL ,tak jak ty Pawle w roznych szkolach, jestes wnukiem przyjaciela mojego Dziadka i mojej Rodziny,nad czym ubolewam.Twoje zachowanie wkurzyloby nawet sw Franciszka, to my ja i Slawek Grzybowski zalatwilismy wszystko co dotyczy odnowienia i wybudowania nowego grobu Por Sekowskiego,to my zalatwilismy sprawe w zakladzie Pana Chrabaszczewicza, to my uzgodnilismy termin mszy i poswiecenia grobu z Ksiedzem proboszczem Mucha, to my zalatwilismy formalnosci z wladzami cmentarza,to my zalqatwilismy spraw z dyrektiorka szkola ,jak mowiles komunistka.Wszystko nam sie udalo oprocz znajomosci z toba ,W NICZYM NIE BYLES POMOCNY, podobno zbierales po 50 zl od ludzi patriotow na remont grobu Por Sekowskiego ! Otoz oswiadczam publicznie ze na grob zlozyli sie Fundacja Odra Niemen /podziekowanie dla Pana Gosieskiego/ Slawk Grzybowski ,Janusz i Anna Gierada,Pan Chrabaszczewicz wykonal bezplatnie dodatkowe napisy,pana Pawla nie ma! Nie dal nic on wielki pat4riota i dzialacz ,wnuk ogniomistrza Wyboja przyjaciela por Sekowskiego!!!! Rozumiem nie pracuje ,utrzymuje go rodzina ale jak mozna naciagac ludzi na grob kolegi dziadka????I jeszcze chwalil sie ze to on zalatwil nowy grob!Mamy wszystkie rachunki gdzie sa nasze nazwiska a nie ma nazwika twojego! No dobra,teraz ode mnie TO JA ZNALAZLEM Pania Barbare Rosochacka corke Edmunda ps Jerzy i mam biling z jej numerem z Kanady, klamstwo twoje ma krotkie nogi,bedziemy chcieli cie spotkac abys wszystko wytlumaczyl i za te bezczelnosc poniosl konsekwencje ,.tylko moralne ,jesli jeszcze wiesz co to moralnosc, Komputer z ktorego piszesz dostales w prezencie od Slawka ,on tez zalatwil ci dokumentacje z IPN i jesze dowiozl ci pod dom ,twoje zaproszenie do twojej znajomej na grila ,o czym ona nawet nie wiedziala ,szykowalo sie darmowy browar i zarcie i nic nie wyszlo ,super!!!A twoja propozycja abym cie zawiozl i chyba odwiozl na otwarcie mauzoleum na Powazkach? sory nie dzwon ,tak jak nie dzwoniles do mnie bo chyba resztka wstydu i sumienia dziala i zapomnij o nas ,reszte cenzura wyciela co mialem ci powiedziec


Ewa Walczak
2016-12-10 11:59:39 - Panie marcinkowski!!!!! podobno ma pan polonistyczne wyksztalcenie ,pewno jak Kwasniewski ,ale tez pisze panskie nazwisko z pogardy dla pana i panskich oszust , kombinatorstwa i naciagarstwa.Ma pan zle wiadomosci ,ja jestem admiralem slodkich wod i czekam az Macierewicz z Misiewiczem wrecza mi zloty medal/zart dla normalnych/Wyjezdzam z niesmakiem panskiej pozal sie Boze dzialalnosci i wracam za pol roku razem z Pania Barbara Rosochoacka i modl sie pan ,marcinkowski ,aby pana nie spotkala ,bo mimo wieku trzyma sie dobrze i mimo ze pisze pan ze jest atleta to obstawialabym Pania Barbare,corke podwladnego por Sekowskiego a nie jak pisal pan panskiego Dziadka, jednoczesnie proponuje panu troche pokory i samokrytki wobec wielu panskich oszustw i nie omieszkam zawiadomic Panow z Warszawy i pozdrowienia dla Pana Patryka z Sierpca oraz calej mojej rodziny


pawel marcinkowski
2016-12-10 10:30:25 - Pani Ewa walczak jest kapitanem komunistycznych służb WSW.


do p.Ewy W.
2016-12-09 19:27:12 - Ale dała pani temu obywatelowi czadu. Brawo!!!


do poniż.
2016-12-09 18:39:39 - Toż to największy sierpecki historyk, patriota PRL.


Andrzej Szczesny Potocki
2016-12-09 18:04:05 - Pani Ewo! prosze wyluzowac, okradl juz wielu ludzi metoda na zbiorke na grob ,ciekawe jak oni sie zbiora i co bedzie..... to taka hiena najpodlejszego gatunku


Ewa Walczak
2016-12-09 17:58:23 - Panie Marcinkowski !!!!!! jest pan kombinatorem i nedznym cwaniaczkiem ,mam nadzieje ze nigdy nie zobacze panskiego nedznego oblicza ,wszyscy w Sierpcu i moja rodzina tez wiedza kim pan naprawde jest,zenada ze to miasto toleruje taka kreature


Ewa Walczak
2016-12-09 14:08:35 - Panie Marcinkowsi!!!... kusilo mnie napisac pana nazwisko z malej litery ale coz ,jestem z Sierpca i nie bede taka jak pan, rozmawialam z Pania Barbara ,otoz ma kontakt z Panem Grzybowskim i to sie dowiedzialam ,nic pan panie Marcinkowski nie zrobil dla grobu Por Sekowskiego, nie zalatwil pan dyrektorki szkoly im AK,nie byl pan u wladz zarzadzajacych cmentarzem,nie rozmawial pan z proboszczem Mucha o mszy i uroczystosciach, nie zaofiarowal pan nawet 10 groszy na porzadny grobowiec dla przyjaciela panskiego Dziadka, rachunki sa w Warszawie ,zalatwili to dwaj mili Panowie ,ktorzy nie szczedzili czasu i pieniedzy na zalatwienie godnego tematu,fakt znalazl pan p Szabelke z Kampinosu/niestety jak sie dowiedzialam juz nie zyje/,ale to nie pan zalatwil poczet sztandarowy Zgr. Kampinos na uroczystosci ,jak widac na zdjeciach w mediach,to nie pan zalatwil nowy nagrobek ,wspierany przez p Gosiewskiego z fundacji Odra Niemen.W wywiadze pokazanym mi przez rodzine moja z Sierpca ,mowi pan ze zebral pan pieniadze na grob por Sekowskiego l,pytam sie GDZIE SA TE PIENIADZE,bo nie wplynely w koszta grobu ,,bierze mnie obrzydzenie ze do pana sie odezwalam zamiast do tych Panow z Warszawy ,bez komentarz a!!!


Do poniż .
2016-12-09 09:04:18 - Panie Marcinkowski czy przestanie pan sobie robić jaja z poważnych spraw. Czytając pana tematy czytelnik bez trudu jest przekonany, że wyrok pana dziadek otrzymał jak trzeba, a pan jeszcze to potwierdza.


Ryfka Tatenbaum
2016-12-08 22:33:25 - Poproszę od pana marcinka nr konta bo na telefon się nie da.Chodzi o wpłatę za pana działalność patriotyczną a konkretnie obrywanie bród i pejsów Żydom przez wuja czy dziadka. Chlubi się pan publicznie tymi działaniami.Proszę podać w jakiej walucie:euro, dolary, szekle, kije i baty.


pawel marcinkowski
2016-12-08 21:31:32 - Może coś Pani mówią nazwisko-grzybowski Sławomir,to On w tej sprawie kontaktował się ze mną-ponadto akta dotyczące Rosochackiego mam z IPN-u-trochę łyso co?


Ewa Walczak
2016-12-08 15:55:43 - Panie Marcinkowski!!!!! Po rozmowie z pania Barbara Rosochacka ,juz wiem kto naprawde znalazl ja i zalatwil pobranie DNA i wyslanie do Szczecina do Bazy Genetycznej i napewno nie byl to pan!!!... Prosze sobie nie przypisywac cudzych dzialan i efektow ,Pani Barbara Rosochacka corka Edmunda bedzie w przyszlym roku w Polsce i pewno nie bedzie pan mial smialosci spojrzec jej w oczy,prosze uznac moje propozycje za niebyle, nienawidze klamcow!!!!


pawel marcinkowski
2016-12-08 13:14:35 - Ślina jest potrzebna do identyfikacji genetycznej osób zamordowanych w więzieniu mokotowskim,a pochowanych na Łączce cmentarza Powązkowskiego Wojskowego


?
2016-12-08 13:05:54 - Ale o co chodzi z tą śliną?


pawel marcinkowski
2016-12-08 12:50:02 - W Kanadzie znalazłem rodzinę Edmunda Rosochackiego s.Edmunda ur.27.9.1920r skazanego na karę śmierci żołnierza AK, dnia29.5.1952-który należał do Samoobrony Ziemii Mazowieckiej pod dowództwem Józefa Walentego Marcinkowskiego-pobrano ślinę do identyfikacji od rodziny-pozdrawiam Polonię Kanadyjską no i sierpecką diasporę.


zachary
2016-12-08 09:59:20 - A jeszcze chętniej Pawel i jego ziomkowie przyjma pani pieniążki. W koncu kto bym tam sie hańbił robotą jak bogata patriotka moze sypnąc groszem i podkarmić bezrobotne pasibrzuchy. Oczywiście wszystko ku chwale ojczyzny! Żeby nie było!


pawel marcinkowski
2016-12-08 09:04:00 - Pani Ewo-chcialbym wierzyć w Pani dobre chęci-najprościej zadzwonić do mnie 515541022, zapraszam także do nas do Sierpca-deklaruję ,że Panią i innych naszych ziomków przyjmiemy z otwartymi ramionami-


Ewa Walczak
2016-12-07 19:22:27 - chetnie doloze cos ,nasze kolo polonijne w Toronto napewno tez cos da ,jest tam 5 osob z Sierpoca , urodzonych, prosze o przedstawienie rachunkow i podanie numeru konta ulatwi to pomoc dla Patriotow Polskich i naszych ziomkow,wiem ze w Kraju jest ciezko to nie duze miasto jak Torun czy Wroclaw pozdrawiam i dziekuje


Franc
2016-12-06 11:51:11 - Doskonały pomysł z tym filmem, ale publiczność jest wymagająca i surowa w ocenach. Musisz bardziej się zaangażować bo zabawa w taki sposób z kamerką najlepiej ci wyjdzie na plaży naturystów, a historia potrzebuje profesjonalizmu, czego zabrakło.


MDudek
2016-12-05 19:45:57 - Łaziłem sobie z kamerką, filmowałem i gadałem nie wiadomo do kogo - może do siebie samego. Ktoś podsunął ten filmik i tyle. Nie jest to ani lekcja historii, ani żaden film edukacyjny. A tu nagle jak się mądry jeden z drugim odezwał. To głupi Dudek, co on bredzi, ludzi kołuje i historię przeinacza. Razem chłopy na niego! A może by tak zabłysnęli swoją wiedzą tajemną i podzielili się z innymi tworząc jakiś pożyteczny artykuł, a nie tylko wypróżniają się na forum ze swojej inteligencji. Pozdrawiam.


Dyzio
2016-12-01 21:58:28 - Zyzio nic na tym filmiku nie ma tylko kupa błędnych informacji. Facet stoi od obiektu 2m i nie widzi, a komentuje co innego. Autor nie przygotowany z komentarzem i faktami, a o terenie to już dajmy spoko.


Kolejarz PRL
2016-12-01 21:31:10 - Nie wprowadzaj ludzi w błąd!!!!! Kolej wąskotorowa była z Lubicza, dalej do Torunia przesiadka. Po jej likwidacji poprowadzono szosę obecnie DK10. Kolej normalnotorowa to nowa wytyczona lokalizacja i poprowadzona do Torunia. Nie mylić, że wąskotorówka została przekuta na szeroką bo to jest bzdet. Jako ciekawostka to,że przy DK10 pozostały jeszcze budynki po wąskotorówce na całej jej długości.


zyzio
2016-12-01 20:11:12 - https://www.youtube.com/watch?v=QnVDt1A4bkc tu jakiś facet łaził w miejscu przebiegu kolejki


Do niedouczonych
2016-12-01 19:42:34 - Paweł Marcinkowski pisze prawdę kolej wąskotorową wybudowała armia niemiecka w 1916 roku i było połączenie do Torunia.Po odzyskaniu niepodłegłości przerobiono tory na normalny rozstaw i połaczenie z Toruniem otworzono w 1937 roku


ludzie
2016-11-26 09:05:43 - czemu wy traktujecie poważnie tego belzebuba i jeszcze zwracacie się do niego "panie Pawle" ! Drugiego tak odpychającego typa ciężko znalezc. Zreszta jak mozna powaznie dyskutowac z człowiekiem, który chwali się, że krewniak wyrywał Żydom pejsy w czasie wojny! Ten typ jest tylko pewny siebie i bardzo przemądrzały ale żadnych wartości sobą nie reprezentuje!


Do Pawła M.
2016-11-26 00:11:20 - Panie Pawle w tamtych latach nigdy nie było połączenia kolejowego Sierpca z Toruniem. Wprowadza pan wiele zamieszania z powodu podawania mało precyzyjnych wiadomości. Jeśli już to kolej wąskotorowa o rozstawie szyn 600 mm tzw.polowa łączyła Lubicz z Sierpcem, a później z Nasielskiem. Jako ciekawostkę panu podam, bo wymienił pan budynek McDonalda, otóż dworzec był podobny i też parterowy. Czy coś panu wiadomo o jakiś pozostałościach na terenie i okolicach Sierpca po tej historycznej już kolei.


pawel marcinkowski
2016-11-25 12:04:25 - połączenie kolejowe Sierpc Toruń było na ulicy Lipnowskiej /dziś Kościuszki/-stacja kolejowa znajdowała się ,gdzie dzisiaj jest MC DONALD*S


do pawel marcinkowski
2016-11-23 21:10:43 - Panie Pawle nigdy w Sierpcu nie było kolejki miejskiej do Lipna. W czasach pana rodziców były kolejki w mieście, ale za mięsem.


pawel marcinkowski
2016-11-23 07:05:05 - Józef Walenty Marcinkowski miał brata,który pracował jako sędzia pokoju w Bieżuniu,sam był sekretarzem-jako 16letni ochotnik wstąpił w szeregi wojska-brał udział w walkacg o Lwów-dwukrotnie ranny, odznaczony rzadkim odznaczeniem Obrońcy Lwowa.Następnie służył w 8 Pułku artlerii lekkiej w Płocku-mieszkal w Sierpcu przy ulicy Kościuszki6-jako ciekawostkę podam,że tą ulicą biegła linia kolejki miejskiej do Lipna i ulica dawniej nazywała się inaczej,bo właśnie Lipnowska.


Do Pawła M.
2016-11-22 22:11:31 - Trochę pan pojechał z tymi pejsami, przecież to nieprawda. Dzieciaki różne psoty robiły Żydom, ale nie największe poniżanie jakim są obcięcie pejsów. Po drugie czy pana dziadek mieszkał na Włókach?


Do P. M.
2016-11-22 22:03:01 - Przeszkadza ci zapach czosnku, chyba lepszy od smrodu własnego cielska utuczonego z emerytury matki. Cieszysz się z obcinania bród i pejsów,żeby tobie coś nie odcięli bo byś nosił worek. Obrażasz wiele osób i za nic masz etykę ludzką.Opanuj się, bo już jesteś stary i zawsze głupi.


pawel marcinkowski
2016-11-22 21:51:34 - Witam Pani Ewo-Grób już jest,wygląda godnie-zamówiliśmy w klasztorze mszę św.,znalazłem kolegę ST Sękowskiego 94 letniego pana Denkiewicza, przyjechał z Warszawy do Sierpca-szablą oddał cześć koledze-wszystko kosztowalo 4,5tys zł ,dużo pomogła fundacja Odra- niemen z Wrocławia


Ewa Walczak
2016-11-22 16:12:26 - do Pana Pawla Podobno zbiera Pan na odbudowe grobu St Sekowskiego ,chetnie sie doloze niestety bylam za granica prosze o numer konta na ktore mozna wplacic pieniadze poz drowienia z Kanady


Do P. Marcinkowskiego 15:50:28
2016-11-22 12:56:45 - A ktoz to taki interrekultor? Oczywiscie wiadomo, ze chodzilo o rozmowce, ale taka osoba to INTERLOKUTOR. Zalecam zaprzyjaznic sie ze Slownikiem Wyrazow Obcych.


do poniż.
2016-11-21 18:38:08 - Jest.


pawel marcinkowski
2016-11-21 18:00:10 - A kto morduje Palestyńczyków-czy to nie jest ludobójstwo


?
2016-11-21 17:46:20 - Dziadek względem Żydów postępował skandalicznie wg.pana opisu, a Niemcy jeszcze szukają sprawcy podpalenia żydowskiej synagogi, czy dziadek nie lubił bawić się zapałkami, czy tylko nożyczkami?


pawel marcinkowski
2016-11-21 17:28:01 - żydzi przesadzają-do ARMII KRAJOWEJ zakaz wstępu mieli rudzi,bo fałszywcy-a u dziadka w oddziale byli żydzi


do paweł marcinkowski
2016-11-21 15:50:46 - Panie Pawle we wspomnieniach Abrahama Majeranca mieszkańca Sierpca wojownika AK czytamy: cyt>Epidemia antysemityzmu rozprzestrzeniła się też w naszej wojskowej jednostce. Nienawiść do żydowskich oficerów, którzy nosili dystynkcje, objawiała się atakami na żydowskich wojskowych. Ja też pewnej nocy zostałem ostrzelany z automatu przez faszystowskiego AK-owca. To mnie zmusiło do zmiany postawy w związku z moim pobytem w polskiej armii. Zacząłem się zastanawiać nad nową drogą na przyszłość. W lipcu 1945 roku, mając urlop, odwiedziłem moje miasto Sierpc.< koniec cyt. Pytanie do pana , czy znał pan faszystowskich AK-owców. Czy postępowanie pana dziadka dało namiastkę do powstania takiego oddziału?


pawel marcinkowski
2016-11-21 15:50:28 - Muszę swoją interrekultorkę poinformować, ze doleciał do mojego nosa ,zapach czosnku


do pawla
2016-11-21 15:13:38 - Gdyby dzis sadzic ludzi miarą "sanitarną" pańskiego dziadka - pan by pierwszy - ze wzgledu na roznoszony przykry zapach niedomycia - był pozbawiony owłosienia albo czegoś jeszcze


pawel marcinkowski
2016-11-21 14:52:21 - Jest to jak najbardziej dowód uznania sanitarnej dzialalnosci <Wyboja>


do nizej
2016-11-21 12:10:07 - I to jest powód do chwalenia?


pawel marcinkowski
2016-11-21 11:50:30 - jeżeli chodzi o przywracanie żydom kultury<w tym przypadku-kultury bycia> to już w roku 1936 niejaki Józef Walenty Marcinkowski na ulicy Kilińskiego latał z nożyczkami i obcinał brody i pejsy naszym braciom w wierze.


czyt.
2016-11-19 15:40:34 - To na jakiej podstawie p.Burakowski podaje adres ul.Warszawska 16, przecież tam był cheder dla maluchów mógł to przecież sprawdzić za nim zakończył pulikację.


Do MS
2016-11-19 15:11:19 - Widać, że kocha pani/pan książki, ale proszę pamiętać, że to prawdy szuka się zawsze w słowie pisanym, a poprawki to podważają. Dziwnie się składa, ale dr.A.Jankowski wiele razy wykłócał się prawdy. Odnośnie pracy p.Burakowskiego niech będzie tak jak poniżej napisano , bo rzeczywiście błędy dają powód do poprawki, a przy okazji do zdobycia nowych faktów. Pozdrawiam serdecznie, ale już dojeżdżam do domu i muszę kończyć, ale warto było zamienić tych kilku zdań z tak przemiłą osobą.


MS
2016-11-19 14:41:23 - W każdej sierpeckiej publikacji można coś uzupełnić czy poprawić. Z czasem zdobywa się nowe dokumenty, zdjęcia itp. Autorzy mają tego świadomość! To jest naturalna kolej rzeczy i to nie jest tak, że osoba pisząca książkę celowo źle podaje w niej fakty. Dlatego po latach od wydania danej książki, powstają kolejne, będące jej uzupełnieniem, rozszerzeniem o nowo zdobyte materiały. Stawianie Pana Burakowskiego w negatywnym świetle jest tu nie na miejscu! Gdyby nie jego zapał i dostrzeżenie potrzeby działalności wydawniczej, Sierpc nie miałby tylu publikacji i tylu wielbicieli i pasjonatów lokalnej historii. Dzięki temu, że 20 lat temu z inicjatywy ówczesnego dyrektora Biblioteki Miejskiej Jana Burakowskiego wydana została książka Antoniego Jankowskiego, a tym samym zapoczątkowana seria "Biblioteka Sierpecka" licząca dziś kilkanaście książek, mamy o czym rozmawiać, mamy powód by szukać w archiwach rozwinięcia tego, co w swoich wspomnieniach opisali p. Jankowski i inni sierpeccy autorzy wspomnień i opracowań historycznych. Chwała im za to!


Do MS
2016-11-19 14:29:10 - Oczywiście, ale upiększanie nie jest na miejscu skoro prawowici piszą inaczej. O szkole za rzeką wspominali jej żydowscy uczniowie i pan Tomasz ten fakt w sposób fachowy nam przedstawił. Panu Burakowskiemu niejeden Sierpczanin zwracał uwagę na mylenie faktów, ale on swoje, a teraz to zostawił.


MS
2016-11-19 13:24:24 - Posiadane duże domowe księgozbiory to też biblioteki, tyle, że prywatne. I takie określenie również funkcjonowało przed kilkudziesięciu laty w Sierpcu. Jeśli do pani/pana uszu ono nie dotarło, wcale nie oznacza to, że tak nie było. Co do żydowskich bibliotek nie widzę powodu aby kwestionować ich istnienie. Nie były to oczywiście biblioteki w dzisiejszym znaczeniu, ale bogatego księgozbioru nie można żydowskim mieszkańcom Sierpca odmówić ani tego kwestionować. W ten sposób podważamy wiele innych wydarzeń w Sierpcu, które również funkcjonują na zasadzie przekazów ustnych.


Do MS
2016-11-19 13:11:48 - Moja babcia miała ponad 300 książek, profesor Graczykowski mieszkający na Czałpinie około pół tysiąca i nikt nie nazywał tego biblioteką, chociaż udostępniano do poczytania. Żydzi zawsze swoje wyolbrzymiali i wy młodzi dajecie się na to nabrać. Jeszcze się doczekamy, że pod nr 16 była sala gimnastyczna z boiskiem. Czytając żydowskie dane i opisy trzeba używać szkieł minusowych, a szczególnie o ich "domach towarowych" i kamienicach.


MS
2016-11-19 11:23:01 - Odnośnie istnienia w Sierpcu bibliotek żydowskich - na stronie http://www.sztetl.org.pl znajduje się informacja o następującej treści: "Dużą popularnością cieszyły się w mieście biblioteki. Najstarsza z nich powstała w 1900 r. i nazywano ją Biblioteką Żydowską. W 1929 r. dysponowała ona księgozbiorem liczącym 3570 woluminów. Odwiedzało ją wtedy ok. 120 czytelników. W okresie międzywojennym powstały kolejne takie placówki: Biblioteka im. B. Borochowa " założona w 1922 r. z księgozbiorem liczącym 980 woluminów i 77 czytelnikami oraz Biblioteka "Szlojmej Emunej Jisrael" " założona w 1929 r., z księgozbiorem liczącym 267 woluminów i 25 czytelnikami. Dodatkowo działały w mieście Biblioteka im. I.L. Pereca z siedzibą przy ul. Żwirki i Wigury, która zrzeszała ok. 20 członków oraz Biblioteka przy Towarzystwie Kursów Wieczorowych " liczyła 31 członków. W Sierpcu funkcjonowała też Czytelnia Żydowska zrzeszająca 50 członków" Pan Burakowski nie wziął tych danych z kosmosu skoro podaje je nawet portal Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN!


czyt.
2016-11-18 21:06:15 - Sami Żydzi opisywali, że jedyna ich biblioteka była na ul.Czałpin budynek stoi do dziś, a pan Burakowski jak zwykle swoje...Panie Tomaszu MUSI pan jako najbardziej wiarygodny wydawca-pasjonat historii wyprostować masę błędów w różnych publikacjach o Sierpcu. Dotyczy to nazwisk, nazw i podpisów pod zdjęciami, a nawet faktów. Czytając tylko jedną nic się nie dzieje, ale czytając kilka zaczynają się zgrzyty historii. "Piszcie historię bo wam napiszą" i tak się stało. Niech pan ratuje honor naszych byłych mieszkańców, a jak to zrobić? Wydać pański blog na papier.


Do blogu Tomasza K.
2016-11-17 21:14:46 - " 1900. W Sierpcu powstaje Biblioteka Żydowska (ul. Warszawska 16); w 1929r. liczy ona 3570 tomów i obsługuje 130 czytelników (zbiory w językach: jidisz, hebrajskim i polskim)." Tak podaje śp.p.Burakowski


do pawełka
2016-11-10 20:32:29 - Ginąć nie musisz, najpierw popracuj


pawel marcinkowski
2016-11-10 20:12:12 - Może nie pechowa,ale Swięta sprawa-dla OJCZYZNY i zginąć warto


do P.M.
2016-11-10 18:27:25 - Czy ta pechowa sprawa już zakończona?


do wpisów poniżej
2016-11-10 14:10:43 - Prawdziwy patriota nie pcha się na afisz, tylko działa. Tylko bez przesady bo stanie się aktywistą, a jak widać p.Paweł stara się czynić dobro.


do pawcia
2016-11-09 09:51:32 - a masz za co jechac czy znowu na krzywe ryło?


pawel marcinkowski
2016-11-09 07:10:08 - Sierpeckie uroczystoSci mnie nie dotyczą-tak przed Katyniem spotkają się takie osobistości jak SB pan Lobko,czy inni wyprostowani komuniści-gdyby nie sprawa w sądzie<manifestacja na placu europejskim przeciw imigrantom> moze bym coś zorganizował,a tak to pojadę na Marsz do Warszawy


Atak
2016-11-08 22:16:51 - terrorystyczny na lotnisku w Osówce


Aga H.
2016-11-08 20:21:54 - Panie Pawle czy przygotowuje pan coś na Święto 11Listopada?


Do poniż .
2016-11-08 09:06:34 - Wszyscy walczyli o Polskę.


pawel marcinkowski
2016-11-08 08:02:10 - Od tego zaczeły się regularne kontakty miedzy ARMIĄ KRAJOWĄ i bandąSudeczki, przeksztalconą potem w Grupe Specjalną Kotrwywiadu AK


pawel marcinkowski
2016-11-08 07:59:56 - Z Sudeczką współpracowało kilka pionów AK,i to niezależnie od siebie.komiczne jest chociażby to,że był co najmniej dwukrotnie zaprzysięgany, pierwszy raz przez Kierownictwo Walki Cywilnej,drugi raz przez zastępcę szefa Referatu 996 KG AK,czyli kontrwywiadu, Tadeusza Kelusa,w lokalu RGO przy ulicy Widok.Ustalono wtedy,że polowę łupów będzie przekazywał AKTo była broń i żywność.A co dostawał Sudeczko? Medale,no i chwałę akowca.Członkowie bandy uczestniczyli w akowskich mszach polowych,gdyż byli wysyłani do lasu na profesjonalne przeszkolenie wojskowe.Mieli prawo uczestniczyć w wykładach tajnej Szkoły Podchorążych Piechoty, inkasowali stopnie podoficerskie AK,brali też udział we wspólnych akcjach bojowych zAK,jak choćby czerwcowa akcja 1944 roku,na szpital Jana Bożego.Sam "Grot"-Rowecki, komendant główny, podpisał rok wcześniej wniosek o przyznanie Sudeczce Srebrnego Krzyża Zasługi z Mieczami,za uratowanie życia żołnierzowiAK o ps.:Żiżka1:


pawel marcinkowski
2016-11-07 08:03:09 - Operacja "Cezary", kierownik v Komendy WIN"Wiktor"-Stefan Sieńko, akowiec, którego złowił major UB Wendrowski-zaś najczęstszym emisariuszem Londynu był Adam Boryczko


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-11-06 19:00:28 - Najgłośniejszym mordem politycznym w Polsce było zabójstwo dwóch eksponowanych oficerów BiP KG Ak , a jednocześnie osób związanych z podziemnym Stronnictwem Demokratycznym, o wyraźnym lewicowym obliczu. 13 czerwca 1944 r. z rąk grupy Andrzeja Popławskiego "Sudeczki"38 zginęli Jerzy Makowiecki z żoną oraz Ludwik Widerszal. Zbrodnię popełniono z inspiracji do dziś niezidentyfikowanej skrajnie prawicowej grupy, dla której demokratyczny radykalizm Makowieckiego i Widerszala zdawał się iść za daleko, zwłaszcza w momencie zbliżania się Armii Czerwonej do granic kraju. Przez lata odpowiedzialnością za zbrodnię obarczano NSZ , co w świetle zachowanych źródeł i relacji nie jest takie pewne. Można się jedynie domyślać, że bojowcy "Sudeczki" byli raczej nieświadomym narzędziem w ręku ukrytych mocodawców. Ci skryli się za dwoma, działającymi również w dobrej wierze pracownikami kontrwywiadu i Delegatury Rządu, którzy sądzili, że zlecają likwidację konfidentów gestapo. Szokować mogą jednak okoliczności decyzji o likwidacji, a zwłaszcza zlecenie jej grupie "Sudeczki", który już wtedy nie cieszył się najlepszą opinią, co kontrwywiadowi powinno być wiadome. Z morderstwem tym wiąże się sprawa wydania w ręce Niemców innych pracowników BiP: Marcelego Handelsmana oraz Haliny (Heleny) Krahelskiej42. Oboje należeli do Stronnictwa Demokratycznego, grupy silnie infiltrowanej przez komunistów z racji obecności w niej Włodzimierza Lechowicza, agenta sowieckiego wywiadu43.


do p.Pawła M.
2016-11-06 18:46:36 - Akcja likwidacyjna została wykonana przez oddział dywersyjny Andrzeja Popławskiego "Sudeczki". Rzecz w tym, że do tej pory żaden historyk nie odwa- żył się przyznać, że był to oddział specjalny AK. Historycy zwracają uwagę na jego "związki" z szefem kontrwywiadu okręgu warszawskiego AK, Bolesławem Kozubowskim "Mocarzem". Rzecz w tym, że ludzie "Sudeczki" działali jak klasyczne oddziały Kierownictwa Dywersji. Czy likwidacje, odbicia więźniów, akcje ekspropriacyjne byłyby powierzane oddziałowi zaledwie "związanemu" z AK? Należy wątpić. Marszalec słusznie zastanawia się nad tym, dlaczego zamiast złapać "Sudeczkę" żywego i wydobyć z niego informacje na temat zleceniodawców akcji, zlikwidowano go. Pewnie za dużo wiedział. Czy tu chodzi o likwidację Makowieckiego?, czy oddział Leszka Czarnego?


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-11-06 18:20:47 - Panie Pawle w słynnym donosie Jana Melona PPS Sierpc z 1946r wymienił on nazwisko tow.J.Marcinkowski pracownik hipoteki sierpeckiej, czy tu chodzi o Wyboja? Jeśli tak to kim wreszcie był "Wybój" AK-owcem czy tow.PPS-owcem?


ty pawel
2016-11-06 17:53:02 - a kiedy przyjedzie prezydent duda na pogrzeb wyboja ?


pawel marcinkowski
2016-11-06 15:46:58 - Banda Sudeczki przekształcona potem w Grupę Specjalną Kontrwywiadu AK-tak się zaczęło-a skończyło smrodem wokól śmierci członków BIP-u Makowieckiego i widerszala.Sudeczko dostał wtedy "cynk",że wewnątrz Biura Informacji i Propagandy AK jest wroga agentura, wskazano mu Widerszala i Makowieckiego ja ko żydokomunę/lub, i-konfidentów gestapo/-tak czy owak miał ich rozwalić,co też zrobił przy pomocy swych egzekutorów.Dzisiaj wskazuje się róznych rozkazodawców, głównie oficerów AK majacych pogladyprawicowo-nacjonalistyczne, Kozubowskie... i innych.Wtedy Sledztwo wewnetrzne prowadził OddziałII Komendy Głównej AK.-oni rozwalili Sudeczkę.


Dociekliwa
2016-11-05 13:23:12 - Wiem o dwoch publikacjach Tadeusza Swata - "Przed Bogiem i historia" oraz "Straceni w wiezieniu mokotowskim".


Do Dociekliwa
2016-11-05 09:32:32 - Ma pani wielką wiedzę o AK , a nie orientuje się pani czy opublikował ktoś wspomnienia, pomiętniki lub coś podobnego autorstwa samego "Wyboja ". Tyle jest o nim dyskusji i opowiadań , nawet oskarżeń i nic po nim nie pozostało?


Dociekliwa
2016-11-05 00:45:36 - Nie, nie znamy sie.


do poniższego
2016-11-04 15:11:57 - Czy wy państwo się znacie i nakręcacie temat bo podziwiam znajomość tematu.


Dociekliwa
2016-11-04 13:51:24 - Ja rowniez nie mam powodow aby nie wierzyc "Szarudze" i gdyby Pawel Abramski wydal wspomniwnia ojca wszystko byloby w porzadku. Ale on napisal ksiazke "w oparciu", a to juz daje mozliwosc mataczenia. Co do Andrzeja Poplawskiego "Sudeczko" - 5 lipca 1944 roku na rozkaz "Lubicza" zostal zlikwidowany. Powodem byla jego dzialalnosc, bardzo kkontrowersyjna, wywolujaca oburzenie ludnosci.


pawel marcinkowski
2016-11-04 07:37:30 - Poziwiam dociekliwość mojej "znajomej"-wiedziała o ksiązce Abramskiego Pawła-i to już jest coś,ale rodzi się pytanie czy ,tę książkę przeczytała.Ja nie mam powodów ,ażeby nie wierzyć wspomnieniom porucznika Szarugi-w dotychczasowych publikacjach o Wyboju nie ma wzmianki o wydaniu na Niego kary Smierci-już sama taka informacja jest ciekawa-a czy zna dociekliwa historię pana Sudeczko,który mial szajkę liczącą 60 osób, współpracowal z AK.Z Sudeczką współpracowało kilka pionów AK,i to niezależnie od siebie.Komiczne jest chociażby to,że bylco najmniej dwurotnie zaprzysięgany, pierwszy raz przez Kierownictwo Walki Cywilnej,drugi raz przez zastępcę szefa referatu 996KG AK ,czyli kondrwywiadu, Tadeusza Kelusa.


do poniż.
2016-11-03 21:47:01 - Zgadza się, takie jest życie.


Dociekliwa
2016-11-03 13:17:51 - A o jaka odpowiedzialnosc zbiorowa Panu chodzi? Pawel odpowiada za winy Tadeusza czy moze odwrotnie? Ja pisalam o tym, ze osoba, ktora dla osiagniecia korzysci materialnych probuje korumpowac urzednika panstwowego przestaje byc wiarygodna i jest zdolna do naginana faktow oraz ich interpretacji wygodnej dla siebie. No coz, tak juz mam.....


pawel marcinkowski
2016-11-03 08:00:11 - Proszę Panią,dzięki Bogu jeszcze w Polsce nie ma odpowiedzialności zbiorowej-taka była w epoce Józefa wisanonorowicza stalina-chce Pani powrotu tamtych czasów?-przecież syn nie odpowiada za ojca i oborotno-pozdrawiam


Dociekliwa
2016-11-02 21:23:13 - Pawel Abramski pisal te ksiazke w oparciu o wspomnienia ojca Tadeusza, o czym wyraznie informuje we wstepie.


pawel marcinkowski
2016-11-02 12:40:07 - Rozmawiamy o pamiętniku porucznika Szarugi,który tez nazywa się Abramski,tyle tylko,że Tadeusz


Dociekliwa
2016-11-01 19:32:07 - Pawel Abramski, senator z bylego wojewodztwa olsztynskiego zostal nagrany w gabinecie owczesnego burmistrza miasta (Malkowskiego), kiedy to proponowal mu 2 miliony zlotych oraz dwa apartamenty za odrolnienie atrakcyjnej dzialki w miescie. Sad Rejonowy w Olsztynie w lipcu 2005 roku skazal go za to na trzy lata wiezienia oraz kare grzywny, natomiast w 2007 Sad Najwyzszy odrzucil kasacje jako bezzasadna. Takie to sa autorytety, na ktore powoluje sie pan Marcinkowski.


pawel marcinkowski
2016-11-01 09:30:15 - Pan Dumowski to juz zgrana karta-polecam Panu lekturę książki Pawła Abramskiego"W imieniu PolskiegoPaństwa Podziemnego","Z dziejów walk o wolność Polski na Mazowszu Północno-Wschodnim w pamiętnikach"Szarugi"1939-1945 148 publikacjaOTN im.Adama Chęnika Olsztyn 2013-tam o wyroku śmierci wydanym na osobę"Wyboj" przez Jego d-cę kapitana "Joga"-Edwarda Nowaka


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-10-31 18:23:52 - Panie Pawle z całym szacunkiem dla pana, ale jak to się stało,że 15 lat siedział, a pan podaje, że już w 1948 był współpracownikiem. Współpracownik w celi nie przesiaduje tylko pracuje wśród ludzi i donosi do swojego opiekuna....zgadza się? Teraz pan widzi ile jeszcze spraw trzeba....albo nie, wyjaśnić. Pan Dumowski nie jest wyrocznią tego miasta i nic dziwnego, że AK-owiec wyrzucił go ze swojego domu. Trudno taka jest rola dziennikarza politycznego i trzeba słuchać płyt chodnikowych.Czytając sierpeckie dzieła niech pan sprawdza fakty, oczywiście w ramach rozsądku, bo powstawały dla glorii, ale nie bohaterów tam opisywanych tylko sławy autorów publikacji, ot głupie czasy. Jest pan wnukiem jedynego takiego Sierżanta i jest pan zobowiązany do głoszenia prawdy, a nie, że ten i ona napisali to ja powielam. Niech pan znajdzie trochę czasu, uporządkuje myśli i spotka się z p.Dumowskim, aby wydać publikację prawdy, dopóki jest jeszcze prezesem Sierpeckiego Towarzystwa. Obecnie przebywam na wybrzeżu, ale jak zdrowie pozwoli to odwiedzę stary dobry Sierpc, no i oczywiście chętnie pana poznam bliżej, ale teraz niech pan działa w słusznej sprawie.


pawel marcinkowski
2016-10-31 16:12:52 - Proszę Pana-mam listy pisane przez Pana Gumińskiego do mnie osobiście-jedno się zgadza ,ze raz ,czy dwa nocował u Pana Henryka Gutowskiego-pOżniej przyjeżdzając do Sierpca już nie chcial u niego nocować, zatrzymywał się w bloku przy basenie bodajże u państwa Piórkowskich-jak pan dokla dnie przeczyta książkę pana Dumowskiego o AK,to jest tam zanotowane ,że Pan Henryk Gutowski nie chciał mówić o swoich "dokonaniach"-jeszcze raz powtarzam Pan Henryk Gutowski ps.Jan Kita, Konrad/pseudonimy ubeckie/ był w latach 1948 oraz w 1950r tajnym wspólpracownikiem UB był-a Pan jeżeli chce poznać dokumenty potwierdzające moje dowody, powinien się pan ze mną spotkać albo sprawę oddac do sądu-może ma Pan inne dokumenty,to możemy je ze sobą skonfrontować-pozdrawiam


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-10-31 15:28:54 - Pan Gumiński uciekł do strefy brytyjskiej i osiedlił się w Anglii. Do czego w Sierpcu był mu potrzebny adwokat po tylu latach nieobecności. Wpadł do Sierpca w czerwcu 1991r, a wtedy p.Trochimczyk początkował jako adwokat, to panu zależało żeby wygrał czy przegrał swoje sprawy. Dziwnie się składa, że zgodnie z jego pomysłem i życzeniem o nim właśnie napisali wspomnienia "Młodzik","Olgierd","Krawczyk","Ko ło"... w 1992r. w lutym. Panie Pawle jeszcze musi pan dużo szukać, bo o swoim dziadku podejrzewam, że tylko wyrywki pan zna. Pan Gutowski nie był moim wujem, tylko trochę starszym kolegą i wcale go nie bronię bo nie ma powodu jak i pozostałych Wyklętych. Wiedzieli co robią.


pawel marcinkowski
2016-10-31 08:12:37 - Pan Gumiński był zastępcą "Wyboja" w oddziale-zresztą z Londynu przyjechał do mnie 2 razy i wyraził życzenie,abym znalazł dobrego adwokata/zaproponowałem wtedy pana Trochimczyka/ ,bo takich bajek/tak dosłownie się wyraził/-z ust Henryka Gutowskiego dawno nie słyszał-także szanowny panie ,nie ma pan żadnych dokumentów, mija się z prawdą ,broni pan Gutowskiego ,bo to pana wuj,i tyle w tej sprawie.


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-10-30 22:01:43 - Niech pan poczyta wspomnienia dowódcy oddziału "Wyboja" (pana dziadka) p.Gumińskiego Stanisława, a będzie pan wiedział trochę więcej. Już dawno namawiał żyjących kolegów AK do napisania zbiorowego dziennika lub dokumentu o jednobrzmiącej treści, żeby uniknąć w przyszłości przekłamań faktów bo pamięć i nastroje ludzkie są zmienne. Sam pan tego doświadcza będąc potomkiem słynnego sierżanta, ale musi pan jeszcze popracować i opanowywać emocje. Szkoda, że większość twórców powojennej historii tej z lewa i tej z prawa już umarła, bo starzy już by do siebie nie strzelali, ale starszy człowiek zawsze stara się mówić prawdę, bo śmierci się nie boi. Mam nadzieję, że pan jako pasjonat AK we wtorek zapali znicz tam gdzie potrzeba, bo w sprawie dziadka przez rok nie zrobił pan nic, a obiecywał pan powrót "Wyboja" do Sierpca. Niech się pan pospieszy, a żyjący jeszcze kompani przybędą na pogrzeb i pozna pan trochę więcej historii.


pawel marcinkowski
2016-10-30 17:30:50 - jego kolega miał nazwisko-Henryk Jastrzębski ps."Bączek" ,w 1946r odbył się jego proces i zasądzono Mu 10lat więzienia/siedział m.in. w więzieniu w Sztumie- i co nie bez znaczenia mówiłem Mu wujku,także mój przekaz jest z pierwszej ręki/-Henryk Gutowski ps Olgierd wspólnie i w porozumieniu zw/w,oddali kilka strzałów do Podłużnego i niemki-za co Gutowski nie odsiedział .ani jednego dnia-m.in za zdradę tajemnic UB dopiero w 1951r skazano Go na dożywocie razem z kolegą panem Mieczysławem Chojnackim.


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-10-30 17:00:21 - Chyba pan coś pokręcił , owszem były działania w Białostockiem ale miały całkowicie inny cel. Pan Gutowski skazany został na dożywocie, a jego kolega na 10 lat. Po 15 latach wyrok złagodzono, ale zabrali 15 lat, najlepszych wiekowo z jego życia. Panu jest jakoś lekko oceniać działania AK, ale musi pan wiedzieć, że Ci ludzie urodzili się w Polsce i posiadali swoje ideały, bo tak ich kiedyś uczono. Jak widać jest jeszcze pan osobą młodą i postrzega pan losy wojny filmem " Czterej pancerni i pies" .Nie wolno oceniać i wywoływać dyskusji znając jednozdaniowe fakty wyrwane nie wiadomo z czyjegoś życia. Tak postępują tylko Jechowi chcąc dyskutować o Bogu przytaczając dwa wyrazy z Biblii. Jeszcze żyją AK Wyklęci co się do dzisiejszego dnia nie ujawnili, niech pan ich poszuka i porozmawia, zmieni pan swoje oceny.


do P.M.
2016-10-30 16:35:13 - Sąd kapturowy, kaptur " nadzwyczajny sąd w dawnej Rzeczypospolitej. Sądy te były powoływane po ziemiach przez sejmiki kapturowe w czasie bezkrólewia. Po elekcji króla kończyły swą działalność, elekt musiał zaś zatwierdzić wydane przez nie wyroki. W 1946 r jakby nie było była władza, były sądy więc sądy kapturowe nie powinny mieć racji bytu.


do Marcinkowski
2016-10-30 16:31:28 - a czy zdrajcą Rzeczpospolitej może być Niemka lub Ukrainiec?


pawel marcinkowski
2016-10-30 16:10:56 - Analiza prawna wydawanych przez sąd wyroków na zdrajcach Rzeczypospolitej-w książce pt.Sąd kapturowy Bartłomieja Szyprowskiego


do Marcinkowski
2016-10-30 15:41:47 - a jaki sąd wydał wyrok na zastrzelenie Ukraińca i Niemki?jeżeli nie było wyroku to zwykłe morderstwo


do Pawła Marcinkowskiego
2016-10-30 11:58:24 - A kto ich wsypał, nie wie pan?


pawel marcinkowski
2016-10-30 11:09:19 - Józef Walenty Marcinkowski ps"WYBÓJ" rozkazał Gutowskiemu ps.Olgierd i Henrykowi Jastrzębskiemu ps."Bączek"<swojemu pasierbowi> zastrzelenie ukraińca Podłużnego i niemki,jego kochanicy, którzy w czasie okupacji wysługiwali się niemcom-obaj pojechali na Mazury,lecz wyroku z nieznanych powodów nie wykonano-wrócili, dostali baty za niewykonanie rozkazu-i za drugim razem wspólnie oddali kilka strzałów zabijając obydwoje.Bączek w 1946r za ten czyn dostał 10 lat więzienia/SZTUM/-Gutowski podpisał współpracę z UB-i wywinął się od kary-ot i caLa prawda o "wielkim bohaterze AK" Henryku Gutowskim.


Obraz w gal.fot.
2016-10-29 10:09:56 - Z tego co wiem od babci to Abraham Neuman mieszkał w kamienicy przy Jatkach. Ulicę, którą uwiecznił na obrazie to ul.Żabia widoczna na fotogafii w dolnym lewym rogu. Była to główna ulica prowadząca na targ, jak również do posesji artysty. Ulica o klimacie dawnej żydowskiej zabudowy, o specyficznym uroku. Jak można zauważyć jeszcze do dziś wiele się tutaj nie zmieniło, jeśli tak to na gorsze.


Antoni 1966
2016-10-27 21:39:22 - Mam pytanie do historyków sierpeckich. Byłem w CKiSz na wystawie zdjęcia starego Sierpca. Piękne miasto każdy przyzna, ale dlaczego na ulicach nie było żadnych znaków drogowych oprócz kierunku czyli drogowskazów? Przecież na ulicach był normalny ruch, więc jak się poruszano wozami, dorożkami, rowerami, samochodami lub ruch pieszy, bez obrażeń i wypadków.


Do poniż .
2016-10-25 14:22:19 - Ale wyrok wykonano.


pawel marcinkowski
2016-10-24 16:34:42 - Na dziadka wyrok śmierci wydał jego dowódca kpt.Jog,ale póżniej sprawa się wyjaśniła


pawel marcinkowski
2016-10-24 16:32:45 - Oczywiście Wybój,a rodowód tego pseudonimu być może wynika z trudnego życia Dziadka-wszystkie encyklopedie żle podają miejscowość jego urodzenia- Mokówek,a nie Mokowo


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-10-23 15:32:36 - Panie Pawle od jakiegoś czasu dyskutuje pan na tematy historyczne AK Żołnierze Wyklęci. Ja osobiście czytam to z wielkim zainteresowaniem, ale mam do pana małą uwagę. Otóż, jeśli jest mowa o pańskim dziadku jedni piszą Wbój, inni Wyboj. Odmiana tego słowa jest identyczna Wyboja, może pan sprostuje pisownie i pochodzenie pseudonimu pańskiego bohaterskiego dziadka.


pawel marcinkowski
2016-10-18 13:53:17 - ok


do p. Marcinkowskiego
2016-10-18 13:36:16 - Dziękuję.


pawel marcinkowski
2016-10-18 08:02:02 - Grób ma napis,cytuję kochanemu synowi kochająca matka-grób w pobliżu kaplicy na starym cmentarzu się znajduje


do p. Marcinkowskiego
2016-10-17 22:27:24 - Dziękuję bardzo. Nie wiem jak jest teraz, ale grób był tzw.bezimienny, czy coś się zmieniło? Będę na święto Wszystkich Świętych i nie pamiętam lokalizacji. Cmentarz parafialny znam jakby pan mógł nadać kierunek.Dzięki.


pawel marcinkowski
2016-10-17 20:12:50 - Tak-Tadeusz Wojciechowski był Wyboja bratem ciotecznym-podjąłem starania,ażeby odrestaurować Jego grób


do p. Marcinkowskiego
2016-10-17 17:18:23 - Czy pana dziadek znał się z Tadeuszem Wojciechowskim?


do Pawła Marcinkowskiego
2016-10-17 15:41:42 - Pod zaborami ze zdrajcami walczył Mochnacki, a po 1945 r oddział Wyboja. Zdrajcy nie ważne jakiej rasy musięli ponieść karę.


pawel marcinkowski
2016-10-17 13:50:04 - Żydzi witali rosyjskie wojsko,bijąc w bębny,grając na trąbkach i kotłach.Również w Powstaniu Listopadowym "okazywali więcej usług armii rosyjskiej niż armii polskiej". Maurycy Mochnacki szczerze przyznał'szpiegostwo zrodziło z naszej strony reakcję: wieszaliśmy, musieliśmy wieszać,Żydów.


odp do poniż.
2016-10-17 12:45:23 - Na takie pytania odpowiedź możesz znaleźć tylko w dziale kadr tych GS-ów, w polityce wróg to wróg i wójt czy inny polityk nie koniecznie musiał zginąć z rąk AK bo tzw.swoi też mięli porachunki o stołeczki.


do poniżej
2016-10-17 11:26:03 - Gdzie znajdę listę osób zamordowanych przez tzw.żołnierzy przeklętych ? Chodzi mi o zastrzelone sprzedawczynie z GSu, sołtysów, wójtów i podobnych ? Ludzi,którzy chcieli żyć,pracować a znaleźli się na linii konfliktu politycznego ?


do Marcinkowskiego
2016-10-16 19:59:31 - to nie jest pana prywatne forum, proszę sobie utworzyć bloga i dać spokój z tymi swoimi wpisami, będzie pan mógł wypisywać swoje opowieści a tak gdzie się zajrzy to Marcinkowski


Dociekliwa
2016-10-16 19:52:53 - Paszkwil? Jedynie domniemanie. Jednak sadzac z reakcji - cos musi byc na rzeczy.....


pawel marcinkowski
2016-10-16 18:12:48 - za taki paszkwil-od Wyboja 50 wlepnych


Dociekliwa
2016-10-16 17:53:34 - Chyba czegos nie rozumiem.... Chodzilo mi o dzialalnosc antyzydowska, z ktorego to zarzutu Jozef Marcinkowski nie zostal oczyszczony. Jezeli wiec ponizszy wpis ma byc odpowiedzia na moja sugestie to by znaczylo, ze jest jeszcze inna niechlubna karta w historii Wyboja. Hm....


pawel marcinkowski
2016-10-16 08:58:33 - według relacji pana Chojnackiego ps.Młodzik-Cacko-Stryjewski okrążony przez UB powinien strzelić sobie w głowę-jak zrobiło to wielu AK-owców-wiedział, że i tak dostanie karę śmierci-nie pojmany wydał w śledztwie kolegów i koleżanki


Dociekliwa
2016-10-16 01:08:00 - A mnie sie wydaje, ze "dociekliwy Marcinkowski" sprzatanie powinien zaczac od wlasnego podworka i dociec, jak to bylo z nie do konca jasna przeszloscia Wyboja.


do Pawła Marcinkowskiego
2016-10-15 20:25:51 - Panie Pawle, trochę się pan miga, ale trudno. Czy pan wierzy IPN, czy jest Pan pewien, że tam wszystko to prawda?Przecież specjalnie fałszowano dokumenty i podkładano tam gdzie trzeba. Mnie chodzi, aby pan podzielił się z czytelnikami wydarzeniami nawet nie do końca sprawdzonymi, ale o naszych bohaterach z naszych terenów.Nie zadawał pan sobie pytania ilu Wyklętych nigdy się nie ujawniło, a mieszkało do śmierci przez siatkę lub ścianę, ot zwykli sąsiedzi. Takimi sprawami powinien się pan zająć bo w tym temacie jest pan pasjonatem. Z panem Gutowskim i Stryjewskim nie jest do końca jak pan opisuje i dlatego trzeba, dopóki jeszcze są świadkowie i pewne sprawy trzeba wyjaśnić omijając IPN. Musi pan pamiętać, że to byli żołnierze, a tam decyduje dowódca rozkazem i czasami jedni ponoszą śmierć, aby inni mogli żyć i nie jest to zdradą, dlatego nie wszyscy mogą być wojskowymi patriotami.


pawel marcinkowski
2016-10-15 19:33:54 - muszę panu jedną rzecz wytłumaczyć-ponieważ w IPN-ie istnieje zbiór zastrzeżony-osoba -zazgłaszająca się po zaświadczenie, że była w AK takie dostanie,ale dociekliwy Marcinkowski zapytał ,ale w jakim charakterze, może to był agent już nie dostanie odpowiedzi


do Pawła Marcinkowskiego
2016-10-15 18:39:11 - Oj panie Pawle, ocenia pan jednymi oczami, a to za mało. Trzeba rozliczyć tamte czasy i dopiero wystawiać ocenę uczestnikom. Zdrajcami mogą być i bierni ludzie którzy przyjęli nową okupację jak karierę. Przecież pan wie, że inteligencję wojskową wybito w Katyniu i dalej w podobnych obiektach, a pozostali walczyli dokąd mogli. To społeczeństwo jest winne, niech pan przeczyta ostatni wpis na blogu pana Dumowskiego tam jest wyłumaczone, tylko niech pan przeczyta do końca. Ten pan będzie wydawał publikacje o wydarzeniach na wzgórzu klasztornym tam gdzie jest tablica Wyklętych mógłby pan wspomóc treść swoimi opowieściami, bo jest do tego stosowna godna okazja.


pawel marcinkowski
2016-10-15 15:31:15 - jestem weteranem wiedzy-z każdym mogę porozmawiać na każdy temat-nie mogę pisać o historii,gdyż oceny postaci się zmieniają-np.donosiciel i współpracownik UB Henryk Gutowski dla wielu jest bohaterem/wszyscy radni w Sierpcu głosowali, ażeby nie odbierac mu tytułu zasłużony mieszkaniec Sierpca-nawet Grzesiu Radomski uprawia radosną twórczość i wybiela Gutowskiego, dla pana Pawłowicza z IPN to bohater,albo ten skurwysyn Cacko-stryjewski wszyscy pieją nad nim bo miał 38 wyroków śmierci-a,że wydał swoich kolegów i koleżanki, którzy ponieśli śmierć nikt jakoś się nie zająknie


Do poniż
2016-10-15 14:16:25 - Tacy ludzie tworzą historię, a słynny Lecho to kim był. Świetnie ujęta charakterystyka p.Pawła, a dlaczego ma nie zacząć coś robić poważnie. Do wszystkiego się dorasta i uczy przez całe życie, może to ten czas dla tego pana. Ja jestem "za".


do niżej
2016-10-15 12:55:22 - Pan Paweł to jest wyjątkowy leń, który pod nadętą fasada wiedzy udaje intelektualistę. Nie rozumiem czemu ludzie jeszcze z nim dyskutuja?! Nie zhańbiony pracą, na zasiłkach, roszczeniowiec, awanturnik. Ot i caly wasz "pan Paweł"


do p.Pawła Marcinkowskiego
2016-10-15 12:26:04 - Panie Pawle pan to powinien coś napisać i wydać w formie książki, bo posiada pan bank wiadomości, ale to wszystko trzeba jakoś ułożyć w pewną całość. Pana przemyślenia są troszkę inne i to właśnie może zaciekawić czytelnika, a jesienne wieczory dają dużo wolnego czasu, który można pożytecznie wykorzystać.


pawel marcinkowski
2016-10-15 09:44:24 - Nie chce mi sie


do ponizej
2016-10-15 01:34:46 - (...) prawda sadowa ZAWSZE bedzie sie roznila od prawdy historycznej (...). Czy szanowny pan Marcinkowski zechcialby rozwinac te niiezwykle nowatorska mysl?


pawel marcinkowski
2016-10-14 17:44:40 - nie o poprawność językową tutaj chodzi-prawda sądowa zawsze będzie się różniła od prawdy historycznej i to chciałem dać szanownemu koledze pod rozwagę


Słuchacz radia
2016-10-12 10:22:17 - W radio pr. III była audycja o tamtych czasach i rzeczywiście odtwarzane były wyroki z archiwalnych taśm sądowych, gdzie sędziowie odczytywali wyroki, ale nie mylmy, to nie były przesłuchania więźniów.


do Pawel Marcinkowski
2016-10-12 04:29:13 - Poniewaz pan Marcinkowski pono byl studentem polonistyki UW powinien wiedziec, ze napisane przez niego zdanie " niezlomni biciem przyznawali sie" ma taki sam sens, jakby niezlomni przyznawali sie chodzeniem, albo moze zmywaniem, a moze piciem....Mozna napisac, ze niezlomnych biciem zmuszano do przyznania sie. Czyz nie brzmi lepiej?


do poniżej
2016-10-06 22:40:46 - Największym wrogiem "Wyboja" jest jego potomek. I on o tym doskonale wie. Są jednak na tym świecie ludzie, którzy nigdy i niczego ze swojego życia nie zrozumieją.


do ponizej
2016-10-06 14:39:23 - Nie slyszalam rowniez. aby dobrowolnie oskarzyl sie jakikolwiek przestepca (pomijajac nieliczne przypadki zbrodni popelnionej np. w afekcie). Ligika myslenia pana Marcinkowskiego zwala z nog!!!


pawel marcinkowski
2016-10-06 08:08:00 - jezeli już to oryginalne-ale dziękuję za wiadomość-wszystkie te wyroki to była manipulacja-NIEZŁOMNI biciem przyznawali się ,nie słyszałem o dobrowolnym oskarżaniu siebie


do Pawła Marcinkowskiego
2016-10-05 15:42:57 - "Niepokorni, Wyklęci" w programie III radia 15:05 były przytaczane orginalne wyroki odczytywane przez ówczesnych sędziów. Były nazwiska naszych Sierpczaków. Audycja była nadana dziś i znaczy to, że są nagrania z tych bandyckich rozpraw.


do poniż.
2016-09-30 10:42:09 - Drodzy sędziowie, pamiętajcie, czy to był Polak czy Ruski, albo Niemiec, a nawet Żyd to każdy zdrajca musiał być ukarany. Tu była Polska, a zaczęto budować coś innego i dlatego tak to było. W dzisiejszych czasach byłoby to samo.


do P. Marcinkowski
2016-09-30 06:09:28 - Tu nikt nie oskarża tylko takie informacje można znaleźć w Wikipedii "W roku 2007 został oczyszczony z zarzutu "wrogiej działalności wymierzonej w państwo polskie po roku 1944". Jednak wyrok skazujący Marcinkowskiego za działalność antyżydowską nie został anulowany."


pawel marcinkowski
2016-09-29 17:10:46 - Jeżeli mają Państwo uwagi,ciekawe spostrzeżenia proszę do mnie zadzwonić na numer 515541022-z wyrazami szacunku PAWEŁ MARCINKOWSKI


pawel marcinkowski
2016-09-29 16:59:02 - A co do wyroków-należy je unieważnić, gdyż w społeczeństwach totalitarnych, liczy się oskarżenie,a nie dowód-także proszę bezczelnie nie oskarżać dziadka -wszak sam już się nie obroni,bo nie żyje.


pawel marcinkowski
2016-09-29 16:53:27 - do poniżej-to nie jest dobry argument, przecież istnieje w WARSZAWIE ulica ROTMISTRZA PILECKIEGO- a ciała dotychczas nie odnaleziono.


do poniżej
2016-09-27 21:02:26 - Zgoda, ale dlaczego czepiacie się w koło p.Marcinkowskiego "Wyboja". Najpierw sprowadźcie szczątki do Sierpca i pochowajcie z godnością, a dopiero nazywajcie ulice czy ronda.


do ps.Rondo
2016-09-26 23:51:17 - to już wybitnych Polaków nie mamy? to że Żydzi ginęli w czasie wojny każdy wie, ale to nie znaczy że czymś się zasłużyli, aby przypominać ich w nazwie ronda


do ps. Rondo
2016-09-26 21:56:44 - Drogi czytelniku, wyłapujesz z kontekstu jakieś fakty, których nie rozumiesz i chcesz zaistnieć bo coś tam o Żydach napisałeś. Nie znasz historii przedwojennej, ani okupacji sowieckiej, więc nazwisko Marcinkowski zostaw w spokoju. Koło twojego ronda ginęło w Jeziórkach w czasie budowy masę Żydów, może w nazwie tego ronda przypomniałbyś tych Źydów bo byli mieszkańcami twojego miasta. Przez to skrzyżowanie szli na ostatnią swoją "podróż" to mógłbyś pamiętać i złożyć odpowiedni wniosek do Urzędu Miasta, a nie zajmować się p.Marcinkowskim.


Rondo
2016-09-25 17:10:03 - im. generał Elżbiety Zawackiej


Rondo
2016-09-25 16:09:51 - J.W. Marcinkowski - wyrok skazujący Marcinkowskiego za działalność antyżydowską nie został anulowany, więc nie wiem czy to dobra propozycja


boskość
2016-09-25 16:04:15 - matka boska znaczy matka boga a nie że matka jest boska


pawel marcinkowski
2016-09-25 08:22:15 - rondo im.Józefa Walentego Marcinkowskiego, armi ludowej Stanisława Sękowskiego-dwóch wybitnych sierpczan, żołnierzy niezłomnych o których książki piszą


Do boskość
2016-09-24 21:59:58 - "O matko boska, królowo Polski, o pani nasza, częstochowska" tak śpiewano Maryi. Matka Boża czy Matka Boska to to samo znaczy. Bozia i Pan Bóg inne wyrazy, a to samo znaczą.


do Pielgrzym
2016-09-15 20:14:30 - Musi się znaleźć ktoś kto się poświęci dla wzgórza i ogłosi, że ukazała się Matka Boska. Tak jak dawno temu Andrzejowi, chociaż jest doba komputerów ludzie masowo ruszą na wzgórze. Pamiętacie co było na ulicy Tysiąclecia na szybie? Ludzie prawie oszaleli, tego właśnie im potrzeba. W ten sposób tylko odnowimy kult cudownej figury.


Odsłonięcie tablicy
2016-09-10 19:11:52 - ku czci gen. Elżbiety Zawackiej, "cichociemnej", odbyło się w sierpeckim Liceum Ogólnokształcącym im. mjra Henryka Sucharskiego dzisiaj o godz. 12. Gratulacje dla pomysłodawców oraz społeczności szkolnej za tak miłą ,udaną i patriotyczną uroczystość.


kamilsierpc
2016-08-02 09:15:45 - syrena była, słyszałem ją jak byłem w okolicy cmentarza parafialnego, wyła co prawda, ale bardzo krótko, jakieś 20 sekund


alibaba
2016-08-01 18:30:24 - i to jest wspaniałe chwila ciszy i zadumy tak jak zrobił to papiez franciszek


Emil Strusinski
2016-05-30 16:35:26 - hmm odnosze sie do osoby piszacego o por Stanislawie Sekowskim,po aresztowaniu w 1945 ,wyszedl w 1947,na skutek interwencji znanego adwokata/w moim archiwum sa zdjecia z dedykacja z 1947r ,te samo zdjecie widnieje na jego odnowionym nagrobku/,co do daty smierci to tez chce poprawic blad ,w moim archiwum jest nekrolog z Kuriera Polskiego z 13 stycznia 1960 r nr 10 ,dzien sie zgadza rok nie pozdrawiam


Emil Strusinski
2016-05-30 16:15:48 - Witam i pozdrawiam wszystkich Sierpczan, nawet tego niemilego pana z archiwum ,poszukuje kontaktu z rodzina Stefana Kulasinskiego por rez .art, zamordowanego w Starobielsk dziekuje i pozdrawiam


zuzol
2016-05-16 12:40:37 - Występ w muszli zamontować scenę w parku sportmenki


Muza
2016-05-15 16:12:29 - To przecież można zamontować scenę na wyspie i słuchać koncertów wokół Jeziórek.


Tico
2016-05-15 11:47:31 - Występ na muszli otoczenie zmienić warunki


Muszla
2016-05-14 18:48:31 - Dajcie spokój z tą muszlą w małpiaku, trzeba byłoby monitorować to całodobowo, albo ze dwa radiowozy postawić, żeby był porządek. Zapomnieliście jak wyglądało otoczenie, trzeba było uważać, żeby nie wdepnąć. Jak w tych warunkach ktoś miał tam występować!!


do ulice
2016-05-04 08:09:52 - A pisz Ty ze zrozumieniem, co to niby jest "znacząć zabytek? Napisz jeszcze raz o co Ci chodzi.


ulice
2016-04-24 16:32:53 - Oczywiście,źe ulica Wawrzyńca to jest znacżąć zabytek i to zaniedbany.Pamiętajmy jednak teź o równoległej do niej ulicy Marii Konopnickiej!


Co jest grane!
2016-04-20 19:32:57 - Sierpeccy historycy-pasjonaci podnieśli alarm o ratowanie zabytków w dzielnicy Stare Miasto, dewastacji zaprzestano, tylko dlaczego ginie ulica Św.Wawrzyńca? Historycznie najwartościowsza w całym mieście.


do Pawła Marcinkowskiego
2016-03-05 23:57:08 - Stanisław Sękowski został aresztowany w czerwcu 45r i skazany na 10 lat więzienia, zwolniony został po amnestii 47r.Ponownie aresztowany 50r.7 listopada. Od stycznia 56r przebywał w szpitalu więziennym we Wrocławiu.Następnie w szpitalu dla umysłowo chorych w Drewnicy. Zmarł 11 stycznia 1961r.w Sierpcu.


do p.Pawła M.
2016-02-29 20:34:32 - Czy będzie pan na pochodzie w Sierpcu 01-03-2016?


Pawełek
2016-02-26 23:28:10 - Ciekawie piszesz, ale już przesyt tego. Daj sobie trochę na luz. Na początku Cię lubili, potem już ledwo czytali, a teraz już wszędzie się wciskasz. Było fajnie, po cholerę to zmienić chcesz?


pawel marcinkowski
2016-02-26 10:30:39 - do wnuczka-wyklęci wchodzili do stodoły niezauważeni przez gospodarzy, często nocą,żeby nie narażać gospodarzy.pytanie dlaczego Twój dziadek nie podjął walki o POLSKĘ


do poniż.
2016-02-22 21:07:32 - Wnuczku, jak możesz szukać prawdy z zakłamanego świata.


wnuczek
2016-02-21 15:32:18 - a ja chciałbym się dowiedzieć przez, którego "wyklętego" mój dziadek siedział 4 lata w więzieniu, za to, że ten przystawił mu karabin do głowy i kazał się z bandą przenocować. Dziadek był zwykłym rolnikiem i nie angażował się w politykę


do nizej
2016-02-12 16:37:56 - Historyk bada na podstawie faktow historycznych.Wcale nie musi byc rowniesnikiem wydarzen historycznych.W sejmie dyskutowali o Mieszku A KTOREN POSEL JEST JEGO ROWNIESNIKIEM


pawel marcinkowski
2016-02-12 16:24:40 - Historyk ipn pan Pawlowicz też się myli-powołałem go na świadka do sądu w Warszawie-sędzia Go zbyla ppytając ile ma pan lat /pawłowicz uradzil się w 1963r/-pan może być tylkoo biegly -za mlody pan jest na świadka


pawel marcinkowski
2016-02-12 12:19:28 - Teren na którym działal Wybój miał niemiecką klauzulę Jude-rein, czyli czyste od żydów


cd. dalszy w sprawie Wyboja
2016-02-11 19:45:58 - Tam jest jeszcze wiele innych tego typu smaczków, ale posłużę się refleksją Dumowskiego, z którą akurat w pełni się zgadzam: "Moje pokolenie i pokolenie następne powinno poznać i musi się zmierzyć z całą spuścizną po tamtym pokoleniu, z prawdą o tamtym czasie, bez koloryzowania"


cd. cytatów z książki
2016-02-11 19:43:57 - A oto opisane w książce "patriotyczne" działania WYboja: latem 1941 osk.Marcinkowski w sposób skrytobójczy zastrzelił na terenie wsi Czubajowizna 2 mężczyzn o nieustalonych nazwiskach - narod. żydowskiej; latem 1943 r. na terenie m. Okuniew wraz z Gutowskim i innymi dokonał zabójstwa dwóch osób narod. żydowskiej; latem 1943 na terenie wsi Laskowizna działając z Gutowskim i innymi osobiście zastrzelił 2 osoby narod żydowskiej - mężczyznę i kobietę; w okresie żniw na terenie wsi Grabie Nowe zastrzelił osobiście 5 osób narodo. Żydowskiej; we wsi Duczki brał udział wraz z Gutowskim i innymi w zabójstwie mężczyzny o narod. żydowskiej, który ukrywał się przed Niemcami; wiosną 1944 koło wsi Nadbiel Marcinkowski wydał rozkaz wybicia 16-osob. oddziału dezerterwó z wojska niemieckiego itd.itp. CZY TO MOŻNA NAZWAĆ PATRIOTYZME­M???


Marcinkowski Wybój patriota &#8211; jak to łatwo powiedzieć
2016-02-11 19:35:43 - W związku z całą dyskusją na temat Wyboja sięgam po książkę wydaną w 2014 r. w Sierpcu, autorstwa M. Chojnackiego, zatytułowaną "Losy Oddziału Specjalnego Ogniomistrza Wyboja". Najciekawszy z całej publikacji jest jej ostatni rozdział autorstwa Dumowskiego Z. napisany na podstawie akt IPNu" trzeźwe spojrzenie na działalność owego Marcinkowskiego " tu na forum nazywanego patriotą przez jego wnuka Pawła. No cóż&#8230; cytat: "Na podstawie wyników przeprowadzonego śledztwa [&#8230;]ustalono, że osk. MARCINKOWSKI Józef [&#8230;] otrzymał rozkaz zorganizowania drużyny specjalnej, która miała rzekomo zająć się aktami dywersji skierowanej przeciwko okupantowi, a w rzeczywistości jednak " jak wykazała działalność oskarżonych " dopuściła się szeregu mordów na osobach narodowości żydowskiej[..]. Charakterystycznym są perfidia i cynizm z jakimi ci panowie-patrioci uganiali się za obywatelami polskimi pochodzenia żydowskiego, mordując ich bezlitośnie i nie zważając na tragiczną sytuację życiową w jakiej znaleźli się ci ludzie[&#8230;]


pawel marcinkowski
2016-02-11 10:32:12 - W latach międzywojennych w Sierpcu działał Ruch Narodowy tworzony przezSTRONNICTWO NARODOWE z rejentem WACŁawem Gurbskim.Działacze narodowi wydawali pisemko "Awangarda", dominowali w organizacjach katolickich, takich jak Stowarzyszenie Polskiej Mlodzieży Męskiej.Narodowcy agitowali i próbowali angażować młodzież w dzialalność Obozu wielkiej Polski.


do ponizej
2016-02-11 09:48:57 - Zgadzam sie z tym wyjasnieniem ale podejrzewa ,ze dla wielu jest za trudny do zrozumienia.Pozdrawiam.


Patriota
2016-02-11 08:50:16 - Nie tworzę nowej definicji ale według mnie patriota to człowiek ustabilizowany, wykonujący określoną pracę, bo od tego zależy byt indywidualny i państwowy, w miarę życzliwy dla otoczenia, reprezentujący sobą dobre wartości i choćby elementarną kulturę.O jakich sierpeckich patriotów chodzi niżej?


styczrń
2016-02-11 07:05:37 - jeżeli nadal będziesz pluł na Wyboja to sprawa znajdzie się w sądzie


Wyklęci
2016-02-11 00:08:08 - Problemem w rehabilitacji Józefa Marcinkowskiego, pseudonim: "Wybój", "Łysy", "Stary" może być nie do końca wyjaśniona i jasna sprawa zabicia przez niego podczas II Wojny Światowej Żydów i rodzin żydowskich, w tym zabicia małych dzieci.


S.T.
2016-02-10 17:38:40 - No nareszcie się ktoś wziął za remont domu przy ul.Okrzei-Pilika. Jednak urzędnicy czuwają.


Kierowca
2016-02-03 17:26:04 - Po tym moście odbywa się ruch kołowy i w pierwszej kolejności powinna być informacja o nośności w tonach i przez jaką rzekę most prowadzi.Tych drobnych liter to nawet pieszy nie przeczyta bo za wysoko.


Do Kornika
2016-01-28 20:27:10 - Myślę, że pan Prezes Towarzystwa świetnie wytłumaczył sprawę sierpeckiej cerkwi. Porównując sąsiedni pułk rosyjski w Rypinie udowodnił, że tak jak w Rypinie tak i w Sierpcu były cerkwie tymczasowe pułkowe. Pułkowa czyli znajdowała się na terenie koszar niedostępna dla ludności cywilnej. Nie koniecznie musiała być to oddzielna budowla bo wojska na ten cel mogło zagospodarować pomieszczenie w budynku koszar. Koszary były drewniane i cerkiew była drewniana i wszystko się zgadza. Tak jak w Rypinie, tak i w Sierpcu przybywało ludności rosyjskiej i pobudowano dla nich cerkwie murowane z pod ręki tego samego projektanta, nawet podobne do siebie, ale już z dala od koszar. W Rypinie i Sierpcu zlikwidowano koszary, a cerkwie murowane już nikomu nie potrzebne rozebrano i teren po nich w podobny sposób zagospodarowano.W Rypinie po cerkwi stoi budynek Banku PKO, a w Sierpcu Bank PKO znajduje się tuż obok, jak widać na podstawie historii Rypina można pisać historię Sierpca bo to też miasto czterech narodów. Takie bajki można pisać o każdym małym mieście z tam tego okresu bo obyczaje, wygląd czy majątek były podobne i dziś tylko dociekliwość prawdziwego historyka doprowadzi nas do prawdy o naszych chcianych i niechcianych sąsiadach.


Wlazł
2016-01-18 21:42:19 - Zdzisław w psią kupę. Zwraca sobą uwagę, ale nie budzi zachwytu. I to jest ta różnica pomiędzy historykiem a histerykiem.


Młody cztelnik
2016-01-18 17:12:28 - Dziadek (83lat) powiedział, że za PZPR to tzw.cenzor takiego czegoś nie dopuściłby do druku.


książka
2016-01-18 10:59:34 - Teraz DUmowski to powinien poprzepraszać wszystkich autorów bo przez niego i oni stracili na wiarygodności. I czy warto było panie prezesie????


ale
2016-01-18 10:42:58 - Ale łatke niewiarygodnego bajkopisarza Dumowsi sam sobie przypiął i w pewnym sensie pociągnął za sobą wszystkich autorów tej publikacji. Na starość Dumowski chce udowadniac, że ziemia jest płaska no bo przeciez NIKT z nas nigdy nie widział jej z kosmosu, że jest faktycznie okragła. Szalenstwo.


Książka
2016-01-17 19:48:22 - Sponiewierałeś. Pan książkę a co za tym idzie i jej wszystkich autorów.To niedopuszczalne.Pana rozum zawiodł.I jeszce chce Pan kasować za to forsę.Zdrada wstyd hanba


Przeczytałem
2016-01-16 15:07:32 - wpis na blogu "Stary Sierpc" p. T. Kowalskiego i muszę przyznać, że jestem zszokowany..... Niestety, pan Zdzisław ma trudny " charakter". On jest nieomylny i potrafi być niegrzeczny, jeśli ktoś ma inne zdanie..... . Jednak aby naginać fakty i prawdę historyczną pod kątem jakiegoś postępowania sądowego, to jest typowe dla słusznie minionej epoki.... .


Ob.serwator
2016-01-16 10:57:28 - Ja to myślę, że p.Dumowskiemu coś sie w głowie pomieszało. A może po prostu szuka sensacji i szumu wokół własnej osoby - "nieważnie jak mówią-byle mówili". Teraz wszyscy polecą i kupią książkę, a kasę zgarnie TowarzystwoPZS. Niezłe posunięcie. Chytry plan (inaczej tego nie umiem wytłumaczyć).


Do ZD
2016-01-16 00:07:13 - Panie Zdzisławie pomylił pan tematy. Niech pan cofnie wydanie bo straci pan wiarygodność.


do do poniż.
2016-01-15 22:31:18 - O, przykład Zdzisia. Bez dalszego komentarza...


do poniż.
2016-01-02 08:49:46 - Niechęć urzędnicza = brak kompetencji i znajomości problemu. Dziwne to, bo prywatnie wielkie TAK !!!!!, a z za biurka NIEMIEC.


Szperacz
2016-01-01 11:14:55 - Bez dobrej woli urzędników nic się nie załatwi i nie zrobi. Nie daj Boże trafić jeszcze na niechętnego urzędasa, albo wręcz blokującego jakąś inicjatywę, to wtedy można jedynie głową bić w mur. Takie jest to państwo i taka władza.


Kornik
2015-12-30 21:39:59 - Wiec nie pozostaje nic innego jak samemu wziasc sie za ratowanie starowki czyli oblicza i wizerunku starego miasta. zawiazac stowarzyszenie sierpczan ktorzy jeszcze pamietaja kto tu mieszkal. Nie wstydzmy sie drewnianych domow... gdyz przed wojna nie wszyscy je posiadali !! Takie bylo Mazowsze!


do Kornika
2015-12-30 21:25:25 - Panie Korniku... niestety... to jest właśnie Sierpc! Wiele osób nie jest pogodzonych z tym, co dzieje się ze starówką, że odchodzi w niebyt, nikt nie ma na nią pomysłów. Odwagą wykazał się pan Tomasz Kowalski - wielki znawca dziejów Sierpca, który kocha każdy jego kąt (stanał w obronie kilku obiektów). Niestety.... chyba tym samym przekreślił sobie u włodarzy szansę na objęcie wakatu w Pracowni Dziejów - bo kto jak nie on?!?!?! Taki dorobek, taka strona w internecie, tyle publikacji? I co ? I nic!!!! Takich u nas się nie lubi! Nie docenia tego ile swoją wiedzą mogliby dobrego wnieść dla tego miasta. Przykre, ale prawdziwe...


Kornik
2015-12-30 20:52:36 - Brak dyskusji, brak refleksji, brak pomyslow, brak inwencji na temat zachowania wizerunku miasta dla przyszlych pokolen. Sierpc milczy.. Czy tak malo pozostalo juz rdzennych sierpczan w Sierpcu???


do Kornika
2015-12-14 14:21:29 - Panie Korniku te stare domy to naprawdę problem. Wyremontowanie takiego domu to pochłonie ogromne sumy, a i tak nikt w takim domu zamieszkać nie zechce. Inne ulice i dzielnice mają to samo nieszczęście. Ul.11-Listopada, Reymonta, Żwirki i Wigury cały "Dół" aż do klasztoru to jest dopiero problem.Jadąc samochodem przez miasto skupiamy się to co przed nami, a prawdy nie widać. Sierpeckie dzielnice najlepiej zwiedzać pieszo i wtedy człowiekowi płakać się chce jak patrzy na te opuszczone stare domostwa nie koniecznie pożydowskie i jak samowolnie rozgrabiają samozwańczy "fachowcy" w czasie nocy. Wiadomo dużo młodych ludzi wyjechało w latach Gierkowskich do przemysłowych dzielnic Polski i tam pozostali, a w Sierpcu pozostali rodzice. Minęło ponad trzydzieści lat ludzie w średnim wieku stali się starcami, dzieci wiadomo mają już swój Sierpc gdzie indziej i tak opustoszały piękne dzielnice naszego miasta. Co dalej z tym robić? Działki po tych starych budynkach są w większości małe, nie zachęcają do inwestycji bo i teren nieatrakcyjny. Ludzie umierają, Sierpienica płynie dalej, zmieniają się Radni, a problem się powiększa.


Kornik
2015-12-10 21:29:04 - Wielkie slowa uznania dla Pana Tomasza za jego dzialania na rzecz ratowania sierpeckiej starowki. Budynek pozostanie, teraz nalezy zmusic decydentow do aktywnosci aby znow nie czekano latami az sam sie przewali. Jak wczesniej pisalem domy drewniane mozna remontowac bez konca i wymieniac cale elementy budynku bez naruszania konstrukcji. Potwierdza to ekspertyza. Tylko sierpeckim fachowcom beton zablokowal szare komorki i nie bardzo rozumieli jak mozna cos takiego remontowac. Ale pewnie pryncypal kazal rozebrac a plac sprzedamy....To tylko Sierpc wioskowo buraczany.. Kosmider zastal Sierpc drewniany a o malo co pozostawil by rozebrany. Nie udalo sie PS ale patrzac na ten budynek i jego stan tech. zastanawiam sie dlaczego go jeszcze do dzis nie spalono tak jak mlyn przy plockiej? Mlyn byl przeciez murowany a splonal tak doszczetnie jakby byl drewniany... Czyzby lokalizacja nie byla najlepsza na budowe Lidla ? Zastanawiajace


do autora blogu TK Stary Sierpc
2015-12-04 18:36:15 - Jak miło znów "pana" czytać (tak trochę gwarowo), ale problem pozostał. Jedna bitwa wygrana, ale już zaczynają opuszczać kolejni lokatorzy i co za tym idzie dewastować następny duży budynek przy dawnej Okrzei obecnie Jaśka Pilika tam gdzie kiedyś był fryzjer śp.Edzio. Te puste place straszą, a na ul.Benedyktyńskiej ......?Najciekawsze to to, że Burmistrz Marek tak szybko chciał ten budynek zniszczyć, tylko dlaczego.


do Z.D.- blog
2015-11-29 12:56:03 - Nawiązując do wypowiedzi poniżej na FH, na swoim blogu wypowiada się pan Zdzisław Prezes TPZS.Bardzo polecam jego tekst,ale panie Zdzisławie trzeba tylko naprawić co się popsuło. Sierpc nie był ciemnym miastem i centrum nosiło nazwę J.Piłsudskiego.Czy tak trudno jest zmienić nazwę ulic Farna na Kardynała Wyszyńskiego? Tematycznie jeszcze lepiej i bez kosztów.


Co robić gdy...
2015-11-09 23:34:26 - Polska inteligencja poległa w Katyniu i jak teraz ciężko jest odbudować nową, no bo z czego. Och Polsko...?


do poniżej:
2015-11-08 23:25:16 - Jak najbardziej masz rację .


I znowu to samo
2015-11-08 23:17:30 - Co klęska Polaków w Katyniu ma wspólnego z obchodami Święta 11 listopada. Był w Sierpcu pl.J.Piłsudskiego dlaczego nazwa nie jest przywrócona.Katyń to łzy, wieczna żałoba i złość, a niepodległość to chyba...radość.Och Polsko.....


Dlaczego.
2015-11-04 16:53:18 - Czy może ktoś wyjaśnić dlaczego zmieniono nazwę przedwojennej ulicy w centrum (Okrzei),na Janka Pilika. Jeśli nawet to dlaczego tak wielki bohater otrzymał tam nędzą lokalizację.


kam.pasternak
2015-10-27 23:46:20 - Pierwszy dzień wolności wspomina A. Jankowski http://przeklej.org/file/O1AP7q/jankowski.tif


kam.pasternak
2015-10-27 23:43:08 - kolejny artykuł o sierpeckich drukarzach: http://przeklej.org/file/5bBZFv/drukarze.tif


kam.pasternak
2015-10-26 21:50:55 - Na temat sierpeckich drukarzy w kontekście ostatnio poruszanego tematu wyburzonej Starej drukarni: http://www.fotoszok.pl/upload/f8045b02.jpg


do poniż.
2015-10-13 23:11:34 - Każda dzielnica Sierpca ma swoje wspomnienia i już nie mogę się doczekać wydania książki p.Grażyny.


sierpczanka111
2015-10-10 19:39:04 - Piękne wspomnienia. Aż miło robi się na sercu, że kiedyś ten nasz Sierpc był taki bliski i taki pełen życia!


do sierpczanka 111
2015-10-04 22:14:57 - Życie kulturalne na Starym Mieście ożywiało kino Jutrzenka i plac rynku przed Jatkami.Do kina przybywali mieszkańcy z dzielnicy, ale i z całego miasta i okolic.Ta placówka już żyła od samego rana, jak nie poranki dla dzieci to filmy edukacyjne dla szkół albo seansy filmowe na które młodzież szkolna nie mogła się dostać po południu. Na placu rynkowym oprócz wtorku i piątku no wiadomo dni targowe ruch niesamowity, a w pozostałe rozrywka jak objazdowe strzelnice, karuzele, cyrk lub inne małe rozrywki miejscowych dzieciaków.Na Starym Mieście w każdym prawie domu był jakiś sklep przemysłowy lub spożywczy i towar dostarczano też w godzinach popołudniowych, więc ruch był ogromny.Prawie każdy dom posiadał tzw.suterenę inaczej piwnica do zamieszkania i proszę sobie wyobrazić jakie kiedyś było przeludnienie tej dzielnicy.Rozwój Spółdzielni Mieszkaniowej rozwiązał ten problem i dzielnica zaczęła się wyludniać nikt już tu nie wracał.W latach siedemdziesiątych rozebrano plac rynku i zrobiono nie wiadomo co to jest do dziś. Kiedy nadeszły cięższe czasy na Jutrzenkę bo video wyparło tradycję, budynkiem kina zajął się ksiądz i stoi zdewastowane, ale baner z napisem do sprzedania jest tylko odnawiany.Na Starym Mieście w parku była muszla koncertowa gdzie grały orkiestry lub wszelkie występy plenerowe estradowe, ale podzieliła los całej dzielnicy.Tak umarła dzielnica i tak umierają puste stare budynki. Tam gdzie jeszcze "starzy" lokatorzy zasiedlają posesję można to bez przeszkód zauważyć, jest pięknie.Czy tak piękna lokalizacja dzielnicy musi być skazana na zagładę powiedzenia bardzo już nudnego "brak pieniędzy"?Może ktoś zna odpowiedź jak to jest?


sierpczanka111
2015-10-03 20:28:37 - Dużo podróżuję i z zachwytem patrzę na odnowione, a niegdyś w równym stopniu zniszczone budynki. Przykład najbliżej nas - Płock - kto pamięta jak jeszcze niedawno wyglądał rynek z Ratuszem? Ruina. Strach było się pojawić. Dużo zainwestowano w renowację budynków. Tak samo w innych miastach. Do tego trzeba kogoś z wiedzą ale i sercem. I oczywiście umiejętnością pozyskania środków. Inni mogą, to może i u nas by się udało? Ale trzeba to czuć... a tego mi brakuje. Choć wiem, że są wyjątki


Modelarz
2015-10-03 19:10:07 - I do drukarni chodziło się "załatwić" trochę kleju. Do "Małego Modelarza" był super. Żaden inny tak się nie sprawdzał.


do miłej pani 111
2015-10-03 18:15:55 - Jest pani bardzo miła dla Sierpca, ale każdy budynek nawet niedrewniany ma swój czas używalności i ze względów bezpieczeństwa i zmian w technice grzewczej czy sanitarnej i one nie nadążają z duchem czasu.Muszą być wyburzone, a na ich miejscu stawia się nowe, ale nie zawsze tak jest.Wyburzenie drukarni nic nie daje bo pozostał malutki plac graniczący również z rozpadającymi się budynkami.Upłynie kilka dobrych lat jak napoczęte budynki będą zagrażać tak jak drukarnia i dopiero podjęta będzie decyzja o wyburzeniu, ale to będzie trwać i trwać.Czy nie można zrobić czegoś normalnie?Wiadomo, że Stare Miasto ma mieć swój klimat, więc jak nie wiemy jak to zrobić trzeba pojechać do Warszawy tam było wyburzone do fundamentów.


sierpczanka111
2015-10-03 08:11:48 - Dziekuję! Niesamowite wspomnienia! Interesuję się sierpeckimi ciekawostkami i najciekawsze są te od ludzi, którzy kiedyś w danym miejscu bywali, żyli. Szkoda, że ta nasza sierpecka "starówka" znika. Niedługo nie zostanie nic...


Ciekawostka
2015-10-02 23:39:09 - Sierpecka drukarnia jako pierwsza wprowadziła nowoczesność dla naszych gospodyń. Popularny dziś propan-butan był rozwożony właśnie z drukarni tej na zdjęciach. Chcąc otrzymać następną butlę trzeba było się zapisać już przy wymianie pełnej czyli miesiąc na przód.Bardzo miła załoga tam pracowała w latach 60-tych, bardzo przyjazdna dzieciom, kiedy się tam poszło, ot tak z ulicy można było dostać malutkie bloczki do notatek zrobione z odpadów, na poczekaniu. Teraz takie bloczki są wszędzie dostępne, ale kiedyś rarytas. Zostały wspomnienia, drukarnia się rozrosła i przeniesiono maszyny do innej lokalizacji i drukowano dalej.W tym samym ciągu budynków był jedyny w Sierpcu sklep "Jubiler" i to z prawdziwym złotem, ale i aparaty fotograficzne też tu można było kupić takie jak np.Druh czy Smiena. Dalej na rogu dziś sklep mięsny był słynny sklep spożywczy "Kasia" były to czasy kiedy wino patykiem pisane i czekolada Jedyna z Vedla kosztowały po 19 zł.W tym sklepie było wszystko i był otwarty w niedzielę,a ludzie wracając z Fary oblegali Kasię jak dzisiaj Biedronkę po drugiej stronie Jatek.Przechodząc chodnikiem koło drukarni słychać było stukot maszyn, dziwne to było uczucie dla małego dzieciaka i ciekawość co tam się dzieje. Dopiero w gorące lato, kiedy były otwarte okna i można było zobaczyć te tajemnicze zielone maszyny.


sierpczanka111
2015-10-02 22:47:02 - Macie Państwo jakieś wspomnienia związane ze zburzoną właśnie drukarnią (stała obok Urzędu Gminy)? Jej zdjęcia są obok, po lewej tego forum


Czytający
2015-09-19 14:53:08 - Co to za bzdury z tym panem TK z Pracowni. Byłem na stronie internetowej i widnieje jak zawsze. Ktoś mąci wodę.


Pytanie
2015-09-15 22:27:10 - Panie Tomaszu co teraz będzie.


Wreszcie!
2015-09-01 12:57:04 - No to jeden z sierpeckich "pracusiów" sam zrezygnował z dalszego udawania jak cięzko haruje: "Do widzenia! Szalom! &#1044;&#1086; &#1057;&#1074;&#1080;& amp;#1076;&... Auf Wiedersehen!W życiu tak jest, że nader często nadchodzi czas pożegnań. Jak teraz.W dniu 31 sierpnia 2015 r. złożyłem rezygnację z zajmowanej funkcji dyrektora Pracowni i pracy w ogóle.Dziękuję wszystkim, z którymi dane mi było współpracować i spotykać się przez te osiem magicznych lat!Razem odkrywaliśmy i tworzyliśmy naszą historię!T.KRUKOWSKI"


do poniżej
2015-08-16 15:09:45 - Podobno pod mostem znajduje się bursztynowa komnata.


F.F.
2015-08-11 15:07:27 - Czy pod mostem odkryto zatopiony skarb z XVIII wieku.


Do p.Red.Magdaleny S.
2015-07-31 23:00:04 - Bardzo pięknie, naprawdę bardzo pięknie, sama pani widzi co się w tym Sierpcu wyrabia.Pobudowano browar i żeby było oryginalnie ,piwo nazwano kasztelańskie. Kasztelan miał mieszkać w tym drewnianym domu z dwoma dachami i tak przyjęto.Mądrzy Sierpczanie już wcześniej wskazywali to miejsce co pani opisała i tłumaczono ówczesnej władzy, że Kasztelan to mieszkał w zamku, a nie w chałupie.Kasztel to inaczej zamek, ale oni byli tacy zajęci budową socjalizmu, że uważano to za myślenie czysto wywrotowe."Mądrzy Sierpczanie " są już u Kasztelana w niebie i nic nie zdziałają w tej sprawie.Bardzo panią proszę, bo jest pani bardzo oddana historii naszego grodu i niech chociaż teraźniejsza władza przywróci dawną nazwę ulicy "Zamczysko".


ciekawa
2015-07-10 16:17:54 - Hej,wiecie może kto mieszkał w takim ładnym domku,a raczej willi na przeciwko sklepu Kotelbowej przed wojna? Ten dom jest cudny, ma"dusze".


Prawda
2015-07-05 21:32:15 - Oczywiście, że była tylko okupacja wszystko popsuła.


Fajnie było
2015-07-03 07:26:20 - Fajne były te koszule ze stójką w stylu Niemena, albo kurtki szwedki, a te szerokie na 32 spodnie.....


do ninki
2015-07-01 16:48:11 - Kupowało się tetrę na metry, szyło bluzeczki czy spódniczki, a potem do garnka i farbowanie!


ninka
2015-06-30 14:46:49 - Pamietam lodowisko na Jeziorkach (stadionu jakos nie umiem sobie przypomniec). Czekalismy zawsze az zrobi sie ciemno, zapala sie kolorowe lampki, super muzyka i jazdaaaa !!!! Latem w PDK-u byly organizowane dyskoteki. Najpierw dla najmlodszych, potem starsi a calkiem pozno dla najstarszej mlodziezy. Fajnie bylo. Bez awantur, bijatyk. Po dysce siedzielismy na lawkach przed domem albo jeziorkach. Nic w sklepach wtedy nie bylo i dziewczyny szyly sobie spudniczki ze sierek na metry. W falbanki, przewiewne.... a co niezle byly.


lodowisko
2015-06-29 20:54:19 - A pamiętacie lodowisko na jeziórkach i na stadionie? Muzyka z megafonów, wypożyczalnia łyżew w drewnianym domku? I masa dzieciaków ślizgających się do nocy!


ninka
2015-06-29 15:08:12 - Fajna dyskusja sie rozwija. Pamietacie jak rowerami jeszcze z komuni jazdzilismy na zarowke jagody zbierac ? Jakos wszyscy mieli ochote cos robic, cos zorganizowac (bylismy kreatywnymi glowkami). Wieczne skakanie w gume. Zima przed troja albo w malpiaku na teczkach jezdzilismy z gorki. Zmaznieci i przemoczeni do ostatniej nitki wracalismy do domu a rekawiczki ktore mama starannie zrobila na drutach wazyly dwie tony tak byly oblepione sniegiem.Zebralo mi sie na sentymenty ale inni tylko pisza o polityce albo szukaja "dobrego" fryzjera. My mielismy wtedy tylko jeden zaklad fryzjerski i jakos wtedy to nie bylo takie wazna...


do ninki 50-latka
2015-06-29 14:30:35 - pamiętam jak bardzo smakował chleb z masłem i cukrem jak biegaliśmy boso po łące , kąpaliśmy się w rzece opaleni umorusani ale szczęśliwi


turalll
2015-06-29 10:49:18 - To fakt całe nasze osiedle spędzało czas nad rzeką. Na dużego lub małego Jaracha. Było super. Pozdrowionka dla tego pokolenia


do ninki
2015-06-28 21:40:44 - Jestem z tzw. włók. To co opisujesz to moje młode lata. Rzeka - latem rybki, łąka, jarach, łąka za śluzą, pływanie na bali.Zimą sanki, pływanie na krze. Masz rację - było biedniej ale bardziej " rodzinnie".


ninka
2015-06-28 10:07:45 - Jest piekna pogoda i my dzieciaki z wluk (?) zbiramy sie razem i idziemy na Jaracha. Och co to byly za czasy. Daleka droga w upale z kanapkami ,piciem i kocem pod pacha. Na miejscu najwieksza przyjemnosc, zabawa w zimnej rzece. Bez ratownika ale wtedy byly inne czasy. Obecni tam rodzice dawali pozor nie tylko na swoje ale i na obce dzieci. Siedzielismy tam do wieczora , zawierane byly nowe znajomosci , wszyscy bali szczesliwi.W drodze powrotnej najczesciej zachaczylo sie o dzialki zeby pojesc jeszcze nie calkiem dojrzale truskawki. Pozne wakacyjne wieczory uprzyjemnialismy sobie grajac w podchody, palanta itp. Czasami skoczylismy do pana Biesa na papierowki. Kochany sasiad wiedzial ze jemy jego jablka i udawal ze nie widzi. Och co to byly za czasy..... dzieciaki zdrowe (nawet po tych zielonych truskawkach nie bolal brzuch), caly dzien na powietrzu, kreatywne (nie mielismy wedki to z durszlakiem chodzilismy na rybki) i szczesliwe. Jak rodzice dali pare groszy to chodzilimy do panstwa Smorzewskich na oranzadke ( kupowalismy jedna a na miejscu juz cala banda mogla sie do syta napic). Wpadalismy na jordanek gdzie pani pilnowala zeby byl porzadek i po koleji moglismy sie hustac i bawic sie fajnymi zabawkami. Jak ten swiat sie teraz zmienil..... my starsze pokolenie mielismy biednie ale bylismy szczesliwymi dzieciakami, ktorzy broili ale ludzie sie wzajemnie szanowali i kochali wszystkie dzieci.


do poniżej
2015-04-26 12:20:28 - I po co przypominasz. "Dyrektor" liczy, że wszyscy zapomną o tym tytule, bo by musiał się jeszcze spracować przy jego powstaniu. Był numer 1, numer 2-3 (bo tak najłatwiej) i potem numer 6!!!. Pytanie gdzie numery 4 i 5???? Tylko nie słuchać bzdur, że w pdf w internecie, bo taką ściemę to może wpuszczać tylko takim, co o internecie nie mają pojęcia. Oszustwo i kant za przyzwoleniem i to od lat niestety! A pensja dyrektorska leci i leci miesiąc w miesiąc.


czytelnik
2015-04-23 23:58:15 - Dlaczego brak jest Dziejopisa Sierpeckiego, przecież był obiecany.


magdalena.f
2015-04-15 15:23:39 - Potwierdzam - można dostać w bibliotee. http://grafmaster.pl


Kłos Grażyna
2015-04-13 17:33:56 - Ja książkę kupiłam w Bibliotece.


Marcinnn
2015-04-12 20:42:05 - Witam. Czy ktoś moze ma lub wie gdzie kupić mozna książkę : "Dzieje Sierpca i ziemi sierpeckiej"?


Do bloga T.K.
2015-04-09 13:52:36 - Panie Tomaszu co tu jest grane w tym Sierpcu, czy wszystko trzeba rozwalać, a mała przeróbka, a nazwę marketu podał pan za darmo.Jak pięknie brzmi " U Cara ".


PKP
2015-03-20 12:00:48 - W dniu 20,03,2015r kiedy nad Sierpcem nastąpiło zaćmienie słońca, zniknęła na zawsze sierpecka parowozownia.


do bylem przed kosciolem i na mszy
2015-03-09 08:00:44 - To zapytaj pana Marcinkowskiego o nazwisko wpisz w google i się przekonasz


do do poniżej
2015-03-09 02:15:31 - a kto tej emerytury doczeka? kolejne pokolenia coraz słabsze i nikt nie myśli, że dożyje 67 lat, więc hulaj dusza...


Do poniżej :
2015-03-08 21:40:49 - Panie, kto ma te bryki ? Na palcach można policzyć dzieci prominentów lansujących się w brykach. Większość młodych ludzi nie ma nawet na regularne wizyty u dentysty / kasę chorych nie ma tu nawet po co przywoływać/.Młody powinien sam się utrzymywać, ale większość zyje na garnuszku rodziców / często emerytów/. Wtedy i może sobie jakiś porządny ciuch kupi, jak nie da starym na utrzymanie... .


Do wpisu poniżej.
2015-03-08 09:23:15 - Szanowny Panie to skąd Ci młodzi mają kase na bryki.Prawda jest taka ,młodzi pracownicy są przez biznes oszukiwani.Zawierają umowę o pracę na najniższe wynagrodzenie a pod stołem dostają drugą kasę.W sumie zyskuje biznesmen a traci pracownik bo po przejściu na emeryturę będzie miał tak jak Pan napisał.


do poniżej:
2015-03-07 21:18:07 - Według tego co piszą w prasie, młodzi będą mieli emerytury z ZUS w wysokośći najwyżej 40% swoich ostatnich zarobków. Jeśli najniższa to 1200 zł na rękę- bo tak w Sierpcu najczęściej bywa-- , to otrzymają 480 zł miesięcznie emerytury. Nie wystarczy nawet na czynsz. A cała reszta ? To nam rządzący przygotowali przyszłość ... . Jeśli dostaną jakiś dodatek powyżej 50 zł , to niestety , nie załapią się na pomoc społeczną, bo osiągną dochód powyżej 500zł czy coś koło tego... . I gitara, wzrośnie liczba żebraków. Powrócą dziady, jak kiedyś ktoś powiedział.Historia kołem się toczy.


Do wpisów poniżej.
2015-03-07 15:01:33 - Pokolenie dzisiejszych 20-30-latków jest pierwszym, które na starość nie będzie musiało do nikogo wyciągać ręki. A już na pewno nie do szefów. Bo ich nie będzie.


Do wpisów poniżej.
2015-03-07 12:29:39 - Panie i Panowie!! Każde pokolenie ma swoją historię. Dziwię się bardzo ludziom młodym rzekomo ze świeżym spojrzeniem na otaczającą nas rzeczywistość. Światem rządzili i jeszcze rządzą ludzie co wiedzą wszystko i po pewnym czasie zmieniają zdanie. Ja zobaczyłem Warszawę podczas Światowego Zlotu Młodzieży w Warszawie, kiedy to tylko kilka ul. było przejezdnych, wy to odbudowaliście.Każda władza to aparat ucisku obywateli tego państwa, którym rządzi i każda popełnia błędy. Należy skończyć z tym zacietrzewieniem, bo Ci nowi też popełniają błędy.


o!
2015-03-06 21:41:53 - właśnie, obiła mi się o uszy jakaś historia z oblewaniem pomnika czerwoną farbą na początku lat 90-tych przez wyrostków... znacie może szczegóły?


do marszu 1 marca
2015-03-06 21:13:18 - najlepsze jest to ze pod kamieniem katynskim 1 marca na przemarszu narodowcow przemowe walnal emerytowany kapitan WSI z warszawy to ten pan w dlugim plaszczu i berecie woskowym narodowcy sie cos nie popisali


z tego
2015-03-06 20:55:25 - co kojarzę to T.K. jako "skin" profanował kamień katyński....


do nizej
2015-03-06 20:48:49 - i o to chodzi żebyś zacietrzewiony gowniarzu opuscil to forum, które do niedawna było miejscem kulturalnych rozmów wielbicieli i pasjonatów lokalnej historii!!!!


do T.K. blog
2015-03-05 20:07:23 - Panie Tomaszu nikt w Sierpcu o nic nie dba i dlatego wszyscy walą pod Kamień . Trzeba lub nie, ale pod Kamień.Jakaś osoba wydaje stosowne zezwolenia i co też nie wie.


do TK blog St.Sierpc
2015-03-05 13:15:34 - Pięknie pan wszystko ujął, ale ten marsz to chyba pomyłka.Niech pan popatrzy na zdjęcia w gazetach, czy aby "wyklęci" walczyli o taki marsz?Co to za ludzie?


Do wpisu z 06:52:43
2015-03-04 17:51:01 - Jesteś zacietrzewionym człowiekiem.Dajesz przykład Berlina,czyli Niemiec.Niemcy wojnę przegrały ale w rzeczywistości to byli zwycięzcy.Naród niemiecki to nie zacietrzewieni ludzie,oni się szanują nie tak jak Polacy.Ostatnie zdanie cytat twój" "To komuniści odpowiadają za to,że Francja, Anglia, USA sprzedały nas Stalinowi w Jałcie".Pomyśl Pan co zrobił Rząd na Emigracji aby temu zapobiec. Polska została sama.


U.B.
2015-03-04 11:50:42 - Wszyscy rządziciele uciekli, a pozostawili samą biedotę i ciemnotę, którzy walczyli i wygrali, więc nagrodą były majątki uciekinierów.Brak edukacji doprowadza do sytuacji patowych i dziś jest jeszcze gorzej niż w latach 30-tych.Dziś wszyscy by uciekli tylko chłop na wsi by został, bo to jest jego.W dalszym ciągu panuje ciemnota, która uważ, że BMW to szczyt możliwośc.


do Do wpisu poniżej. dobre
2015-03-04 06:52:45 - Rozumiem,że gdyby nie komuniści,to nie dałoby się odbudować Warszawy?A że przy okazji UB posłało kilkadziesiąt tysięcy ludzi do piachu,bo nie podobała im się nowa okupacja,to już pewnie dla ciebie nie jest istotne.Człowieku, weź ty się lecz.Jak chcesz zobaczyć postęp i rozwój bloku wschodniego,to jedź sobie do Berlina i porównaj Berlin wschodni do zachodniego.Do dziś gołym okiem widać różnice.To komuniści odpowiadają za to,że do dziś nie żyjemy na poziomie Francji czy Anglii,które sprzedały nas Stalinowi w Jałcie.


Do wpisu poniżej.
2015-03-03 23:18:31 - Mało wiesz z historii.Kto w Jałcie ustalił taki a nie inny podział Europy.Tam było 3 przywódców państw-jeden chory na wózku,drugi stary z pewną chorobą i trzeci młody żądny władzy bez ograniczeń. I ograł ich.Dopiero gdy opinia światowa zorientowała się i zaczęli działacz-ale aby zmiany nastąpiły natychmiast nie było możliwe.I tak to trwało i trwa do dnia dzisiejszego.Wprawdzie te kilka zrywów wolnościowych przyniosło efekty ale nie wszystko się udało.Wolności nie odzyskuje się z dnia na dzień.To trwa pokolenia.


Do wpisu poniżej.
2015-03-03 22:45:30 - Zostaw siuśmajtku starych ludzi w spokoju. Po wojnie były takie układy,że pewna część społeczeństwa unikała pewnych spraw bo to było nabyte z wojny.Komu zależy aby w Polsce tworzyć psychozę walki,uważając że wszystko to zło to starzy ludzie.


Do wpisu poniżej. dobre
2015-03-03 22:37:59 - Bardzo dobrze ,że władze nie dały się wciągnąć mącicielom w tę grę o Polskę.Uczniowie wraz z nauczycielami mają inne zadania.Tym młokosom się pomyliło, chcą zmiany a namawiają do dawnych pochodów 1 Majowych i innych zgromadzeń pod przymusem.Młodzi ludzie się buntują bo po maturce chcieli być od razu Dyrektorami ,Prezesami itd. To są ludzie co nie wiedzą jak wyglądały miasta po wojnie.Odgruzowywanie Warszawy i innych kto wykonał jak nie CI rzekomi komuniści.Dlaczego KKZ buntuje.


dobre
2015-03-03 20:06:51 - Dobre pytanie, a gdzie władza? A gdzie uczniowie szkół, a gdzie nauczyciele? a gdzie ...?


Cienko
2015-03-03 18:22:11 - 1 marca - dzień żołnierzy wyklętych. Była w Sierpcu msza, był marsz pod pomniki ... A gdzie była władza miasta, powiatu, gminy???


Do antyfaszysta
2015-03-03 15:36:30 - Ach,wszędzie ten legendarny faszyzm.


antyfaszysta
2015-03-03 15:26:41 - Bolesław Piasecki założyciel i szef Ruchu Narodowego, pózniejszy stalinowiec. Gratuluję autorytetów.


Do wpisu poniżej.
2015-03-03 09:39:40 - Tak idzie nowe z Torunia.Popieram to Co Pan napisał Siusiumajtki niech się nauczą historii.Dziwię się tylko ,że Pan Olejniczak i Jasiński przyłączyli się do tej szajki mącicieli i ubliżają ludziom co przeżyli ten koszmar powojennych porządków. Radykałowie to ludzie zaślepieni w władzy tak jak w Sierpcu KKZ.


idzie nowe
2015-03-03 08:45:26 - Sierpc to ma szczescie... Najpierw przez dwadziescia lat po upadku PRL rzadzili tym miastem postkomunisci z tow. Majchrzakiem na czele. Teraz mamy nastepne przegiecie i rzecznika neofaszyste ktory podjudza mlodziez. Meller to wychowanek LO w Sierpcu czyli tam zdobyl swoj swiatopoglad. To tam wszczepiono mu faszystowskie idealy. Pani dyr. wpisuje na facebooku ze lubi to. Przegiecia maja zawsze miejsce gdy jedna banda zmienia inna bande u koryta. Meller zapomnial juz ze bez zolnierzy radzieckich moze jego taty i mamy nie byloby wogole na swiecie gdyz spalarnie w Oswiecimu dzialaly pelna para. Zapominaja narodowcy ze wielu bez sowietow wogole by niebylo na swiecie. To przegiecie to zasluga nowego burmistrza i jego zbednego rzecznika prasowego. Perzynski praktyke chyba juz zakonczyl. Jedyne co zrobil to obnizyl kraweznik. Ale Sierpc ma szczescie.. dzieki wybitnemu neofaszyscie Mellerowi Sierpc jest wysoko w rankingach. Sierpczanie, wgooglujcie sobie Arkadiusz Meller a zobaczycie gdzie Sierpc sie ulokowal!! Przyszlosc dla Sierpca z plakatu wyborczego Perzynskiego i Mellera ulokowal sie w czolowce Falangi, neofaszystow i reszty czarnych dyktatorow. Sierpc to ma szczescie!!!


Weżcie
2015-03-03 07:36:36 - się za robotę a nie wam jakaś wielka polityka po głowie łazi, nie znacie historii więc nie dyskutujcie siusiumajtki.


antyfaszysta
2015-03-02 23:48:10 - To żałosne, że kościół firmuje bandę faszystów, rasistów, antysemitów i kiboli, którzy są w stanie zatłuc człowieka tylko za to, że lubi inny klub. Kim był przed wojną i jest teraz ten ONR, to zapatrzeni w Hitlera bandyci.


do do do12345
2015-03-02 23:11:26 - Najlepiej o was swiadcza pomalowane przez was elewacje budynkow.


do Narodowcy z Sierpca
2015-03-02 22:43:20 - a gdzie wy byliście przed 2015 rokiem, faktycznie na stadionie!!! co zrobiliście poza wrzaskiem na ulicach miasta, wasza działalność tylko do tego się ogranicza. podłączacie się do rolników, którzy ocieli się od takiego towarzystwa na proteście w Zawidzu. Ale co to za ONR? (W.B. + son rocznik 95 chyba)


do 12345
2015-03-02 22:15:19 - Masz racje!To zwykli kibole Wisly Plock ktorzy nie maja pojecia o histori.Zostali wykorzystani przez organizatorow tej pseudomanifestacji.Bo co mozna powiedziec o Wojciechu Buczynskim?He he he


12345
2015-03-02 21:55:47 - pseudopatrioci pokrzyczeli na pseudomarszu i uważają się za wielkich znawców historii a tak naprawdę to o czasach PRL-u nic nie wiedzą - roczniki 85-95! o czym z wami dyskutować chyba tylko o grach komputerowych i facebooku.


Legenda czy fakt?
2015-03-02 20:56:47 - W galerii ukazało się zdjęcie sierpeckich kościołów, a szczególnie ich lokalizacja.Moja babcia już nieżyjąca opowiadała taką historię, że właśnie linia tych dwóch kościołów wyznacza trzeci odległy daleko.Jest to katedra w Płocku.Czy to przypadek czy sztuka inżynierska, czy coś innego?Wg. mapy się zgadza.


Tym , którzy krytykują
2015-03-02 19:55:49 - młodych organizatorów Marszu, chcę powiedzieć, że mogliście sami sobie zorganizować swoje uroczystości. A tu nic! Strach w portkach, bo oficjalne władze nie nakazały obecności przed pomnikami. Baliście się radykalnych okrzyków, to trzeba było,jak w innych miastach , złożyć wiązanki kwiatów od siebie. A tu nic ! Nawet flag nie chciało się wywiesić... . Z pewnością uroczystość Młodych nie była idealna, ale BYŁA! I chwała im za to.


do Narodowców 2015-03-01 23:04:42
2015-03-02 18:17:57 - czego się spodziewaliście - jacy "patrioci" taki marsz i okrzyki. Faktycznie nie jest to godne uczczenie żołnierzy podziemia niepodle­głościowego


do Narodowców
2015-03-02 17:59:10 - Nie chodzi o same okrzyki. Ale o to co krzyczano. Kibolskie okrzyki mają uczcić pamięć ofiar komunizmu? Nie tędy droga. Poza tym, gdyby to był przemarsz patriotyczny, z flagami, odpowiednimi transparentami, pieśniami- zachęciłby mieszkańców do udziału. To co zrobiliście, ludzi od was odstrasza, a nie przyciąga. Zastanówcie się nad tym.


Do Orlik
2015-03-02 17:07:48 - Ja sobie nie życzę aby gołowąsy oceniały historie. Obrzucając wszystkich i wszystko błotem. Historia Niepokonanych jest zagmatwana.Przykładem nie liczni starsi uczestniczyli w pochodzie i słuchali skandalicznych okrzyków.Była odprawiona w Kościele Msza Św. w ich intencji i pochód też ale bez krzykaczy po piwku.Niepokonani śpiewali swe pieśni narodowe a nie okrzyki chuligańskie. To powinien być pochód zadumy i przypomnienia.


Do antyfaszysta
2015-03-02 16:32:23 - Wy lewacy wszędzie widzicie faszyzm,tylko nie u siebie.A to właśnie wy jesteście bandą faszystów, która chciałaby,żeby wszyscy myśleli tak ja wy.To właśnie wy jesteście bandą nietolerancyjnych oszołomów.Jeśli jesteś taki tolerancyjny, to co cię obchodzi kogo błogosławił ksiądz i co ludzie świętują.Wolni ludzie mogą świętować co tylko chcą,bo są wolni.Ale ty i tak tego nie zrozumiesz.Idź być lewakiem gdzieś indziej.


antyfaszysta
2015-03-02 08:22:12 - I kogo ten ksiądz błogosławił? Bandę faszystów, antysemitów, kiboli, którzy zatłuką cię, za to, że lubisz inny klub niż oni. To śmieszne i żałosne. Co oni wiedzą o tamtych czasach. Niech spytają starszych ludzi i zgłębią historię, to nie było takie czarno- białe.


Głupki
2015-03-02 07:39:46 - weżcie się za robotę nie walczcie z czymś czego nie ma.


Ikar
2015-03-02 04:16:37 - PPS i PPR na Marszu Flagi Pamięci z Sierpca


mentor
2015-03-02 00:47:03 - Na dzisiejszym Marszu na pewno było by więcej osób, gdyby nie był upolityczniony, na marginesie nic nie mam do tych partii.


Jacy wrażliwi na krzyki...
2015-03-01 23:58:41 - Gdy katowano i mordowano bohaterów narodowych ,to pewnie też po cichu, w białych rękawiczkach podając środki przeciwbólowe ....?


Iskra
2015-03-01 23:45:39 - Ogromny szacunek dla tych co uczcili pamięć żołnierzy wyklętych .Popieram komentarz nizej nie trzeba było tak krzyczeć jednak jest tosmutne że dziś w Sierpcu jak jechałem do kościoła to widziałem tylko 4 flagi obok domów.


do Narodowców
2015-03-01 23:04:42 - Dobrze, że zamówiliście mszę za pomordowanych przez komunistów w PRL. Ale dlaczego uczczenie Żołnierzy Niezłomnych odbyło się poprzez wrzaski na ulicach i okrzyki typu: raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę? Śmierć, tortury, poniżenie, skazanie na zapomnienie tych, którzy walczyli za wolną Polskę wymaga spokoju, dostojeństwa i odpowiedniej oprawy. Zamówienie mszy, a później przemarsz ulicami z wrzaskami, służy temu, żebyście byli zauważeni. Ale nie jest to godne uczczenie żołnierzy podziemia niepodległościowego. Zastanówcie się nad tym.


historia
2015-03-01 22:22:32 - Porucznik Majewski Stefan był delegatem Rządu RP na Kraj w pow. sierpeckim.Służył w Kedywie.Aresztowany przez Urząd Bezp., 3 lata torturowany i stracony w 1951.Jest wspomniany na tablicy w klasztorze.


historia
2015-03-01 22:14:36 - W 11 grupie NSZ był tez Stefan Majewski"Szczepan", "Ekscelencja".Komuna zamordowała go w 1951r.


?? oczom nie wierzę.
2015-03-01 21:51:22 - Dyksiński (1921-54) ps. "Kruczek". Aresztowany przez UB i skazany na karę śmierci, tuż przed wykonaniem wyroku, zbiegł z aresztu w Sierpcu. Dołączył do 11. Grupy Operacyjnej NSZ. Zginął 10 czerwca 1954 r wysadzając się granatem podczas obławy UB.


uczestnik
2015-03-01 14:56:22 - Żołnierze Niezłomni odnieśli zwycięstwo.Dziękuję młodzieży sierpeckiej za zorganizowanie Marszu Wyklętych.


Do wpisu poniżej.
2015-03-01 14:34:52 - Starsi pamiętają jak było na prawdę.Młodym już umysł historii rozmydlono.


Cześć i Chwała Bohaterom
2015-03-01 14:00:15 - Dziękuję młodym ludziom z Ruchu Narodowego za zorganizowanie udanej uroczystości z okazji Dnia Żołnierzy Niezłomnych / Wyklętych. Optymistyczne, że młodzi pamiętają o rocznicy. Starszych, niestety, jak na lekarstwo.


do czy
2015-03-01 12:08:58 - W kościele szkolnym odbywa się teraz msza święta w intencji Żołnierzy Wyklętych na którą były zaproszone władze miejskie i powiatowe


Czy?
2015-03-01 10:34:28 - Czy w Sierpcu są przez władze organizowane uroczystości ku czci ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH?


do poniż.
2015-02-18 20:18:29 - Brawo Szczutowo, też potraficie.


mały błąd
2015-02-14 22:58:46 - Blinna za Gójskiem,


do blog StarySierpc
2015-02-14 22:56:40 - Zapraszamy do Blizna do odwiedzenia cmentarza-pomnika cesarskich wojsk.


Korki na DK10
2015-01-31 19:49:03 - Jest w Sierpcu takie dziwne miejsce, ktoś spyta w Sierpcu?Tak jest to zbiorowy grób-pomnik gdzie pochowano bezimiennych, którzy w różny sposób odeszli z tego Świata.Znajduje się na rozjeździe Toruń-Rypin, czy to jest dobre miejsce na pochówek również bohaterów?Minęły czasy bzdurnej propagandy i ludzie powinni spoczywać na cmentarzu, a nie na ulicy.Czy nie czas przekazać kawałek ziemi na komunalnym cmentarzu dla tych nieszczęśników, a w tym miejscu pobudować tak potrzebne tam rondo. Nazwać je ich imienia i pogodzimy interesy historyczne z obecnymi.


Oj takie czasy......
2015-01-25 23:51:21 - Żydzi odeszli, Rosjanie i Niemcy też, czyli pozostali Polacy -Sierpczanie, ale ile, kilka tysięcy.Dziś w porównaniu do 1946r to ogromne miasto.Starsi poumierali inni powyjeżdżali, za lepszym jutrem, czyli pracą.Kto więc zasiedlił teren miasta, wiadomo ludzie ze wsi skąd masowo wprost uciekali do gomułkowskogierkowskiego dobrobytu.Warunkiem utrzymania się było wstąpienie do partii i ślepe posłuszeństwo, a za to kartki na mięso lub przydział mieszkania bez kolejki lub inne luksusy jak pralka czy stół.Teraz piszecie, że ludzie nic nie pamiętają z wydarzeń z przed 70-ciu lat, kogo wy pytacie?Nie chce nikogo obrażać, ale w latach ślepych aktywistów nawet nie wiedziano z jakiej okazji musiano organizować wiec, pochód czy akademię bo czytano z kartek gotowe przemówienia przysłane z góry.Ważna była frekwencja więc ludzi przymuszano w zakładach i szkołach i bezmyślni ludzie uczestniczyli w ich igrzyskach.Teraz ludzi nikt nie przymusza, ale zostało to w ich genach i przekazują młodym tę obojętność obywatelską.Czy tak nie jest.....popatrzcie ile ludzi idzie na wybory, na kościół nagadują tylko ciągle im źle.Dobrze, że jest kilka osób, że nie dla kariery i sławy (jak dotychczasowi)pobudzają ludziom krew, szybciej biją serca i więcej się przypomina, szczerej prawdy.Na zdjęciu dwóch chłopców zapala znicz nieznanym im ofiarom....tak i ja zapalałem znicze na jednym grobie nieznanego mi człowieka rosyjskiego pochodzenia, który jest jeszcze na cmentarzu parafialnym.Byłem małym chłopcem i było mi żal, że w Wszystkich Świętych tam jest tak smutno, może rzeczywiście tam zapalany płomyk uratował mogiłę i pamięć człowieka do dziś.Jeśli znajdą się w następnych latach inni chłopcy to historia w Sierpcu nie zaginie.Uszanowanie dla Wszystkich.


bo to takie nasze Jedwabne...
2015-01-25 22:35:41 - ...tylko u nas raczej nikt pomordowanym pomnika nie wystawi. dobrze, że chociaż niektórzy nie pozwalają odejść strzępom wspomnień do lamusa pamięci. dziękuję tym, którzy przypominając naszą historię - wciąż nas uczą, jakich błędów nie popełniać.


Młody
2015-01-25 22:08:30 - To dziwne uczucie, jak się czyta poniższe wpisy to tak jakby się oglądało film "Pokłosie" w reż.Pasikowskiego bardzo to ciekawe i fascynujące, ale fakt jest jeden, że Polacy są wszędzie tacy sami.Dać im tylko wolność, a wytną wszystko i siebie na wzajem.Wiem coś na ten temat, bo nawet teraz wśród młodzieży, na dyskotekach lub innych wybrykach obcego są gotowi zlinczować za nic.Ot Polska gościnność.


do Kornika
2015-01-25 21:31:59 - Przykład pana Kleistera jest zły.Ten pan powinien przyjechać jako cichy turysta, a nie jako bohater.Sierpczanie wiedzą kim był jego ojciec i niech tylko pan pomyśli co by było jakby wojna trwała dłużej.W rozmowach ulicznych można usłyszeć, żeby to siostry się opiekowały, ale dlaczego One?Siostry już dosyć doznały upokorzeń od sierpeckich patriotów, którzy im ziemię odbierali, a może robili to specjalnie , aby zacierać ślady brudnej historii.Co pan na ten temat może napisać


1951r B.B.
2015-01-23 17:55:09 - Jestem z pokolenia powojennego i nie wiem co to jest nienawiść do wroga okupacyjnego, ale sąsiada, którego się zna naście lat i przez okres wojny nic się nie zmieniło to nigdy bym mu krzywdy nie dał zrobić.Powinniśmy i o tych zamordowanych też pamiętać i zapalać znicze pamięci na równi z zamordowanymi Polakami.Bóg Zapłać za dobre serce nowemu proboszczowi z Klasztoru.Wielkie dzięki.


Wyzwolenie
2015-01-20 20:59:01 - <Trzynastego stycznia 1945 roku, Sowieci rozpoczęli ofensywę na całej długości frontu z Niemcami. Silnego natarcia Niemcy nie wytrzymali i zaczęli się wycofywać, stawiając zacięty opór. Siedemnastego stycznia wyzwolono Warszawę, a rankiem 20 stycznia 1945r. rozpoczął się bój o Sierpc. Około godziny 13:00 Sierpc został zdobyty przez 65 armię generała Batowa, wchodzącą w skład II-go Frontu Białoruskiego, dowodzonego przez marszałka Rokossowskiego. Podczas działań wojennych kilkanaście domów zostało zniszczonych, a w kilku wybuchły pożary. Byli także zabici i ranni.> tak wspominał śp.Sierpczak pan Antoni Jankowski.


Czy pani pamięta........
2015-01-18 21:20:39 - Czy pani pamięta małą cukierenkę koło pani domu w suterenie w budynku dawnego hotelu Warszawskiego lub restauracji p.Lipczyków.Obecnie pomieszczenie jest zaniedbane i chyba nie używane, nikt o tym nie pisze.


do p.Grażyny K.
2015-01-18 21:12:25 - Pani Grażyno wydanie z 2006r, rozdział V, str 69. Autor opowiada o ulicy Kościuszki , wraca z cmentarza w stronę klasztoru i teraz cytat: Doszliśmy do końca drogi.Wróćmy do klasztoru.Podczas okupacji niemieckiej,{w czasie}Pierwszej Wojny, Niemcy zbudowali za Kościołem więzienie i przenieśli tę placówkę z Figurowej.Koniec cyt.Dziękuję pani za serdeczność.


Pani Grażyno
2015-01-18 19:52:13 - Wspomniane w poście zdjęcie może Pani wysłać na adres internetowy bezpośrednio do Sierpc OnLine - info@sierpc.com.pl Wtedy administrator z pewnością je tu zamieści.


Kłos Grażyna
2015-01-18 19:25:45 - Witam ! Odnośnie domu Grabowskich.Dom wybudował jako właściciel Gracjan Grabowski -budował murarz Pan Wurdzbacher sprawdzę tylko imię to dodatkowo Państwu napiszę.Pan Baranowski wraz z rodzicami i bratem mieszkał w tym domu jego tata prowadził jeden z czterech sklepów w tym domu.Co ciekawe wejścia do sklepów były od strony ulicy.Pozdrawiam GK. Jeśli chodzi o zdjęcie domu przy Placu Jedności Robotniczej 16 to takie samo zdjęcie Ja posiadam.Ale nie potrafię go zamieścić na tej stronie.może ktoś z Państwa by mi pomógł??Podał adres swoje poczty to prześlę zdjęcie by jej umieścił na stronie to będzie mogli Je obejrzeć. Jeśli chodzi o plac Jedności Robotniczej 16a Była to ładna murowana - kamienica pamiętam też lokatorów to był drugi dom na tym samym podwórku co dom w którym mieszkali dziadkowie prze wojną jeden właściciel Pani Lent potem właścicielem obydwu domów był jej zięć Abracham Gruda ( Geruda).Co ciekawe w latach 90-tych ktoś z tej rodziny był w Sierpcu mieszkają w USA rozmawiała z nimi Sierpczanka sp.Janina Buczyńska(zd.Kowalska) szkoda ,że ich nie spotkałam .GK Jeśli chodzi o księgę pamięci to mam Ją właśnie w domu ( nie moja) na stronie 69 jest opisane Święto Paschy i historia szkoły żydowskiej na Stodólnej???.Proszę Osobę która mi zadała w tej sprawie pytanie o więcej szczegółów lub nazwę rozdziału gdzie Żydzi wspominają ulicę Figurową Na pewno to nie była oficjalna nazwa ulicy.Żydzi na Farną mówili Farska co ciekawe w ty roku byli w Sierpcu członkowie rodziny Iszajewicz i też mi się pytali o ulicę Farska na Warszawską (Daszyńskiego) mówili Żydowska.Pamiętam Jak Pani Jolanta Wojciechowska mi opowiadała że przed wojną przychodziły listy do Jej Ojca Adresat -Kasztelan na Żydach i list trafiał bez problemu !!! . Chyba nie zanudziłam POzdrawiam Jeszcze Raz GK,


Kornik
2015-01-14 21:00:29 - Pani Grazyno, jest Pani kopalnia wiedzy dot. historii Sierpca i jego mieszkancow. Napisala Pani ze budowniczym domu byl Roman Wurdzbach ale pisze Pani ze byl to dom Panstwa Grabowskich. Czy oni kupili ten dom od budowniczego przed wojna? czy on wybudowal ten dom dla nich? Nastepnie pisze Pani ze najwiecej do historii tego domu wniesli Panstwo Baranowscy ? czy to byli takze wlasciciele tego domu przed wojna ? Czy tylko lokatorzy. Prosze o krotkie wyjasnienie... Jesli juz jestesmy na ul. Plockiej moze by tak kilka slow o domu przedwojennej rodziny Tulaczow i tej slynnej kawiarni z ruletka? Sierpc to jedno z typowych miast ale Mazowsza, Kurpi i Podlasia oraz ternow na wschod od Wisly. Czesc Zachodnia wygladala zawsze inaczej! To tak kilka slow do przedmowcy.


do pytanie
2015-01-14 20:57:50 - Jest fotografia w dziale "Zasoby" na stronie Pracowni Historycznej w Domy,ulice idt.Fotografie pana Wiśniewskiego Wojciecha.Na fotografii widać tylko część szczytową i strzelnicę.


Do pani Grażyny K.
2015-01-14 20:44:37 - Pani Grażyno, ale jeszcze w podwórzu bliżej rzeki stał duży dom obecnie to podwórko prokuratury dawniej ZUS-u zniknął bez powrotnie, czy to był dom przedwojennego handlowca zbożem co jego kamienica jest przy ul.Płockiej na przeciwko "CECHU"?Wiem, że jego dom przebudowano dodając piętra czy to ten?


do Kornika
2015-01-14 14:14:33 - W Sierpcu wiele się zmieniło, ale do lat 70-tych Stare Miasto wyglądało jak większość miast w Polsce tzn. zabudowa pożydowska. Nie ma czego się wstydzić, poprawiono tylko ulice, a resztę robi czas.To bardzo dobrze, że są tacy co pytają, a jeszcze lepiej, że są tacy co odpowiadają.Niskie ukłony dla pani Grażyny Sierpczanki.


pytanie
2015-01-14 13:09:06 - a czy zachowało się jakies zdjęcie owego domu? Szukam od dłuższego czasu, ale mam wrażenie, że jego lokalizacja sprawiła, że został pominięty przez fotografów


Kłos Grażyna
2015-01-14 12:37:36 - Do Pana ( Pani)Kornik Rozmawiałam też z członkami Rodziny Grabowskich.Ale do historii tego domu najwięcej wnieśli Państwo Baranowscy .Myślę ,że jeśli koś urodził się w danym domu i mieszkał w nim wiele,wiele lat to na pewno wie na taki temat dużo. Ja Szanowni Państwo we wczesnym dzieciństwie mieszkałam i moi dziadkowie w domu drewnianym przy Plac Jedności 16 dziś Kardynała Wyszyńskiego 16 .W powyższym budynku od ulicy była szwalnia Jedności.Lokatorzy mieszkali od strony podwórka. Na parterze jedna rodzina Państwo Szpakowscy ( dziadkowie).Potem drewniane schodki wejście na pierwsze piętro krótki korytach drzwi.Jestem na pierwszym pietrze- korytarz po lewo Państwo Cackowscy ,na wprost Państwo Sobocińscy po prawo Panstwo Iżykowscy.Potem strome schodki wejście na strych na wprost Państwo Bienieccy i po prawo Państwo Jakowscy po lewo strych.Mogłabym też opisać wszystkich lokatorów z głównej murowanej kamienicy.Bardzo dobrze to pamiętam.Moja wiedze można też zweryfikować bo większość mieszkańców tego rozebranego budynku żyje. Ale jestem zawsze otwarta na wszystkie sugestie. Cały czas w sprawie historii mojego rodzinnego miasta sie uczę. To że dom wybudował Pan Wurdzbacher to mam dokument. Pozdrawiam wszystkich szczególnie kornika GK


odnosnie dyskusji
2015-01-14 11:25:13 - To forum to naprawde dobre miejsce na rozmowy historyczne, bo mało kto z mieszkańców danego starego domu będzie udzielał informacji obcej osobie o swojej rodzinie czy przeszłosci. A tak, jesli ktos cos wie, to po prostu napisze tu parę słów, co dla miłośników ciekawostek jest bezcenne


do Kornika
2015-01-14 10:33:15 - Tak, łatwiej jest jak ktoś jest na miejscu w Sierpcu i zna się personalnie z rodziną. Wiele osób zadaje pytania o Sierpcu będących daleko od tego miasta i wykorzystuje tę drogę informacji, uważam to za b.dobry pomysł. Jeśli nawet ktoś próbuje stworzyć nowe fakty historyczne, to jest przez czytelników prostowany i jest jeszcze ciekawiej. Nie zawsze tak jest, że potomkowie chcą podawać jakieś szczegóły odnośnie zadanego pytania i dlatego sąsiedzi wiedzą więcej i chętnie opowiadają.


Kornik
2015-01-14 10:10:48 - Czy nie prosciej byloby spytac sie o historie domu kogos z potomkow rodziny Grabowskich ktorzy w Sierpcu sie jeszcze znajduja? A tak powstaje haos historyczny. Ktos cos opowie inny dolozy i juz powstaje niebywala opowiesc o jednym z nielicznych domow tej wielkosci zbudowanego z solidnego materialu ktory nie dal sie doprowadzic do ruiny przez lokatorow i panstwowy zarzad ADM. Stoi do dzis


do pani Grażyny
2015-01-13 12:57:45 - Pani Grażyno, w książce Abrahama Nanesa "Księga pamięci" na str 69 wspomina autor ul.Figurową. Czy w Sierpcu była taka ulica?


Kłos Grażyna
2015-01-11 20:13:30 - Szanowni Państwo odpowiadam tylko na zadane Imiennie do Mnie pytanie...Jestem w posiadaniu przedwojennego zdjęcia domów o których pisałam.Będzie ujawnione w tym roku w książce.Przeprasza ,że tak chaotycznie opisałam historię Domu Państwa Grabowskich.Pozdrawiam Serdecznie.


do p. Grażyny
2015-01-11 15:35:38 - Dziękuję za kolejną arcyciekawą opowieść!!! Ciekawe co ma do powiedzenia ten agent, dla którego przekazy ustne to bajki "nie dla historyków". Co nam Pan opowie PANIE DYREKTORZE? Ach, przepraszam, praca w terenie-- niech pan tylko się nie przepracuje. Pani Grażynko! Więcej! Czekamy na takie opowieści. A tamten pewnie tylko kopiuje wszystko jak leci, bo skąd on może mieć takie informacje. Pozdrawiam serdecznie Panią i czytelników (normalnych) tego forum.


do poniż. i p.G.K.
2015-01-11 14:38:34 - Czy zawsze temat wojenny musi być ciekawy lub najważniejszy? Ależ nie, przecież Sierpc to ludzie, obyczaje i zwykłe codzienne sprawy. To też kopalnia wiedzy historycznej. Jest okres karnawału, a jak dawniej Sierpc potrafił się zabawić, czy można......


przekaz historyczny
2015-01-11 12:58:56 - Łatwo domysleć się kto głosi teorie, że relacja ustna nie jest wiedzą historyczną... Dlatego ten ktoś ma niewielkie osiągnięcia jesli chodzi o sierpecką historię a ludzie wolą zgłaszac się z zapytaniem na przykład do Pani Grażynki. Bardzo ciekawa kolejna opowieść. Pozdrawiam serdecznie Pani Grażyno!


do poniż
2015-01-11 11:51:11 - Pani Grażyno wielkie dzięki za ciekawostki sierpeckie.Do hotelu Warszawskiego w Starym Rynku był identyczny wjazd, a dziś. ... kto tam by pomyślał.


Kłos Grażyna
2015-01-11 10:22:23 - Witam Państwa ! Odnośnie Domu Państwa Grabowskim.To rzeczywiście przed wojną było jeszcze jedno piętro.Przed wojną według mojej wiedzy nie było tam hotelu.Budynek został prze budowany przez Niemców.I to oni tak mi się wydaje stworzyli tam hotel.Przed wojna tam gdzie jest wejście do obecnego sklepu lub Jak kto woli wejście do Restauracji Mazowiecka był wjazd na posesję bo przecież za budynkiem jest podwórko i pozostałe budynki,Na parterze po lewej i po prawej stronie były były cztery sklepy po dwa po każdej stronie między innymi sklep Państwa Baranowskich i Pana Jaworskiego.To Niemcy przebudowali to wejście i to co ustaliłam to właśnie okupant z tyłu dobudował klatkę schodową.Wejścia do mieszkań były po lewej i prawej stronie tak po środku istniejącego przejścia.Przed wojną na pierwszy piętrze mieszkali Państwo Świtalscy i znajdował się klub albo inteligencji Sierpeckiej albo oficerski? tego dokładnie nie wiem .Jeszcze w tym domu mieszkali Państwo Baranowscy.Od Pana Baranowskiego i jego żony uzyskałam te informacje.Pani Baranowska mieszkała na następnym podwórku,Za domen Ostaszewer Rulkiewiczów.Chciałam tylko dodać że jest przekaz mieszkańców przedwojennych Naszego Miastra.Choć kiedyś usłyszałam takie zdanie,że przekaz taki nie jest wiedzą historyczną...Dom Państwa Grabowskich wybudował Pan Roman Wurdzbacher.Był budowlańcem wybudował również dom Litwińskich piekarzy na 11 Listopada.Pozdrawiam serdecznie GK


Garrett
2015-01-07 21:58:28 - Toć masz maila w nicku ;-)


do GARRETT
2015-01-07 13:43:32 - Oczywiscie ze mozemy pomachac razem..jak mozesz to podaj mi swojego maila ja sie odezwe do ciebie pozdrawiam.poszukiwacz


Garrett
2015-01-06 22:23:48 - Ja wiem gdzie przechodził front w okolicach Borkowa, bo tam mieszkam ;-) Daj cynk na maila, to "pomachamy" może razem.


do poniż.
2015-01-05 20:28:21 - Jeśli poszukujesz militarjów to ten teren jest dokładnie przeczesany, lepiej jedź na Troskę lub w lasy Szczutowskie.


poszukiwacz
2015-01-04 21:51:25 - Witam. Czy ktos wie gdzie w okolicach borkowa wielkiego przechodzil front lub toczyly sie walki w okresie wojennym... pozdrawiam. poszukiwacz histori


też w temacie
2014-12-30 19:00:47 - Słynna "praca w terenie" ech.... niektórzy to mają dobrze. A interesant niech sobie przychodzi, moze kiedys mu sie uda zastać "pracusiów"


ups
2014-12-30 11:06:52 - Najpierw musiałbyś ich zastać. Trzy razy się zapędzałem w grudniu i niestety za każdym razem mieli "pracę w terenie". Pracusie... z pracowni.


do Mariusz
2014-12-30 08:59:36 - zapytaj w Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta, ul Płocka, nad Biblioteką Miejską - jeśli nie będą mieli, na pewno pokierują gdzie znajdziesz.


mariusz
2014-12-29 18:55:30 - witam. wien ktos gdzie mozna obejrzec stare mapy z czasow carskich na terenie sierpca borkowa?? pozdrawiam. mariusz


PKP
2014-12-16 22:38:05 - To kolejny obiekt może nie zabytkowy, ale dla miasta znaczący historycznie tzw.Parowozownia PKP znika na zawsze.


Do pani Grażyny K.
2014-12-11 20:00:41 - Mam takie pytanie czy jest coś pani wiadomo na temat czasów przedwojennych hotelu p.Grabowskich przy ul.Płockiej.Na starych fotografiach budynek ma jedno piętro więcej, czy w czasie wojny uległ pożarowi lub bombardowaniu?


Pracownia
2014-12-10 11:39:27 - Jednym z pierwszych, widocznych efektow powolania nowego Burmistrza bedzie nad wyraz wzmożona praca Pracowni Dokumentacji Dziejow Sierpca. Jak juz niedlugo sie przekonamy, takiej aktywnosci tej placowki nikt jeszcze nie widzial. Niedlugo bedzie pewnie jakas wystawa, kolejny dziejopis i wiele innych "dokonan". Zapewne odnajda sie tez "zagubione w akcji" numery owego Dziejopisa - czekamy na nie z niecierpliwoscia, przy kazdej nadarzajacej sie okazji bedziemy o nie pytali nowego burmistrza.


Kłoa Grażyna
2014-12-08 12:19:13 - Do Pana Michała Teska Witam Pana ! Proszę podać mi Nazwisko Rodowe Pani Stefanii,czy ślub brali w Sierpcu? Gdzie urodziła się Danuta.Pozdrawiam GK.


o pewnym Panu
2014-12-01 00:16:41 - oj skończy się pajacowanie pewnego pana -- nieróbstwo, marazm i lenistwo za publiczne pieniądze. zresztą jak wielu innych. pełne portki, co? :-) może wreszcie pewne placówki kultury zaczną pracować jak należy i co leży w ich kompetencjach i planach kadencyjnych i działaniach statutowych. rewolucja! ciekawe, czy "historycy" odnotują porażkę ich guru? ha!


o Dziejopis
2014-11-30 23:16:02 - zapytajmy za kilka dni nowego burmistrza - może on wyjaśni wreszcie sprawe tajemniczego "zaginięcia" dwóch numerów Dziejopisu i braku wypelniania szumnych zapowiedzi co do ilosci wydan w roku


Dziejopis
2014-11-30 22:11:26 - Pytałem często, ale Dziejopis 4 i 5 nigdy nie ukazał się, a Dziejopis nr 6 to zwykłe kalendarium. Statutowym celem Pracowni mialo byc wydywanie Dziejopisu, wiec kiedy mozemy sie go spodziewac, zapowiadal sie ciekawie


michal.teska
2014-11-28 11:01:37 - Witam, szukam kogoś z rodziny, która mieszkała na ul Traugutta w Sierpcu, tuż przed wojną, mój dziadek Antoni Teska mieszkał tam ze swoją ówczesną żoną Stefanią, która zginęła w trakcie działań bolszewickich, ale mieli córkę Danutę i właśnie jej rodziny szukam. Dziękuję za wszelkie informacje...


pytasz o Dziejopis?
2014-11-26 20:05:16 - Też chętnie dowiem się, gdzie sa numery tego zacnego tytułu. Ukazały sie drukiem numery 1, 2-3 (łączony) a następnie 6!!! Pytanie za 100 punktów - gdzie podział się numer 4 i 5???? Albo ktos tu nie umie liczyć albo dopuścił się zwykłego oszustwa i manipulacji! Ot zagadka!!!!


do dziejopis
2014-11-19 12:29:37 - A to kiedy będzie?


Kierowca
2014-11-13 20:06:18 - Czy mógłby ktoś z Forumowiczów napisać coś na temat obecnego etapu prac na wzgórzu Klasztornym przy ul.Wojska Polskiego bo tam takie poważne wykopy.


tao
2014-10-16 17:45:36 - Brawo!!!!! Dla p.Andrzeja Tucholskiego archeologa i historyka za upór i wiarę w to co się robi.


historyk
2014-10-02 18:24:34 - brawo dla SEGREHU za dzisiejsze obchody


al
2014-09-30 23:12:48 - skoro tak tu piszecie, to musi być prawda. nie inaczej...


L.T.
2014-09-25 20:21:10 - Jeśli chodzi o Księgę Pamięci to pamiętajmy jedno, że Żydzi to też ludzie i jedni byli bardziej wykształceni inni nie i z tego się biorą różne ich fantazje opisane w/w tytule, a tłumaczenie tego jest utrudnione bo różnym językiem pisane.Najważniejsze są zdjęcia bo czy to robił Żyd czy Polak to, to jest prawdziwe.


do do poniżej
2014-09-25 20:08:34 - Książkę chyba tłumaczyły osoby znające hebrajski czy aramejski, więc wiadomo kto...


do poniżej
2014-09-23 13:28:29 - Chyba przedmówca nie miał Księgi w ręku... Opracowujący powinien przynajmniej nadać poprawą polszczyznę tłumaczeniu, nie mówiąc już o merytoryce. A tam ani tego ani tego... a szkoda, bo mogłaby być rzecz naprawdę ciekawa


do do 1957
2014-09-23 00:55:13 - Księga Żydów była tłumaczeniem więc nie za bardzo można było tam narobić błędów...


1957
2014-09-22 20:42:08 - Ja nie chcę nikogo obrażać lub wyśmiewać bo to nie jest tutaj miejsce, ale pamiętam jak pan śp. Antoni Jankowski stary Sierpczak zwracał panu red.Burakowskiemu uwagę na przekłamane fakty, które ukazały się w pracach p.Burakowskiego o Sierpcu, to mało mu oczu nie wydrapał, ale nie poprawił i nie sprawdził.Pan Antoni od młodych lat pisał pamiętniki i co do wydarzeń społecznych i innych lub wyglądu infrastruktury Sierpca nigdy się nie mylił.Zgadzam się też z opisywanymi indywidualnymi przeżyciami ludzi młodych i starszych dawnych lat, różnymi słowy opisywane, ale zawsze zakończone wątkiem prawdy.Bardzo straszy mętna treść broszur i przypadkowe fotografie opublikowane w nich i jeszcze błędnie podpisane informacje.Wywnioskować można tylko jedno, albo bardzo niska wiedza przeświecała autorom lub za wszelką cenę chcieli zaistnieć w sierpeckim towarzystwie.Wiem i wierzę bo jest już w Sierpcu człowiek z pasją i wiedzą wszelaką, a najważniejsze, że wie jak się to robi.Wystarczy to co jest na jego blogu wydać na papier i już mamy wspaniały przewodnik historyczny o Sierpcu.Gratulacje panie Tomaszu, tak trzymać.


do poniż.
2014-09-21 15:00:09 - Jedna książeczka pana Antoniego Jankowskiego jest cenniejsza od wszystkich dotychczasowych arcydzieł razem wziętych.


do 1957
2014-09-21 10:03:24 - Gdyby nie ci ludzie, co niby tak "napachali błędów" to dziś byłyby może ze 3 książki o Sierpcu. Dzięki ich ogromnej pracy, pasji mamy dziś piękne półki z kilkudziesięcioma WARTOŚCIOWYMI publikacjami! A, że znajdą się w nich potknięcia? Nie myli się ten, co nic nie robi. To normalne, czasem trzeba lat, żeby jakiś fakt można było porządnie opisać - przykładem niech będzie lokalizacja słupa żydowskiego, którą po żmudnych poszukiwaniach ustalił pan Tomasz Kowalski. Ja mam wielki szacunek do ludzi, którym się chce opisywać historię Sierpca, spędzać długie godziny w archiwach, bibliotekach, przed komputerem! Ale skoro wytykamy błędy, to przecież największy książkowy bubel - Księga Żydów opracowywana była m.in przez dzisiejszego "eksperta" i wytykacza błędów - pana Krukowskiego. Może najpierw niech weźmie się za naprawianie tamtych bzdur, które powypisywał?


1957
2014-09-20 23:41:52 - Drodzy czytelnicy historią Sierpca jeszcze nie tak dawno zajmowali się ludzie nie związani z Sierpcem.Przybyli tu z innych okolic i wykorzystali modę na wydawnictwa historyczne i napachali różnych błędów za które się jeszcze obrażali.Teraz jeśli ktoś chce naprawiać te błędy to podejmuje się ciężkiej Benedyktyńskiej pracy, aby wytłumaczyć czytelnikowi o co chodzi.Jedni autorzy umarli inni wyjechali,a jeszcze inni siedzą cicho.Podam przykład drastyczny bardzo jak można było cokolwiek pisać o Sierpeckich Żydach jak nikt z autorów nie wiedział gdzie stała Wielka Synagoga.Jest to banalny przykład, nawet kabaretowy, a jest ich bardzo wiele, wiec jeśli panowie z Pracowni Dziejopisa mają to powielać to chyba dobrze, że nie piszą bzdurek.Zwykły człowiek Lech Wałęsa jeszcze w latach osiemdziesiątych mawiał: "Piszcie historię , bo Wam napiszą" i czy tak się nie stało w Sierpcu? A może wreszcie ktoś czy więcej zainteresowanych wyda czy opublikuje wreszcie prawdę o Sierpcu?


ach ten Dziejopis i piszący go pracocholicy
2014-09-20 10:49:48 - Do komentowania, oceniania innych, poprawiania byli pierwsi. Niestety nie popisali się własnym wkładem w piśmiennictwo. Żeby się tylko chłopaki nie poprzepracowywali! Szkoda by ich było. Szukają niewypałów, a sami się nimi okazali:)


Do Pani Grażyny K.
2014-09-19 22:48:18 - Droga pani Grażyno po wielu latach syn mnie przywiózł do Sierpca i miałam okazję zwiedzić ul.22-go Lipca teraz jakoś inaczej.Mój Boże co ci ludzie zrobili z tej kamienicy koło domu Szałeckich.Niech pani zobaczy od podwórza,mój Boże, pani Grażyno, przecież to polski dom z wielką historią, ludzie serca nie mają.Anna 1949.


Szkoda...
2014-09-19 17:59:47 - ...bo to było bardzo wartościowe wydawnictwo.


do edwarda
2014-09-16 19:38:41 - Na tych numerach pracownia zakończyla wydawanie szumnie oglaszanego dziejopisa. Przez ten czas powinno byc co najmniej 10 numerow


jadwiga trzaskowska
2014-09-14 12:12:29 - Sierpc ma dużo zabytków, których się nie przywraca do dawnej świetności.Żal patrzec chociażby na dom nr16 na Rynku,budynek dworca i wiele innych.W innych miastach Polski władze lokalne czynią starania zeby nie popadły w ruinę lecz zeby zostały odnowione i pokazały dawne piękno.Piękno tych budynków jest niepowtarzalne i tak jak historię należy odnawiać dla młodego pokolenia.Nowoczesne budynki sa bardzo podobne w kazdym mieście i niczym się nie wyrużniają.Dbajmy o naszą przeszłośc.


do zarządu TKKF i Kornika
2014-09-13 20:43:02 - Drodzy prezesi myślę, że symbolem sportu jest piłka, rakieta tenisowa, siatka, rękawice bokserskie czy flaga w szachownice itd, ale nigdy kamienna nagrobna czarna tablica.Pan, którego tam imię zamieszczono żyje i ma się dobrze.Co innego z pomnikiem gen.Nila czy gen.Andersa to projekty trafione.Kamień niech symbolizuje siłę lub pamięć, albo charakter bohatera, a czarna tablica, no cóż żałobę.Pan Jakub żyje i nie potrzeba już zakuwać go w kamienny symbol i darować czarnej tablicy, przecież to człowiek z ikrą, zawsze pogodny i uśmiechnięty gotowy do działania.Owszem urodził się w tamtych okolicach przy ul.Św.Wawrzyńca tylko od strony ul.Płockiej, a dom trudno powiedzieć czy kiedyś był przy tej czy przy drugiej ulicy.Jeśli ktoś chciał nagrodzić pana Prezesa to jestem ZA i też podzielam zdanie, że nowa aleja na Jeziórkach powinna być jego imienia.Panie Jakubie czy mam rację?Pozdrawiam stały czytelnik FH sierpc.com.pl.


do Kornik
2014-09-13 15:13:01 - Panie Korniku kamieni w okolicy dostatek małych lub głazów, ale bez polityki, jak to cudo wygląda !!!! Czy pan Kuba to kiedyś oglądał, przecież to parodia, żeby szanowanemu klubowi nagrobek wystawić.Znam osobiście pana Jakuba i uważam, że dla masowego sportu poczynił wiele i jak to w innych miastach powinien posiadać jakąś pamiątkę np.jego imieniem niech będzie aleja na Jeziórkach.Teraz tam ludzie zażywają masowego rekreacyjnego sportu.Płyta nagrobna i jeszcze autora dzieła - kamieniarza nagrobkowego wszystkim się kojarzy z nagrobkiem lub śmiercią, a nie z życiem i sportem.


Kornik
2014-09-13 10:43:41 - On sie zawsze staral i stara tylko inni mu w tym przeszkadzaja. Taki byl sens mego wpisu. Stara sie chlopina jak moze tylko Sierpc w gruncie rzeczy to nie Sierpc tylko zlepek czegos co do Sierpca nie nalezy. A on jest burmistrzem czego ? Chyba tego skweru TKKF przy Konopnickiej oraz piachu na tej ulicy ktory pamieta jeszcze stopy Zydow po nim chodzacych. Blazenada z tym kamieniem i ta blazenade paparla cala Rada Miasta. Ta blazenada zostala zorganizowana tylko dlatego ze ktos prosil wczesniej burmistrza o wydzierzawienie tego kawalka gruntu aby go i okoliczne tereny zagospodarowac z mysla o wygladzie miasta i dla dobra mieszkancow. Nie, burmistrz i Rada Miasta zrobila na odwrot na zlosc i postawila kamien do ktorego przykreca zdjecie nagrobkowe swojego patrona Kubusia tkkf usia. Parodia ktora nie jest wesola gdyz miasto samo zniszczylo inicjatywe gospodarcza na tym terenie. Nie chce glosno mowic jaki mieli cel odmawiajac pisemnie na zlozona prosbe ale jest w Polsce przyslowie ktore mowi " nie mow do ucha, mow do reki " Nie chce sie mylic ale to co burmistrz napisal w odpowiedzi i szybkie postawienie kamienia Kubusia daje do myslenia


do Kornik
2014-09-12 00:51:16 - Dałeś śmieszny przykład. Kośmider nie może nic zrobić z ul. Kilińskiego, gdyż należy ona do marszałka. Napisał że się starał tylko urząd go zbywa. Nie siej już fermentu.


Hit
2014-09-11 21:52:34 - Hit ul.Konopnickiej to pomnik, albo tablica informacyjna o skwerze TKKF.To jest naprawdę szczyt bezgustowia i błazenady.Na kamieniu czarny kawałek z płyty nagrobnej i tylko czekać, jak jakiś dobroduszny mieszkaniec z dobrego serca zapali znicz w dniu zmarłych, oczywiście z niewiedzy.


do Kornika
2014-09-11 21:41:21 - Drogi Korniku po co te nerwy, plac inaczej dawny Jordanek to plac przedsynagogalny, czyli żydowski, uświęcony.Czy wszyscy musimy być tacy podli i znęcać się nad ludźmi innego wyznania?Tych ludzi już nie ma, ale my pamiętamy co tam było i tak jak nam w kościele ktoś by chciał zrobić dom weselny to też byśmy się oburzyli.Lepiej chyba pobudować tam dom i mieszkać spokojnie na chwałę Boga.


Kornik
2014-09-11 21:27:23 - Nadchodza wybory samorzadowe i jest okazja aby dac odpowiedz wladza miasta na ich olewanie miasta i szacunku dla starego Sierpca. Jest okazja aby rodowici sierpczanie przejeli wladze w miescie. Dosc ignorowania problemow starej czesci miasta i spychania odpowiedzialnosci na konserwatorow i inne " historyczne " postacie.Wystarczy dzalalnosci olewacza burmistrza ktory ma na wszystko jedna odpowiedz- to nie ja, to oni, To nie nasze tylko innych, To nas nie dotyczy...Na stronie burmistrza znajduje sie odpowiedz do pytania osoby z ul. Kilinskiego. To jest typowe dla jego efektywnej pracy na stolku burmistrza. Spychologia i krentactwo. Szczytem tej blazenady jest ostatnie zdanie dot. placu zabaw. Zrujnowal i sprzedal bratu plac zabaw przy Konopnickiej a matke zaprasza na plac zabaw po drugiej stronie miasta !! Po wyborach zapewne sam bedzie tam chodzil sie pobujac a rodowici sierpczanie pomoga mu sie rozbujac!!!


do poniż.
2014-09-03 14:27:33 - Ciekawy pomysł.


1940
2014-09-03 12:11:30 - Fakty historyczne się nie zmieniają, tylko obecne fakty można dopasować do historycznych.W latach 60-tych i później, zawsze 1 września mieszkańcy i władza hołdowali poległym w czasie II Wojny Światowej.Typowym na terenie Sierpca miejscem pamięci są doły na Glinkach, gdzie 1 września 1940r rozstrzelano Polaków, również Sierpczan.Dlaczego nikt o tym fakcie nie pamięta, 1 września już minął, a tam brak nawet jednego kwiatka lub znicza, a kiedyś odbywały się tam manifestacje pamięci narodowej.Dobrze, że przypominamy datę 17 września, bo to był koniec Polski i odzyskanie niepodległości będziemy obchodzić bardzo hucznie i długo, ale trzeba się też opanować i nie przenosić stolicy do Berlina.


do poniżej
2014-09-03 06:21:39 - Nie tylko radzieckich,bo większość UBeckiuch stanowisk zajmowali żydzi,polscy żydzi.


do dyskusji
2014-09-02 22:22:11 - Przestańcie używać słowa komunistyczny, bo to były zbrodnie konkretne wykonane przez obywateli rosyjskich, nie radzieckich, tylko rosyjskich.Państwo radzieckie, a obywatele Rosjanie.


do "czytam, że..." i innych wpisów o historii
2014-09-01 22:20:23 - Nie pomniejszam znaczenia 1 września 1939 roku. Ta data i zbrodnie hitlerowskie na Polakach (w tym na Sierpczanach) są znane, udokumentowane i w większości rozliczone. Do tej pory nie rozliczono jednak zbrodni komunistycznych na ziemiach polskich. Jeszcze raz powtarzam. Ta symboliczna data też jest warta przypominania. Tym bardziej, że komuniści rosyjscy i polscy od 1944 roku wymordowali około (różne są szacunki) 2 milionów Polaków. To mało, żeby poświęcić im mszę? I o jaką tu politykę chodzi? Cytuję "historycy niejednokrotnie nie mogą podać pełnej prawdy". W tych sprawach zło musi być jasno nazwane. Jasno też należy powiedzieć, kto był po stronie imperium zła. Nawet jeśli nie podobałoby się to tzw. utrwalaczom władzy ludowej w Sierpcu i okolicach, których wielu żyje do tej pory. Nim zacznie Pan pisać o dopasowywaniu historii do polityki to proszę najpierw w całości przeczytać np. tekst na www.wp.pl Tadeusza Płużańskiego "Ujawniamy sprawców egzekucji 17-letniej "Inki" zamordowanej w 1946r." Pozdrawiam i kończę tę dyskusję.


Wlasnie to miałem na mysli
2014-09-01 21:26:26 - W TYM PRZYPADKU SIE ZGADZAMY.HOŁUBIENIE 17 WRZEŚNIA JEST WEDŁUG MNIE NIESMACZNE. ACZKOLWIEK JEST PRAWDĄ ,ŻE CIOS ZADANY W PLECY BYŁ WSTRĘTNY A JESZCZE JAK PATRZY SIE NA DZISIEJSZEGO PUTINA I JEGO LUDZIKÓW JEST ZASADNYM ABY TEMU WYDARZENIU NADAC SENS.ALE BEZSENSEM JEST ZAPOMINANIE ,ŻE ADOLF BYŁ TWÓRCĄ NAJWIEKSZEJ TRAGEDII LUDZKOŚCI 1939 ROKU. WRESZCIE DZIECIAKI BEDĄ MÓWIŁY O CCPP JAKO HITLEROWCY.


Do wpisów o histori
2014-09-01 20:58:26 - Szanowny Panie ,każde pokolenie dopasowuje swą historię do własnych potrzeb.W historii Państwa Polskiego tych dopasowań jest wiele. Ktoś kiedyś powiedział ,że każde pokolenie widzi historię taką jaką chce widzieć.Historycy nie jedno krotnie nie mogą podać pełnej prawdy,tak jak jest w wielu innych tematach-tym przeciwnikiem jest polityka pisana przez duże PP????


małe sprostowanie
2014-09-01 20:12:48 - W poprzednim wpisie chodzi oczywiście o datę 17 września 1939 roku.


do "czytam, że..."
2014-09-01 20:08:31 - Jeszcze jedno. !& września jest symboliczną datą rozpoczęcia zbrodni komunistycznych w Polsce, które to zbrodnie trwały nie tylko przez okres wojny, lecz także po wojnie, aż do roku 1990/91 (a nie 1989).


do "czytam, że..."
2014-09-01 20:03:25 - Tak, to prawda wojna rozpoczęła się 1 września 1939 r. A jak myślisz, co wydarzyło się 17 września? A czy wiesz skąd wzięli się w Katyniu, Ostaszkowie, Starobielsku, Smoleńsku polscy żołnierze, zamordowani wiosną 1940 roku? A czy wiesz dlaczego przeprowadzono kilka fal wywózek na Syberię, do łagrów setek tysięcy Polaków? Te fakty są w społeczeństwie mniej znane (kłania się zakłamanie historii przez komunistów w PRL), jednak nie mniej tragiczne i warte kultywowania. Czy nadal sądzisz, że to historia jest dopasowywana do polityki? Jeśli tak, to brak Ci elementarnej wiedzy, historycznej właśnie.


Do p.Jerzego
2014-08-31 15:07:56 - Panie Jerzy serdecznie zapraszam do Sierpca właśnie do tych miejsc, które pan opisał.Budynek, którego pan szuka jest jeszcze, ale piętro już jest nieczynne chodzi mi o tę restaurację co pana ciekawi.Był tam hotel "Europejski" i restauracja pana Kwiatkowskiego, zaraz dalej kino pana Czajkowskiego.Budynki w stanie złym, ale nie tragicznym stoją do dziś.Na stronie sierpc.com.pl w Galerii odnajdzie pan w zakładce Widoki Sierpca szukane obiekty.Pozdrawiam.


Kłos Grażyna
2014-08-31 08:11:43 - Dzisiejsza strona Parku? Były tam dwie nieruchomości Pana Rodziny i Krygierów rodziny Żydowskiej?Pozdrawiam


Jerzy Mikołajewski
2014-08-29 17:07:48 - Był bym wdzięczny gdyby ktoś pomógł mi znaleźć zdjęcie z lat 30-stych lewej strony Nowego Rynku obecnie Plac Chopina. Interesuje mnie szczególnie restauracja która tam była i jej okolice oraz mieszkające w pobliżu rodziny. Próbowałem coś znaleźć w internecie bez skutku. Pozdrawiam uczestników Forum. Urodzony w Sierpcu J.M.


Tak p.Tomku
2014-08-28 21:35:19 - Sierpc dziwne miasto.Dano ludziom za grosze zabytkową kamienicę, a oni zniszczyli, więc za co jeszcze im zapłacono?To oni powinni otrzymać karę za zniszczenie zabytku, lub odbudować do stanu użyteczności.Jest na to paragraf i powinno się go zastosować,a nie teraz mataczyć w sposób to nie ja to oni lub nic się nie stało Sierpczanie, nic się ...


do eliza
2014-08-22 23:02:55 - Po przewrocie z komunizmu na codzienność nazwa ulicy wróciła do dawnej nazwy-Farna.Tak kochano kościoły, że wokół nich królowali działacze Waryński, Nowotko, a w innych miastach Wasilewska lub Buczek.To tyle.


Eliza
2014-08-22 22:55:42 - Witam. W Sierpcu była ulica Waryńskiego, ale teraz nie widzę takiej w Googlach. Czy zmieniła nazwę? Ktoś wie na jaką?


Zabytkowy Sierpc
2014-08-05 11:27:33 - Ul.Św Wawrzyńca zamiera.Wojska Polskiego zamiera.Żwirki i Wigury zamiera.Chopina zamiera.Okrzei zamiera.Farna zamiera. Podgórna zamiera i tak można wyliczać jeszcze dalej.Bardzo przykro jest oglądać powolną agonię swoich czasów.Tam właśnie wszystko się zaczęło, to tam jest Sierpc ze swoim unikalnym klimatem.Ktoś napisze, że starocie i nikt tam nie będzie mieszkał, ale było tyle czasu, aby ludziom wewnątrz przeprowadzić modernizację, założyć wodę i inne media.Nie od razu, ale powoli był czas tylko woli było brak.Dalej tak czekajmy, aż prawdziwe szczury się tam zalęgną i wyjdą na ulice i będą zaglądać do okolicznych domostw, wtedy będzie panika.Tak było w innych miastach i przegrano ze szczurami (Gniezno), czy Sierpc ma być powtórką przypadku króla Popiela?


do GK
2014-06-01 15:02:12 - Dzięki bardzo.


Kłos Grażyna
2014-06-01 14:17:26 - Panie Olga Lange z pierwszego męża miała rzeczywiście sklep rybny, Miała brata Romana on w czasie wojny miał sklep z butami.Miała syna Emila i Ryszarda ten miał syna Zdzisława,w Polsce była córka Pana Zdzisłąwa Iza .Poszukuję syna lub cóki Romana Wurdzbachera lub jego wnuków.Może warto aby członkowie rodziny się poznali.Pozdrawiam GK


Prośba
2014-05-31 23:37:22 - Czy można coś więcej się dowiedzieć o rodzinie Lange.Czy to jest ta pani była właścicielka sklepu rybnego?


Kłos Grażyna
2014-05-26 08:22:33 - Witam ! Wczoraj była w Sierpcu Pani z rodziny Lange dziękuje Tomkowi Kowalskiemu za pomoc,fajnie było pokazać grób rodziny był doprowadzony do porządku. Mam nadzieje ,że wróci do Stanów z dobrymi wspomnieniami o Sierpcu.Pozdrawiam Państwa GK


H.K.
2014-04-18 20:59:36 - Wszystkim Czytelnikom Forum Historia radosnych Świąt Wielkanocnych i smacznego Święconego oraz niezapomnianych przeżyć związanych z lanym poniedziałkiem. Przecież tradycja nie może zniknąć.


do poniż.
2014-04-18 14:26:52 - Pani Grażynko dużo radości, a pamięta pani czasy dzieciaków przy hydrantach w dyngus?To było szczęście i radość.


Klos Grażyna
2014-04-18 10:03:59 - Zdrowych, Radosnych i Spokojnych Świąt w Gronie Rodzinnym, Mokrego Lanego poniedziałku dla wszystkich odwiedzających stronę przesyła GK


tao
2014-04-17 18:49:10 - Jeśli chodzi o jar torowiska kolejki po stronie Studzieńca i Rydzewa, to jest zachowany w bardzo dobrym stanie na całej długości.Wystarczy tylko usunąć drzewa i krzewy samosiejki i jest gotów do jazdy.Po stronie Rydzewa pozostał nawet podsyp pod tory na całej jego długości(to jest ta część środkowa gdzie biegną tory, zawsze jest podsypana troszkę wyżej).Szkoda, że nic nie pozostało z mostu bo tam jest piękne miejsce na przeprawę, wysokie brzegi po obu stronach, więc most musiał być wysoki.Od strony Studzieńca Skrwa płynie, tuż u podnóża wysokiego brzegu, a od strony Rydzewa tworzy rozlewisko i bagna, wiec most musiał być i dosyć długi.Jeśli ktoś chciałby odwiedzić te dwa miejsca to najprościej jest zostawić samochód na parkingu za mostem przy "Zajeżdzie".Wychodząc z parkingu przejść na drugą stronę szosy i iść drogą pod górkę w stronę torów(do Rydzewa) i dalej(100m) do lasku po prawej stronie.Ostatni duży wjazd po prawej stronie do tego lasku to jest wyjazd kolejki.Wchodzimy 15m i po lewej stronie, aż do rzeki możemy podziwiać dawną inżynierię budowlaną kolei.Wracamy, przechodzimy most idziemy po łuku pod górkę szosą do Sierpca.Mijamy po lewej stronie poligon gdzie strzelają farbami-paintball i skręcamy w lewo idziemy przez samosiejkę-lasek-łąka w stronę rzeki, ale do dużego lasu sosnowego.Zaraz po wejściu do lasu jest jar kolejki.Jeśli już poznacie ten teren to bez trudu z szosy 10 wskażecie gdzie była przeprawa kolejki wąskotorowej.Miłej zabawy.


ArtFM
2014-04-17 07:43:18 - dzięki za obszerny opis o to chodziło w lubiczu za stacją benzynowa w strone torunia też są resztki nasypu widać z drogi


Romantisch Bahn cd.
2014-04-16 22:40:35 - Odcinek do Szczutowa biegnie przez las, a dalej przy trasie na Skrwilno-Okalewo i do Rypina.Skrwilno posiada jeszcze dom w którym był dworzec nazywany Domem Kolejarza, ale jak ktoś się pokusi niech wejdzie do leśniczych i tam uzyska więcej informacji.Bardzo łatwo do ich biura trafić, a szczególnie jadąc z Sierpca.Jadąc do Skrwilna mijamy Zambrzycę tam jeszcze w centrum widać przy szosie po prawej stronie bardzo szerokie pobocze po torowisku kolejki.W Szczutowie kolejka wyjeżdżała koło cmentarza w kierunku obecnie Domu Pomocy Społecznej pozostała droga.Jadąc w stronę DPS skręcamy przed figurą w prawo i jedziemy do Dąbkowej Parowy gdzie po przejechaniu obecnych torów PKP dojedziemy do Mościsk k/Gójska na przeciw "Oazy" czyli stacja Majewo.Dlaczego tak , a nie do Sierpca?Była to prawie prywatna linia zwana też "bocznicą", więc aby połączyć się ze "Światem" i podpiąć się do istniejącej już lini ograniczano koszty budowy, bo ze Szczutowa do Majewa tylko 4km, a do Sierpca 14 km, a to kosztowało.Tak, to dla Rypina, Okalewa i tamtejszych majątków kolejka to było "okno na świat" i dlatego trzeba zapytać "jak to było", koniecznie pytać będąc w Rypinie ( koniecznie odwiedzić Dom Kaźni przy Warszawskiej), Okalewie czy Skrwilnie.Kolejka do Rypina wg. rozkładu jechała ponad dwie godziny, czyli z "zawrotną" prędkością około 20km/godz i dlatego jest "Romantich Bahn".Tak kończy się wycieczka kolejką wspomnień, sapiącego parowoziku i jego wagoników brak, ale na bocznicy stoi jeszcze jeden pociag. Pociąg "Wspomnień", gdzie nie potrzeba biletu, więc co&#8230;&#8230;..ruszajci e z Romantich Bahn.


Romantisch Bahn
2014-04-16 22:37:25 - Drodzy czytelnicy, miłośnicy historii rodzinnych stron kolejka wąskotorowa to też obiekt, którego już praktycznie nie pamiętamy.Od starszych Sierpczan dowiemy się, że była z Torunia do Nasielska, że stacja znajdowała się przy cmentarzu, że zbudowali ją Niemcy dla celów rabunkowych, że stację przeniesiono na teren obecnej stacji PKP i to praktycznie wszystko. O nie!!Jeśli chcemy zabawić się poszukiwaczy to trzeba poszperać w starych mapach i zorganizować wycieczkę śladami kolejki. Po szlaku Toruń "Nasielsk już nic nie pozostało, ponieważ po rozebraniu torowiska wolny teren zajęła szosa obecnie pod nr DK10, inaczej "dziesiątka".W Sierpcu kolejka zmieniała swój bieg dwukrotnie, za czasów niemieckich i za czasów już wolności.W latach 1915 biegła tak jak trakt-trasa Toruń-Nasielsk, tory biegły tuż przy krawędzi drogi, czasem torowisko odgradzał rów od pozostałej części drogi.Dlaczego to tak? Była to kolejka tzw."600", czyli o małym rozstawie osi bo tylko 60cm, a takie stosowano jako polowe, wojskowo- budowlane lub konne.Był to teren przygraniczny i inwestowanie w kolej nie opłacało się Niemcom.Na tym terenie mieszkało wielu kolonistów Niemieckich i trzeba by było płacić im za ziemię lub partycypować w kosztach, a to nie było głównym celem budowy kolejki. W okolicach Sierpca są jeszcze ślady, ale już bardzo zatarte z tego okresu przebiegu torów.Jadąc z Sierpca w kierunku Torunia minąć ulicę wjazdową po prawej stronie do Studzieńca, zwolnić i jak szosa wchodzi w lewy łuk, skręcić w prawo w polną drogę w lasku i zatrzymać się.Idąc w stronę rzeki odnajdziemy fragmenty wykopu, który prowadził na drewniany most przez Skrwę.Kiedy w latach wolności odbudowywano kraj zaczęto rozbudowywać sieć dróg, a szczególnie PKP, nie ominęło to i Sierpca.Kiedy Nasielsk połączono z Sierpcem już szerokim torem, a w okolicy szykowano teren pod budowę linii do Płocka, Torunia i Brodnicy, wybudowano dworzec, wierzę ciśnień z pompownią i stanowiska do obsługi parowozów. Stację przy cmentarzu zamieniono na budynek mieszkalny, a dotychczasowe funkcje przejął nowy dworzec (obecny) na ul.Dworcowej.Połączenie z Toruniem utrzymano prowadząc wąskie tory ze stacji po nasypie przygotowanym dla normalnej kolei i wykorzystano cokoły mostu (przy obecnym skansenie) do zbudowania mostu wąskiego i dalej wiadukt do przeprowadzenia torowiska i spięcie torów w lesie Rydzewskim do starej trasy.Co zostało po tej trasie? Wszystko!!!Zmieniono tylko torowisko na szerokie i zdjęto wąski most na Skrwie po którym zostało wolne miejsce.Wystarczy stanąć na moście w kierunku do Rypina to po lewej stronie na cokołach są wolne miejsca po moście wąskim.Bardzo, rzadko wspominano o trasie do Rypina, a to dlatego bo do Rypina tor odbijał w stacji Majewo 8 km od Sierpca.Odcinek trasy Rypin- Sierpc to oddzielna bardzo ciekawa historia i warto zacząć od Okalewa i Skrwilna bo tam żyli założyciele tej kolejki - rodzina Chełmickich.Warto odwiedzić pałac, park, stawy rybne czy ufundowany przez nich kościół.Odcinek do Szczutowa biegnie przez las, a dalej przy trasie na Skrwilno-Okalewo i do


ArtFM
2014-04-16 22:15:37 - parów jest w lesie po prawej stronie od 10tki jadąc w stronę torunia jakieś 300 metrów od skrętu w prawo na studzieniec zaczyna sie mniej więcej na łuku 10tki kolejka prawdopodobnie begła wzdłuż 10 tki i na łuku prosto pzdr


do poniż.
2014-04-15 19:32:22 - ArtFM ty opisujesz wąwóz Studzieniecki, a on służył do czego innego.


do ArtFM
2014-04-15 10:03:05 - Jeśli jadę 10 to gdzie jest ten parów?


ArtFM
2014-04-14 22:41:20 - fajny parów którym jeździła kolejka jest wzdłuż trasy 10 zaczyna się w studzieńcu w lasku schodzi do rzeki i od drugiej strony w rydzewie znowu pnie się lekko w górę w lesie zaraz za wiaduktem też też troszeczkę nasypu najlepiej widać jak nie ma liści wczesną wiosną most był drewniany około 200metrów na prawo od samochodowego na trasie numer 10 pamiętam jeszcze nie dawno jadąc do torunia wzdłuż 10tki w lubiczu stał budynek stacyjny z czerwonej cegły obecnie przebudowany z napiem lubicz co do kolejki do rypina należałoby szukać resztek nasypu od strony drewnianego kościółka w szczutowie w stronę skrwilna trzeba by popytać okolicznych mieszkańców najlepiej starej daty pzdr.


Poszukiwacze PKP
2014-04-13 00:02:48 - Drodzy Państwo bardzo proszę o pomoc kogoś kto zna okolicę Sierpca w stronę Gójska.W rozmowach o Sierpcu wspomina się kolej wąskotorową do Torunia, a nic, o do Rypina.Na mapie z 1935 roku wydanej przez Wojskowy Instytut Geograficzny Warszawa jest tor odbijający w miejscowości Majewo, dziś to tak koło stacji paliw w Karolewie-Lipniaku przy trasie 10.Tor wąskotorowy biegnie inaczej niż obecny normalnotorowy, ale nie można odnaleźć śladów tej kolejki.Przy trasie nr 10 są jeszcze budynki po dawnych stacjach, a gdzie szukać tych do Rypina?Chcemy zorganizować wycieczkę jej śladami, ale nie wiemy gdzie jej szukać.


Mieszczk 1939-45
2014-04-10 15:48:42 - Ulica Staszica jest bardzo długa, aż do Mieszczka i Wymyślin jest właśnie przy tej ulicy. Tu w Wymyślinie znajduje się dwór z którego wysiedlono właścicieli, a zamieszkał wielki pan starosta Sierpecki i szef NSDAP Herman Wolk.W sąsiedztwie stworzono obóz pracy dla kobiet.Kobiety pędzono do majątku w Borkowie gdzie pracowały w przetwórni i fabryczce art.spożywczych lub w gospodarstwie.Jak w każdym obozie niemieckim powrotu do domu nie było, chyba, że cudem rodzina przekupiła ss-manów, ale to należało do rzadkości.Kobiety selekcjonowano do różnych zajęć we dworze do sprzątania i "zabaw" dla sadystycznych gości zapraszanych ss-manów.Nienadające się kobiety do pracy odsyłano do obozów zagłady.W Wymyślinie nic nie było inaczej tylko tak jak przewidywał hitlerowski "scenariusz".Resztę już czytelnicy napisali.


do 18:08:01
2014-04-09 18:39:23 - Pan Jan Burakowski podaje cyt":1941 - 1945. Na terenie powiatu Niemcy organizują kilka obozów pracy, więźniów z nich wykorzystywano do prac w okolicy (drogowe, melioracyjne, polne i in.). Istniały w miejscowościach: Polik (od wiosny 1941), Lisewo Duże (od końca 1941), Gozdowo (od 1942), Raciąż (głównie Żydzi), Czartownia k/ Gójska (kobiety), Sierpc - ul. Staszica (kobiety - Polki, w pierwszym okresie także Żydówki). Przez pewien czas funkcjonował także obóz jeniecki (Francuzi, Włosi, Rosjanie) nad Wkrą przy drodze z Sierpca do Kwaśna".Tutaj podaje dokładną ulicę i kierunek do Kwaśna, więc jest to błąd drukarski lub przeoczenie, ale fakty prawdziwe.


do poniż.
2014-04-09 18:19:40 - Nie, pan Burakowski opisując obóz jeniecki w Mieszczku też mylnie nazywa rzekę Skrwę na Wkrę, ale to jest do wybaczenia i do przyjęcia bo może to być błąd drukarski.


do poniżej
2014-04-09 18:08:01 - A może chodzi o Myślin koło Bieżunia, a nie Wymyślin pod Sierpcem?


Spr.Mieszczka 1940r
2014-04-09 17:19:01 - Pan Jan Burakowski podaje, że cyt "II.1940. W Myślinie k/ Sierpca rozstrzelano 60 kobiet (Polki i Żydówki) za handel żywnością".Jest to dla mnie nie zrozumiałe, w Sierpcu takie miejsca upamiętniają tablice pamiątkowe, a tu czemu brak?Przecież za takie same czyny więziono w Klasztorze czy zabijano na SS w kamienicy zabranej p.Wenderlich, doły na Glinkach. Czy przy okazji pięknej dyskusji i wycieczki w czasie do Mieszczka w odległe lata, można by coś ukazać co było skrywane, tylko nie wiem dlaczego tak długo milczano.Sensacyjnie przyjęto odkrycie obozu jenieckiego Włoskiego, chciano nawet tablicę pamiątkową ufundować, chociaż Włochy to byli sprzymierzeńcy Hitlera, a tu zamordowano naszych.Dziwne to prawda?Panie Tomku był pan już tak blisko dlaczego pan zrezygnował z tego tematu i tylko obozem jenieckim się pan zaciekawił.


HK
2014-04-06 17:33:59 - do wpisu poniżej. Miło mi czytać o Mieszczku wiele pięknych historii, a jest ich ... no chyba bardzo, bardzo dużo np o znanych rodzinach jak np Maliszewskich, Sawickich, Szczypawków i wiele , wiele innych. Można też snuć opowieści o różnych zwyczajach, obrzędach i tp.Jednym z takich pięknych zwyczajów, w którym uczestnictwo każdego mieszkańca prawie było obowiązkowe - to nabożeństwa majowe przy figurce koło ogrodu pana Szczypawki, który to Pan to nabożeństwo zawsze prowadził. Zebrani śpiewali litanię do Matki Bożej i przepiękne, melodyjne pieśni Maryjne np Chwalcie łąki umajone lub Po górach dolinach... Śpiew zebranych rozchodził się po okolicy i pewnie słychać nas było aż na Górkach czyli po drugiej stronie rzeki. Po nabożeństwie młodzież spotykała się na randkach, a my dzieci skrzętnie nieco starszych od nas podpatrywaliśmy i oczywiście w wielkiej tajemnicy obwieszczliśmy rodzicom kto z kim flirtuje. Mój Mieszczk był piękny krajobrazowo i duchowo też ! Po śmierci mojej Mamy rzadko tamtędy przejeżdżam, bo po prostu jest mi smutno i przykro,że po moim starym domu nie ma już śladu. Zostały tylko krzewy zdziczałego bzu.


do HK
2014-04-06 01:21:08 - Rosjanie parli w kierunku zachodnim na Koziołek bo tam była jeszcze ostatnia tzw. stacja ewakuacji ludności Niemieckiej.Wernerowo, Helenowo, Żurawieniec, Józefowo, Gozdy, Osówka czy Sudragi i okolice wszyscy uciekali do Koziołka bo tam czekał ostatni skład na ucieczkę przed ZSRR.Dramat polegał na tym, że mieszkańcy byli zaskoczeni i łapali co w rękę i chodu na pociąg.Liczyli na to, że wojska radzieckie wejdą do Sierpca i dopiero się rozejrzą w teranie, a oni zyskają na czasie i spokojnie się spakują.Niestety, wojsko przepuszczono na ryzyko przez most przy młynie w Sudragach(obecnie Żochowo nie Główiennica) przez Skrwę i to zaskoczyło Niemców.Jest to droga dawna z Bledzewa do Sudrag.Jadące czołgi i sprzęt zniszczyły most i nigdy już nie został odbudowany.Stary młyn z majątku Sudraskich został rozebrany i dziś została tylko wyspa po dawnej inżynierii wodnej tego obiektu.To miejsce całkowicie zapomniane, a jednak ważne historycznie zostało sprzedane i teraz służy do wypoczynku spracowanym ludziom bo jest to uroczysko.Młyn był napędzany kołem wodnym więc trochę inaczej wykorzystano zalety Skrwy.Kogoś zdziwi, że jakie Sudragi nad Skrwą, tak, jeszcze po wojnie te tereny i Główiennica należały do Sudrag.Jeszcze w latach sześćdziesiątych wystawały pale ponad wodę pokazujące miejsce młyna i mostu.Odważni chłopcy dawali tam nurki bo tam było najgłębiej.Dziś już nie ma śladu po tych wydarzeniach, pozostała tylko wyspa i starorzecze, nowi właściciele działek próbują zamienić to miejsce na grill-wypad może nie znając wydarzeń z przed lat.Zmienili się też właściciele obecnych domostw, którzy na ten temat nic nie wiedzą, a tędy wiodła droga do zwycięstwa w 1945r. Pani Hanno przypadło pani urodzić się w pięknej miejscowości i okolicy słynącej nie tylko z uroku, ale i też przepięknej historii.Trzeba znów rozpalić ognisko.... i jeszcze przy tym ogniu poprowadzić gawędę.


HK
2014-04-05 20:27:09 - do wpisu niżej. potwierdzam informację,że mieszkańcy Mieszczka dołożyli wszelkich starań, aby most PKP na Skrwie nie został wysadzony. Wejście Rosjan do Mieszczka odbyło się w styczniowy poranek i rzeczywiście padały pytanie"germańca niet / przestraszeni odpowiadali "niet" , a sowieccy żołnierze nawet nie sprawdzali dokładnie i biegli dalej. Zaraz po szturmujących zjawili się zwierzchnicy i zaczęły się nowe porządki. Zostaliśmy wysiedleni ze swojego domu i musieliśmy zamieszkać w stajence, bo dowodzący zajęli nasze mieszkanie.


Jeszcze o filmie
2014-04-05 14:15:04 - Panie Tomku w czasach kręcenia dokumentu wspominał pan, że po wyzwoleniu Mieszczka wojska radzieckie w obozie jenieckich trzymali Niemców.Ja słyszałem, że do takich robót jak wykopywanie trupów i jeszcze bardziej odrażających robót wykorzystywano Niemców, ale przywożono ich.Ja myślę, że Niemcy powinni być wdzięczni, że nie zostali zarżnięci przez ZSRR-owców, a to dzięki bohaterskim mieszkańcom Mieszczka, którzy udaremnili wysadzenie mostu PKP na Skrwie.Ludność niemiecka spokojnie uciekła, a nasz most służy do dziś.Panie Tomku ludzie opowiadali, że ruskie tylko wpadli sprawdzić czy już niet giermańca i dalej.Miejscowa ludność rozebrała obóz sama jak to ludzie.


Klos Grażyna
2014-04-05 08:55:52 - Właśnie przyszła do mnie mama a urodziła się i wychowała w kamienicy Kasztelana mówi że więzienie było tam gdzie Midrasz a po wojnie był sklep meblowy.Niestety nie wie jakiej narodowości byli jeńcy ciocia Olkucka była starsza i wspominała o włochach? Może jeszcze jest ktoś w Sierpcu i wie coś na ten temat ? Pozdrawiam GK


do pani Grażyny
2014-04-05 00:11:57 - Pani Grażynko Synagoga Wielka była już spalona, ale Midrasz na przeciwko "Kamienicy" po wojnie sklep meblowy, służył jako więzienie dla wszystkich być może, że jakiś Włoch trafił na nie szczęście.


do p.Tomasza "Thomas"
2014-04-04 20:42:30 - Wspomniał pan o młynach z okolic Sierpca, tak ma pan rację trzeba poukładać informacje tak jak o dworach czy stacjach kolejowych.Społeczeństwo szuka nowych form relaksu (i b.dobrzei organizuje sobie spływy kajakowe lub wypady rowerowe właśnie po lokalizacjach starych młynów.Bardzo mnie denerwuje jak później się czyta na innych forach lub dyskusjach czy nawet blogach np.o młynie w Główiennicy.Ludzie nie opisują pięknego położenia, jak działał, w jakim jest stanie tylko atrakcją jest bezdomny Krzyś.Pan Krzysztof nie jest bezdomny skoro mieszka w młynie i nie jest upiorem tylko człowiekiem.Czy to jest uczciwe postępowanie?Inni podają, że młyn znajduje się nad Czernicą, nie nad Główienką, a Czernica wpada w Kozimrogu Rzecznym k/ Tłuchowa.Pana Blog Stary Sierpc jest coraz bardziej znany w Polsce bo rekomendują go nawet takie strony jak odległości.pl czy mapofpoland.pl lub mamofpoland.net, może by się znalazło i miejsce dla obiektów historycznych jakimi są młyny.Pan przecież lubi historię okolicy, a może coś pomoże pani Agata przecież tę okolicę zna jak mało kto.I co pan na to?


Magda Staniszewska
2014-04-04 19:26:30 - Pani Haniu, serdecznie dziękuję, że jednak zdecydowała się Pani podzielić z nami swoimi wspomnieniami z lat dzieciństwa. Chcę tym samym zachęcić innych sierpczan do opisywania Sierpca z lat minionych - tych dziecięcych, młodzieżowych, pod wieloma względami lepszych. Niech to forum stanie się taką kroniką dawnych sierpeckich wydarzeń. Każdą opowieść możemy zilustrować zdjęciem. Cieszy mnie, że Forum Historia ma tak wielu sympatyków - to dzięki Wam przyjemnie tu zajrzeć. Za dotychczasowe opowieści i zdjęcia dziękuję Pani Grażynie Kłos, Pani Hannie Kowalskiej, Tomkowi Kowalskiemu, naszemu znakomitemu fotografowi Tao i wielu innym. To forum to też dowód na to (w przeciwieństwie do ogólnego), że jednak można wspólnie popisać bez wzajemnego obrażania się. Pozdrawiam stałych i nowych czytelników!


O Mieszczku
2014-04-04 19:10:15 - Pani Hanno zaskoczyło pewnie panią moje zapytanie o pana H.Bomerta, ale mnie osobiście bardzo się ta postać podoba. Moim zdaniem na podstawie jego życia, a szczególnie lata tuż przedwojenne, lata Mieszczka i do czasu zrehabilitowania przez władzę to przecież scenariusz do ciekawego filmu. Żył w Polsce, ale był Niemcem. Ożenił się z piękną polką Zofią, myślę, że z miłości bo związek wytrzymał próbę czasu. W latach okupacji Niemiec jest po stronie Polaków chociaż dobrze wiedział, że hitlerowcy nie przyjechali tu na wczasy tylko być i pozostać tu na zawsze. Rodzina mieszana wyznaniowo Zofia przyjeżdżała z dziećmi do Sierpeckiej Fary i to jemu nie przeszkadzało. W czasie wyzwalania musiał, no nie wiem, ale uciekali pewnie jak wszyscy Niemcy przed wojskiem wschodnim. Po wojnie dalej jest Niemcem, a Polacy ratują go od zagłady już w latach "wolności", czy to nie jest streszczenie lektury lub opowiadania ze szkoły, gdzie dobro zwycięża? Prawy właściciel młyna pan Antoni Borowski też był dobrym i szanowanym mieszkańcem Mieszczka i wspominany z szacunkiem, ale był Polakiem i wszystko wydaje się takie normalne. Poprosiłem panią o wspomnienia z lat dziecięcych, bo świat w oczach dziecka jest inny, jest prawdziwy i ciekawszy. Dla dorosłego człowieka wszystko jest normalne, nawet przemijający czas. Rzeczy czy zdarzenia widziane w dzieciństwie są inaczej zapamiętywane. Kiedy po kilkudziesięciu latach odwiedza się stare strony to człowiek sam nie wierzy, że tu tak blisko, ta góra taka mała, rzeka coś wąska, a przecież nic się nie zmieniło. To my się zmieniamy i stając się coraz starsi, dobieramy słowa, wydarzenia, potrafimy dać odpowiedni komentarz, a dziecko ma tylko "serce", patrzy nim i pamięta. Myślę, że teraz kiedy turyści ci wodni czy rowerowi lub inni zawitają nad Skrwę do Mieszczka będą wiedzieli, że to nie tylko Skrwa tak szumi&#8230;.ale i historia. Na koniec chciałbym się upewnić, czy w języku szkolnym bliskim pani, nie gniewa się pani, że ktoś panią "wywołał do tablicy". Jeśli nie, to cała przyjemność po mojej stronie, bo o takie sprawy w czasach PRL żaden uczeń, ani druh by nie śmiał pani zapytać, a i z odpowiedzią też by było różnie. Oglądałem film pana Tomka "Thomasa" bardzo dobry, ale szkoda, że tylko jeden świadek opowiada, ale lektor jest wyśmienity. Pani Hanno, kiedy spoglądam na zdjęcia obok, nie wierzę, że to wszystko minęło bezpowrotnie. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkich czytelników Forum Historia. Stały czytelnik.


Tomasz Kowalski
2014-04-04 14:29:38 - Witam Państwa. Śmiem dołączyć kilka słów do tej dyskusji. Ktoś powołał się na zrealizowany przeze mnie kilka lat temu film o obozie jenieckim "na górce" w Mieszczku (pod nickiem 'Thomas'). Chciałem poinformować, że wówczas przygotowywana była druga część filmu dotycząca właśnie młyna i dalszych wspomnień okolicznych mieszkańców, zapisanych na taśmie filmowej. Czasu na montaż i dokończenie realizacji zabrakło, ale materiały wciąż czekają na opracowanie i montaż. Chciałem dodać do opowiedzianej przez Panią Hannę opowieści o żandarmich psach, które w ramach wymierzania kary Polakom, rozszarpywały ich na strzępy na oczach innych osób. Potwierdzają to conajmniej dwie różne relacje, różnych osób. Podane zostały również tożsamości zamordowanych osób i 'przyczyny' wyroku. Niestety potomkowie tych osób żyją w Sierpcu i w okolicach i zrodził się mój dylemat, czy można takie informacje, bez ich zgody publikować... O wspomnieniach dotyczących jeńców włoskich i francuskich również wypowiadał się jeden z mieszkańców, co można na wspominanym filmie zobaczyć. Wystarczy na portalu YouTube w wyszukiwarce wpisać "Obóz jeniecki w Mieszczku". Niestety dźwięk jest słaby i nie wszystkie zarejestrowane wypowiedzi zostały wykorzystane, ale... nie wszystko jeszcze stracone! Dziękuję wszystkim za tą pasjonującą dyskusję, która pozwala nam na odkrywanie naszej, jak to mówią, 'sierpecczyzny'. Pozdrawiam!


Kłos Grażyna
2014-04-04 13:59:06 - Szanowna Pani Haniu, wspaniała, opowieść zaciekawiła mnie informacja o włoskim żołnierzu (jeńcu). Jestem w posiadaniu zdjęcia takiego żołnierza z opowieści wiem,że był jeńcem i gdy uciekł z obozu (w domu opowiadali, że włochów trzymali w obozie na miejscu synagogi? ale nie mam innej wiedzy na ten temat). Jednego jeńca włoskiego ukrywała Sierpecka rodzina jest na zdjeciu dedykacja ale po włosku.Zdjęcie wykonane przez Franza Ptaschińskiego z Sierpca. Czy może ktoś jeszcze z Państwa ma wiedzę na temat włoskich jeńców w Sierpcu to proszę o pomoc.Pozdrawiam Panią Hanię i wszystkich miłośników forum Historia GK.


HTK. hakowalska@op.pl
2014-04-04 13:07:07 - Czas , który Pana interesuje, to moje " sielskie" mimo wojny i braku ojca ( zmarł w 1938 r. ) dzieciństwo , stąd wiadomości nie mogą być na 100% pewne, bo wiadomo dziecko zapamiętywało tylko niektóre wiadomości. Jeśli chodzi o Henryka Bomerta- to często przewijał się w opowiadaniach Mamy. Były to fragmenty zdań o tym ,że dał znać o łapance, o rewizjach o innych strasznych rzeczach, które w pamięci dziecka wywoływały przerażenie.Do Małżonki Henryka Bomerta mówiłam ciociu, bo Miszczk to bardzo skoligacona wioska ( tak było za mojego dzieciństwa ) a z synem Bomertów Januszem niekiedy urządzaliśmy sobie wspólne zabawy. Myślę,ze Henryk Bomert zapisał się w pamięci mieszkańców Mieszczka z tej dobrej, ludzkiej strony. Co do obozu pracy znajdującym się na tzw. Górkach ( dziś miejsce domostwa p. Urbanowiczów ) to pamiętam piękny śpiew włoskiego jeńca, który chyba pracował we młynie. Inny obraz z tamtych lat jest związany z wożeniem jeńców do Wólki do kopania torfu . Było to bardzo późną jesienią, było zimno,szron na drzewach i zmarznięta ziemia, a oni tylko w cienkich pasiakach tulili się do siebie. Oo takiej scenie razem z Mama zalewałyśmy się łzami. Były też straszne opowieści o zagryzieniu przez psy należące do żandarmów stacjonujących w pięknym dworku w Wymyslinie przechodzących Polaków. Nie pamiętam dokładnie po jakim wydarzeniu w ogrodzie tegoż wymyślińskiego dworku postawiono krzyż , a po wojnie figurkę,która jest do dnia dzisiejszego. Jako dziecko bardzo bałam się żandarmów i ich wielkich , zadbanych psów. Nie posiadam wiedzy na temat kolejki wąskotorowej . Wiem ,że taka była, bo Mama o tym wspominała, ale nic więcej nie pamiętam. Z miłych wspomniej ,ale już po wojnie czyli młodości - to wspaniałe majówki na tzw "Ameryce" czyli wyspie znajdującej się koło młyna. Orkiestra składająca się przeważnie z akordeonu, skrzypiec, trąbki czy fletu oraz bębna grała najnowsze szlagiery , a wszyscy tzn mali, duzi , młodzi , starsi i dzieci na udeptanej murawie tańczyli do białego rana. Był też i bufet z cukierkami i pewnie innymi wiktuałami oraz napojami. Kto przekroczył normę i zaczynał się awanturować lądował w rzece. Po takiej kąpieli, wyciągnięty na brzeg, nie śmiał już przeszkadzać innym w tej swoistej zabawie. Mój Mieszczk to wioska rodzinna, z licznymi wujkami, ciociami.gromadą dzieci, które w ciekawy sposób umiały sobie zagospodarować czas wolny, a od maja do września dzieciarnia namiętnie korzystała z kąpieli w rzece, bo w tamtym czasie była ona piękna.


do poniż. wpisu
2014-04-04 08:03:44 - W latach dzieciństwa mieszkała Pani w północnej części Mieszczka na bardzo wysokim brzegu Skrwy, która płynęła od strony majątku w Bojanowie i Młyna Templina.Teren zalesiono dopiero po wojnie,a jak to wszystko wyglądało dawniej, a czy Pani pamięta młyn w Studzieńcu?Czy to był ten słynny młyn Ukierta, który w swoich publikacjach Sierpczanie wspominają, ale nie opisują.Czy Pani pamięta, słynny wąwóz Studzieniecki, który jest do dziś czy to tamtędy jeździła wąskotorówka?Czy to prawda, że w Całowni wąskotorówka rozdzielała się na tor do Torunia , a w prawo do Rypina.Jest to na starych mapach, ale nikt tego nie wspomina i nie potwierdza.


Gorące podziękowania
2014-04-03 22:40:15 - Witam serdecznie.Pani Hanno jeśli można to na ile to możliwe o Henryku Bomertcie jak on się tam znalazł i czy naprawdę był takim "dobrym" Niemcem.Czy pani pamięta lub może od rodziców o obozie dla kobiet zaraz za dworkiem w Wymyślinie.Kilkanaście lat temu byłem świadkiem opowiadania starszej pani z Brodnicy o tym miejscu.Bardzo się ucieszyła, że kojarzyłem te miejsca bo ona od wojny w Sierpcu nie była.Oglądałem film w reżyserii "Thomas", ale tam poruszał tylko temat obozu jenieckiego wojskowego o którym obecni mieszkańcy pamiętają.Czy mogłaby pani coś o wąskotorówce, która przebiegała tuż przy Mieszczku, czy o budowie PKP do Torunia i tak coś od siebie o MIeszczku.Pozdrawiam Panią serdecznie.Stały czytelnik Forum Historia.


Hanna Kowalska
2014-04-03 22:10:54 - Nie sądziłam,że stały czytelnik , a może czytelniczka Forum Historia będzie chciał posłuchać moich opowieści o Mieszczku - miejscu mojego urodzenia. Nie wiem jaki okres interesuje stałego czytelnika ? Moje wspomnienia dzielę na kilka okresów : lata wojny - to dzieciństwo, później zaraz po okupacji do roku 1950 czas edukacji na poziomie podstawowym. Po roku 1950 przez cztery lata nauka w płockim Liceum Pedagogicznym.No a od 1954 roku już praca zawodowa najpierw w Gójsku ( dwa lata ), później w Studzieńcu ( osiem lat ) , no i ( Boże ile to lat !) w Sierpcu. O czym mam opowiedzieć ? Proszę o podpowiedź.


Prośba do Admina
2014-04-02 19:00:47 - Nie wiem jak to zrobić, ale bardzo proszę panią Magdalenę Redaktorkę tej strony, aby zechciała poprosić o kilka zdań wspomnień druhnę Hannę Kowalską na temat Mieszczka.Pani Hanna przyjeżdżała też do Mieszczka, a może coś ciekawego jak zawsze opowie z dawnych lat.Pani Madziu bardzo prosimy.Stały czytelnik Forum Historia.


Ryby w Mieszczku
2014-04-02 16:17:10 - Osobiście nie lubię łowić ryb, ale karmić je i przyglądać się jak pływają mogę godzinami.Tak było w Mieszczku w latach sześćdziesiątych, kiedy młyn pracował całą parą to na rozlewisku pływały całe stada małych i dużych ryb.Pływały pod samym wierzchem jakby specjalnie chciały aby je oglądać.Prawdziwi wędkarze łapali na podrywkę małe tzw.żywce i łowiono szczupaki.Pamiętam szczupaka już złowionego jak wisiał na sterze roweru wędkarza to ogon był na trawie.Będąc jeszcze dzieckiem myślałem, że to potwór.Przy zaporach łapały się piskorze, którymi wędkarze dla zabawy straszyli ciekawskich dzieciaków.Były też pijawki, ale nie groźne.Bardzo dużo było ryb pod młynem i jak mawiał pan Borowski tam woda jest natleniona od turbiny, a to ryby lubią.Dziś kiedy przejeżdżam przez most zatrzymuję się i wypatruję tak jak w tej bajce "...o złotej rybce" i niestety nic nie widać.


do poniż. wpisu
2014-04-02 15:56:08 - Starsi mieszkańcy wspominali, że pan Tamowski bardzo lubił malować kwiaty.Często widziano go na łączce przy młynie, ale i zachodził do młyna.


Odnośnie Mieszczka i P. Tamowskiego
2014-04-02 14:32:16 - Sierpecki artysta-malarz i nauczyciel Stefan Tamowski nie musiał przyjeżdżać do Mieszczka bo po prostu tam mieszkał w czasie okupacji. W tym czasie zajmował się tajnym nauczaniem i malowaniem pięknych okolic. Swoją drogą czy ktoś z sierpczan ma w swoich zbiorach obraz p. Tamowskiego, na którym utrwalony jest młyn i okoliczna przyroda? Jeśli tak, to proszę o pokazanie poprzez galerię na tym forum.


Ciekawostka z Mieszczka
2014-04-02 13:37:46 - Właścicielem młyna był pan Antoni Borowski bardzo miły i pogodny człowiek, w okresie okupacji odebrano mu jego własność i dzierżawił od Rzeszy Henryk Bomert.Po wyzwoleniu Bomert musiał uciekać przed wyzwoleńczą armią bo był Niemcem, ale młyn zostawił w idealnym stanie technicznym.Młyn wrócił znów w ręce swojego właściciela.Ciekawostką dla Sierpczan może być to, że do młyna przyjeżdżał na plenery malarskie i na ryby słynny malarz Sierpecki pan Tamowski.


do poniż.
2014-04-02 10:36:33 - Bardzo trafne spostrzeżenie, ale to tak wygląda dziś, bo młyn w Kwaśnie miał awarię stawideł i po naprawie zaczął piętrzyć wyżej.Nowo powstała elektrownia też trzyma wysoki zapas i tzw.cofka doszła do Mieszczka, bo taka woda nikomu nie przeszkadza, a to jest raj dla wędkarzy.Dawniej młyny były tak lokalizowane, aby jak największą moc rzeki wykorzystać, a więc takich sytuacji nie mogło być i nie było.Jeszcze w latach świetności młyna w Mieszczku za czasów p.Borowskiego młyn w czasie pracy zużywał dużo przepływu, a na lewym moście jeszcze dość duża woda przelewała się przez jaz i była hamowana progiem przelewowym.Na tym progu nadmiar w rzece tracił moc przez rozproszenie, aby nie podmywał wysokiego lewego brzegu.Dawno temu na rzece było dużo młynów i można powiedzieć szanowano swoją chlebodawczynię i usuwano ze dna i koryta powalone drzewa, gałęzie i wszystko co spowalniało ruch wody lub tworzyło wiry.Starano się, aby woda płynęła spokojnie, ale tzw.jednolicie bo wtedy woda ma największą moc.Przed powstaniem nowoczesnego młyna po prawej stronie, rzeka mogła płynąć jednym korytem bez spiętrzeń, a ruch wody mógł być wzmacniany poprzez zawężanie koryta w miejscu gdzie kierowano wodę na koło młyńskie.Budowa każdego młyna była analizowana przez fachowców i indywidualnie stosowano metody zasilania i wykorzystywania mocy przepływu wody i dla tego praktycznie każdy młyn był podobny, ale inny.Kiedy już zaczęto stosować turbiny to stosowano jeszcze bardziej znakomite rozwiązania i pomysły.W naszej okolicy przeanalizuj sobie młyn w Kwaśnie, Mieszczku i Sułocinie, a poznasz tajniki mocy wody czyli natury i jak indywidualnie ją wykorzystywano nie przeszkadzając nikomu.O, nawet podałem trasę na niedzielną wycieczkę rowerową.


do ciekawostki2
2014-04-01 23:44:23 - Zgoda, ale nie w Mieszczku 20 metrów od młyna i to po drugiej stronie spiętrzenia wody, gdzie woda przed stawidłem jest spokojna, prawie nieruchoma. Pojedź do Chocznia czy Kwaśna i spójrz jak wygląda tafla wody "w górnym poziomie", na rozlewisku. Tam ruch wody jest praktycznie niedostrzegalny. Co by tam ta "stojąca" woda miała napędzać?? Ale swoją drogą dziękuję za obszerny i fachowy komentarz uzupełniający kwestię. Pozdrawiam.


do poniż.
2014-04-01 22:52:18 - Drogi czytelniku w latach wcześniejszych niż wynaleziono turbiny korzystano z napędu kół wodnych.Jeśli mogłeś wodę spiętrzyć za pomocą jazu lub grobli to stosowano koło wodne nadsiębierne czyli woda lana z góry, a jeśli tak jak piszesz nie można było spiętrzyć to wystarczyło wodę skierować do np. drewnianego kanału naprowadzającego na koło łopatkowe podsiębierne i przepływająca woda na równi z lustrem rzeki obracała koło.Stosowano też koła bliźniacze.Skrwa najwidoczniej posiadała duży zasób wody i zastosowano takie rozwiązanie.Dodam jeszcze, że dawne młyny nie świadczyły, "aż" takich usług i mąkę uzyskiwano na kamieniach młyńskich i koła podsiębierne do napędu wystarczały.Twoja uwaga jest bardzo cenna bo tego w szkole już nie uczą, ale czytając to Forum poznasz wiele fajnych rzeczy.


do ciekawostki
2014-04-01 22:00:37 - Bzdury. Nikt w takim miejscu nie budowałby młyna. Nie ma spiętrzenia wody, jak sam Pan pisze - woda tam niska. Po co siać zamęt niesprawdzonymi informacjami? Trzy koła? Żartuje Pan? Zna Pan młyn z trzema kołami na warunki mazowieckiej rzeki?


Ciekawostka z Mieszczka.
2014-04-01 21:30:38 - Lokalne opowieści mówią, że w Mieszczku był też młyn we wcześniejszych latach po lewej stronie rzeki.Również dużej mocy bo napędzany trzema kołami wodnymi.Została po nim resztka palisady i podjazd.Obecnie stanowisko dla wędkarzy lub amatorów ciszy.Jadąc z góry od Sierpca skręcić w prawo przed samym mostem na łączkę.Kiedy woda jest niska można to wszystko zobaczyć.


tao
2014-03-31 13:16:26 - Pani Grażynko posiadam zdjęcie młyna, a właściwie to już koniec żywota tego obiektu, bo niebawem zniknął.Postaram się zamieścić w galerii obok dla wszystkich miłośników lokalnej historii.


Kłos Grażyna
2014-03-31 12:28:13 - Wspaniała opowieść o młynie w Mieszczku i Kwaśnie.Moja wiedza do dzisiejszego dnia była znikoma.Za to posiadam zdjęcie mostu drewnianego na Mieszczku z czasów okupacji . Pozdrawiam szczególnie Tę osobę która to opisała.


do historii o młynie w Mieszczku
2014-03-31 10:09:45 - Dziękuję za piękną opowieść o historii młyna oraz zdjęcia. Właśnie wczoraj tamtędy przejeżdżałam i zastanawiałam się, jak to miejsce mogło wyglądać przed laty. Pozdrawiam serdecznie stałych bywalców Forum Historia.


"Dwa" zdania o Mieszczku c.d.
2014-03-30 21:04:33 - Następny młyn z cegły to 3 km w dół rzeki Skrwy w Kwaśnie u p.Preiss, może to dlatego tak się ludziom myli.Na zdjęciu p.W.Wiśniewskigo widać młyn już nieczynny, poważnie został uszkodzony kanał wodny zasilajacy turbinę i młyn "zamarł".Inni opowiadali, że to piorun przerwał pracę bo wzniecił pożar.Młyn posiadał instalację odgromową sprawną ( na fotografii widać na dachu maszt odgromowy tzw.łapacz piorunów) bo produkując prąd musiał ją mieć i oparł się niejednej burzy czy niejednemu piorunowi.Jak to ludzie, zaczęli od wybijania szyb w oknach, potem właściciele wyprzedali wyposażenie i młyn stał bez opieki sam, pusty. Nieproszeni i nieznani "goście" doprowadzili młyn do takiego stanu, że został bez okien, bez drzwi, bez podłóg wewnątrz i zaczął się zawalać. Młyn prawie w całości stał na palach wbitych w dno rzeki, ale bez ręki gospodarza zaczął się ruinować i zapadać, aż wreszcie zniknął w pożarze, a jak to było? Tylko ten wie, kto to zrobił!!! Jeszcze wiele lat funkcjonowały obydwa drewniane mosty, aż ciężkie pojazdy połamały ten przy młynie. Kanał wodny zasypano, drogę naprawiono i w Mieszczku jest jeden most stalowo-betonowy i drugi drewniany , przy którym są jeszcze pozostałości po dawnych stawidłach i kamienny próg tworzący kaskadę wody. Kiedy kilka lat temu(2009r) przebudowywano turbinę w młynie w Kwaśnie, otworzono tam stawidła i spuszczono wodę w rzece na "minimum", to w Mieszczku można było obejrzeć palisadę i różne urządzenia młyńskie na dnie rzeki (foto dolne tao ).Myślę, że dla kajakarzy lub innych turystów powinna znaleźć się jakaś tablica informacyjna, bo płynąc rzeką i zwiedzić młyn lub ruiny, to dopiero jest atrakcja. Pozdrawiam wszystkich miłośników lokalnej historii i turystyki.Stały czytelnik Forum Historia.


"Dwa" zdania o Mieszczku
2014-03-30 21:01:25 - Korzystając, że w Galerii zdjęć Sierpc.com.pl znalazła się fotografia młyna w Mieszczku chciałbym przekazać kilka zdań do pana Michała miłośnika Mazowsza i szefa uboot.bloog.pl. Drodzy Czytelnicy, jeśli chodzi o młyn w Mieszczku, to należy się trochę informacji nie tylko Sierpczanom, ale i przybyszom z innych okolic Polski, ponieważ organizowane są spływy turystyczne rzeką Skrwą i uczestnicy na swoich blogach umieszczają zdjęcia resztek młyna oraz informacje nie do końca prawdziwe.Zacznijmy od, jak dojeżdżało się do młyna z Sierpca? Ulicą Dworcową do końca, za parowozownią przez tory i już jesteśmy przy dworze w Wymyślinie.Piękny dwór stoi do dziś wśród starodrzewia, a szczególnie piękna jest główna aleja lipowa.Jedziemy dalej, ok.300m i jest skrzyżowanie szosa skręca w lewo prowadząc do młyna w Kwaśnie, a dalej do Ligowa , a my skręcamy w prawo w dół do rzeki Skrwy czyli do młyna w Mieszczku.Ulica Dworcowa jak i szosa była dawniej wybrukowana "kocimi łbami", czyli kamieniami, aż do Kwaśna do młyna p.Preiss. Dzierżawcą młyna w Mieszczku był Henryk Bomert " Niemiec ożeniony z Polką podpisał Volkslistę, ale po wyzwoleniu zrehabilitowany za zasługi dla wielu Sierpeckich i okolicznych rodzin. Młyn w Mieszczku znajdował się na prawym brzegu rzeki i wykorzystywał wodę piętrzoną za pomocą stawideł zamontowanych przy dwóch mostach tworząc ogromny staw przed młynem, a lewy wysoki stromy brzeg porośnięty lasem tworzył bajkową scenerię. Za młynem było wielkie rozlewisko i wyspa na której mieszkańcy organizowali ogniska i potańcówki. Stawidła przy lewym moście były podnoszone rzadko i tylko przy tzw. wielkiej wiosennej wodzie, przy normalnej pracy młyna wysokość wody regulowano stawidłami na moście przy młynie.Młyn na swoje czasy był obiektem nowoczesnym, wyposażony w niemieckie maszyny młyńskie, ale i polskie z fabryki Hartwig, i tu ciekawostka, jeden w okolicy na tamte lata posiadał agregat prądotwórczy produkujący energię elektryczną dla dworu w Wymyślinie i okolicznych gospodarstw (za opłatą).Młyn napędzany był turbiną, a nie jak inni podają kołem młyńskim. Drewniane były "zęby" elementy wielkich kół przekładniowych wału transmisyjnego, które często sprawdzano i w razie potrzeby wymieniano. Dodatkowe obciążenie agregatem nie wpływało niekorzystnie na jakość wykonywanych usług młynarskich, co świadczy o fachowym doborze turbiny do "mocy " przepływowej rzeki. Kolejny właściciel, pan Borowski, był dumny, że w Sierpcu prądu brak, a w Mieszczku jest.W latach PRL zabroniono produkcji energii i młyn świadczył już tylko usługi młynarskie. Odłączony agregat stał długie lata zamknięty i nieczynny. Dziś po spalonym młynie została jeszcze przybudówka z czerwonej cegły, to właśnie "elektrownia" - tam znajdował się agregat.Niektórzy turyści są błędnie poinformowani, że młyn był z czerwonej cegły, o tuż był drewniany, a drugi młyn innego pana Borowskiego w Sułocinie pobudowany na strudze wpadającej do Skrwy k/Mieszczka był z czerwonej cegły.Następny młyn z cegły to 3 km w dół rzeki Skrwy w Kwaśnie u p.Preiss, może to dlatego tak się ludzio


do poniż. wpisu
2014-03-30 15:46:48 - To też zabytek ten przybytek.


remizy?
2014-03-30 12:58:53 - Wiocha to jest na Sierpcu. Mogę ci pokazać miejsca,gdzie ludzie za potrzebą wychodzą do sławojki. Mieszczuchy. HA HA


do Kornika
2014-03-30 12:43:53 - Tak jest p.Korniku, ale o jednym zapomniałeś, bo w krajach Europy to już przed wiekami były muzea i galerie sztuki gdzie wystawiano dzieła mistrzów.Czy przed wojną było gdzieś muzeum chłopa ze wsi?Nie bo on już mieszkał i pracował w muzeum, ale jak nastała władza ludowa trzeba było pokazać ludowi jak władza dba o rozwój wsi i dla porównania dobra i zła tworzono tzw.skanseny.Ludzie ze wsi nie chcieli żyć jak w skansenie, więc władzę popierali, a władza łapała punkty poparcia w budowie socjalizmu.Proszę odwiedzić nasze muzeum w Sierpcu kiedy będzie sezon letni i przysłuchać się lub podyskutować ze zwiedzającymi na temat dawnego życia na wsi...ludzie nie wierzą co widzą, a przecież to natura , zdrowie i piękno, natchnienie poetów i malarzy, a obecnie i fotografów.Świetnie by było gdyby przy tym muzeum był dział tak jak pan sobie wymarzył muzeum techniki i gospodarki w Sierpcu.Można by obejrzeć parowóz, autobus, obrabiarki, maszyny do szycia lub do warzenia piwa lub wiele urządzeń rzemieślniczych naszego miasta, ale to poszło na złom i w zapomnienie.Kiedy przyjdzie moda na takie tematy będą powstawać takie obiekty, a nawet już są kolekcjonerzy i próbują z sukcesami otwierać takie pomysły, ale na razie nie w Sierpcu.Skansen też nam nowocześnieje tak jak i wieś, tylko to jest bardziej tu widoczne.Dawniej na zabawy taneczne ludzie przychodzili na klepisko do stodoły lub do remizy, a w skansenie do klimatyzowanej sali.Obecnie na wsiach też są klimatyzowane sale, więc to do muzeum się nie nadaje.Ludzie narzekają, że nie ma się gdzie zabawić, to tu powinna być przeniesiona remiza z Wrześni za Rościszewem i urządzać zabawy wg. dawnego stylu tego regionu, biletów zawsze by brakowało.Robi się coraz cieplej i pogoda zachęca na wycieczki za miasto warto jeszcze rowerem pojechać tam gdzie asfalt jeszcze nie doszedł i popatrzeć na skansen, ale ten jeszcze nieogrodzony wymogami, ten wolny.


Korinka pogięlo
2014-03-30 11:19:40 - Tyle że tam to jest własność prywatna. Najlepszym sposobem po 89 roku było by dać te chałupy w ręce prywatne ich mieszkańcom. Może by wtedy o nie dbali. A tak, to sami je doprowadzali do ruiny, aby szybciej się z nich wyprowadzić, bo miasto musi im dać nowy lokal o odpowiednim standardzie. Miasto czyli ja i ty.


Kornik
2014-03-30 10:49:46 - Mnie sie rowniez podoba. Ale nie o to mi chodzilo. Sierpc jest kapitalnym przykladem indolencji wladz i dziwnego pojmowania dbalosci o pamiatki przeszlosci. Zabytki sa pamiatka i potwierdzeniem rozwoju danego narodu czy spolecznosci lokalnej. Podalem przyklad skansenu w ktory pompuje sie miliony PLN zbierajac w okolicy i mazowszu ruiny rozpadajacych sie lepianek ktore gdyby byly w Sierpcu dawno juz by ich nie bylo i nikt by sie nie martwil o ich los. Kultura Polakow to nie tylko siermiega i chlopi panszczyzniani. Zabytki mamy rowniez w miastach o ktore nikt nie dba a wrecz zacheca sie do niszczenia tego co pozostalo gdyz przeszkadzaja w planowaniu przebiegu ulicy! Podales przyklady Niemiec i Danii jako panstw ktore dbaja o zabytki, rozwijaja szacunek do swojej przeszlosci. Tak dzieje sie rowniez w innych narodach wychowanych w tradycji szacunku do swojej przeszlosci. W Norwegii, Szwecji czy Finlandii sa cale miasteczka zbudowane z drewna i stare domy sa otaczane opieka. Slynne niemieckie domy z muru pruskiego stoja po 400 lat i wiecej i sa pieczolowicie odbudowywane i turysci podziwiaja ich architekture. Ale wszystko zalezy od spoleczenstwa od poziomu ich wiedzy i szacunku do przeszlosci. Tego nie posiada sierpecka spolecznosc gdyz dla wiekszosci sa to budy w ktorych sie wychowywali z musu tam zakwaterowani. Ale dla wiekszosci przybyszow do miasta byl to przeskok cywilizacyjny z lepianki na zabitej dechami wsi do mieszkanka na poddaszu w drewniaku. Potem po zniszczeniu tych drewniakow przez lokatorow przeprowadzka do blokow do luksusu o jakim ich przodkowie nie snili. Tacy ludzie nie maja szacunku do zadnych wartosci kulturowych. Pamiatki przeszlosci to nie tylko chlopskie chalupy to rowniez miasta, zabytki techniki to tez pamiatki przeszlosci. Czy nie prawda panie Tao? Wszystko to sklada sie na wielkosc narodu na jego dokonania i znaczenie. Sierpc tego nie ma, Sierpc upada i sie rozpada a ludzie udajacy madrych i wyksztalconych tylko ksiazki pisza i co niektorym rosna z tego powodu brody... Kosmider zastal Sierpc drewniany- pozostawi rozebrany!!


do Kornika
2014-03-29 12:08:18 - Mnie się w Sierpcu skansen podoba tylko też kilka błędów popełniono w czasie budowy.Pozyskano młyn wodny w całości z wyposażeniem tylko było wyjąć turbinę z wody i zamontować.Czy Niemcy lub Duńczycy to inni ludzie?Tam u nich taki obiekt to atrakcja, można zwiedzić obiekt, poznać pracę młynarza, a również kupić mąkę z "młyna".Czy w Sierpcu nie można było tak zrobić? Nie, w Sierpcu ważniejsze są biura i młyn przerobiono na biurowiec, a wielka to krzywda dla zwiedzających i zaskoczenie dla przyjeżdżających od szosy nr 10.Jeśli chodzi o dom nr 6 to już dawno groził zawaleniem, ale jeszcze 20 lat się trzymał, aż wandalizm zrobił swoje i podjęto decyzję dla bezpieczeństwa ogólnego czyli rozbiórkę.


Kornik do do Kornika
2014-03-29 09:59:29 - Wojna nie ma litosci dla nikogo, rowniez dla zabytkow i substancji mieszkalnej miast. Przakladu Warszawy czy obecnie Syrii nie trzeba chyba nikomu powtarzac. Podobnie bylo prawdopodobnie i w Sierpcu z kilkoma domami. Nie twierdze ze wszystko nalezy ratowac gdyz w niektorych przypadkach nie ma mozliwosci odubody czy remontu zniszczonych domow ze wzgledow technicznych lub finansowych. Jednak to co jest jeszcze dobrze zachowane powinno sie obiac remontem i odbudowac z uwzglednieniem aktualnych standardow mieszkan. Drewno jest jednym z najlatwiejszych do obrobki materialow budowlanych. W drewnianych domach mozna wymieniac w nieskonczonosc cale elementy budynku nawet nosne bez potrzeby wyburzania. Tak ze remont nie stanowi wielkiej i skomplikowanej procedury technicznej. Potrzebna jest tylko dobra wola wlascicieli czyli miasta i konserwatora. Ale w Sierpcu tego wlasnie brak. Wyburza sie wszysko jak leci i sprzedaje dzialki. Nie wiem czy konserwator zabytkow wydajac decyzje rozbiorki zadbal o utrzymanie wygladu i stylu nowobudowanych budynkow na tych dzialkach. Chyba nie. Wiec Sierpc traci swoj typowy wyglad mazowieckiego lub wschodniego miasta. Szkoda gdyz mogla by to byc atrakcja turystyczna dla miasta bez przemyslu i szans na rozwoj przemyslowy. Paranoja tego dzialania jest przyklad Skansenu w ktorym stoja stare drewniane rudery zwozone z calego Mazowsza. Tam mozna przegnile budy pokryte strzecha restaurowac i ponosic koszty w milionach a w Sierpcu nie!! Ale to tylko odzwierciedla pochodzenie i poziom cywilizacyjny ludzi decydujacych o ratowaniu zabytkow. Wiocha jest wazniejsza od wyzszego rozwoju cywilizacyjnego pozostawionego tym " z spod strzech " ktorzy opanowali miasto. Kosmider zastal Sierpc drewniany- pozostawi rozebrany.


Bartek K.
2014-03-26 09:22:20 - Szkoda, że MWM nie posiada młyna wodnego do zwiedzania tylko jedynie wiatrak.Młyn wodny napędzany kołem wodnym to przecież konstrukcja z przed wieków.Czytam o młynach w okolicy Sierpca i okazuje się, że młyny nie tylko budowano nad rzekami, ale i nad strugami jak w Sułocinie, Bledzewie, Główiennicy czy Trosce-Rachocinie.Czym się kierowano budując tam, jeśli kilkadziesiąt metrów dalej była rzeka z dużą ilością wody.


Ryby
2014-03-24 14:22:24 - We wspomnieniach dawnych Sierpczaków jest wiele informacji o Sierpienicy i wszystko to można sobie wyobrazić.Jest jedna rzecz co zadziwia, jak to mogło być, że na Targu Rybnym przed Kamienicą można było kupić świeże ryby z Sierpienicy i to różne gatunki.Dzisiaj to opowieść nie z tej planety, żeby rzeka karmiła mieszkańców.


Woda wiosenna
2014-03-16 19:32:07 - Na łąkach studzienieckich i p.Głuchowskich w zagłębieniach terenu kiedy woda wiosenna opadła można było znaleźć części porwane z młyna na Bobrowie.Toczki, sita, części przenośników, koła oczywiście to wszystko drewniane.Jak zakończył żywot też trudno mi powiedzieć, jakoś cicho.Przy młynie rosła wielka topola, zostały tylko szczątki karpy.Serdeczne dzięki za fotografię i za temat.


ppkk
2014-03-16 19:19:37 - Wszystkie "ławy" z Sierpienicy począwszy od szpitala i po kolei były ściągane hakami przez pracowników na swoje "miejsca". Były drewniane. Olszynki zalane. O ile się nie mylę było ich 4 sztuki. Woda na obecnej 11-go Listopada /kiedyś 22-lipca/ przelewała się prawie przez most. Kiedyś drewniany. Pływaliśmy na "baliach" w czasie powodzi.


młyn lata 60-te
2014-03-16 18:11:11 - Drodzy Czytelnicy, należy się kilka zdań informacji na temat zdjęcia młyna p.Wojciechowskich. Fotografia wykonana została w latach sześćdziesiątych, wiec pozostańmy w tym okresie. Do młyna prowadziła droga z Czałpina zaczynająca się na rozwidleniu przy mleczarni. W lewo pod górę w stronę szkoły "trójki", a w prawo na Bobrowo do młyna. Droga była użytkowana do wjazdu na gospodarstwo ogrodnicze pana Wesołowskiego, a dalej zwykła polno-łąkowa droga służąca do przeganiania krów na łąki, kończyła się przy młynie. W tych latach młyn był już nieczynny i jego osprzęt zewnętrzny był strasznie zrujnowany. Na zdjęciu mamy widok z prawego brzegu Sierpienicy tzw.Studzienieckiego i istniejące jeszcze resztki mostu nad kanałem-odnogą Sierpienicy tzw.ulgi służącego do regulacji wysokości wody za pomocą stawideł. Główna woda do młyna ( niewidoczna na fotografii) była dostarczana z głównego koryta rzeki. W okolicy młyna rzeka płynęła prosto i nisko, więc młynarz mógł wysoko piętrzyć wodę.Pamiętam most przy samym młynie, ale już rozebrany, aby nikt nie przechodził na drugą stronę.Młyn posiadał maszyny wewnątrz, bo przez dziury w deskach można było popatrzeć, drzwi główne były zamknięte. Po lewej stronie drogi do młyna były łąki, a dalej bagna potorfowe, a więc nie zbyt ciekawie , wiec młyn nie był rozbierany i okradany, bo na Czałpinie by ludzie wszystko widzieli. Ja najczęściej młyn odwiedzałem w zimę, bo przechodziło się po zamarzniętych bagnach lub w lato od strony Białych Gór tajnymi przejściami po gałęziach nad wodą. W okresie wiosennym młyn był odcięty przez wylewającą Sierpienicę, po prostu pływał. Na fotografii na drzewach jest jaśniejsza kora od wody to można sobie wyobrazić, jaką wodę niosła Sierpienica na wiosnę. Powoli nie wiadomo kto i kiedy zaczął wywozić gruz i różne śmieci, zasypując bagna , a nawet wysypując do koryta rzeki. Pamiętam to dobrze, bo chodziliśmy tam na poszukiwanie "skarbów". Odnoga rzeki z czasem nie używania zarosła i stała się nic nieznaczącym rowem na łące. Mieszkańcy, jak to jest i dziś, lubili chodzić na cmentarz na skróty, więc budowano kładki przez rzekę , np. z zciętego drzewa ,które przewracając się opierało się o drugi brzeg i tak powstawała przeprawa. Taka przeprawa była za ogrodem pana Wesołowskiego. Kiedy przyszedł czas "regulacji" Sierpienicy, zmieniono bieg rzeki na Bobrowie i pobudowano mostek dla pieszych, który jest do dziś. Jak płynęła rzeka do młyna? Jak staniemy na mostku twarzą z prądem , to rzeka skręca w prawo pod cmentarz " jest to nowe koryto wykopane koparką, a stare było prosto. Obecnie zasypane i zarośnięte przez smosiejki krzewy i drzewa. Młyn jeszcze istniał, ale nie wiem, może kiedy mnie w Sierpcu chwilowo nie było zniknął&#8230;..A może ktoś z czytelników coś pamięta? Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów.


Ach te obrazy
2014-03-16 12:12:22 - Ciekawa jest historia Sierpca i ta powojenna również.Pamiętam jak wykupowano od ludzi obrazy, rzeźby i inne wartościowe rzeczy.W latach wczesnych sześćdziesiątych przyjeżdżali nieznani osobnicy, przeważnie w płaszczu i z teczką i podchodzili do dzieci bawiących się na ulicy lub przy domostwach, częstując cukierkami wypytywali co tam jest w domu, o rodziców itd.Mieszkańcy po wojnie mogli kupować sztukę na rynku nie od artystów lecz z tzw.szabru.Większość się na sztuce nie znała i kupowała co im pasuje do mebli lub żyrandola.Nie były to wysokie ceny bo wg,zasady łatwo przyszło łatwo poszło chodziło o to, aby szybko sprzedać.Okazywało się, że kupiony obraz krył w sobie drugi bardzo cenny, ale trzeba było się znać.Nieznani panowie po wpuszczeniu ich do domu grzecznie "podchodzili" domowników w celu ich poznania i czy czegoś nie podejrzewają.Moja babcia w wojnę przyniosła duży obraz w pięknych ramach "Matka Boska Częstochowska z Dzieciątkiem".Ten obraz zawsze jak sięgam pamięcią wisiał u babci w pokoju na tzw.honorowym miejscu.Pewnego dnia kiedy nie było moich rodziców przyszli do babci "znawcy" i chcieli pohandlować.Matka Boska ich nie interesowała tylko ramy, po dłuższej chwili babcia wyrzuciła ich z domu i już więcej się u nas nie pokazywali. Co się okazało.Babcia wiedziała od kogo dostała ten obraz do przechowania i odnalazła właścicielkę i chciała oddać.Pani z radością ją przyjęła i potwierdziła, że te ramy kryją prawdziwy obraz, a Matka Boska tylko go zasłaniała.Właścicielka zabrała płótno, a babci oddała wizerunek Matki Boskiej bo babcia się do tego obrazu bardzo przywiązała.Cały czas nie mogła pojąć jak ci handlarze poznali po ramach.Kiedy w latach siedemdziesiątych babcia się wyprowadziła dała obraz na aukcję.Za te ramy umeblowała sobie mieszkanie.Zaraz po wojnie na ciemnocie i zawiści ludzkiej inni podorabiali się majątków.


obraz
2014-03-16 09:00:09 - Dopiero teraz,kiedy zobaczyłem ten obraz przypomniało mi się,że kiedy byłem jeszcze dzieckiem,w moim domu wisiał bardzo podobny obraz do tej akwareli,ale nie była to akwarela,lecz olejnica.W każdym razie na pewno był to przedwojenny obraz Klasztoru i dokładnie pamiętam te 2 drzewa w pierwszym planie.Niestety nie wiem gdzie teraz może znajdować się ten obraz,bo pamiętam,że na początku lat 90'tych rodzice go sprzedali.


do poniż. wpisu
2014-03-15 18:47:45 - Wszystko prawda pan Leopold Zbierzchowski w swojej książce też wspomina młyn na Bobrowie i właścicieli Wojciechowskich.Pan Leopold przed wyjazdem do Australii, dużo opowiadał o dolinie Sierpienicy, gdzie spędził młode lata beztroskie, ale i nieraz pełne dramatyzmu, zwłaszcza w czasie okupacji hitlerowskiej.Pod koniec lat sześćdziesiątych pan Leopold wrócił do rodzinnego miasta z Łodzi.Mieszkał w internacie TM, a potem pobudował dom na rodzinnej własności żony przy ul.Narutowicza, po podziale działek ul.Baczyńskiego.Bardzo przyjaźniłem się z panem Leopoldem i ja jako mieszkaniec dużo młodszy z jego dzielnicy z lat młodości wystarczy, że dałem temat, a już można było nakręcać film wg.jego opowiadań.Wszystko co opowiadał zawsze pytałem ojca lub stryja oni potwierdzali i coś tam od siebie dodali.Zawsze proponowałem, żeby te wspomnienia notował i napisał książkę, ale lata siedemdziesiąte nie były przyjazdne dla członków AK, a koledzy i środowisko pana Leopolda właśnie takie było.Kiedy przebywał w Sydney spisał piękne wspomnienia i zawarł je w książce "Szczęściarz".Serdecznie polecam miłośnikom Starego Sierpca.Pozdrawiam serdecznie.Stary fan tego Forum.


Art FM
2014-03-15 16:12:03 - Pani Grażyna doskonale uzupełniła wątek co do H. B. to w 1942 miał 20 lat rok urodzenia 1922 po wojnie ukończył ASP w Warszawie


fan
2014-03-15 09:56:15 - Co by nie mówić, ale forum historia udało się Adminowi :) Uwielbiam tu zaglądać, choćby dla takich ciekawostek jak ta o Białoskórskich. Dzięki wielkie i pozdrowienia dla wszystkich tu zaglądających


Kłos Grażyna
2014-03-15 08:27:53 - Dom i młyn przy cmentarzu to należał do rodziny Wojciechowskich znali się dobrze z Białoskórskim. Potem w latach pięćdziesiątych lub początek sześćdziesiątych nabyła tą nieruchomość rodzina z okolic Sierpca. Białoskórscy byli włąścicielami przed wojną domu przy ul.Piastowskiej 8 już go nie ma w tym miejscu stoi nowy dom.Przed wojną o ile dobrze pamiętam malarzami w Sierpcu byli:Bracia Świderscy.Pan Stanisław Białoskórski i Pan Białecki.Państwo Białoskórscy mieli troje dzieci: Kamilę (wspaniała Kobieta bo ją znałam i Synów Henryka i Jana.Pozdrawiam GK


do pana ArtFM
2014-03-15 00:05:56 - Czytam z ciekawością pańskie wypowiedzi i troszkę się zagubiłem w latach, ale trudno jestem jeszcze młodą osobą i czasy II wojny są dla mnie odległe.Na zdjęciu(1932r), które pan polecił pan Henryk był jeszcze dzieckiem, a akwarela obok z 1942, czyli pochodzi z wczesnego okresu twórczości.Byłem dzisiaj idąc na cmentarz w tym miejscu co artysta malował swój widok, jak to wszystko uległo zmianie.Jak dochodziliśmy do schodków tata wskazał mi duży drewniany dom i powiedział, że to dom p.Białoskórskich i wskazał miejsce gdzie stał dawniej młyn.Może młyn zmieniał właścicieli, a może pan posiada fotografie dawnego młyna lub tej okolicy bo tam musiało być pięknie i te kajaki na zdjęciu, to aż niemożliwe.Dziękuję.


ArtFM
2014-03-14 23:22:52 - Białoskórscy nigdy nie byli właścicielami młyna Stanisław Białoskórski był malarzem dość znanym i cenionym w okresie międzywojennym i po wojnie szyldy reklamy wnętrza mieszkań, malarstwo to pasja znany obraz to Cyganka być może wisi u kogoś w Sierpcu, jeśli chodzi o jego syna Henryka Białoskórskiego to malował obrazy olejne i akwarele choć niekoniecznie widoki sierpca, ale główne zajęcie to jednak grafika artystyczna znana jest książka Bitwa pod Grunwaldem opracowana przez H.B graficznie w wydawnictwie arkady w której przedstawiono kawałek po kawałku słynne dzieło malarskie "Bitwa pod Grunwaldem" i na każdej stronie można obejrzeć szczegóły z tego obrazu w chwili wolnej może zamieszczę w galerii jakąś ciekawostkę


1942
2014-03-14 21:29:29 - Czy pan H.Białoskórski to tylko akwarele malował, czy i olejne obrazy bardzo proszę o info.


do pana ArtFM
2014-03-14 16:27:53 - Czy można gdzieś jeszcze inne obrazy pana Białoskórskiego zobaczyć? Chodzi o widoki Sierpca.


do poniż.
2014-03-14 16:05:46 - Czyli to są okolice domu państwa Białoskórskich właścicieli młyna.


ArtFM
2014-03-13 22:51:41 - ta akwarela z 1942 po lewej jest namalowana przez Henryka Bialoskórskiego syna Stanisława i Sabiny Białoskórskich to nie jedyna akwarela w chwilach wolnych malował ich jeszcze więcej po ukończeniu studiów Henryk Białoskórski zajmował się projektowaniem grafiki w wydawnictwie ARKADY w Warszawie w galeri zdjęć jest zdjecie tych samych drzew z widokiem na klasztor link do foto http://www.sierpc.com.pl/zdjecie-h632/0/0/Prywatna-fotografia-z-roku-1932-Przedstawia-Stanislawa-Bialoskorskiego-z-synami-Henrykiem-i-Janem-W-tle-klasztor


zapytanie 22222
2014-03-12 01:36:45 - a pamieta ktos jak wojsko budowalo most na zwirki i wigory?


Tak do dyskusji
2014-03-11 20:40:45 - Będąc sześcioletnim dzieckiem byłem z mamą w kaplicy szpitalnej, ale to nie był pogrzeb coś innego.Były to lata wczesne sześćdziesiąte i koło kaplicy pan Krzyczkowski miał gospodarstwo zaraz przez mur ze szpitalem.Nie zapomnę jego traktoru.Był to Ursus-Buldog na metalowych kołach z wielkim kominem i głośnym.Wtedy właśnie wyjeżdżał z podwórza, a ja pod pretekstem "mamo siusiu" poszedłem z mamą trochę w stronę rzeki.Oniemiałem z wrażenia jak traktor z przyczepą z ładunkiem przejechał przez Sierpienicę w brut, bo wtedy jeszcze mostu nie było tylko jakieś deski dla ludzi.Jak jestem w tamtej okolicy to zawsze mam to przed oczami, oj co fajne to szybko mija.


Kłos Grażyna
2014-03-11 18:20:13 - Wiem z opowieści gdzie była restauracja Pani Piątkowskiej dziadek Świderski tam zaglądał...... miała blisko mieszkał kiedyś u Szałeckich. Magiel był w podwórku w drugim budynku.Pamiętam, że magiel był po prawej stronie drzwi wejściowych trzeba było kręcić ręcznie pamiętam takie duże koło po lewe stronie były stoły lub blaty drewniane. Potem w dalszej części tego samego budynku było mieszkanie i tam chodziłam płacić za magiel.Fajne czasy inne czasy.Pozdrawiam G.K


do poniż.
2014-03-11 17:06:39 - Poświęć trochę czasu i opisz to w kilku zdaniach to bardzo ciekawe.


kkpp do wpisu pn
2014-03-11 16:56:36 - A magiel Pani Piątkowskiej????? Tam był i powojnie "bar" a nasi fryzjerzy??? kilka metrów bliżej. Nie będę po nazwiskach, ale jak jeden spytał jak cię ostrzyć?. A z klientów starszy Pan mówi na Gomółkę, i wyszedłem Łysy. W parku uczyłem się jazdy na rowerze. Ale tam jeszcze były loterie. A bale za Farą po prawej stronie????


do kkpp
2014-03-09 15:34:30 - Przechodzę prawie codziennie przez park koło dawnej Parkowej i się zastanawiam co tam robi kamień z tablicą gen.Andersa.Dawniej park należał do terenu cerkwi, później park miejski gdzie jeszcze w latach siedemdziesiątych odbywały się potańcówki przy orkiestrze, a teraz park gen.Andersa.Czy w tym parku odbywały się potyczki wojskowe z udziałem generała bo o takich nic nie wiadomo.Wojsko Polskie stacjonowało na Czałpinie i w Rynku, a dowództwo stołowało się w restauracji u pani Piątkowskiej przy ul.Reymonta(Krótka).W parku w miejscu obecnego pomnika była scena dla orkiestry, czy to miejsce jest stosowne dla tak godnego generała?Przy ul.11-Listopada jest skwerek gdzie ten pomnik mógłby stanąć na pamiątkę przebywania generała w Sierpcu.Czy pan i pani Grażyna znacie historię restauracji pani Piątkowskiej tzw."po schodkach".


kkpp
2014-03-09 12:41:34 - a "Drewniak za Białeckimi???" Pozdrawiam!


Kłos Grażyna
2014-03-09 07:29:03 - I Jeszcze Bojanowscy Znana rodzina już przed wojnąGK


Kłos Grażyna
2014-03-09 07:26:58 - Jeszcze Murawscy wiadomo Białeccy musimy się spotkać i pogadać mam zdjęcie niektórych domów pozdrawiam GK,


kkpp
2014-03-08 17:55:57 - A po lewej dalej Zielińscy, Makielek mój kolega, po prawej Jaworscy, Kopytek i sławny malarz. Mam na ten temat sporo wiadomości.


Kłos Grażyna
2014-03-08 15:14:08 - Mieszkali Tam Krajewscy.Szablewscy dwie Niemki i rymarz chyba Nawrocki, pamiętam pamiętam ......


kkpp
2014-03-08 13:47:24 - A czy ktoś pamięta za CPN na dołku po lewej stronie /dawna 22-lipca/ taki drewniak, były tam konie tzw. pociągowe. Był taki beczkowóz do wywożenia nieczystości Przed był po lewej stronie był zakład rymarski.


Kłos Grażyna
2014-03-08 08:42:51 - Jeśli myślę o tym samym budynku co Pani (Pan) to chodzi o budynek murowany dziś na Górnej 3 był to kiedyś Żydowski dom starców i biura ,Pozdrawiam wszystkich GK


do poniż.
2014-03-07 12:30:24 - Szpital to chyba koło kościoła Św.Ducha.


ot
2014-03-07 02:37:18 - szpital


Na Podgórnej
2014-03-06 22:13:11 - Ja też do pani Grażyny.Szanowna pani przeglądałem dział na stronie głównej "Historia" i tam jest mapa z podpisem >Orginalny rosyjski plan Sierpca z pierwszej połowy XIXw< i tam idąc ul.Podgórną w stronę lodowni jest obiekt-dom zaznaczony jak kościół.Co to mogło być?Dziękuję.


dom nr 6
2014-03-05 20:03:41 - Pani Grażyno po wojnie w tym domu mieszkało około siedmiu rodzin.Tak jak w Polskim Radio nadawano popularną audycję "Matysiakowie" tak śmiało można by z tamtego domu transmitować odcinki.Tak zgranych i serdecznych sąsiadów to trzeba szukać lub to opatrzność Boża pomaga.Wszystkich nie pamiętam ale kłaniam się nisko Gadzińskim, Stawickim, Mieszkowskim, Detnerom, Mockim i pozostałym.Wspaniałe powojenne lata.


Kłos Grażyna
2014-03-05 08:09:53 - Witam Państwa ! Jeśli chodzi o dom na Księcia Wacława 6 to Państwo Gadzińscy kupili ten budynek od członków rodziny Krygier i Minców....Pozdrawiam GK


do Kornika
2014-03-04 22:21:42 - Panie Korniku Sierpc do lat 70-tych żył na "dołku" całe centrum handlowe i wyznaniowo-kulturalne odbywało się w tej części miasta.Ma pan rację w pozostałościach po żydach mieszkano i handlowano.Mijały lata i ludzie potrzebowali coś nowszego więc rozwalali budy i stawiano nowe sklepy.Tu pan wspomniał o bez litosnych rządach Przewodniczącego, ale on też potrafił rozprawić się i z Siostrami Benedyktynkami dla dobra społeczności.Zawsze można usprawiedliwić, że decyzja była podjęta dla dobra ogólnego.


Kornik
2014-03-04 22:07:34 - A kto ma lubic skoro wiekszosc obecnych mieszkancow Sierpca to naplyw z okolicznych miejscowosci. Jak mozna lubic to co nie bylo ich wlasnoscia. To sa zakorzenione pozostalosci z epoki wspolnych wlasnosci. Domy zasiedlane do szczytow wytrzymalosci, w kazdym pokoju jedna rodzina na kupie. Tak wyrastal Sierpc obecnych decydentow. Nie bede nazywal obrazliwie poziom tych ludzi z rzutu powojennego ale zawsze trzeba pokolen aby pewne nawyki zmienily sie w cywilizowane odruchy. Brak zwiazku kulturowego daje efekty. Pamietam jak w latach 70 kolo fary ojciec obecnego radnego Pan Przewodniczacy MRN zorganizowal wyburzanie kilku domow. Zbieglo sie prawie cale miasto by ogladac jak niszczy sie pozydowskie mienie. I o jakiej rewitalizacji jest mowa. Najpierw trzeba zrewitalizowac naplywowe spoleczenstwo a potem moze juz byc na starowke za pozno.


Blues
2014-03-04 21:43:17 - Właśnie..Miasto nie posiada własnego konserwatora, nikogo kto mógłby zadbać o ten najstarszy miejski zakątek. Nie ma wcale chęci rewitalizacji tzw. "dołka". Trzeba naprawdę nie lubić swojego miasta lub być totalnym ignorantem żeby nie zdobyć funduszu na rewitalizację (chociażby częściową ) naszego "starego miasta"


Do Kornika
2014-03-04 10:41:03 - Biedronka w Rynku jest betonowa i wielkopowierzchniowa.Jeśli jest taka sytuacja jak pan pisze, to rozebrać tzw.rudery do czysta i odbudować domy nowe w klimacie Starego Miasta z wszelkimi mediami i ludzie chętnie wrócą do tej dzielnicy.


Klos Grażyna
2014-03-04 08:32:15 - Dom przy Księcia Wacława .... pamiętam go bardzo dobrze .Powojenny dom Gadzińskich( piekarzy) przedwojenny dom Żydowskiej rodziny Krygierów i Mincow .... Pozdrawiam GK


MarcinD
2014-02-24 18:25:19 - Dziękuję ślicznie za info.


do poniż.
2014-02-24 17:49:57 - Pani Grażynko, ale ul.1-go Maja to obecna Księcia Wacława bo przed socjalizmem dzień 01 maja był świętem Józefa.Było to robotnicze święto, które po wojnie zmałpowano.Święto 3-go Maja zniknęło z kalendarzy, więc i nazwy ulic, ale Wojska Polskiego to dostojna nazwa.


Kłos Grażyna
2014-02-24 11:10:28 - Witam Państwa ! Jedna nieścisłość się wkradła - Wojska Polskiego, 3- Maja, Klasztorna , Wzgórze Loret .Pozdrawiam wszystkich GK


do Marcina D
2014-02-23 20:07:05 - Oj Marcinie, Żabia = 3-go Maja = 1-go Maja = Księcia Wacława.


MarcinD
2014-02-23 19:49:36 - Witam Państwa. Mam takie pytanko. Która z obecnych ulic nosiła kiedyś nazwę 1 maja?


do poniż. wpisu
2014-02-17 22:08:40 - Pani Grażynko bardzo przykro...ale tak to jest w tym naszym życiu.


Klos Grasżyna
2014-02-17 12:55:52 - Jeśli chodzi o mapę z 1938 r to ten duży budynek na ten mapie (wtedy Daszyńskiego budynek bez narysowanej koperty )to właśnie słynna kamienica na podwórku są stajenki i jakiś budynek gospodarczy, którego nie ma .Właśnie odeszła ....Pani Wojciechowska, członek rodziny Adamskich aptekarzy .... wiele informacji mi przekazała dzięki jej podpowiedzi wiemy gdzie stał słynny słup Żydowski.Pani Jolu będzie pani na zawsze w mojej pamięci. Pozdrawiam wszystkich G.K.


iza laskowska
2014-02-16 21:20:02 - Dzien dobry pani Grazyno! Bardzo dziekuje za odpowiedz. Nie jestem pewna ale imie prababci moze byc Gertruda, jej jedyny syn to Ryszard. W 1943r Ryszard I jego ojciec(moj pradziadek) zostali wywiezieni I nigdy nie powrocili. Moja babcia wyprowadzila sie z moim tata z Sierpca pozostawiajac prababcie sama.. W liscie do mojego sp.taty z 1976r prababcia pisala,ze zajmuje sie nia jakis student, ktorego traktowala jak syna.. Ja mieszkam w NY ale bardzo chcialabym odwiedzic w lato Sierpc I grob mojej prababci.. Moj email adres to morgan300@wp.pl. Bede wdzieczna za jakiekolwiek informacje. Dziekuje! Iza


Pyt. do Pani Grażyny K.
2014-02-16 17:23:37 - Szanowna pani przeczytałem cały arsenał interesujących wypowiedzi na temat widoku na obrazie A.Neumana.Myślę, że jakby to wszystko "zlepił do kupy" to mielibyśmy swój obraz ręki mistrza.Na jedno z pytań opisała pani najpopularniejszy dom "Kamienicę", a tu chodziło bo mi się też tak zdaje, o dom niżej, ale bliżej Podgórnej.Na mapie z 1938r ten dom jest i to dość okazały, większy od tych po lewej stronie.W zasobach strony sierpc.com.pl odnalazłem bardzo wiele szczegółów wskazujących na ul.Podgórną.Są obrazy i fotografie, ale jak na złość lewej strony ulicy.Czy pani coś wiadomo na temat tego nieistniejącego budynku, który może rozwiązać całą zagadkę.


Kłos Grażyna
2014-02-16 13:47:27 - Przepraszam !!!Pytanie pochodzi od.G K Pozdrawiam Panią .Chcę wiedzieć czy Pani jest członkiem Rodziny Lange......


iza laskowska
2014-02-16 13:44:21 - Szanowna Pani Izo proszę o podanie imion pradziadków ? i Imiona Ich dzieci to na początek.


wielbiciel historii
2014-02-16 11:13:13 - Pani Grażyno - adres p. Izy wyświetla się po najechaniu na nazwę - czyli jest to morgan300@wp.pl. Po raz kolejny apeluję aby p. Grażyna troszkę podzielił się z nami, wielbicielami historii Sierpca swoją wiedzą o dawnych czasach. Pani wpisy są bardzo ciekawe a wiedza jest ogromna! Pozdrawiam serdecznie - wielbiciel p. Grażyny.


Kłos Grażyna
2014-02-16 08:40:52 - Witam Panią wiele słyszałam o rodzinie Lange jeśli chodzi o rodzinę która mieszkała w Sierpcu przy ulicy obecnej Kilińskiego ?,Jak z Panią nawiązać kontakt !?Pozdrawiam Grażyna Kłos


iza laskowska
2014-02-16 05:31:23 - Witam Panstwa, moja prababcia I pradziadek pochodza z Sierpca.. nidy ich nie poznalam I bardzo chcialabym dowiedziec sie o nich choc troszke..Mieli na nazwisko Lange.. Mieszkali w jakims pieknym domku lub dworku.. Pradziadek zostal wyieziony pod koniec wojny wraz ze swym ojcem I sluch po nich zaginal.. Prababcia mieszkala w Sierpcu po wojnie sama.. podobno pomagal jej jakis student.. Jesli ktos pamieta to bardzo prosze o jakiekolwiek historie dotyczace mojej prababci Lange..Bardzo dziekuje!


Młody
2014-01-29 12:44:41 - Mam już 24 lata i nie mogę sobie wyobrazić jak wyglądał Sierpc przed wojną w czasie zimy.Kto odśnieżał np.rynki czy trakty przecież to nie możliwe, że czekali do wiosny.Czy można gdzieś zobaczyć inne fotografie bo jedna jest w Galerii Historia bardzo proszę o informację.


stan wojenny
2014-01-11 00:09:58 - kilka dni przed - jeden z członków "Solidarności" mówi do kolegi - ale mam kaca, trzeba dziś ogłosić strajk......


stan wojenny
2014-01-11 00:05:53 - Kilka dni przed - przy hydrancie na przeciw milicji przed południem zabrała się młodzież w wieku szkolnym, padały kamienie i obelgi - na pytanie o co chodzi, kilka osób odpowiedziało, że nie wie, ale jest fajnie.....


Tomasz Zaforymski
2014-01-08 01:30:35 - Poszukuję kontaktu z rodziną Pana Henryka Krzysika, o którym pisała w Sierpeckich Rozmaitościach nr 2/2009 r. red. M.Wiśniewska. Wychowywał się on w rodzinie stryja mojego ojca, o której szukam wszelkich informacji. Jeżeli możecie mi pomóc proszę o telefon na nr 602 309 586. Dziękuję.


Do -Nestor- sympatyk
2013-12-22 22:41:37 - Miły panie jak widać bardzo dobrze zna się pan na lokalnej polityce, ale jak się okazuje jest też pan skarbnicą historycznych wydarzeń sierpeckich, czy mógłby pan opisać Święta Bożego Narodzenia w czasie stanu wojennego?W żadnym wydawnictwie lokalnym nic nie ma.


Kłos Grażyna
2013-12-17 12:46:31 - Witam Państwa ! Jeśli chodzi o lodownię przy schodkach to należała przed wojną do rodziny Pehlke ( chyba dobrze napisałam) Sama będąc dzieckiem tam się bawiłam. Niestety nic nie wiem na temat cmentarza ewangelickiego przy Benedyktyńskiej.Pozdrawiam wszystkich serdecznie GK.


gruba kreska
2013-12-16 08:36:01 - Stanislaw Majchrzak, T Prekurat, J Wysocki, K. Pracki itd. tez stali po slusznej stronie barykady.Trwaja do dzis.


do Nestor
2013-12-15 16:39:14 - Im dłużej po stanie wojennym , tym więcej kombatantów.


do Nestor
2013-12-15 16:36:36 - to powiedz kogo tak potraktowano


C3
2013-12-15 01:49:11 - Czołgi jechały ówczesna. ul. Plocka także w godzinach południowych.. W. Domu Nauczyciela stacjonowania żołnierze.


Do -Nestor-
2013-12-14 23:52:22 - Tak czołgi nie jechały w niedzielę ale w tygodniu wieczorem.Chciałem koniecznie zobaczyć co się dzieje bo 10-tka była pusta a tu taki jazgot.Wsiadłem w F-126p ale mnie przegonili spod klasztoru.Pojechałem na Mieszczk i do 10-tki i tam ludzie pochowani w lesie już obserwowali co się dzieje.Jechali całą szosą trójkami,jeden z przodu dwa po bokach.Podjechała milicja i obywatelu co tu robicie, a ja, że nie mogę odpalić i jadę do domu.Popchnęli mnie wyzwali i chyba spisali ale nic nie miałem.


Blues
2013-12-14 23:12:46 - Nestorze..A z której strony barykady Ty byłeś wtedy ? Stan wojenny wybuchł pół roku po śmierci Naczelnika Stryjewskiego, którego beton partyjny po prostu "zagryzł". Może cos napiszesz o tej karcie historii Sierpca ?


-Nestor-
2013-12-14 23:08:53 - Mogły to być jednostki z Braniewa. Pamiętam, że czołgi jechały z kierunku północnego. Rzeczywiście, część na Płock, część na Warszawę. W Sierpcu w tamtym czasie i tak było w miarę spokojnie.


Do -Nestor-
2013-12-14 22:56:50 - Stan wojenny wódz ogłosił w niedzielę, a czołgi i reszta wojska nacierała z Braniewa na Płock przez Sierpc.Był to najbardziej przykry widok jak młode wojsko z jesiennego poboru nic praktycznie nie umiejące musiało nocami narażać swoje życie w celu pozbawienia życia swoich bliskich, czy to nie była głupota?


-Nestor-
2013-12-14 22:48:42 - O ile pamiętam, to czołgi jechały od strony Torunia, na Warszawę. W Sierpcu zatrzymano kilkanaście osób, przesłuchiwano na SB i MO (jeden budynek komendy). W zakładach pracy zastraszano, grożono rodzinom. Mojego znajomego wywieziono do lasu pod Szczutowem, bito, przywiązano do drzewa.


.....
2013-12-14 22:32:33 - Ale bałeś się czołgów, pamiętasz jak się nie mogły wrobić na Pl.Kar.Wyszyńskiego?


Wiktor
2013-12-14 22:30:46 - Słabo pamiętam rok 1981. Miałem wówczas 10 lat.


13 grudnia
2013-12-14 22:30:36 - Czy ktoś pamięta jak w Sierpcu zaczął się stan wojenny?


Wiktor
2013-12-14 22:29:25 - Nestorze, dziękuję za deklarację. Mam nadzieję, że inni też zechcą wykonać ten symboliczny gest. Właśnie 13 grudnia.


do Wiktora
2013-12-14 22:28:25 - To bardzo dobrze, że zapaliłeś świeczkę, a czy możesz się z nami podzielić wspomnieniami z tamtego okresu.Jak było w Sierpcu, co robili mieszkańcy, czy były internowania, czy siedzieli cicho?


-Nestor-
2013-12-14 22:10:56 - Do Wiktora. W przyszłym roku ja też zapalę święcę i postawię ją w oknie, żeby uczcić rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Będzie nas wówczas w Sierpcu dwóch.


Wiktor
2013-12-14 21:40:51 - Wczoraj była 32 rocznica wprowadzenia przez komunistów stanu wojennego (13 grudnia 1981 roku). Z tej okazji, za pomordowanych i rannych zapaliłem w oknie świecę. Czy w Sierpcu ktoś inny tak postąpił? Chciałbym, żeby w przyszłym roku było nas więcej. Tych, którzy pamiętają.


cccc
2013-12-13 14:16:28 - Pamiętam jak tam był szalet miejski


MS
2013-12-13 13:58:57 - Według książki "Nekropolie ziemi sierpeckiej" Pawła B. Gąsiorowskiego: "[...] pod koniec XVIII wieku urządzono dla ludności ewangelickiej cmentarz przy obecnej ulicy Benedyktyńskiej, na wyniesionym terenie, w połowie drogi między kościołem farnym a kościołem Św. Ducha. Zapewne pochowano na nim niewiele osób w związku z powstaniem nowego cmentarza. W późniejszym czasie miejsce to zostało zniwelowane i zabudowane".


Czytelnik do p.Grażyny K.
2013-12-13 11:12:28 - Pani Grażyno czy coś pani wiadomo o lokalizacji cmentarza ewangelickiego przy ul.Benedyktyńskiej. Dziękuję.


Pytanie
2013-12-09 16:11:17 - Odnowiono schody do parku tzw.małpiak przechodząc nasunęło mi się takie pytanie, czy ktoś pamięta ówczesną lodownię bo nie została zrujnowana bo znajduje się pod ul.Narutowicza tylko zasypano wejście.Czy ktoś pamięta stan techniczny tego obiektu i czyja to własność.Czy można ten obiekt wykorzystać na klub?W innych miastach takie obiekty żyją, a tutaj w takim pięknym miejscu, aż szkoda, a Burmistrz ma kłopot z zagospodarowaniem Starego Miasta.


ty
2013-12-01 16:07:22 - Super przetłumaczył.


ja
2013-12-01 14:54:16 - a tu macie zdjęcie Rabina z Sierpca http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/56,34862,12481486,Rabin_z_Sierpca,,6.html


ja
2013-12-01 14:52:12 - proszę bardzo, tu jest tłumaczenie w wersji angielskiej dokonane przez mojego żydowskiego przyjaciela: In your tremendous suffering You have purified your soul by (as) water from the clouds Many were the days and the nights --- ( don&#8217;t understand this sentence) Your compensation now , resting in peace ( also could be spending time with the righteous people that are in heaven ) In heavens and Eden's garden forever, with no time


ja
2013-12-01 14:48:13 - już kilka razy pisałem, że mam tłumaczenie tekstu na znalezionej, na ulicy Dworcowej, macewie, ale za każdym razem mój post w tym temacie nie był publikowany


O tak....
2013-11-19 16:35:19 - Większość Sierpczan na skrzyżowanie Piastowskiej z Traugutta koło CKiS i Jeziórek mówi "Stryjewskiego" więc niech to będzie legalnie normalnie tak jak w cywilizowanym kraju.


yx
2013-11-19 13:46:52 - wydaje mi się że na temat śp E.Stryjewskiego, najwięcej wie sierpecki rzecznik miasta,ciekawe czy będzie chciał rozmawiać


do blues
2013-11-13 12:17:07 - Czy panu coś mówi takie słowo jak skromność czy szlachetność.Panu byłemu Naczelnikowi nie zależało na medalach, fanfarach czy pomnikach.To co zrobił, to dla mieszkańców tego miasta, aby po kolana w błocie nie chodzili i żyli jak cywilizowany naród.Jak pan sam doświadcza wszystko się spełniło, a takim małym pomnikiem jest pańska pamięć.


Blues
2013-11-12 22:19:52 - Nigdzie nie napisałem że "czerwony" to gorszy..Śp.Eugeniusz Stryjewski w niecałe 10 lat zrobił więcej dla miasta niż obecny w 18 z o wiele większymi możliwościami. Dlatego proszę aby dyrektor dał mi odpowiedź dlaczego nie potrafi doprowadzić do uhonorowania swojego dziadka.


z boku
2013-11-12 22:08:02 - Zasługi pana Stryjewskiego są na pewno spore ale nie zapominajmy, że to był czas - lata 70. gdy w całej Polsce się dużo budowało. Były na to pieniądze z pozaciąganych pożyczek, które jako kraj spłaciliśmy dopiero w 2012r. Większość tego czym dziś się chwalimy powstało właśnie w PRL.


do bluesa
2013-11-12 21:58:49 - Pan wybaczy ale przegina pan z tą znajomością o czerwonych.Pan śp.ES był człowiekiem energicznym i jak na tamten czas to obecnych biznesmenów przykryłby czapką.Czasy były inne, albo jesteś robol z łopatą, albo jesteś w kadrze, ale musisz mieć legitymację.Śp.Naczelnik chciał wypełniać swoje pasje życiowe, ale wszędzie był znak stop, czyli brak legitymacji.Pan o tym może nie wie, ale posiadanie legitymacji to nie znaczy oprawca czy złodziej niech pan zapyta swojej mamy czy tatusia.Kadra kierownicza musiała mieć legitymację, ale tylko legitymację bo w sercu nie sprawdzali.Panie blues gorsi to tacy co nie mięli legitymacji,a "czerwono" mieli w mózgach i to do dziś.Trudno mi wywnioskować ile pan ma lat, ale jak nie rodzice to dziadkowie pańscy też posiadali takie legitymacje bo wtedy musieli.Czy jeśli nawet chodził pan do szkoły za Gierka lub nawet później to pan też zalicza się do tych czerwonych.Nie miał pan wyjścia.Harcerstwem się pan nie zasłoni bo kadra ZHP to PZPR jeszcze żyją i może pan z nimi pogawędzić przy ognisku.


Blues
2013-11-12 21:31:50 - Każde miasto w jakiś sposób honoruje swoich zasłużonych obywateli. Problem polega na tym że ES był "czerwony" a Tomek musi palec prosto trzymać Kośmidrowi bo inaczej poleci ze stołka..


do blues
2013-11-12 18:30:56 - Mam do pana pytanie dlaczego pan się uczepił tego tematu na tym forum.Jeśli jest pan z Sierpca to powinien pan wiedzieć, że to co zrobił dla Sierpca Naczelnik E.S trwa do dzisiejszego dnia i to jest jego pomnik pamięci, bo jak inaczej opowiadać o Sierpcu jak nie o byłym budowniczym tego miasta śp.Naczelnika Eugeniusza.Po jego kadencji co zrobiono dla Sierpca....tylko odnawiano i konserwowano jego inwestycje.Teraz pan zrozumiał i zobaczył gdzie są tablice i pomniki śp.dziadka pana dyrektora Pracowni.


Blues
2013-11-11 23:12:21 - A ja z innej beczki. Dlaczego dyrektor Pracowni nie potrafi doprowadzić do upamiętnienia chociażby tablicą swojego dziadka, któremu Sierpc zawdzięcza o wiele więcej niż obecnemu panującemu ? Czyżby koszula milsza ciału ?


no tak...
2013-11-11 20:03:48 - Przy pomniku w czasie apelu poległych Katynia nie wyliczono.Przecież jest tablica na Domu Kultury, ale może za daleko z klasztoru do CKiS, no jest kawałek.


poniżej
2013-11-11 19:53:56 - Są pomniki z powstań narodowych - mamy pomnik powstańców styczniowych, powstańców listopadowych, tablicę na "edenie" również o powstaniu - a przecież ci wszyscy walczyli też o niepodległość. Czemu w dniu wyzwolenia spod zaborów składamy kwiaty ofiarom Katynia???


Takie pytanie
2013-11-11 16:13:29 - Z okazji Święta 11-go Listopada mam takie pytanie do czytelników czy w Sierpcu nie ma miejsca, pomnika, który upamiętnia czasy odzyskania niepodległości.Wszystkie dozwolone uroczystości odbywały się przy tablicach upamiętniających pomordowanych Polaków lub na cmentarzu przy pomniku bohaterów Radzieckich.Tylko, że to dotyczy czasów II wojny światowej.Pomnik przy dawnej muszli też dotyczy bohaterów II wojny i nagle przestano go odwiedzać tylko przeniesiono obchody różnorakie pod Kamień Katyński.Jest przecież pomnik z I wojny światowej na cmentarzu parafialnym to tam gdzie do dzisiejszego dnia znajdują się groby radzieckie z II wojny.Tyle się tu na forum pisze, że zdewastowano grób lub kawałek macewy, a nikt nie pisze, że zdewastowano część wojskowego cmentarza wraz z pomnikiem I wojny.Czy w Sierpcu i okolicach w okresie I wojny to tylko ginęli Niemcy i Rosjanie?Myślę, że święto z 11-Listopada to nasze Polskie i trzeba obudzić pomięć walczących i pomordowanych w tam tym okresie Polaków.Pamiętajmy, że Polacy walczyli i po stronie Niemieckiej i po Bolszewickiej zależy gdzie im przypadło, ale o Polsce pamiętali, a teraz co?...


mieszkanie c
2013-11-11 07:55:54 - Witam. Duzo sie pisze o sierpeckim kirkucie i takiej drewnianej zabudowie ktorej juz dzis nie ma, faktycznie za czasow szkolnych czyli 87 rok tam sie biegalo po tej drewnianej zabudowie ale co najciekawsze nikt z forumowiczow nie napisal ze pod koniec 87 roku ktos pozwolil by koparka rozkopywac ten cmentarz a ziemie wraz z koscmi i czaczkami wywozic tu gdzie byla rozlewnia smoly na ul zwirki i wigury, dopiero jak dzieciaki zaczely nosic kosci czaszki ustawiac na moscie ktos to ukrucil i wykopy sie skonczyly... pozdrawiam, mieszkaniec


do blues
2013-11-08 20:44:26 - Ja mam do Sierpeckiej Pracowni daleko, a i tak sam nie dojadę tylko mi zostaje to Forum Historia, a ty bluesie nic nie pomożesz, bo pani Grażyna obiecała.


Blues
2013-11-08 20:39:23 - Zgłoś się do Pracowni. Powinieneś otrzymać odpowiedź na nurtujące Cię pytanie...


spr.tekstu
2013-11-04 12:32:53 - Gdzie można się dowiedzieć o treść tłumaczenia tekstu na znalezionej macewie.


do poniżej
2013-10-31 09:59:23 - A to wyjaśniłeś całą sprawę bo ja zawsze się zastanawiałem czemu bez żadnej potyczki idą do "gazu".Teraz wiem co to znaczy "naród wybrany" to znaczy, że mają dar przewidywania swojej przyszłości.W czasie wojny nie było dla nich biznesu to szli na śmierć, żeby nowe pokolenie zrobiło na ich śmierci biznes.


Do czytelników FH
2013-10-31 06:33:25 - Najpierw "naród wybrany" musiałby chcieć tej zgody.A póki co,to ów naród twierdzi,iż jesteśmy współodpowiedzialni za holokaust i robi wszystko,żeby wyciągnąć jak największe odszkodowania.


do McKustosza
2013-10-30 20:19:40 - Problem w tym, że w Sierpcu nie ma muzeum


Do czytelników FH
2013-10-30 18:48:47 - Witam.Mam prośbę czy ktoś z państwa posiada fotografie lub wiadomości czy na sierpeckim kirkucie były ohele czy tylko macewy.Jaka była historia domu przedpogrzebowego, że dotrwał tak długo i dlaczego w latach budowy Lapidarium nikt tym obiektem się nie zainteresował.Czytam poniżej spory czytelników gdzie powinny znajdować miejsce odnajdywane pamiątki po Żydach i bardzo dobrze ktoś wskazuje na kirkucie.Tam w domu przedpogrzebowym mogło być piękne muzeum, unikatowe muzeum zgody Narodów.Czy jest to jeszcze możliwe?


Mc.Kustosz
2013-10-30 18:28:25 - W muzeum w Bieżuniu znajdują się połamane macewy i nikt nikogo nie wyzywa.Macewa, a raczej jej cząstka to pamiątka po byłym narodzie i tak jak znajdujemy pamiątki po krzyżakach czy sowietach lub nazistach to znajdują one swoje miejsca w muzeum.


!!!!!?
2013-10-28 16:17:32 - Jakich panów chyba nie ZD bo to , aż dziwne.


......
2013-10-27 21:29:20 - A ja się zastanawiam dlaczego Ci panowie wspólnie nie zajmują się swoją pasją,dlaczego się wzajemnie nie wspierają, tylko jeden drugiemu chce coś udowodnić.A Wy drodzy forumowicze dolewacie jeszcze oliwy do ognia i ten podział pogłębiacie.


obok
2013-10-27 21:02:33 - Poczytajcie na temat kultury żydowskiej i weźcie pod uwagę zmiany, które zachodzą w niej obecnie. Bo to co tu piszecie to bzdury.


panie dyrektorze,
2013-10-27 10:00:28 - TROCHĘ POKORY, jak napisał przedmówca! Pan Krukowski nie przyzna się że wchodzi tu na forum i się wypowiada, ale i tak odnoszę wciąż wrażenie, że z nim rozmawiam. Idź pan na studia, skończ pan archeologię i kop sobie co chcesz i gdzie chcesz, a teraz to się ośmieszasz niestety.


do no to
2013-10-27 09:28:24 - mówię jeszcze raz, nie ma przypadku - kamienie same tam akurat teraz nie przyszły, "znalazły się" bo taka była potrzeba


no to "histotyk" fachowiec
2013-10-27 08:26:21 - ... ma niezłego adwokata. Oj śmieszne to wszystko bardzo. Ja i tak powtarzam - nie robić z urzędów cmentarzysk! Macewa powinna trafić na cmentarz i koniec! Po tych komentarzach ponizej można odnieść wrażenie, że ktoś bardzo niespełniony próbuje na tym kawałku kamienia zyskać sławę podpierając się niby fachowością i tak dalej. A już pisanie, że parę kujnięć łopatą w piach to jest "fachowa archeologia" jest po prostu śmieszne. A i jeszcze jedno - macewa leżała na Dworcowej podobno od kilku dni. W niedziele napisał o tym Kowalski. A dlaczego fachowcy kilka dni wczesniej nie zabrali sie za owe "punktowe wykopy odkrywkowe"(!!!!!)Bo o nich nie wiedzieli albo dopóki nie było to nagłosnione, nie chceli wiedziec. Ot i całe to zaangażowanie. A teraz robi się z tego wielki aj waj w wielkimi słówkami - fachowcy -specjaliści itd. Trochę pokory...


ewidentnie
2013-10-26 23:37:59 - ktoś podrzuca te kamienie na Dworcowej żeby "historycy" je znajdowali i mieli robotę na długie miesiące


Z karty historii
2013-10-26 23:19:14 - Czy jest sens powoływania Komitetu Obrony Pana Krukowskiego, bo moim zdaniem jako dyr.Pracowni postąpił urzędowo i bardzo profesjonalnie jako historyk i przy okazji udowodnił znajomość archeologii.Kiedy już na trwałe będzie muzeum, ale nie macew tylko te co dyr.opisuje, będzie potrzeba zatrudnić jeszcze fachowca, znawcę i pasjonata.Historia to nie kariera partyjna tylko prawda i dociekliwość do ukazywania prawdy i pamięci, chociaż można też naciągnąć historię bo i tak bywało.Ktoś zapytał co by się stało jakby macewa z Dworcowej nie znalazła się w pracowni.Odp: NIC.Bardzo proszę w swoich wypowiedziach zachęcać czytelników do interesowania się sprawami Sierpca, a szczególnie przeszłością bo jest źle.Nie starajmy się też wychodzić przed orkiestrę i decydować za ludzi powołanych do pewnych czynności no bo co to by było jakby kierowca decydował o mandacie.Żydzi już dostali za swoje macewy wielkie odszkodowania i dlatego siedzą cicho, ale to my wkładamy kij w mrowisko i ich wywołujemy do tablicy, chociaż oni się nie zgłaszają w tej lekcji i w tym temacie.Komu zależy coś ugrać na judajskim temacie, ale na koniec coś wam podpowiem.Macewa to kamień, piaskowiec wspaniały do ostrzenia noży, weźcie po kawałku, naostrzcie i skoczcie sobie do gardeł za ten kawałek macewy z Dworcowej.


Panie Krukowski,
2013-10-26 22:35:21 - nie odpowiedział Pan na moje pytanie, proszę jeszcze raz je uważnie przeczytać.


do poniższych!
2013-10-26 21:49:27 - Powiem jedno: nie macie zielonego pojęcia na temat profesji historyka i jego warsztatu, ale każdy z WAS wie wszystko lepiej. Pracownia jest instytucją miejską, która statutowo się zajmuje dokumentacją takich rzeczy. Zrobiło się głośno, że odnaleziono macewę, ale tylko p. Krukowski wziął się za odgrzebywanie ziemi i znalazł inne fragmenty, o czym jest mowa w artykule. Gdyby nie to, pozostałe macewy zostałyby nadal pod ziemią. Po drugie jedynie Pracownia zaprezentowała profesjonalne i zawodowe opracowanie tego zagadnienia. Podejrzewam, że większość tych, którzy się negatywnie wypowiadają, nawet nie czytali tego artykułu. No cóż...pewnie i tak wielu by go nie zrozumiało.


do z karty historii
2013-10-26 21:23:17 - całkowicie się zgadzam, PRAWDA.


Panie Tomaszu Krukowski
2013-10-26 17:11:44 - (piszę tak bezpośrednio bo mam prawie pewność, że poniższe "wytłumaczenia" są pana autorstwa). Niech Pan napisze (pod jakim tam pan pseudonimem chce, to i tak jest nieistotne) kto dał panu uprawnienia do oceniania co jest zabytkiem, a co nie, kto dał uprawnienia do zabierania obiektu z placu budowy jakim była owa macewa i dał uprawnienia do trzymania tego we własnym biurze? Nie będę już wspominał, że trzymanie nagrobków w miejscu swojej pracy jest już jakąś dziwną formą "zainteresowań", ale to chyba nie jest legalna działalność? Wszyscy wiemy, że chce pan mieć monopol na historię w mieście, ale monopol na określanie co jest zabytkiem, co nim nie jest i decydowanie o jego losach " chyba się pan nieco zapędza. Może lepiej popracować więcej czasu w bibliotece czy archiwum a nie robić rzeczy, które nie są w waszej gestii.


Z karty historii
2013-10-26 16:43:48 - Kłócicie się o kawałek pożydowskiego kamienia, a żydzi was mają...no...w d...pie.Żyd nazywa się Polakiem bo się tu urodził, to dlaczego jeszcze przed wojną wywiał do izraela lub USA.Dlaczego nie bronił swojej polskości, dlaczego zostawił swoich braci na pożarcie wrogowi, a sam ze złotem uciekł jak zdrajca.Teraz wielcy bracia i patrioci.Ludzie przebudźcie się!!!!!Słuchajcie prawdziwych opowieści rodziców czy dziadków i wyciągajcie osobiste wnioski, a nie czytajcie publikacji nieznanych autorów, którzy oczywiście za kasę wybielali prawdę o Żydach.Nie byli oni tacy święci i bogobojni jakich grali.


W spr. macewy
2013-10-26 16:23:06 - Kochani my nie mamy problemów, a mamy problem.Co mają zrobić mieszkańcy niedalekiego Szreńska, gdzie odnaziono setki części macew i to w takich przykrych dla Polaków miejscach jak urzędy, kościoły czy chodniki i co dziwne, też w październiku jak i tu w Sierpcu.Tam po wojnie nikt z komisji nie rządał powrotu macew na cmentarz-kirkut, a teraz prowadzą remonty tak jak my i mają kłopoty z niechcianymi zabytkami.


tak czy siak
2013-10-26 16:08:00 - miejsce macewy jest na cmentarzu żydowskim a nie w jakims pomieszczeniu biurowym. Wielkiej historii juz nikt na tym kawałku nie odkryje a na cmentarzu moze skłoni niejednego do zadumy nad pokrętnoscią naszej historii


w spr.Dworcowej
2013-10-26 15:06:19 - O jakich zabytkach wy tu piszecie, co tu ma jakaś delegatura z Płocka.Jak zaczyna się budowa autostrady lub zwykłej szosy to są przed robotami typowo wykończeniowymi zawsze archeolodzy.Badają czy nie znaleźli skarbów czy dinozaura lub mamuta itd. i na miejscu oceniają czy to jest zabytek czy tylko zwykłe znalezisko.Czy kawałek rozbitej macewy to zabytek?Jeśli Niemcy byliby uczciwi to kazaliby stłuc napisy z macew i nigdy byście ich nie znaleźli i macie tu swoje zabytki.Nie zrobili tego bo chcieli zniszczyć ducha w okupowanych narodach, masz deptać swoją przeszłość bo i ciebie będą deptać, tak było.Delegatura najwidoczniej stwierdziła, że teren ul.Dworcowej jest czysty i można prowadzić prace chodnikowe.Dziękujcie załodze remontowej i to nie z Sierpca, że te skrawki odrzuciła i powiadomiła historyków, ale to tylo dlatego, że tam były napisy hebrajskie, ot mamy taki sentymet do Żydów, który pozostał w nas po II wojnie.Jeśli by tych napisów lub kilku liter nie było, a byłaby to płyta z drogiego piaskowca to zostałaby zasypana jako kamień lub złom.Niemcy wiedzieli co robią, zawsze po sobie zostawiali pamiątki i to na wieki, aby ludzie pamiętali o ich bytności i potędze.Teraz zobaczyliście jak to działa po 70-latach.....kawałek kamienia, a jakie emocje.Jak będą wyburzać stare budy na dole to zobaczycie ilu będzie asystowało "uczonych", aż strach.Na koniec pytanie i proszę o przemyślaną odpowiedź: co takiego by się stało jak przejezdny obywatel zabrałby ten kawałek piaskowca i uzupełnił nim ubytek w schodach swojego domu.


ale to jest bardzo dobre pytanie
2013-10-26 12:45:39 - Czy Pan Dyrektor jest archeologiem i konserwatorem zabytków żeby tak sie rządzić i decydować o losach zabytków? Co na to płocka delegatura i p. Jaszczak?


i jeszcze pół słówka
2013-10-26 10:32:21 - a co to są "zawodowi historycy"? rozumiem, że są również archeologami, konserwatorami i mają wykształcenie muzealnicze? -jaaaasne..,, jakoś tak dziwnie, że po tylu dniach ciszy, nagle w piątkowy wieczór wszystkie sprawy się rozwikłały-- znalazła się macewa po tygodniu "nie-bycia", dostaliśmy adres gdzie się znajduje, jeszcze mini-wykład o judaizmie i zachęte do czytania reportaży na stronie enigmatycznej jednostki urzędu "czytajcie warto", heehee, to teraz takie już metody promocji macie?? - powtórzę - ża-ło-sne!


no żenada...
2013-10-26 10:25:41 - jeden Tomek pisze o problemie, apeluje o rozwagę, a drugi chybcikiem ją zabiera i chowa w urzędzie. popieram poprzednika/czkę - żałosne zachowanie.


Benedykt z Sierpca
2013-10-25 23:17:52 - Nie róbcie takiej afery bo chyba lepiej, że jest pod opieką zawodowych historyków niż tak jak chrześcijańskie krzyże wysypane zostały pod parking pod klasztorem.Jak w latach powojennych zbierano potłuczone macewy to psegregowano je i nadające się do Lapidarium znalazły tam miejsce, a złom pozostał w ziemi.Obecne znajdowane kawałki to tylko eksponaty pamiątkowe.W wyznaniu Żydowskim jest tak, ważne jest co w ziemi, czyli ciało zmarłego, a jeśli zniszczyłeś, ukradłeś górę-macewę to sobie już weź, ale daj spokój i nie chodź po terenie kirkutu bez potrzeby, a tak pokażesz swój szacunek dla zmarłych.Nie pal zniczy tylko połóż kamyk na mogile lub macewie i nie zdejmuj czapki.To jest b.ważne.


kkkk
2013-10-25 22:08:51 - A to ona nie znalazła się na cmentarzu, tam gdzie jej miejsce? Ej no ludzie to się robi żałosne. Jeszcze mi powiedzcie że trzymają gdzies ta macewe schowana robiac z niej eksponat muzealny


a może
2013-10-25 21:47:20 - to ten drugi Tomek skitrał macewę?


Zwykły przechodzień
2013-10-25 21:40:16 - W poniedziałek rano jeszcze była.Wszystkimi znaleziskami zaopiekowała się Pracownia Historyczna na ul.Płockiej.Na stronie Pracowni online jest obszerny reportaż z wykopalisk, warto przeczytać.Jak się okazało to nie jest jedyna pamiątka z tamtych lat na Dworcowej.Czytajcie, warto.Ukłony dla pani Grażyny K.


była jeszcze w sobotę
2013-10-25 19:17:17 - wtedy wieczorem ją widziałem


Ważna sprawa
2013-10-23 17:52:50 - Czyli zniknęła w biały dzień, ale panowie co prowadzili remont napewno zauważyliby.Byłaby to zgroza jeśli Naród Żydowski dekoruje medalami dziękczynnymi sierpeckiego Radnego w stolicy kraju Warszawie, a tu teraz nicby nie zrobił, chyba trochę honoru i klasy to jeszcze ma.Panie Kazimierzu dziękujemy tak trzymać.


do pniżej
2013-10-23 10:33:04 - ..o godz.10:00.


Mieszkaniec
2013-10-23 10:31:56 - Jechałem do pracy to 10 godz jeszcze była.


Kłos Grażyna
2013-10-23 07:54:23 - Witam Państwa w nowym dniu. W poniedziałek po południu byłam na miejscu nie było macewy. Myślę, że zabrały ją właściwe osoby. Jak będę mieć tłumaczenie napisu to zamieszczę aby Państwo z treścią się zapoznali.GK


Blues
2013-10-22 23:02:15 - Nie ? A to od kiedy ? Bez nadzoru archeologicznego ciężko teraz tzw dołek golfowy wykopać a tu popatrz, centralnie w tyle mają. Tylko gdyby znaleziono katolicki nagrobek to zaraz larum by się podniosło. Niestety, Sierpc ma taką historię a nie inną i nie da się tak wymazać po prostu tego że mieszkało tutaj bardzo wielu ludzi wyznania mojżeszowego...


do blues, polecam
2013-10-22 23:01:50 - SIERPECKI KIRKUT - SPRAWA, O KTÓREJ TRZEBA GŁOŚNO POWIEDZIEĆ jest to wspaniały artykuł z pod pióra znakomitego sierpeckiego historyka i polonisty pana Z.Dumowskiego.Serdecznie polecam jest na stronie sierpc.com.pl właśnie porusza tam ten temat, tak jakby przewidział dzisiejszą sytuację z macewą na Dworcowej.Panie bluesie jak pan widzi nie jest społeczeństwo osamotnione w takich tematach, są jeszcze normali zacni obywatele Polski......w tym przypadku Polski.


do blues
2013-10-22 22:54:03 - Ale władze nie odpowiadają za takie znaleziska panie bluesie i co teraz bedzie.


z art.p.Dumowskiego
2013-10-22 22:40:48 - Kirkut należy uporządkować i roztoczyć nad nim stałą opiekę. Do takiego wniosku doszła grupa osób, która postanowiła zająć się sprawą cmentarza żydowskiego, który należy potraktować jako lokalne dziedzictwo kulturowe. Do grupy tej weszli: Kazimierz Czermiński - radny miejski, Jerzy Pufelski - geodeta powiatowy, Paweł B. Gąsiorowski - autor "Nekropolii Ziemi Sierpeckiej", Jerzy Babecki - przedsiębiorca budowlany oraz Zdzisław Dumowski - prezes TPZS. 1 marca br. w towarzystwie insp. Piotra Kiciaka z płockiej delegatury Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dokonano oględzin kirkutu i sformułowano szereg wniosków.


Blues
2013-10-22 22:37:56 - Właśnie chciałbym się dowiedzieć co dalej powiat/miasto chcą uczynić w tej sprawie. Jak znam życie to położą "cudkostkę" a po roku konserwator wojewódzki każe zrywać "bo może coś tam jeszcze jest"..;)


do blues
2013-10-22 22:29:00 - I co z tą macewą bo pan nie dokończył.


do blues
2013-10-22 21:51:03 - na forum nie zauważyłem żadnej burzliwej dyskusji w tym temacie, jeśli jesteś zainteresowany - pofatyguj się do UM i spytaj u źródła


Blues
2013-10-22 21:33:20 - Słuszna uwaga. Tylko wykonawca robót ma obowiązek zgłosić dane znalezisko nadzorowi budowlanemu a ten pokierować sprawę dalej. Wybacz ale dalej się nie mogę przyzwyczaić że w mieście jest kilku zarządców dróg. Miasto to miasto ,od tabliczki do tabliczki.:) Bareja miałby i dziś używanie z nas..;)


do blues
2013-10-22 21:27:09 - A czy zabezpieczenie znaleziska nie powinno należeć do wykonawcy robót i właściciela terenu? A ulica Dworcowa to ulica powiatowa. I to Starostwo robi modernizację chodnika. A tak nawisem mówiąc to głupota, że w mieście ulice mają kilku właścicieli.


Blues
2013-10-22 21:16:29 - Przecież to są jak najbardziej normalne pytania.. Jak już na płockich stronach o tym piszą więc tak łatwo się nie da zatuszować odkrycia "jakiegoś tam kamienia".


do blues
2013-10-22 21:08:42 - Biegły w prawie chyba jestes, jeżeli takie pytania stawiasz urzędowi poprzez forum?


Blues
2013-10-22 20:46:33 - Takie małe pytanko...Czy UM zajął jakieś stanowisko wobec znalezienia macewy na ul.Dworcowej ? I czy Pracownia zamierza jakoś zareagować na zaistniałą sytuację ponieważ jak na razie to widzę że dyrektor zdjęcia jesieni robi... Czy konserwator zabytków wystąpi o nadzór archeologiczny nad dalszymi pracami ? (Admin--skan zrobiony więc kasuj do woli)


Zdjęcie
2013-10-15 08:33:37 - Ja też poznalam, drugi od prawej to Pan Cybulski.Pozdrawiam


Kłos Grażyna
2013-10-15 08:14:07 - Grażyna Kłos Do Sierpczanina Wydaje mi się ,że na zdjęciu widać Pana Kazimierza Gawlińskiego ? Pozdrawiam też Sierpczanka


Polak
2013-10-13 20:34:57 - No pełna kultura panie pani irk .Wyzywać kogoś od pajaców,kogo nawet się nie zna.Widać ile w was kultury nawet nie potraficie podjąć rzeczowej dyskusji.


W spr.Loret
2013-10-05 14:13:23 - Byłem z wycieczką-pielgrzymką w Sanktuarium na wzgórzu Loret.Urocze i święte miejsce.Jest ograniczone zwiedzanie bo są prowadzone roboty ziemne na terenie wzgórza przykościelnego.Zapytałem co tu się robi, czy wykopaliska czy coś innego odpowiedziano, że umacnianie wzgórza bo łąki wyschły i zaczął się czas osuwania ziemi.Mam takie turystyczne pytanie, czy zamiast tych wyrzucanych pieniędzy nie lepiej byłoby nawodnić z powrotem łąki nad rzeką przecież to takie proste.Z Bogiem.


Kłos Grażyna
2013-10-01 07:44:12 - Witam Państwa Chciałam poinformować, że odszedł Wieloletni Dyrektor Domu Kultury w Sierpcu i Kierownik Kina " Jutrzenka " w Sierpcu Pan Tadeusz Olkucki ( prywatnie mój wujek). Dziękuję za wspaniałe lata Twojej pracy nie będę ich opisywać ......Na pewno wielu Sierpczan zasługuje na to aby o tym wiedzieć. Pozdrawiam Państwa Grażyna Kłos


do ,do poniż i ech te...
2013-09-30 11:24:01 - Niestety masz racje , pieniadze z UE wydane na bzdety przez pseudo stowarzyszenia np. www.lgdsp.pl przeczytajcie sobie statut i, kto tam jest w zarzadzie niestety brak sprawozdania na stronie www. Moje spostrzeżenie odnosnie tych stowarz. to np. SERCE SERCU teraz sie rozdzielili i powstało w ligowie stowarz. POMOCNA DŁOŃ każde czerpie korzysci na swoją reke glównie to pomoc żywnosciowa z BANKU ŻYWNOŚCI i dotacje. Jest to jakis sposób na życie . Odnosnie strony to firma która to zrealizowała nie posiada nawet własnej strony www . Jesli sie myle to prosze o poprawke bo ja nie znalazłem w necie. pozdrawiam zainteresowanych.


do poniżej
2013-09-30 08:18:06 - Przeczytaj uważnie tekst P. Tomka. Tam jest wyjaśnienie


zwiedzający
2013-09-30 07:37:25 - Wracając do Nikifora i pytania gustaW - a nie wiecie czy wiszą gdzieś?


bo to niestety...
2013-09-29 22:22:38 - ... tzw. warszaffka, a o tym co dzieje się w świecie (czyt. w województwie) zielonego pojęcia nie mają


do poniż.
2013-09-29 21:29:03 - To jest przykład roboty na hasło.Róbcie coś bo pieniądze przepadną i nieważne jak i co, przecież tego nikt nie będzie oglądał, ale protokół przeszedł, czek zrealizowany, cenzury nie ma i tak idzie.Dobrze, że powstała ta strona o tych skarbach bo chociaż dowiemy się coś o jej skarbnikach i niech zobaczą wszyscy jaka przepaść jakości dzieli stronę prowadzoną przez pasjonatów, artystów, felietonistów, fotografów czy historyków ze Sierpc online, a stronę Szlakiem Mazowieckich Skarbów.


ech te mazowieckie skarby
2013-09-29 20:55:40 - Strona jest niestety jakby zrobiona "na siłę". Opisy na poziomie przedszkolnym, ściągnięte z internetu, zdjęcia liche, brakuje Sierpca... warszawskie urzędasy dostały pieniądze, żeby zrobić stronę-przewodnik, ale d*** z fotela się ruszyć nie chce i wrzuca się to co się w sieci znajdzie --a pewno pensja leci. Sztuka dla sztuki. Z całym szacunkiem, ale to jakieś nieporozumienie a nie "mazowieckie skarby".


do myśli P.Rufiego B.
2013-09-29 20:45:26 - Strony panów Tomaszów są bardzo dobre, ale tak jak nazwał " skarbnicą" przedmówca jest strona Sierpc online, a szczególnie zakładka Galeria zdjęć. Galerie ułożone tematycznie, bardzo ciekawie opisane zdjęcia.Kiedy przegląda się np.Okolice Sierpca to sam człowiek nie wierzy, że to tak jest, że np. idąc do lasu to każdy myśli o grzybach i praktycznie nic nie widzi, a tu w galeri mamy grzyby, widoki, drzewa, mgły, śniegi wszystkie pory roku i ile pięka i uroku.To samo jest z wiejskimi drogami, figurkami, polami, sadami, stawami, je ziorami, rze... i wszystkim co nas otacza.Tak, ale oko pasjonata widzi inaczej i dlatego tak piękna jest nasza okolica.Czy ktoś by pomyślał, aby fotografować lokomotywę, przecież pocią to ma przewozić ludzi, a tu w galerii można obejrzeć nie tylko piękne zdjęcia, ale i poznać pracę kolejarzy nie tylko Sierpeckich.Tak można recenzować każdy temat z SierpeckiejOnline galerii, ale co trzeba przyznać to, że żadne miasto tak pięknej skarbnicy nie posiada.Sprawdźcie sami, a fotografom należy się nagroda za rozsławianie piękna swojego miasta i okolicy.


w uzupełnieniu wypowiedzi Rufi B.
2013-09-29 16:46:12 - Strona Stary Sierpc Tomasz KOWALSKIEGO to prawdziwy skarb wiedzy i ciekawostek sierpeckich! Wszystko usystematyzowane, powkładane w kategorie, opatrzone przypisami oraz pięknymi zdjęciami. Wzór do naśladowania!!! Działalności drugiego z wymienionych z grzeczności nie skomentuję... A co do zdjęć to wystarczy tez otworzyć na Sierpconline zakładkę galeria zdjęć - to jest dopiero skarbnica piękna Sierpca i ziemi sierpeckiej!!!!! Pozdrowienia dla wszystkich pasjonatów Sierpca!


Rufi B.
2013-09-29 12:50:12 - Szlakiem Mazowieckich Skarbów, no cóż, jednemu podoba się córka, a drugiemu teściowa.Myślę, aby tworzyć taką stronę to trzeba kilkuletnich przygotowań materiałów, aby czytelnika "wciągnęło" w wir treści.Fotografie obiektów nieciekawe, opisy takie sobie.Jest na to rada: dodać więcej fotografii obiektów w różnych porach roku i czasie dnia.Pokazywać też wnętrza to zawsze ciekawi widza.W opisach podać jakąś lokalną opowieść lub ploteczkę o danym obiekcie.Jeśli nie wiecie jak to robić to zajrzyjcie na blog p.Tomasza "Stary Sierpc" lub p.Tomasza Krukowskiego "Dokumentacja Dziejów Miasta Sierpca".Życzę powodzenia.Rufi B.


Szlakiem Mazowieckich Skarbów
2013-09-27 11:39:51 - Serdecznie zapraszany wszystkich na stronę internetową nowoutworzonego "Szlaku Mazowieckich Skarbów" - (http://mazowieckieskarby.pl). Strona prezentuje najciekawsze zabytki i obiekty z terenu 20 gmin powiatów: sierpeckiego, płockiego, płońskiego, sochacze­wskiego i nowodworskie­go. W ramach projektu wytyczono ponad 800 kilometrów szlaku, oznakowano za pomocą technologii GPS prawie 200 obiektów.


ROXANA
2013-09-22 21:24:14 - ROKSANA - Sierpeckie delikatasy, a przeboje wieczorków....


O ho ho...
2013-09-22 17:39:29 - Jak wieczorki taneczne to i sklep Roxana i ukochane Jeziórka......


do poniżej
2013-09-21 22:51:09 - Czy pamiętasz, jak to było, czy pamiętasz, jak to było Kiedy jeszcze bez wahania ludziom się wierzyło. Gdy świat bywał taki prosty, jak elementarze Gdy się w złoto obracało każde z naszych marzeń. http://www.youtube.com/watch?v=Nmd6fbEyff0


z tamtych lat
2013-09-21 22:48:05 - Kto pamięta wieczorki taneczne w PDK-u, lub w Domu Kolejarza ???


Przejezdny
2013-09-19 21:26:35 - Mili forumowicze tak pięknie wspominała pani Grażyna czasy swojego dzieciństwa z dzielnicy Włóki. Droga pani Grażyno co się dzieje w tym Sierpcu a szczególnie za stacją dw.CPN teraz LOTOS z kamienicami i innymi posesjami.Okna pozabijane blachą i totalna ruina.Dom p.Szałeckich, obok wielka kamienica gdzie kiedyś zamieszkiwali żydowscy rabini jadąc na dół dalej ruina.Co tam się dzieje? Przy Jatkach ruiny co sie dzieje, czy jeszcze zdąży ktoś zrobić pamiątkowe zdjęcia?


spr.gapiaki
2013-09-17 22:06:04 - Mój wujcio chodził do Lipczykowej i takich przysmaków nie jadał, a tak w ogóle to jak pił to nie przekąszał tylko gorąca herbatka.W tamtych czasach nie było tuczu drobiu jak jest teraz, że kurczak waży tyle co gęś, były hodowane przez gospodynie domowe z miasta i ze wsi ale na naturalnych pokarmach.Genetyka ich była taka, że kurczak był wielkości gapiaka.Zjeść można było dopiero coś z kury lub koguta zakupionego na rynku.Kiedy przyszły bużliwe lata rozwoju lata 70-te to sobie przypomnijcie to śmierdzące bloriery, duże i cuchnące.Gapiaki no nie wiem, a może to sierpecki dowcip z tamtych lat.Smacznego.


do poniż.
2013-09-17 21:10:21 - A kto to jadł?


Też mam pytanie AK
2013-09-17 21:07:31 - Przepraszam jeśli kogoś urażę, ale Polacy to naród obłudny.Ludzie kłamią i lubią być okłamywani nie tylko przez władzę ,ale i przez samych siebie.Co to za kwiat depcze Polską ziemię jak szlachetne nasiona wybito w Katyniu, Ostaszkowie, Strobielsku i na całym Sybirze.Czego mamy się spodziewać prawdziwej historii, patriotyzmu, szacunku do bliźniego przecież to już zanika i to w zastraszającym tempie.Bardzo dobry przykład podałeś Czytelniku tylko jak to jest i jak to jest możliwe w kraju 98 procent katolików, ludzi miłości do bliźniego.Jak widzisz odpowiedzi nadal brak.


Do Blues
2013-09-17 21:02:12 - Czarne ptaki do Lipczykowej były dostarczane tak jak napisałeś ale tylko w okresie wylęgów kiedy to zaczynały już dobrze opierzone ale jeszcze nie umiały latać.Masowo były wybierane i dostarczane knajp i sprzedawane jako kurczaki.Efektem tego było to czarne ptaki przeniosły się do parków bo tu nie były płoszone i nastąpiła zwiększona liczebność. Tu miały ciszę i spokój i dużo pokarmu.Wypędzenie ich stąd będzie bardzo trudne.


Blues
2013-09-17 20:42:12 - Gapa po sierpecku w sosie kasztelańskim... A tak na marginesie...Myślisz że w obecnych jadłopodajniach same świeżynki dostaniesz ? A co do Hrabiego..Widziałeś kiedyś żeby grabie od siebie grabiły ? Akurat nie mam nic do czynienia z kk ale jak czytam że "co łaska" to (przykładowo) 1500 złotych to mnie pusty śmiech ogarnia.


mam pytanie ?
2013-09-17 18:37:00 - Dzisiaj w szkolnym odprawiano msze z okazji kolejnej rocznicy napasci wojsk radzieckich na Polske .Pytam dlaczego nie było takiej samej mszy w intencji napasci Niemiec hitlerowskich na nasz kraj.Czyzbysmy doszli do przekonania ,że rusek to wróg a hitlerek to przyjaciel.Cos sie popierdzieliło w tym naszym ;dzikim kraju;


Blues
2013-09-16 23:12:43 - Dokładnie..I jak ma być normalnie ,jak za dwadzieścia złotych nic nie załatwisz a za flaszkę wódki wszystko ...:)


1952
2013-09-16 21:00:38 - Ale widzisz "bluesie" był porządek? No....? Te kartki to była paranoja totalna, dzięki temu systemowi ludzie nauczyli się kombinacji do zenitu.Nie było tak jak teraz drukarek, kopiarek itp. ale ludzie potrafili sobie zakombinować w Drukarni i zobacz bluesie ile poszło lewizny i starczyło cukru, wódki, butów, lodówek, czekolady, papierosów, mięsa a o benzynie to nie wspominajmy.To był sposób tzw.brać głodem na porządek i spokój w kraju , ale czy w burdelu to ty widziałeś kiedyś porzadek?


Blues
2013-09-16 10:59:35 - Widzę że przedmówca troszkę przysypiał na historii..:) Widocznie nie pamiętasz że kartki były do połowy lat 50-tych, następnie tzw."mała stabilizacja" z Gomułki. Później tow.Gierek (bodajże)w roku 1976 wprowadził kartki na cukier a za generała były już totalnie na wszystko..:) Dopiero jak Ty to określasz nastąpiła zmiana rządu,dnia 1 VIII 1989 ,zostały zniesione kartki. Sam pamiętam jak na motorynkę miałem 5 litrów paliwa na miesiąc.:) Tak więc jak widzisz to raczej "duża poprawka" :)


do blues
2013-09-15 15:45:41 - mała poprawka - kartki, kolejki, puste sklepy to nie PRL, to okres zmiany rządu, najwięcej narzekają ci, którzy wykształcili się za PRL-u, otrzymali spółdzielcze mieszkania na które tak narzekają, że brzydkie, że długo czekali, a teraz nawet na te brzydkie, nikt się nie doczeka - każdy ustrój ma jakieś wady i zalety.


inny do poniżej
2013-09-10 22:51:26 - Taka była sytuacja, ale dlaczego nic nie robiłeś dla poprawy tych męczonych ludzi.Towaru było brak, ale pieniędzy ludzie posiadali dużo to dlaczego nie kupowali bonów PKO i właśnie w Pewexsie się nie zaopatrywali.Dopóki nie odwarto Pewexu w Sierpcu to masa Sierpczan zaopatrywała się w Pewexie w Płocku,Toruniu i Warszawie.Kupowano alkochole, papierosy, ubrania dżinsowe i upragnione krempliny.Wyroby mięsne "Krakus" też były brane.Nie gardzono też AGD lodówki z zamrażarkami czy pralki szły jak woda.Szkoda, że ubolewasz nad tymi co woleli z Blaszaka ruską Wiatkę, ale nie wszyscy są i byli tacy sprytni i powtarzali, że są chwilowe trudności, ale jest porządek.Teraz masz wszystko, a gdzie jest porządek?Jak ty chcesz i czego chcesz nauczać czy nauczyć obecne społeczeństwo.Czytam twoje posty i wnioskuję, że Ci się bardzo dużo nie podoba w Sierpcu, no to daj dobry przykład i zrób porządek.


Blues
2013-09-10 20:48:20 - Widzisz drogi przedmówco..Jeśli pamiętam słuchanie generała na 1 V a potem pochód przez miasto to chyba już taki młody nie jestem. Może i masz rację że żyło się lepiej. Tylko komu ? Tym co stali pod "blaszakiem" po pralkę ? Czy może tym ,którzy bez "pleców" nie mogli dostać kawałka mięsa ? Jak dobrze wiesz,lata 70te były życiem na kredyt, kolorową bajką... Już zapomniałeś jak "kombinowałeś" jak tu z tzw."kartek" wyżyć ? No chyba że robiłeś zakupy w sklepie "za czerwoną kotarą" lub w którymś "pewexie"...


do poniż.
2013-09-08 19:38:25 - Zapytaj tych co dreptali jak im się żyło w tym Sierpcu, a jak teraz bez dreptania.Młody gościu jeszcze jesteś i pochopnie nie oceniaj to co znasz z opowieści zbuntowanego dziadka lub wujka.Muszla koncertowa służyła do celów rozywkowych i odbywały sie tam imprezy typowo artystyczne.Występowały zespoły i artyści scen Sierpeckich jak również wystepowały tzw,"Estrady".Byli to wokaliści nazwe to tak " z radia" bo tylko można było ich usłyszeć w I pr.PR bo o UKF to zapomnij.Imprezy w muszli zawsze przyciągały ogromną frekfencję widzów, bo było za darmochę i naprawdę atrakcyjnie.Zgadzam się z tobą, że później tyły trybun widowni wykorzystywano jako mównica dla przemawiających wtedy panujących sekretarzy PZPR, a dlaczego, bo było najwyżej i widziały ich całe tłumy uczestników.Jedni przybyli z musu, a drudzy z przekonania.Tak czy tak szkoda obiektu bo dzisiaj chłopaki mają sprzęt, a nie mają gdzie pograć, a tu w wyludninym Rynku mogliby porozkręcać te swoje Fendery i dawać życie temu miastu.Nie gniewaj się za te pierwsze zdania, ale sam widzisz jak miasto zamiera, a wtedy żyło.


Blues
2013-09-08 19:00:51 - Zawsze 1 V słuchało się generała na muszli..:).. A potem dreptanie z uśmiechem przez całe miasto..


muszla
2013-09-04 23:24:04 - a pamiętacie muszle koncertowa na tzw malpiaku? Ciekawe czemu ja zlikwidowano?


do parkowa73
2013-09-03 22:26:09 - Calkowicie się z Toba zgadzam,to były czasy...eeech!


AK
2013-09-03 20:55:52 - Naga prawda jest taka.Święto Rocznicowe przypadło w niedzielę i nie było kogo zmusić do udziału w obchodach.Oj my Polacy.


Parkowa 73
2013-09-03 20:52:28 - Na tamte lata to super lokal, pamiętam boxy tzw.kratki, każdy tam chciał mieć stolik.To był lokal dla normalnych ludzi była szafa grająca z aktualnymi przebojami, dobre wina czerwone, białe, Vermuthy i tanie ale b.dobre Puszta.Desery robione przez Parkową były rewelacyjne np.Jeż do kawki i winka super.Pieczarki smażone na złoto z herbatką miam miam.Zawsze starałem się aby obsługiwała nas pani Danka była sexi i miała wspaniały biust.Jeśli to czyta to pozdrowienia od chłopaków z TM.Było fajnie do czasu kiedy zlikwidowano kratki, zaczęto robić dyskoteki i powoli ruinować lokal.Szkoda, ale zostały wspomienia, a co się robiło w parku po wyjściu z Parkowej.....to już przy innej okazji.


do parkowej
2013-09-03 19:38:16 - W latach 70 spotykałam się ze swoim obecnym mężem . Cudowne spotkania przy kawce, muzyce. Miło było


do do AK
2013-09-03 17:16:56 - dlatego trzeba uczyc dzieci patriotyzmu i robic swoje a nie przejmować się tym,co kto mowi na patriotow.


Do AK
2013-09-03 14:56:29 - W Warszawie żeby dostać się na obchody wybuchu II wojny światowej, trzeba było mieć bilet!Problem w tym,że setki ludzi z całego kraju dowiedziały się o tym dopiero na miejscu.Taka jest linia medialno-polityczna, żeby zapomnieć o tożsamości narodowej.Przecież nie od dziś media lansują tezę,że każdy patriota to moher, zacofaniec i do tego jeszcze faszysta.


do poniż.
2013-09-03 10:21:08 - Jest to poważna sprawa.


do 1939
2013-09-02 22:37:30 - tez mam takie myśli,ale staram się wierzyc,ze może jednak tak nie będzie :-)


1939
2013-09-02 17:56:37 - Jak powymierają dziadki przy sztandarach to będzie juz koniec.


do AK
2013-09-01 22:52:17 - Nawet nie wiesz jak nad tym również ubolewam!!!!


AK
2013-09-01 21:20:06 - Coraz mniej ludzi bierze udział w obchodach rocznicowych wybuchu II Wojny Światowej.Dlaczego tak się dzieje.


do Blues
2013-08-27 22:18:39 - tak,masz racje.Pamietam dobrze te czasy :-)


Blues
2013-08-27 21:57:58 - "parkowa" miała swój klimat...:) Gimbusy nie mogą pojąć że były czasy bez komórek a jednak zawsze się ekipa jakoś zebrała. W piątkowe wieczory często się robiło kurs.."Bistro" - "Fiolka"-"Parkowa" ,zawsze kogoś znajomego się spotkało..:)


parkowa
2013-08-27 21:50:36 - tylko towarzystwo czasem było nieciekawe


Tak - Parkowa
2013-08-27 19:25:41 - miała swój urok. To była knajpa nie do podrobienia. Specyficzny klimat. Ach, te sobotnie wieczory...


Parkowa
2013-08-27 19:12:22 - A pamiętacie "Parkową"? Kawa, desery, a w soboty tańce przy fajnej muzyce. Lata 80-te oczywiście.


do knajpy
2013-08-26 16:54:16 - tego szczegolowo nie pamiętam,ale cos podobnego chodzi mi po glowie,zapewne masz racje.


knajpy
2013-08-25 21:15:28 - Ha, wspominam jeszcze czasem popielniczki ze szklanych bloczków (luksfery) i otwieracze do butelek zrobione z zęba od kosiarki umocowane na smyczy z konopnego sznurka. I jeszcze posklejane cukierki zawinięte w szary papier - rożek, które pani aluminiową łopatką odkuła od wielkiej bryły.


do lodowisko
2013-08-25 20:36:39 - to dopiero była dla mnie frajda,ach te czasy już nie wroca.


lodowisko
2013-08-25 20:14:21 - A pamiętacie lodowisko na Jeziórkach? Muzyka z głośników w rytm której dziewczyny ślizgały się jak tancerki z telewizji, obok w drewnianym domku wypożyczalnia łyżew. A jak było już ciemno, latarnie oświetlające lodowisko robiły taki klimat, że ech!!!


do kryzys
2013-08-25 17:58:28 - pewnie,ze pamiętamy!


Kryzys
2013-08-24 20:37:40 - Pamiętacie brak fajek w sklepach. Jak się chodziło do "bistro" (Eden), to tam babcia klozetowa miała z dziesięć rodzajów. W kioskach zero, a u niej do wyboru, do koloru. Albo jak do piwa trzeba było chociaż paluszki kupić. Ale jaja. Pięciu napitych solidnie facetów i na środku stołu szklanka z paluszkami.


póżniej to
2013-08-22 23:11:25 - im sie nie opłacało smażyc na tych lichych roznach tylko /przeważnie ze wsi ludzie kupowali / po cenie z rożna nie smażona i wali kase .mieli deputat okreslony przez wydzial handlu urzedu miejskiego.


sierpeckie knajpy
2013-08-22 23:08:31 - Solniczki były boskie


do do do frytki
2013-08-22 23:08:20 - zgadza się,koło stadionu i wiecznie brakowało kiełbasy.. :-)


Blues
2013-08-22 23:01:57 - Do frytki..zawsze się trafił jakiś dowcipniś,co odkręcał podziurawione denko od słoika z solą...:))).. I wtedy się miało sól z frytkami..:)


do do frytki
2013-08-22 22:48:22 - w tej budce obok stadionu


do frytki
2013-08-22 22:32:55 - ale swego czasu pan Szałwinski tez miał jakies frytki, kiełbase na goraco czy cos takiego, pamietacie to?


sierpeckie knajpy
2013-08-22 22:31:15 - Nie mam pojęcia to musiał być super biznes zawsze kolejka aero konkurencji


frytki
2013-08-22 22:29:20 - nie nie frytki przy PKS miał Maciek Wesołowski.on nie mieszka teraz w Polsce.


do nizej
2013-08-22 22:27:37 - a kto miał wtedy te frytki przy pks? Chyba pan Szałwinski, dobrze pamiętam?


sierpeckie knajpy
2013-08-22 22:25:21 - Ja za dzieciaka to pamiętam frytki przy PKS I hotdogi z pieczarkami na wiosny ludów . Stały punkt jak sie przyjechało do sierpca ze wsi.


pod cycem
2013-08-22 22:15:58 - to była nielegalna melina u śp.Ci,,,która serwowała wódke o każdej porze waz z zakaską /jesli na miejscu/ a dlaczego pod cycem ? otóż były nagonki ówczesnej milicji na meliny i ona chowała pod sukienke a ,że miała nr 5 piersi to nazwaliśmy ją ;pod cycem; znajdowała się na obecnym terenie posesji LŁ na płockiej zaraz za biblioteka miejską.


Jaca
2013-08-12 20:39:23 - Na Jaracha nie tylko chodziło się kąpać, ale i popatrzeć na miłość.Kiedyś nie było DVD żeby sobie do woli popatrzeć na to i owo, ale trzeba było używać różnych sposobów i się miało kino życia.Ach to były czasy......


jarach
2013-08-11 12:04:40 - Mały jarach, duży jarach, a wcześniej gocy dołek.


dziadek
2013-08-10 17:10:07 - najlepsza kąpiel to był jarach i skakanie na głowkę z olchy która rosła przy brzegu,a pamiętacie molo na sierpienicy?


Górki...
2013-07-27 21:30:04 - Zjeżdżaliśmy na sankach z lodowni na ulicy Podgórnej.


Blues
2013-07-27 13:42:14 - W taką pogodę to na Glinki się jeździło albo na niestrzeżoną plaże na Bledzewie. :)


Lato
2013-07-25 17:46:30 - ciepło, a tu takie zimowe klimaty...A pamiętacie sierpeckie kąpieliska? My z Żeromskiego, rynku, Wojska Polskiego kąpaliśmy się za mostem na Wojska Polskiego, na tzw. Łowinkach naprzeciw mleczarni.


Pamiętacie
2013-07-25 17:18:48 - bojery budowane z desek i starych, przykręcanych kluczykiem łyżew? To był pojazd!


Górki...
2013-07-25 17:16:26 - Zjeżdżaliśmy też ze stromej góry na tyłach dużej stodoły, bodajże P. Tomaszewskiego (okolice sklepu Malinka)przy ulicy Kilińskiego, w kierunku olszynek za Farą.


Górki...
2013-07-25 17:09:45 - Pamiętam też górkę koło skwerku za klasztorem; zjeżdżało się długim, niezbyt stromym zjazdem na duży ogród państwa Hołujów (?)Obecnie droga zarośnięta, ogrodu dawno nie ma, wyrosły dziczki.


Górki...
2013-07-25 17:02:26 - Z kolegami jeździliśmy z górki na tyłach dawnego Polmozbytu (obecnie Biedronka przy 10); zjeżdżało się aż do olszynek w kierunku Fary. Niektórzy robili narty z klepek od beczek z mleczarni, szusowało się, że hej!


odnośnie górek
2013-07-25 13:18:31 - górka na ;skoka; to też nazwa od nazwiska właściciela gruntu Skoczylasa.


do Blues
2013-07-25 09:09:44 - Hej. Odnośnie górek w Sierpcu. (kolejność przypadkowa). 1. Białe Góry ze słynna wierzbą i wyskokiem 2. Na Skoruta to ta naprzeciwko policji z możliwością dojazdu do muszli lub do jeszcze istniejącego tego drewnianego domku przy rynku. Nazwa zaczerpnięta od właściciela sąsiedniej posesji Skorłutowskiego 3. Na skoka ta za Lidlem no i wcześniej opisywany zjazd a dokładniej slalom przy schodach na małpiak :) Pozdrawiam dzieci Teleranka.


Blues
2013-07-24 23:49:58 - Właśnie..na "skoka".. tam też były czasami historie :)) Pamiętam jak siostrę 4-letnią (wtedy) na sanki wsadziłem a sam nie zdążyłem wskoczyć...:) Prawie do mostu dojechała rozganiając wszystkich na boki


do Blues
2013-07-24 23:45:48 - pamiętam az za dobrze,hehe,a bok od Mickiewicza to chyba było na tzw skoka,ale nie wiem czy dobrze kojarze


Blues
2013-07-24 23:42:45 - Norma.. A pamiętasz jak się zjeżdżało koło "Trójki" ? Tam to było extremum..:) A w bok od Mickiewicza ( zapomniałem nazwy ) ?


do Blues
2013-07-24 23:37:31 - pamiętam ta sosne,kiedys zle wycelowałam i właśnie w nia przywaliłam,na szczęście nic się nie stało,ale pamiętam także jak jakiś chłopak rozpędzony na sankach rozciał sobie o nia głowe,a ja jako dzieciak wtedy byłam przerazona.


Blues
2013-07-24 23:32:01 - Heh...I nawet się kozak znajdzie co na nogach zjedzie. Jednego już tam na sośnie widziałem.:)


Blues
2013-07-24 22:36:06 - Oooo..rekordy się biło. Ale jak teraz dobre płytki położą to do Biedrony można dojechać :)


do Blues
2013-07-24 22:29:40 - jedna z 3ki,ale jak się rozpędzisz na tych schodach,to nie wiadomo gdzie się zatrzymasz,bo na takich schodach snieg i lód,a po tym sanki to pomkna chyba az pod klasztor.Ja bym nie ryzykowala,bo te stare dobre czasy to chyba już nie wroca...


Blues
2013-07-24 22:23:37 - Będą dobre na sanki jak za starych dobrych czasów..:)


małpiak
2013-07-24 22:19:10 - podobno schody robia na małpiak,szkoda tylko,ze zima i jesienią nie będzie można zejść nimi na rynek,bo będą sliskie jak nie wiem co,kto wymyślił takie cudo jak schody ze szlifowanego kamienia,nie mogłyby być zwykłe schody?


a
2013-07-24 00:15:43 - w jakich latach był tam ten basen?


o!
2013-07-23 21:55:16 - tylko pytanie - czemu się nikt nie kąpał?


pk
2013-07-23 16:40:24 - tylko nikt tam się nie kąpał. To tzw. przedtem "moczydło'


basen miejski
2013-07-21 19:54:34 - oczywiście był w miejscu obecnego przedszkola "Słoneczna jedyneczka".


do starszych sierpczaków
2013-07-20 11:05:42 - pamięta ktoś efemeryczny basen miejski koło browaru? to prawda, czy tylko miejska legenda?


Blues
2013-07-05 21:12:31 - Mniejsza o większość, W Kościerzynie jest parowóz z parowozowni sierpeckiej.


do bluesa
2013-07-05 14:15:02 - Sierpc nie posiadał Ok1, ani Ok22.


Blues
2013-07-04 07:53:24 - A tak na marginesie to jeden z parowozów z sierpeckiej parowozowni stoi w muzeum kolejnictwa w Kościerzynie. Bodajże Ok1 lecz mogę się mylić..:)


xx
2013-07-03 23:20:04 - przecież to jest fotomontaż,nie widzicie tego?


Kłos Grażyna
2013-06-27 18:41:12 - Do Pana Jana Bardzo Przepraszam, nie zrozumiałam Pana Intencji.Byłam. byłam,,, Gośka jet Matką Chrzestną mojej córki,Jeszcze raz przepraszam, Pozdrawiam GK. ]


do p.Grażyny
2013-06-27 18:19:35 - Pani Grażynko to nie jest nietakt tylko taka artystyczna przenośnia.Śp. to znaczy , że już nigdy, ale jak by się chciało, żeby było zawsze.Czy pani była na weselu w Centralnej u Marka i "Śliwy"?Pozdrawiam.


Kłos Grażyna
2013-06-27 09:26:56 - Do Pana Jana Witam Pana i czytelników nie chciałam wspominać o osiągnięciach Dyrektora Tadeusz Olkuckiego bo to rodzina,ale wujek żyje!!.Zmarła Daniela jego żona pozdrawiam Grażyna Kłos


Pytanie?
2013-06-22 22:03:16 - Czy ktoś z Państwa ma informacje dotyczące rodziny Ring mieszkającej na rogu ulicy Płockiej i Św. Wawrzyńca. O ile mi wiadomo jeden z członków tej rodziny był stomatologiem. Rodzina ta wyjechała s Sierpca w latach 60.


Do oh 2013-06-11 23:37:38
2013-06-16 11:24:36 - Pewnie nowa odmiana Wunderwaffe, skoro latał nad Gorzewem :) Pociąg można ewentualnie wykoleić, zbombardować itp.


Kłos Grażyna
2013-06-12 08:21:37 - Witam Państwa ,dom przy Narutowicza 8 (wcześniej Stodólna ) zanim nabyli go Państwo Pokutyńscy ,którzy przybyli do Sierpca jak się nie mylę w roku 1940 i najpierw mieszkali w domu Majorkowskich , należał do Kazimierza i Stanisławy Kiełczewskich .Państwo Kiełczewscy mieli jedynego syna też Kazimierza lekarza.który pracował w Sierpeckim szpitalu razem z doktorem Malewiczem.Doktor Kazimierz Kiełczewski został zamordowany przez Sowietów w Charkowie.Dom od Pani Stanisławy Kiełczewskiej nabyli Państwo Pokutyńscy .Pani Kiełczewska mieszkała w tym domu do swojej Śmierci w 1951 roku.Pozdrawiam GK


oh
2013-06-11 23:37:38 - Czy ktoś może wie coś więcej o pociągu, który pod koniec wojny został zestrzelony w miejscowości gorzewo?


zz
2013-06-11 23:32:49 - Kto z państwa wie co było kiedyś w tym domku, w którym obecnie jest Sanepid? Czy to jest domek przedwojenny? W jakich latach powstal i ewentualnie kto tam kiedyś mieszkal?


dom Pokutyńskich2
2013-06-11 17:57:31 - Gdzie taki napis jest? Dysponuje ktoś zdjęciem tego domu? Wstawcie tu do galerii obok


dom pokutyńskich
2013-06-11 14:23:03 - jak wskazuje na nim napis - w 1910


dobry wieczor
2013-06-11 00:41:39 - Czy może ktoś z Panstwa wie, w jakich latach był pobudowany domek przy ul Narutowicza chyba 8,co mieszkali w nim państwo Pokutynscy? Kto był pierwszym wlascicielem tego domku? Bo o ile wiem p.Pokutynscy sprowadzili się tu z Gdyni przed wojna krotko. Jeżeli ktoś wie,prosze o odp,to jest piękny domek.


do poniż.
2013-06-10 23:25:44 - Kamienica należała do rodziny pani prof.Szymańskiej od czasów przedwojennych.Właścicielami byli p.Kasperscy,a pani profesor wraz z mężem mieszkali w domu w ogrodzie za kamienicą, obecnie to ulica Baczyńskiego.


do szkoda
2013-06-09 19:12:44 - Odkąd pamiętam, mieszkała tam rodzina nauczycieli; Państwo Szymańscy, uczący kiedyś w naszym liceum j. polskiego i niemieckiego.


ciekawa do p Klos G
2013-06-07 12:24:44 - Dziekuje za informacje. Pozdrawiam.


Kłos Grażyna
2013-06-07 12:02:16 - Do Ciekawej Witam Panią dom wybudowany w latach 30 -tych przy ul.G.Narutowicza (wcześniej Stodólna )należał do Janusza i Stefani Kazimierczak . Pan Janusz Kazimierczak był Nauczycielem Muzyki w Sierpeckim Gimnazjum i prowadził również Chór.Mieli troje dzieci Janusza, Jerzego i Marysię. Po aresztowaniu przez Niemców w czasie wojny trafił do obozu koncentracyjnego w Mauthausen-Gusen w Austrii gdzie zginął.Po wielu latach członkowie rodziny Kazimierczaków dom odkupili.Była to już ruina ale zdjęcia domu kiedy był w stanie dobrym posiadają. Pozdrawiam Państwa wszystkich GK


szkoda
2013-06-06 23:22:27 - Szkoda tej pięknej zabytkowej zresztą kamienicy, za szkola trojka,ktora niszczeje.Nie można jej podratować? Na pewno jest przedwojenna, piekna! Kto tam mieszkal? Czy ta kamienica ma jakiegoś wlasciciela?


lubie
2013-06-06 23:07:51 - Fajnie , ze jest takie forum jak to. Można się dowiedzieć wielu fajnych ciekawostek. Dyskusje sa tu na poziomie, kulturalni ludzie i az milo poczytać i dowiedzieć się czegos. Zupelnie inne forum niż hp lub ogolne forum dyskusyjne, gdzie każdy każdego opluwa. Bardzo się ciesze.Lubie Sierpc i pozdrawiam Sierpczakow tez lubiących Sierpc.Jest on pięknym miastem i ma baaardzo ciekawa historie.


ciekawa
2013-06-06 22:52:44 - Witam. Czy może ktoś z państwa wie,kto mieszkal od początku w takim starym drewnianym dość dużym domku na ul Narutowicza, rozebranym ostatnio? Piekny zabytkowy domek to był.Co tam teraz będzie w tym miejscu?


kawiarnie
2013-06-05 09:56:06 - U Tułacza ciastka, kawa, herbatka, a u Lipczykowej w tzw. mordowni mocniejsze trunki.


Blues
2013-06-04 23:42:37 - Czy tzw "sianie fermentu" było pytanie gdzie w Sierpcu znajdował się dom publiczny ? A tak na marginesie...gdzie były kawiarnie kiedyś w naszym mieście.. ?


Czytelnik
2013-05-22 22:44:55 - Drodzy piszący o historii Sierpca mam taką prośbę aby nie dowcipkować na tematy wam nieznane.Jeśli ktoś porusza jakiś temat to znaczy, że brak jest wiadomości w publikacjach dotychczasowych lub są niewystarczające dla danego czytelnika.Jak sami już zauważyliście każdy problem dotyczący naszego miasta jest tutaj dokładnie wyjaśniony.Warto poznawać Sierpc od strony prawdy, a nie z plotek dowcipnisiów.


Po porannej lekturze,
2013-05-22 10:45:50 - radzę ci dyrektorku, zaznajomić się ze słownikiem wyrazów obcych. Poszukaj słówka na literę H. Jak widzę, w głowie nie mieści ci się znaczenie pewnego słowa - hipokryzja.


niestety
2013-05-20 11:46:31 - Bo to była marna prowokacja kogoś, kto chce siać ferment na tym forum...


Kłos Grażyna
2013-05-20 09:07:35 - Chodzi o to ,że ten "przybytek" nie mieścił się w budynku -róg Narutowicza i Piastowskiej. Członkowie rodziny Właścicieli, tego domu są zaskoczeni ,że ktoś wskazał ten budynek łącznie ze mną.Takie rzeczy trzeba prostować Też uważam temat za zamknięty.


Klos Grażyna
2013-05-16 08:39:01 - Doktor Hiler był pochodzenia Żydowskiego. Mieszkał w następnym domu u Państwa Majorkowskich, a w domu u Białoskórskich miał gabinet, już w latach 20- tych . Pozdrawiam GK


do p.Grażyny
2013-05-15 22:05:25 - Odnośnie do dr.Hilera, czy tu chodzi o czasy I wojny czy II wojny i czy doktor był polakiem czy pochodzenia żydowskiego?


Kłos Grązyna
2013-05-15 08:06:11 - W domu który był przed wojną własnością Państwa Białoskórkich róg Piastowskiej i Narutowicza gdzie między innymi jest sklep mięsny prze wojną mieszkali : Państwo Białoskórscy Państwo Tomaszewscy Państwo Lubienieccy Był też gabinet dentystyczny Doktora Hillera Pozdrawiam GK


Ze wspomień sierpeckich
2013-05-12 13:42:42 - Jan Burakowski wspomina w swojej publikacji pocz cyt."Lata 30 - te. W Sierpcu działają 3 domy publiczne zatrudniające po 3 - 7 dziewczyn. Usługi były tanie - od 50 gr do 2 zł (bochenek chleba - 25 gr). Wiele z pań lekkich obyczajów wyszło za mąż i było potem przykładnymi żonami i matkami. Rozrywkowe dziewczyny musiały mieć książeczki zdrowia i poddawać się badaniom lekarskim co 2 tygodnie. W 1940r. wszystkie prostytutki Niemcy rozstrzelali w lesie pod Troską."koniec cyt.


"dom"
2013-05-08 21:46:07 - Podobno klienci nawet z Warszawy przyjeżdżali.


Sympatyk FH
2013-05-08 19:21:24 - Ten "dom" był wszechznany i lubiany, a jak podają kroniki panie zatrudnione były na stałe czyli legalny interes.Czyli jakiś ślad powinien zostać w Ratuszu.


Klos Grażyna
2013-05-08 08:35:35 - Jest to dla mnie nie jasne ? chodzi o dom Czapalskich czy Białoskórskich( przed wojną) bo trudno mi w to uwierzyć! Pozdrawiam GK


do tak na marginesie
2013-05-08 07:24:31 - W budynku na skrzyżowaniu Piastowskiej i Narutowicza.Nie ma już dawnego budynku,został wyburzony i postawiony na nowo,dziś jest tam o ile dobrze kojarzę biuro rachunkowe.


tak na marginesie
2013-05-07 22:59:19 - Gwoli pełnego spektrum.... Gdzie przed wojną był w Sierpcu dom publiczny ?


do poniż.
2013-05-04 22:27:44 - Pani w kapeluszu to pani Tamowska.Ach to była "Trójka".Łza się kręci.....


Zdjęcie"Trójka"
2013-05-04 22:18:58 - Jest jeszcze p.Barbara Czachorowska i Krystyna Tyndorf-Listkowska.


do wpisu z 19.04.2013 o domu Litwińskiego.
2013-05-04 18:54:20 - Przepraszam widać muszę się podszkolić. Nie mam nic wspólnego z żadnym z historyków naszego miasta. Po prostu przytoczyłem to co było napisane w albumie i tyle. Dopisek o parafii był tylko przykładem, widać bardzo nietrafnym PRZEPRASZAM. Niech każdy sobie sam odpowie ile potocznych nazw jest w słowniku naszego miasta i ile z nich używa.


niestety racja
2013-05-04 15:48:44 - Plebania to budynek będący WŁASNOŚCIĄ parafii, gdzie mieszkają księża, czy jest kancelaria parafii. Domu Litwińskiego nie można nazywać domem rabinów, czy żydowską plebanią - bo nigdy nim nie był. Autor albumu oraz historyk pracujący z dziećmi w jednej osobie (dyrektor placówki historycznej Sierpca - T.K.), przekazujący im takie informacje, widać musi się podszkolić w pewnych sprawach. Teraz próbuje się wybielić, ale w pierś uderzyć się ciężko. Cóż.


do wpisu 20:33:56
2013-05-04 15:36:50 - Proszę nie traktować mego wpisu jako złośliwy, ale w latach 60-tych w domu p.Jabłońskich tuż przy Farze wynajmowali mieszkania księża i ten dom nigdy się nie nazywał plebanią.Na ul.Wojska Polskiego duży dom przed samym mostem po prawej stronie.Na górze mieszkał pan organista Piotrowski,a na dole wynajmował ksiądz Baranowski i też nikt nigdy tego domu nie nazywał plebanią.


do p.Grażyny
2013-05-04 15:27:21 - Obok kolumny z tyłu maszeruje z dzieckiem p.Barbara Zbierzchowska.Dziecko to córeczka Ewa obecnie p.Ewa Rycharska też nauczycielka.


poniższe tłumaczenia
2013-05-04 12:34:34 - Dostrzegam jedynie, że ktoś tu jedynie nie umie przyznać się do swojego błędu. No ale to jest sztuka! Nie każdego na to stać.


do wpisu z 19.04.2013 o domu Litwińskiego.
2013-05-03 20:33:56 - W wolnej chwili przejrzałem sobie album "Sierpc w fotografii" wydanie z 2010r s.126 i czytam pod zdjęciem domu Litwińskiego "Ulica 11 listopada. Do roku 1939 kamienica ta była jedną z najokazalszych w Sierpcu. Należała do Litwińskiego (Polaka), lecz potocznie zwana była "domem rabinów". Mieściła się w nim 7-klasowa szkoła religijno-wychowawcza, Jesodej HaTora, założona jeszcze podczas pierwszej wojny światowej. Mieszkał tu także ostatni rabin Sierpca, raw Jehouszua Dawid Goldszlak oraz szochet (rytualny rzeźnik żydowski) Jekiel Ric'ik i szamasz (woźny, gospodarz synagogi) Szymon Gelbard." Osoba, kora zamieściła poniższy wpis albo ma inne wydanie (?) albo sam nie wiem. Zachęcam do lektury i własnych wniosków. Tak na koniec. Jak dziś byśmy nazwali dom, w których mieszkają księża katoliccy (choćby nawet go wynajmowali) zapewne plebanią. Pozdrawiam z życzeniami serdeczności i współpracy wszystkich historyków naszego miasta.


Kłos Grażyna
2013-05-02 14:18:57 - Na samym końcu to Pan Symoni Pozdrawiam GK


1 Maja
2013-05-02 09:44:49 - Na prawo od P. Śniegockiej z tyłu P. Degowska.


trójka 1 Maj
2013-05-02 09:42:58 - Na prawo od P. Trębskiej to chyba P. Białecka, a odrobinę na lewo P. Śniegocka


Kłos Grażyna
2013-05-02 09:16:40 - Wydaje mi się,że widać Panią Pardecką, Welenc, Trębską II rząd GK


czy to jeszcze pamiętasz?
2013-05-02 07:46:53 - Poznajecie nauczycieli "trójki"? W pierwszym rzędzie od lewej P. Kujawa, NN, Gromada, Głuchowska.


1Maj
2013-04-30 21:43:05 - Pochodu nie lubiłem, ale te orkiestry dęte, coś wspaniałego.


Mam pytanie
2013-04-28 15:17:35 - Przepiękne zdjęcie w galerii z pochodu, ale mam pytanie co to były za lata i czasy, że tyle milicji pilnowało władzy ludowej.


Klos Grażyna
2013-04-25 13:26:32 - Do Sprawy Żwirki i Wiguy Bardzo przepraszam ,ale Ja pisałam ,że na Żwirki i Wigury mieszkali również Żydzi. Pozdrawiam GK


Do p.Tomasza K. studenta
2013-04-24 21:15:25 - Panie Tomku szanowny czas studiów to ciężka praca, ale pańska praca nie może iść na marne.Jeśli pan pozwoli to mam propozycję tematu pańskiej pracy dyplomowej "Prawdziwa historia mojego miasta".Myślę, że nareszcie będzie to praca i wydanie na jakie my Sierpczanie zasługujemy, bez przeinaczeń i wątpliwości historycznych.Co pan na to?Pozdrawiam Czytelnik FK.


t. kowalski
2013-04-24 20:53:58 - Problem z rysunkami Pana Osińskiego jest taki, że są one pewną autorską wizją, nie do końca zgodną z rzeczywistością lat 30tych XX w. Prosze popatrzeć choćby na rysunek dworca kolejowego i powiedzieć - co jest w nim nie tak :-) lub na kościoły, które przedstawiają stan już po restauracjach powojennych, czy "wizja" drewnianego domu na sierpeckim kirkucie. Musimy zachować dystans do źródeł jakimi są rysunki dawnej rzeczywistości, tworzone przez współczesnych artystów. Zawsze obarczone są one dopowiedzianą wyobraźnią artysty. A podpisy? To już chyba przerobiliśmy przy sprawie Bejt ha-midraszu. Serdecznie pozdrawiam! Tk-


Spr.Żwirki i Wigury
2013-04-24 20:13:15 - Problem jest taki, że pani Grażyna K. i p."Za rzeka" udowodnili, że ul.Żwirki i Wigury to z dawien dawna ulica Polska.Będąc w Sierpcu polecono mi zapoznanie się z historią tego miasta na podstawie opowiadań zacnego Sierpczanina dr.Jankowskiego "Sierpeckie niezapominajki".Muszę przyznać, że wspaniałe wspomienia bardzo mile napisane, tylko pan rysownik Osiński bo to jest w jego dziale, przedstawia nam ulicę ŻiW i podpisuje jako dzielnica żydowska.Czy to nie jest jakaś zmowa wydawnicza?


Grażyna Klos
2013-04-23 08:00:53 - Moi drodzy to na pewno jest Sierpc.Śliczne wszystkich pozdrawiam GK


Czytelnik FH
2013-04-22 21:58:19 - Pani Grażyno i panie Tomaszu, ktoś powie"..i na co to komu", no i w jakiś sposób sobie wytłumaczył, ale jakby Państwo powiedzieli, że tam Żydzi złoto zakopali, oj ja już widzę setki "Historyków".Wspaniała wycieczka w przeszłość w lata naszych ojców i dziadków, w lata lubianych i niekochanych sąsiadów, którzy odjechali "ostatnim pociągiem" z naszej rujnującej się stacji.Udowodniliście Państwo jak bezmyślny podpis pod zdjęciem zmienia bieg wydarzeń i czas.W sierpeckich publikacjach jest więcej takich "klejnotów" i trzeba je oszlifować i nadać bieg prawdy.Panie Tomku jesteś młodym Sierpczaninem i kochaj dalej swoje i nasze miasto, takie jakie ono było i jakie jest.Wspaniały dowód szacunku dla "Nieobecnych" w 70-Rocznicę Powstania w Warszawie, wielkie dzięki dla p.Grażyny, p.tao, p.Tomasza i wszystkich przemiłych czytelników.Czytelnik FH.


t. kowalski
2013-04-22 20:50:27 - Witam Państwa ponownie. Pozwoliłem sobie przygotować mini-ściągawkę dla urbanistyki ulicy Daszyńskiego w 1. poł. XX w. Załączyłem ją do naszej galerii by zobrazowała nam dokładnie przedwojenną poesję pod adresem Daszyńskiego 23 (bo jak ustaliliśmy z P. Grażyną, granice nieruchomości, po II wojnie przesunięto). Na zdjęciu z okresu okupacji zachował się dokładnie widok całej posesji pod tym adresem, jednak już bez drewnianego domostwa zachowanego na planie z 1938 r. Na porównawczym zdjęciu poniżej widać, jak pawilon ogrodniczy "wchodzi" dziś tylko częściowo na dawną posesję nr 23. Miłego wieczoru, pozdrawiam serdecznie - tk-


do p. Grażyny K.
2013-04-22 18:01:43 - Pani Grażyno czy tylko ten budynek na zdjęciu jest z Sierpca.Czy jest pewność.


Grażyna Klos
2013-04-22 10:31:09 - Szanowni Państwo dodatkowo wyjaśniam po konsultacji z Tomkiem K.Bejt-midrasz był miedzy domami Państwa W. i Państwa Sz.Uległy zmianie zmianie granice nieruchomości w stosunku do wykonanego zdjęcia .Sklep ogrodniczy jest lewą stroną w działce Państwa W. Prawą stroną stoi w części działki Żydowskiej na której był Bejt Midrasz a część podwórka Państwa Sz. jest na części nieruchomości Żydowskiej .Jak już ktoś wspomniał to na Daszyńskiego (Warszawskiej ) był Nowy i Stary Bejt -Midrasz jeden po lewej a drugi po prawej stronie . Pozdrawiam czkam na dalszą dyskusje Pozdrawiam wszystkich G.K.


Do p.Grażyny
2013-04-21 22:24:59 - Szanowna pani jeżeli jest pani pewna, że na górnym zdjeciu to potwierdzony przez p.Wojciechowską nowy bejt-midrasz to na dolnym zdjęciu tao udowadnia, że midrasz nie mógł być na miejscu sklepu tylko bardziej na wschód w prawo.Do dziś jest tam wolna działka, a na planie z 1938r jest tam budynek z zaznaczonym wejściem od zachodu, ale może był tam taras na kawę czy odpoczynek jak wiadomo nowy bejt był dla elity żydowskiej.Bo jeśli tak by było to odległości na czarnym zdjęciu by się zgadzały i zmieściłby się ten odsuniety dom w głębi który jest też na planie.Tylko, że tak sobie może każdy wyobrazić do chwili kiedy zobaczy zdjęie na blogu p.T.Kowalskiego fot.Ptaszyński Targ Rybny i ul.Daszyńskiego.Obiektyw objął działkę bejt-midraszu, ale tam stoi przy ulicy poukładana cegła po rozbiórce, czy bejt-midrasz był z cegły, a może w środku, a może to z innych budynków.Napewno w tym czasie tam nic nie budowano.Pani Grażyno i panie Tomaszu i wszyscy miłośnicy Sierpeckiej Historii potrzebujemy jeszcze jednego innego zdjęcia, po prostu inne ujęcie ul.Daszyńskiego.Pozdrawiam serdecznie.Czytelnik FH.


t. kowalski
2013-04-21 11:38:18 - Powiem tyle, że budynek z planu z 1938 roku, o którym tu mowa, nie pokrywa się z obecnym sklepem nasiennym. Czy to był midrasz? Jak na razie powstrzymam się od udzielenia zdania. Jest pewne przesunięcie w granicach katastralnych działek sprzed wojny i obecnych (czemu? - nie wiem). Nad sprawą będę myślał i po konsultacjach z Panią Grażyną postaram się przedstawić zebrany materiał. Cieszę się, że historia Sierpca wzbudza tyle emocji i dyskusji! Serdeczności!


Czytelnik FH
2013-04-21 11:18:13 - Panie Tomaszu dyskusja zbiegła się z obchodami rocznicy Powstania i to bardzo dobrze świadczy o mieszkańcach Sierpca.Bardzo jestem niepocieszony, że na Pana blogu nic nowego o życiu Żydów z Sierpca nie ma, ale i tak b.wiele Pan zrobił.Chcę tylko jedno zasugerować, że to Pan już chyba dawniej rozwiazał sprawę spornego bejt-midraszu przy okazji historii ze Słupem Żydowskim.Na przedstawionych fotografiach są budynki i wystarczy mała analiza i mały pomiar w terenie i bejt-midrasz jest.Jeśli budynek midraszu był wielkości obecnego sklepu za CPN to zdjęcie obok nie jest z Sierpca.Żydzi w Tel Avivie też spisywali swoje wspomienia w pośpiechu i nikt nic nie sprawdzał tylko publikowano na wiarę, więc dlatego jest tyle błędów.Czy w Sierpcu lub Płocku nie zachowały się akta przekazania gruntu po midraszu dla miasta tak jak to było ze starym midraszem(sklepem meblowym).Zapytam się jeszcze Pana czy coś pani Grażyna opowiadała Panu na temat domów przy Mykwie bo to było osiedle na palach, ot taka ciekawostka.Pozdrawiam serdecznie.


t. kowalski
2013-04-21 10:10:23 - Witam Państwa. Czytam z uwagą Wasze wypowiedzi i widzę, że w dyskusji przewija się moje nazwisko. Temat architektury Żydów sierpeckich jest mi bliski i każde uwagi, które Państwo na tym świetnym forum analizuję z zachowanymi materiałami ikonograficznymi i aktami budowlanymi. W sprawie bejt-ha-midraszy sierpeckich wyłania nam się ciekawy problem do szczególnej analizy i wyprostowania nawarstwionych przez lata błędów. Całkiem możliwe że z pomocą Waszych sugestii i analisą archiwaliów kolejne sierpeckie zagadki zostaną rozwiązane. Ślę serdeczne ukłony i czekam na dalszy tok tej ciekawej dyskusji, z której i ja wiele się uczę. Tk-


helios
2013-04-21 10:03:58 - Fragment cytatu jest jak najbardziej prawidłowy. Budynek przy Piastowskiej 25 był siedzibą wielu sierpeckich szkół, w tym pod koniec lat 20. XX wieku Szkoły Powszechnej nr 2 - a ta, jak wiadomo zainteresowanym, nazywana była przez sierpczan"szkołą żydowską", gdyż 1/3 uczniów stanowili w niej Żydzi.


do helios
2013-04-20 22:11:09 - ....orginalna to nie znaczy poprawna.


do pana heliosa
2013-04-20 22:01:22 - Cyt"W okresie międzywojennym rozbudowaną strukturę posiadało żydowskie szkolnictwo. Część dzieci uczęszczała do Szkoły Powszechnej nr 2 zwanej "żydowską&#8220; przy ul. Piastowskiej 25. Przy szkole działało także przedszkole. " koniec cyt.Ta informacja pochodzi z Sztetl z rozdziału szkolnictwo i oświata, drogi heliosie a to jest prawdą?Szukałem u pana Tomasza Kowalskiego jak pan zalecił ale nic tam nie ma na temat nowego bejt midraszu, ale po takiej dyskusji pewnie wyprustuje fakty i dojdzie do prawdy.Zdjęcie mam już na papierze i jak będę w Sierpcu to sobie zrobię porównanie.


helios
2013-04-20 21:25:55 - Zdjęcie dołączone obok dyskusji, przedstawiające nowy bejt midrasz pochodzi z oryginalnej księgi żydowskiej wydanej w 1959 r. w Tel Avivie. Tak podpisali to zdjęcie sami Żydzi - no a kto jak kto, ale oni doskonale wiedzieli co to za budynek. Tak więc skończe te dziwne dyskusje i wmawianie, że to nie Sierpc itd. Wystarczy trochę poczytać, interesować się sierpecką historią. Odsyłam do książek, opracowań i na blog Stary Sierpc Tomasza Kowalskiego - naprawdę jest w czym wybierać


W.M.
2013-04-20 19:52:32 - Wspaniała fotografia tylko czy to jest żydowska budowla?Brak jest żydowskich ornamentacji na zewnątrz.W tym stylu zdobienia stał do lat 70-tych budynek przy ul.Wojska Polskiego koło p.Boros, a w jego podwórzu może jeszcze jest do dziś identyczny dom jak na zdjęciu.Na ul.Żeromskiego jest dom po bibliotece Żydowskiej i tam są ozdoby na zewnątrz.Sprawa druga to tak podsypane chodniki jak na zdjęciu w Sierpcu były na ul.Piastowskiej i na odcinku od kościoła Św.Ducha w stronę Jatek, aż do domu p.Kalińskiej.Były tam też drewniane domy.Przekazy Żydowskich mieszkańców jednoznacznie mówią, że Żydzi nie sadzili drzew, a wręcz je wyrywali, a na zdjęciu są przy samym budynku.Następna sprawa to , że zdjęcie sprawia wrażenie jakby tam był płaski teren, brak wrażenia wzgórza.Proszę zwrócić uwagę na cień słoneczny od słupa, bo jeśli dom na zdjęciu miał sąsiada z prawej strony to jego szczyt powinien być zacieniony, a jest nasłoneczniony.Pytanie ostatnie czy to jest "ten" budynek.Osoba pod budynkiem ubrana jak Żyd na tym zdjęciu może być przypadkowa, a może to nie jest Sierpc.


do Ben
2013-04-20 19:38:38 - Bodajże w 1995 lub 1996 roku transformator wysokiego napięcia,który tam stoi zabił młodego chłopaka.Założył się,że wejdzie na ten transformator i jak widać po krzyżu ów zakład wygrał.


Ben
2013-04-20 19:32:28 - schodząc w dół sierpienicy od strony drzwi metalowych starej lodowni przed aleją drzew stoi po prawej stronie duży metalowy krzyż trochę ukwiecony sztucznymi kwiatami teraz jest widoczny ale latem to już chwasty go zarastają czy jest to kapliczka czy może miejsce po jakimś wydarzeniu?


do wp.drodzy moi
2013-04-20 19:17:40 - W przytoczonym cytacie jest mowa o szkole Tarbuth, a o bejt midraszu nic.Jeśli okaże się, że na tym podwórku to jest właśnie ten dom na zdjęciu, to nie będzie bejt midraszem.Na zdjęciu widać dach jeszcze jednego budynku trochę w głębi jest on też na przytoczonym planie z 1938r.Bok tego budynku jest na fotografi w Blogu pana T.Kowalskiego w rozdziale o Słupie Żydowskim.Ale to jest tylko "ale" ja też poczekam na odpowiedź gdzie mieszkali właściciele tego "podwórka".Myślę , że powoli wszystko się wyjaśni i trzeba będzie uporządkować wspaniałe wiadomości z tej dyskusji.


do A.C.
2013-04-20 18:46:24 - Ja to bym poczekał na wyjaśnienie gdzie mieszkał Yosef Vasolak lub Izrael Barco to się dowiemy gdzie w dzielnicy Żydowskiej w 1931r był piewrwszy Tarbuth za nim pobudowano na ul.Stodólnej też przed II Wojną Światową.


do AC
2013-04-20 15:22:47 - Bejt midrasz i Tarbut to dwie zupełnie inne instytucje i budynki. Tarbut był na Stodólnej (Narutowicza) zaś bejt midrasze i stary i nowy na 11 Listopada. Ot tyle w temacie.


A.C.
2013-04-20 14:57:02 - Jak widać Żydzi bardzo mało wiedzieli o swoim mieście jak i historycy sierpeccy skoro ten bejt midrasz to tarubth i był na ul, Stodulnej.Bardzo proszę o wyjaśnienie tej sprawy czy bejt midrasz mógł być tarbuthem i odwrotnie nie koniecznie już sprawa sierpecka tylko ogólnie.


drodzy moi
2013-04-20 01:07:56 - Przywołany cytat ze wspomnień żydowskich "do Synagoga 3" to translatorowe tłumaczenie, angielskiej wersji tłumaczenia z hebrajskiego -- czyli piąte przez dziesiąte. Cóż to jest warte? Niewiele. Bardzo dobrze, że ktoś dodał zdjęcie, które można zanalizować. Proszę obejrzeć mapkę z 1938 roku. Budynek ze zdjęcia to budynek na mapce, to ten na działce obok domu przy 11 listopada 21 (po prawej) za stajenkami, z bocznym wejściem od lewej strony. Przed nim jest zarysowana linia nierówności terenu, którą też widzimy na zdjęciu. Na podwórku onego domu, stoją budynki murowane - to domy właścicieli posesji. Od tyłu graniczy działka z działką przy Górnej. Na zdjęciu wyraźnie widać po lewej stronie stromy dach murowanej kamienicy (do dziś istniejącej). Proszę wybrać się na miejsce i sobie to zobaczyć. Nie było żadnego podwórka z osobnym budynkiem. Po prostu, tak wyszło w tłumaczeniu - posesja Żyda - miała dom w głębi - i na jego podwórku, przed domem, przy samej krawędzi ulicy pobudowano nowy bejt-midrasz. Dlatego jest wzmianka "na podwórku". Nie popadajmy w skrajności!


do poniż.
2013-04-19 21:18:17 - A te podwórko, przecież tam jest cała prawda.


Kłos Grażyna
2013-04-19 14:31:49 - Jak znam Historie mojego rodzinnego miasta to nigdy mnie słyszała o szkole na ulicy Górnej niedawno odkryłam ,że nosiła ona nazwę Dworska.Lewa strona trzy numer 1 -3 ,prawa strona 4 numery 2 -8 gzie na Górnej była szkoła Żydowska proszę mi pomóc tą zagadkę rozwiązać ? G.K


W spr.szkoły
2013-04-19 13:17:32 - Na ul.Górnej była jakaś żydowska szkoła, gdzie można obejrzeć tę ze schodkami?


Serdeczna prośba
2013-04-19 13:10:47 - Czy można prosić o zamieszczenie w galerii szkoły ze schodkami?Bardzo dziękuję.A.D.


jeszcze jedno słowo
2013-04-19 12:02:49 - W albumie wydanym przez Burmistrza "Sierpc w fotografii", w rozdziale sygnowanym nazwiskiem dyrektora Pracowni Dziejów Sierpca, zdjęcie domu Litwińskiego jest również podpisane "domem rabinów. Brawo! Po prostu gratuluję!


o domu Litwińskiego
2013-04-19 12:01:17 - Najlepsze w tym wszystkim jest to, że całą akcję młodzieży szkolnej firmował nie kto inny, jak dyrektor Krukowski z Placówki Dziejów Miasta. Na zdjęciach wszędzie jest jego pieczątka i na co drugim widać jego "wkład w pracę". Jak ktoś kto popełnia tak banalne błędy, wprowadzając w błąd młodzież, upraszczając fakty i generalnie guzik znając się na historii miasta (bo praca odtwórcza, niewiele przynosi efektów) może szczycić się "jedynym prawowitym historykiem miasta" i jeszcze ambasadorem judaizmu w Sierpcu, będąc takim amatorem pozbawionym jakiegokolwiek merytorycznego przygotowania i profesjonalizmu w pracy. Jeśli tacy ludzie, będą przekazywać młodzieży kolejne bzdury o naszej historii, to już obawiam się o przyszłość wiedzy kolejnych pokoleń.


Grażyna Kłos
2013-04-19 08:18:16 - Jestem bardzo zaskoczona ,że w szkole może być umieszczone takie zdjęcie z takim podpisem kamienica na 11 Listopada w której Rabini wynajmowali na piętrze, jak pamiętam 4 pomieszczenia należała do Polskiej rodziny Państwa Litwińskich ,Pan Litwiński był piekarzem.Sprawdzę w swoich dokumentach gdzie Lesman i Berko mieszkali znam oba nazwiska.Proszę Państwa jeszcze była szkoła po drugiej stronie ulicy obok domu Strześniewskich w miejscu domu Przybyszewski i Brdaków .Ktoś bardzo ładnie napisał różnice między szkoła Tarbuth i Nowy bejt-midrasz. Ale jeśli chodzi o zdjęcie ze schodkami to dotyczy tereny gdzie jest sklep nasienny. Budynek powyższy na zdjęciu poznała Pani Wojciechowska mieszkająca obok .Bardzo proszę o dalsza dyskusje w tej sprawie Grażyna Kłos.Chciałam dodatkowo wspomnieć,że dziś rocznica wybuchu powstania w getcie wielu Sierpczan w nim walczyło na ogół bezimienni.Znam tylko jedno nazwisko Sochaczewski Mordechaj Yosef urodzony i wychowany w Sierpcu zginął w bunkrze.Pamiętajmy dziś przez chwile o Wszystkich co walczyli Oni tylko chcieli umierać z godnością ...


Spr.schodków
2013-04-18 22:40:00 - Nowy bejt-midrasz powstał dużo wsześniej niż szkoła Tarbuth.Uczono dzieci w Hederach,a dalej, później w old bejt-midraszu.Nowy był dla wyższych celów religinych,a tarbuth uczył ogólnie przedmiotów dzięki finansowaniu przez państwo.Więc bejt midrasz i tarbuth to dwie sprzeczności, chociaż w tarbuth też uczono religii i innych przedmiotów w języku żydowskim.Bejt-midrasze były tylko dla głęboko wierzących i studjujących Torę.


Do p."Za rzeka"
2013-04-18 19:31:08 - Przeczytałem pańskie posty z uwagą i jestem tego zdania co pan.Dlaczego?Obcy lub z musu czy dla rozrywki nie powinien zajmować się dziejami rdzennej ludności.Dam panu przykład z pańskiej dzielnicy i pani Grażyny dziadka jak przekazuje się historię swojego miasta w Leonium szkole gimnazjalnej.Zrealizowano projekt o życiu Żydów w Sierpcu zakończony wycieczką i galerią zdjęć.Na jednej z fotografii jest kamienica przy ul.11-go Listopada i podpis "Dom rabinów". O!!! zgrozo!!!jak tak można przekłamywać właścicieli!!!Nie wiesz lub tylko słyszałeś to nie przekazuj bzdur młodzieży.Na fotografii jest dom rodowitego Sierpczanina Polaka , który wynajmował kilka pomieszczeń rabinom, bo mieli blisko do synagogi, a i warunki mieszkaniowe b.dobre.Jak dzieci mają kochać Polskę i własne miasta jak tak się przekazuje fakty.Ale co tam kamienica projekt zaliczony ludzie widzieli i to się teraz liczy.Szacunek wielki dla pani Grażyny za słowa" w sprawie historii Sierpca się uczę" tak ma pani rację ale trzeba pewne sprawy prostować tak jak pan "Za rzeka".


foto
2013-04-18 18:50:45 - Czy można prosić o foto tej szkoły ze schodkami.


do Synagoga 3
2013-04-18 18:46:57 - "Tarbuth Szkoła została założona w 1931 roku. To rok, przedszkole nazywa Tarbuth otwarty na żydowskiej ulicy, w domu, na podwórku Yosef Vasolak (później sprzedana Moshe Lasman i Izrael Barco). Z czasem, gdy więcej zajęcia otwarte, a miejsce stało się zbyt małe dla wszystkich uczniów, którzy chcieli się zapisać, a bardziej odpowiednie miejsce, nie można było znaleźć, komisja postanowiła wybudować budynek szkoły. Budynek powstał komitet, z pomocą Sierpcu emigrantów w Ameryce. Komisja była w stanie nabyć działkę (na Studolna Street, później zwanej Lenarotovitzia ) i zbudować miły, dwupiętrowy budynek, który nadawał się do szkolnych potrzeb. Do czasu ukończenia budowy, szkoła przeniosła się do dużego mieszkania na Plotzki Street, za domem Kotcholak. W 1935 roku budynek był gotowy, a szkoła przeniosła się do swojego nowego domu, duże i przestronne."Koniec cytatu.Tak opisują Żydzi z Sierpca na stronie Jewish, więc szkoła była szkołą a dom modlitwy tzw.nowy bejt midrasz nigdy nią nie był bo nie był do tego powołany.Czy pani Grażyna jeśli zechce, czy może ktoś z Państwa wie gdzie było te podwórko ze szkołą to przenieśmy się w czas obecny i będzie ciekawiej.Jeśli to jest szkoła na terenie obecnego sklepu nasiennego to znaczy, że nowy beit midrasz był obok szczytem do ulicy-rynku.Na blogu Stary Sierpc pana T.K. w dziale o słupie żydowskim jest na zdjęciu fragment budynku tak usytuowanego.Jak wspominają Żydzi nowy bejt był na tej samej ulicy żydowskiej co stary tylko po lewej stronie na przeciwko.Co do ul.Górnej to też była ulica żydowska i ciężko jest cokolwiek zlokalizować ot już.Szukajmy podwórka i poznamy fajną historię.


Grażyna Kłos
2013-04-18 14:37:26 - Szanowni Państwo jeśli chodzi o te zdjęcie ze schodkami to wydaje mi się,że dotyczy jednak terenu po sklepie ogrodniczym, tak mówili mi znajomi ,poprosiłam też geodetę aby porównał ten teren z mapą przedwojenną i wszystko pasowało. ale jestem skłonna wysłuchać innych i jestem otwarta na dyskusje cały czas w sprawie historii Sierpca się uczę. GK


do P.Grażyny
2013-04-18 13:05:21 - Pani Grażyno w mistrzowski sposób ustaliła pani sprawę ze słupem żydowskim, czy dawne sąsiadki pani rodziny nic nie pomogą w tej sprawie.Sama pani widzi, że błędny podpis jak zmienia historię i znaczenie.Czy oburzenie pana "Za rzeka" w spr.Żwirki i Wigury, że to Polska ulica było niesłuszne?Dzięki pani i innym tu piszącym nie koniecznie mieszkającym obecnie w Sierpcu, ale nie można tak sobie zmieniać faktów, dzięki wam dowiadujemy się prawdy.Dlaczego tak późno, dlaczego historyczne publikacje wydaje się kiedy jest na to moda, a nie kiedy są pewne fakty i zgodnie z prawdą.Pani Grażyno dlaczego tak jest, przecież jest pani rodowitą Sierpczanką.Żydzi trudno byli i już to historia, ale należy się szacunek jako dla ludzi, ale o nas Sierpczakach to też będzie inaczej świadczyło, to czyta cały Świat.Pozdrawiam wszystkich forumowiczów tych z bliska i z daleka.


nowy bejt-midrasz
2013-04-18 12:56:27 - Tarbut na Górnej? Pierwsze słyszę. Gdzie, jaki i po co? Proszę o wyjaśnienia. Budynek ze schodkami to na pewno ten w którego miejscu stoi sklep ogrodniczy, a za nim, jak pisze p. Grażyna, był dom rodziny, która wynajmowała gminie budynek jako szkołę. Można to porównać, bo na zdjęciu ze schodkami, po lewej stronie widać dach murowanej kamienicy przy 11 Listopada 21 (bodaj? numeru nie pamiętam). Pozdrowienia!


do Synagoga 3
2013-04-18 12:47:33 - Zgadzam się mało jest na ten temat, ale ten budynek o który pan pyta to nie jest na tej fotografii w sierpeckich wydawnictwach.Bejt-midrasz stał szczytem do Rynku Rybnego,a zdjęcie pokazuje szkołę-tarbut na Górnej.


do poniżej
2013-04-18 12:39:18 - Oj, ale ta fotografia to tarbut na ul.Górnej.Proszę sprawdzić fakty i obejrzeć dokładnie zdjęcie i otoczenie wokół budynku.


Kłos Grażyna
2013-04-18 10:58:52 - Do Synagoga 3 Bejt Midrasz mieścił się w ty miejscu gdzie jest Sklep Ogrodniczy ktoś bardzo dobrze to opisał był to drewniany budynek, jest w książce tylko źle jest podpisany. Gratulacje dla nowy bejt midrasz. Wiem ,że znajdował się na prywatnej nieruchomości rodziny Żydowskiej z tyłu był ich dom.Oba budynki zniszczyli Niemcy .Pozdrawiam Państwa


nowy bejt-midrasz
2013-04-18 09:24:48 - Jak to nie ma zdjęć? Oczywiście że są, tylko, że niestety źle podpisane w książkach o Sierpcu. Niski, parterowy budynek z ciągiem szerokich schodów przed wejściem (w książkach o Sierpcu podpisywanym jako Tarbut na Stodólnej) to właśnie synagoga która stała przy CPNie i nazywana była nowym bejt-ha-midraszem.


Synagoga 3
2013-04-17 22:53:58 - Szanowna pani Grażyno, czy w rodzinnych przekazach lub archiwum znalazłaby pani coś na temat trzeciej synagogi, tej za CPN gdzie obecnie jest sklep nasienny.Wiadomo, że Synagogę Wielką spalono, bejt midrasz wykorzystano jak sklep meblowy, a co się stało z trzecim ważnym dla kultury żydowskiej obiektem.Kto i kiedy go zniszczył i dlaczego.Czy mogli to zrobić sami Żydzi bo nie dla wszystkich była dostępna bo przecież bombardowania tam nie było, a Polacy nie niszczyli domów pożydowskich.Dlaczego nie zachowało się ani jedno zdjęcie, a i sami Żydzi jakoś nie chętnie to miejsce opisują.Pytając starszych, otrzymujemy odpowiedź, "że była" i nic więcej.Cóż to było za miejsce, a może jakieś tajemne?


Kłos Grażyna
2013-04-17 08:04:22 - Do Rzeky Nie wiem co Panu dziadek opowiadał i gdzie przed wojną mieszkał.W każdej społeczności są ludzie i ludziska Mój rodzinny przekaz jest dobry Na Warszawskiej mieszkali przed wojną i Żydzi i Polacy i żyło się im dobrze Większość znała język Polski tu jest Pan w błędzie tych co znałam a tu się urodzili i mieszali niektóre (rodziny) po setki lat a tych co znałam co już odeszli to jak przyjeżdzali to bardzo dobrze mówili po polsku,Pan Gągoła też. W zeszły roku rozmawiałam z Panią z Sierpca mającą 93 lata i z Sierpca wyjechała w 46 roku i bardzo dobrze mówi po Polsku .Żydzi Pracowali w Radzie Miasta ,byli lekarzami, prowadzili sklepy itp. to dobrze znali język polski.Pozdrawiam Grażyna Kłos


jezioro
2013-04-16 23:03:51 - Przecież żydzi mieli nawet własną policję,do wyłapywania swoich na wywózki do obozów koncentracyjnych.Czego się po nich spodziewać.


Rzeka
2013-04-16 21:50:32 - Dwa słowa do pani Grażyny, szanowna pani mój dziadek zawsze się odnosił do Żydów dwuznacznie.Zawsze mnie to denrwowało, bo wreszcie kim byli i po kiego diabła tu przybyli.Kiedy w 1915r opanowali Sierpc Niemcy to Żydzi za nimi by poszli w ogień, Polków sprzedawali, a po 1939r płakali....z tym samych rąk, kim jest Żyd!!!!Mieszkali tyle lat w Sierpcu-Polsce, a języka polskiego nie znali, dopiero kiedy śmiertelny wróg przybył to na siłę i po łepkach uczyli się Polskiego, jacy to obywatele Polscy.Który Żyd-Polak mówi polszczyzną.....jeszcze się taki nie narodził.


pani Grażyno
2013-04-16 21:00:19 - Te wspomnienia Pana Tadeusza Miętkiewicza będą tu na stronie? Czekam z niecierpliwoscia. Pozdrawiam. P.


Kłos Grażyna
2013-04-16 18:45:48 - Przepraszam pierwsza odpowiedź dotyczy Osoby od rzeki ale Pana za rzeką też pozdrawiam, GK


Kłos Grażyna
2013-04-16 17:46:17 - Do Sierpc w latach powojennych ,Nie wiem nic na temat budowy w czasie wojny lub po wojnie domu starców.Trochę to dziwne dla mnie. bo było sporo budynków " wolnych " czy była potrzeba budowy w tych czasach domu starców? To co Pani (Pan) opisuje to wskazuje mi na budynek przy ul, Benedyktyńskiej 4 tam przed wojną był dom Starców właśnie tak gdzieś na 20 osób,wcześniej Szpital po wojnie Żłobek budynek do dziś stoi.Żydzi swój dom Starców mieli na Górnej 3 i budynek tez do dnia dzisiejszego istnieje.Pozdrawiam GK


Kłos Grażyna
2013-04-16 17:33:58 - Do Za rzeką Szanowny Panie te rodziny które ocalały to na ogół a właściwie to ich niewielka część to takie przypadki które przeżyły Oświęcim ,lub przebywali na terenach Rosji to na podstawie opowieści tych co znam lub ich członków rodzin .Nie znam przypadku aby ktoś na terenie Sierpca ukrywał Żydów a jeżeli już to bardzo krótko, to małe miasto ludzie się znali i bali się o swoje życie i swojej rodziny a nawet jak pomagali to nie mówili o tym.Może ktoś z Sierpczan o tym wie przecież sporo jeszcze takich ludzi Żyje.Postaram się opublikować wspomnienia Pana Tadeusza Miętkiewicza które spisał Krzysztof Malewicz.


Sierpc w latach powojennych
2013-04-15 21:51:52 - Pytanie może do p. Grażyny Kłos, może do innych mieszkańców pamiętających czasy lat 40-tych i 50-tych. Słyszałem, że w tym czasie założono w Sierpcu "dom starców" przytułek dla 20 osób. Pobudowano dla niego specjalny dom. Gdzie on stał? Co to była za instytucja?


Marcin Dutkiewicz
2013-04-15 21:03:34 - Pytałem się miejscowych, lecz wspominaja tylko kapliczke na nasypie. Byłem z archeologiem potwierdzić dawne zapiski o nasypie, które znajdują się w W-wie, lecz na miejscu jest już tylko łąka.


o Starej Woli
2013-04-15 20:46:10 - Zanim do Białasów przybyli niemieccy koloniści (poł. XIX w.), a w Starej Woli założyli szkołę, to Stara Wola, znana jako "Paprotnia-Wola" istniała już w średniowieczu i dwór istniał. To prawda. Może warto zapytać miejscowych? Nie wszyscy mieszkańcy są tam powojenni, część mieszkała jeszcze przed wojną. Polecam jechać w teren!


do poniż.
2013-04-15 18:41:33 - Panie Marcinie tereny podszczutowskie to byłe tereny niemieckie blisko Białas, jakie żydy i jakie tam dwory?Dwór był w Skudzawach.


Marcin Dutkiewicz
2013-04-14 21:24:41 - W Starej Woli był kiedyś okazały dwór. Potem została już tylko kaplica postawiona na nasypie ziemnym. Nasyp ten był niewiadomego pochodzenia, prawdopodobnie pozostałość z czasów wczesnośredniowiecznych. Niestety kilkanaście lat temu został rozplantowany. Dwór, który stał w Woli należał podobno do rodziny żydowskiej. Wie ktoś może z Państwa coś więcej na ten temat?


Kłos Grażyna
2013-04-14 12:21:36 - Napisze do Państwa w późniejszym terminie, trochę chorowałam ,a teraz odszedł Ktoś ,kto Był bardzo Ważny w moim życiu zawodowym: Nauczyciel, Współpracownik, Wspaniały Starszy Kolega,,,muszę się pozbierać, Pozdrawiam Państwa,GK


do p.Grażyny K.
2013-04-13 21:32:56 - "Jego rodzinny Sierpc z młodości to 10 tysięcy mieszkańców, w tym 800 rodzin żydowskich, liczących w sumie 3900 osób, to trzy synagogi, sześć bożnic i dwie akademie talmudyczne. Była też publiczna szkoła polsko-żydowska z przedszkolem, hebrajska szkoła religijna dla dziewcząt i państwowe gimnazjum dla Żydów. Funkcjonowało także kilka bibliotek oraz towarzystw kulturalnych i hebrajskie szkółki religijne dla najmłodszych, tzw. chedery. - Uczęszczałem do jednej z nich - wspomina z rozrzewnieniem Gągoła - Żyliśmy spokojnie u boku naszych sąsiadów Polaków, cieszyliśmy się wolnością." Koniec cyt. Czt to jest prawda bo nam młodym nikt takich spraw nie przekazywał.


od rzeki
2013-04-10 19:59:01 - Do pani Grażyny mam takie pytanie, jak to jest wszystkich Żydów zapędzono na stację PKP i wysłano w ostatnią podróż wiadomo gdzie i po co.Pani podaje, że po wojnie jednak mieszkało kilka rodzin, musiał ich ktoś ukryć i pomóc w czasie okupacji.Dlaczego nikt nie napisze nam o wspaniałych Sierpczanach-bohaterach, przecież głową ryzykowali dla tych ludzi.Sąsiad Za rzeki pisze o zabieraniu majątku pożydowskiego, a jednak Sierpczanie dali więcej niż majątek, bo uratowli ludziom życie.Czy pani coś wie na ten temat lub pan "Za rzeka" bardzo proszę.


Kłos Grażyna
2013-04-10 08:31:43 - Do Pana Za Rzeką bo jest Pan Osobą dociekliwą mającą własne zdanie Co cenie . Po wojnie mieszkał w Sierpcu kilka rodzin Żydowskich regulowany stan prawny swoich nieruchomości( lub byli pełnomocnikami Innych rodzin) ,sprzedawali je i opuszczali Sierpc. W roku 1956 lub 1957 Miasto opuściły dwie ostatnie rodziny: Lejzerowicz i Grapa.


do poniżej
2013-04-07 15:26:00 - To bardzo patiotyczny pana gest w dochodzeniu prawdy i prostowaniu błędów, ale czy się pan zastanowił dlaczego tak to się stało?Drogi panie jeszcze w latach 60-tych ul.Podgórna czy Żwirki i Wigury były złudnie podobne, ale tak jak pan juz wyjaśnił Podgórna to typowo Żydowska bo z centrum ich dzielnicy, a druga to Polaków.Musi pan wybaczyć kiedy publicysta ma przed sobą fotografie bardzo podobne o tej samej stylistyce budowli, a on może nie jest rodowitym Sierpczaninem tylko pisze o Sierpcu to opisał, że wszystko Żydowskie.Pan się zna na rzeczy to się obraził i podniósł raban, a inni nie zwracją uwagi i ja też, ale teraz będę uważnie czytał, ale czy to coś da, bo tamtych czasów ja nie pamietam.Jakie jest pana zdanie co można czytać o Sierpcu?W.M.


Za rzeka
2013-04-07 12:51:12 - Panie W.M, byloby olbrzymia glupota pozostawic opuszczone przez Zydow i Niemcow niezasiedlone miasto na laske szczurow i zlodziei.Grabiez jest to naturalny cykl zycia i przezycia. Jedni zastepuja miejsce innych. Tak robi kazda wladza i tak sie odbywa do dzis.Piszac o sierpeckich Zydach mialem w zamysle sprostowanie kilku przeklaman jakie wystepuja w opracowaniach niektorych lokalnych zbieraczy historycznych przekazan. Zaintrygowala mnie szczegolnie fotografia ul. Zwirki i Wigury w pracy o histori Zydow z Sierpca jako przyklad ul. typowo zydowskiej z roku 1931. Podpisal sie ten pan jako naukowiec i dr. nauk historycznych. Porownujac to zdjecie ze zjeciami z lat 1976 mozna stwierdzic ze to jest to samo zdjecie. Nieprawda historyczna staje sie z uplywem lat prawda. Tak jest z prawem wlasnosci w Polsce tzw. prawo zasiedzenia ktore dziala na korzysc zlodziei nie sciganych przez prawo panstwa ktore rowniez uczestniczy w kradziezy mienia. Sierpc to nie wyjatek. Obrzydliwa jest buta i brutalnosc ludzi ktorzy to mienie przywlaszczyli na wieczne oddanie. Brak slowa dziekuje. Ale to ci sami ludzie ktorzy po wojnie rabowali i przywlaszczali sobie co sie dalo, przed 20 kilkoma laty obrabowali tym razem swoj wlasny narod czyli Polske z tego co wspolnie przez 45 lat wybudowano. Takie sa nawyki tych lepkich rak, raz sie udalo - sprobujmy jeszcze raz. Teraz aktualnie rabuja pieniadze z dotacji Unii " bo to nie nasze " jak to powiedzial wice burmistrz na ktorejs sesji RM w Sierpcu. Rabunek ciagle trwa tylko srodki i wymowki sie zmieniaja.Panie WM,pisze pan ze Zydzi byli obcymi nam mieszkancami, napisalem ze Niemcy i Zydzi w Sierpcu stanowili wiekszosc gdyz razem bylo ich prawie 60%. Polacy stanowili wiec mniejszosc narodowa z wlasnej woli gdyz nie inwestowali w rozwoj miasta czekajac na Zydow i Niemcow. Wiec po co ten nacjonalizm?


Kłos Grażyna
2013-04-05 16:01:37 - Do Sierpczanina Ma Pan rację Pani Anna ? Szczepańska po prostu znam niektórych członków rodziny Janiszewskich i się pomyliłam przepraszam Cieszę się ,że mamy wspólną rodzinę bardzo chętnie nawiąże kontakt mój e-mail klosgrazyna5@wp.pl GK


Kłos Grażyna
2013-04-05 08:43:56 - Rodzina Gawrońskich była właścicielem Młyna.Pan Kłobukowski był mężem Pani Gawrońskiej ale wszyscy w mieście mówili " Do Kłobuka" .


Kłos Grażyna
2013-04-05 08:40:44 - Rzeczywiście chodziło mi o Gawrońskim przepraszam.


do GK
2013-04-05 06:56:50 - Chyba chodzi o nazwisko Gawrońskich a nie o Gadomskich ?


do wp.09:57:31
2013-04-04 18:34:06 - Pan "Za rzeka" jest obrażony, że ludzie zasiedlili domy po żydach i innych obcych nam mieszkańcach.Przecież pan dobrze wie, że w tamtym okresie głos miał papa stalin i nasza władza ludowa.Nikt bez przydziału nie zasiedlił cudzej własności, wydano dekrety i osiedlano przybyłą okoliczną ludność.Prawdą jest, że co lepsze potrafili sobie załatwić cwańsi i działacze ludowi, ale władza ludowa była zajęta odbudową kraju ze zniszczeń wojennych i budową nowego ustroju.Zadam panu pytanie jak to pan by był tym główny w mieście od domów to co szukałby pan żydów i zapraszał niemców i rosjan?Nowy ustrój nie potrzebował innych, tylko Polaków bo socjalizm to ład i porządek społeczny w którym ludziom będzie się żyć szczęśliwie i dostanio.Śp W.Gomułka wysyłał jątrzycieli do syjonu, jak pan myśli o kogo tu chodzi....zgadza się, żydzi, którzy chcieli do władzy i zagarnąć majątki.Jeśli pan uważa, że nowi Sierpczanie otrzymali po żydach Eldorado to jest pan w błędzie.W Starym Rynku pozostały tylko dwie okazałe murowane kamienice po najbogatszych żydach, ale ot tak sobie ich nikt nie przywłaszczył.Drogi panie Sierpc od czasów przedwojennych mało się zmienił, a to dzięki małym zniszczeniom wojennym.Drugie pytanie do pana, czy to dobrze czy źle?Jakby zbombardowano miasto to by zostało odbudowane i nigdy by panu nie przyszło do głowy, wypisywanie, że ktoś coś, komuś zagarnął bez jego zgody.Wojna to jak powódź, jednemu zabierze, a drugiemu przyniesie jeśli tak nie jest proszę zapytać mieszkańców Żwirki i Wigury nie jedną powódź widzieli.Jeśli chce pan się dowiedzieć naprawdę ciekawych rzeczy o Starym Sierpcu to pani Grażyna ma naprawdę spory zasób wiedzy i warto z nią podyskutować.W.M.


Kłos Grażyna
2013-04-04 17:54:09 - Szanowni Panie za Rzeką Historia Żydów Sierpeckich to wspomnienia niektórych mieszkańców.Akurat nie pisał jej nikt kto pochodził z ulicy Żwirki i Wigury ale na tej ulicy też mieszkali Żydzi przed Synagogą na miejscu byłego jordanka były dwie nieruchomości Żydowskiego te dwie nieruchomości graniczyły z domem Państwa Brzozowskich który ktoś tak ładnie opisał,tam gdzie była wytwórnia oranżady to też nieruchomość od kupiona od rodziny Żydowskie, ten dom przy drodze prowadzącej do Konopnickiej na przeciw byłego Jordanka też nieruchomość odkupiona przez Polaków od rodziny Żydowskiej, Państwo A, swój dom na Żwirki i Wigury też kupili od Rodziny Żydowskiej zbieram dokumenty od 25 lat to nie tylko wiedza rodzinna i przekazywana przez innych Sierpczan, znałam dobrze Pana Leona Gongołę i często z nim rozmawiała, Pani Felicja Świderska która mieszkała na ul,Żwirki i Wigury 6 to kuzynka dziadka, Pamiętam z Ulicy Żwirki i Wigury: Rodziny Halfaf, Cichockich , Skorłutowskich, Hiller, Wiśniewskic h, Ojczenasz , Makowskich, Elżbietę Zielińską, Golan, Stasiaków, Matyjasi k, Kotańskic... Brdak, Kozłowskich, Adamskich , Goczyńskich, Gadomskich(Bo Pan Kłobukowski wżenił się w tą rodzinę) i wiele innych, niestety nie znam Nazwiska Kruszewskich może nie wszystkich pamiętam z Nazwiska.Nazwę ulicy Przybużniczna znam nie tylko z opowieści swoich dziadków ale również z opowieści członków rodziny Więczkowskich .Stasiaków, Pani Elżbiety Zielińskiej i tu Pan pisze Sierpczanin,że ma na to dokument,można to wspólnie wyjaśnić, dziadek Wincenty Świderski mieszkach po wysiedleniu od Szałeckich, w domu Wojciechowskich przy Reymonta 14 dom stoi do dnia dzisiejszego.przy domu Wiśniewskich przy schodkach które łączyły kiedyś dwie ulice.Nie było ulicy Żydowskiej w oficjalnych Nazwach to Żydzi tak na tą ulicę mówili przed wojna dotyczyło to ulicy Warszawskiej, potem Daszyńskiego po wojnie to 22 Lipca a teraz 11 Listopada.Do Nowego Fana tak rzeczywiście Polacy mówi Żydy a Żydzi o Polakach Goje.Córka Pana Kasztelana mówiła,że przed wojną przychodziły listy do jej ojca Bronisława Kasztelan gdzie pisało " Kasztelan na Żydach ". Do Pana za Rzeką ,żyje jeszcze córka Wincentego Świderskiego ma 87 lat moja ciocia siostra Ojca i Też wiele pamięta, Dziadek wiele opowiadał,że to Polacy chcieli się dowiedzieć jak to Żydzi obchodzili swoje Święta, a szczególnie dzieci Polskie i próbowali " podglądać" ich uroczystości, pamiętam Jak mówił o pogrzebach Żydowskich,o " płaczkach " które w nich uczestniczyły, Nie wie nic o bijatykach miedzy Polakami i Żydami pewnie to się zdarzało to do Pani Beaty S.Pamiętam Nazwiska Sąsiadów Zydów: Aronowicz, Gruszka, Żurek, Panfil, Kra marz, Żabick... Majranc i te wszystkie Nazwiska figurują na stronach Yad Vaszem.Pozdrawiam wszystkich


do za rzeką
2013-04-04 11:05:10 - Już od dawna pewne kręgi próbują wszystkim nam wmówić,że miłość do własnej ojczyzny jest czymś odrażającym,że obnoszenie się z patriotyzmem wiąże się z zacofaniem, uwstecznieniem i narażeniem na pośmiewisko.Najgorsze jest to,że taki obraz kreują nawet największe opiniotwórcze media, prezentując patriotów jako bojówki, demolujące ład i porządek w "nowoczesnej" Polsce.Niestety jak widać nawet ten lokalny patriotyzm uważany jest za coś negatywnego.


Kłos Grażyna
2013-04-04 10:07:20 - Do Sierpczanina Szanowny Panie Pan Świderski który z żoną wyjechali do Francji, to był brat mojego dziadka nie pamiętam Imienia żona jego nazywała się Janiszewska wyjechali w latach trzydziestych ,jak byłam dzieckiem to pamiętam ,że Raz był w Polsce w Sierpcu wiem ,że mieszkali(przed wyjazdem) na ulicy Żwirki i Wigury,gdzieś blisko Państwa Goczyńskich. Imiona się dowiem.Pozdrawiam pana bardzo Serdecznie proszę się jeszcze odezwać


Za rzeka
2013-04-04 09:57:31 - Sila wolnosci slowa nie zna granic, Pani Klos wyrosla na nowa gwiazde lokalnego internetu. Jest druga osoba po Zdzslawie D. ktora zasluzyla sobie na tyle slow uznania za swoje historyczne przekazy na temat Sierpca. Ale chyba tylko dlatego gdyz podpisuje sie swoim nazwiskiem powielajac niesprawdzone opowiesci swoich przodkow. Nie mam nic przeciwko gdyz na tym polega wolna dyskusja, zle jesli w dyskusji wystepuje domieszka lokalnego szowinizmu i nacjonalizmu jak to sie wyczuwa w poszczegolnych wpisach. Ja rzeczywiscie przeczytalem, obejrzalem prawie wszystko co tego tematu dotyczy. Sierpc znam b. dobrze i znam zakatki ktore juz nie istnieja wiec to moje spostrzezenie ze widze Sierpc jakbym spacerowal z narratorami. Sierpc, ten Zydowski istnieje jeszcze do dzis tylko nikt o tym nie wiedzial dokladnie. Istnieja cale ulice z zabudowaniami jak przedwojna. Tylko po wojnie nikt nikogo nie informowal o bylych wlascicielach kamienic i domow na Starym Miescie. To byl temat tabu. Dopiero aktualne dyskusje i filmy o Sierpcu przedwojennym rzucily troche swiatla na mroczne tematy. Mimo dostepu do dokumentow powiela sie jednak falszywa historie opowiadana przez babcie i dziadkow. Pani Klos wielokrotnie napisala ze ul Przybuzniczna byla ul. zydowska. Podobnie pisza i mowia lokalni historycy co jak napisalem po sprawdzeniu wypowiedzi Zydow z Sierpca nie jest prawda. To mnie zmobilizowalo do czytania i obejzenia materialow z Sierpca o tamtych Zydach Prawda jest taka, ze przed wojna w Sierpcu ok 40 % mieszkancow to byli Zydzi. 16 % to byli Niemcy. Po wojnie nie bylo juz nikogo z nich. Pozostaly tylko domy opuszczone przez Zydow i Niemcow. Dlatego moje pytanie, kto przywlaszczyl sobie mienie pozydowskie? kto sie uwlaszczyl na czyjejs pracy i wysilku? Dlaczego wszyscy w Sierpcu milcza. Przecez tu chodzi o majatek wielkosci polowy dawnego miasta!!!! Moze podamy kilka nazwisk aby lokalny nacjonalizm nabral innych wymiarow. PS Pani Grazyno, czy pani dziadkowie Swiderscy mieszkali na ul Zwirki i Wigury 6 i byli sasiadami po wojnie Pani Kruszewskiej? czy to ci sami Swiderscy?


Pani Grażyno
2013-04-03 22:58:27 - Niech Pani opisuje swoje wspomnienia! Da nam Pani wielką radość! Pewnie i jakas fotka by się do takiego tekstu znalazła. Pozdrawiam wielbicieli dawnego Sierpca! PK


Beata S.
2013-04-03 22:36:33 - Ja z takim pytaniem do p.Grażyny.Pani dziadek mieszkał w domu u państwa Szałeckich przy Górnej i Żydowskiej(11-Listopada), aby iść do miasta musiał pokonać teren dzielnicy żydowskiej, ale kiedy Żydzi obchodzili swoje święta to nie bardzo byli zadowoleni jak im goje się szwędają przy synagogach i przy domach.Czy to prawda, że dochodziło do bójek z pijanymi Żydami, bo jakieś zatargi to były.Czy coś babcia pani opowiadała?


nowy fan ŻiW
2013-04-03 22:18:33 - "Żydy" to poprawny zwrot używany w przedwojennym Sierpcu określajacy ludzi i dzielnice w której mieszkali.Jestem Sierpczaninem z dziada i babki i oni też np. kupowali gdzie:na Żydach, więc mogę używać tego zwrotu kiedy piszemy o tamtych czasach i ludziach.W innych miastach używano "Żytki", a to mi się nie podoba.Młodzi ludzie też używają słowa "Żydy" np. do określenia cwaniactwa lub oszukaństwa, ale ja pozostaje przy nazywnictwie starosierpeckim bo mam wielki szacunek do tego miasta.


do do fana nowego
2013-04-03 22:08:01 - Żydzi nigdy nie robią nic dla "pokrzepienia serc". Oni w swoich działaniach mają zawsze jakiś większy interes.I wydając taką książkę zapewne też mieli interes,"ot jakie to my mieliśmy wspaniałe budowle, kamienice, sklepy, a Polacy nam to wszystko zabrali.Musimy zrobić wszystko,żeby to odzyskać".


do fana nowego
2013-04-03 20:42:50 - Wszystko fajnie, ale odrobina szacunku by się przydała. Słowo "żydy" jest, wydaje mi się, nie na miejscu. Oni pisali swoje wspomnienia, dla "pokrzepienia serc" więc nie ma się co im dziwić, że sprawę podkoloryzwali. No ale. Jeśli osoba "zwiedzająca" Sierpc z tą książką bierze wszystko na poważnie, to niech go Wszechmocny ma w swojej opiece. Jest coś takiego jak krytyka źródła. Książka powstała w specjalnych okolicznościach. Miała pokrzepić serca braci ocalałych z Holocaustu, a młodym pokoleniom opowiedzieć - jak to dawniej w Polsce było. Ot i tyle. Każdy szanujący się miłośnik lokalnej historii nie uwierzy, że wszystkie domy w Sierpcu (bo tak wynika ze wspomnień w "Księdze Pamięci") należały do Żydów. Można by zgłupieć. Dlatego jak pisze poprzednik, nawet jeśli gdzieś w suterenie jakiś Żyd miał sklepik, to już opisano całą kamienicę jako "żydowską". Cała sprawa. Pozdrowienia!


do p.Grażyny nowy fan ŻiW
2013-04-03 18:34:29 - Pani Grażyno i teraz sama pani zobaczyła jak ludzie reagują na słowo pisane.Pani Grażyno niech ten czytelnik co tak z zapartym tchem zwiedzał z braćmi żydami Sierpc wg.ich wydania odpowie sobie na pytanie:Czy choć trochę zna te miejsca tam opisane czy nie.Bo jak widać zainteresowany czytał pierwsze tłumaczenie co okazało się stertą bzdur i niejasności.Żydy zawsze mięli manię narodu wybranego i wszystko co ich było, to zawsze najlepsze i największe.Podam przykład z książki co tego pana uniosła na skrzydłach wyobraźni, opisy sklepów i domów.Sklepy-nory bo nie było miejsca dla sprzedawcy i żyd zawsze stał na ulicy i wciągał na siłę ale pojedyńczo klienta.Domy piętrowe-budy drewniane z sutereną i poddaszem i to dla żyda jest dom trzypiętrowy.Pani Grażyno jak jesze raz ten pan "wywoła do tablicy" panią to proszę zaprosić go do obejrzenia w CKiS galerii "Sierpc w starej fotografii" i jak sobie czytelnik "Za rzeka" obejrzy to natychmiast zmieni zdanie.Słowo pisane działa na wyobraźnię dla nie znających tematu, ale fotografia jest bezlitosna i pokazuje to co jest.Pani Grażyno jeśli ktoś chce poznawać Stary Sierpc tylko na przekazach żydów to bardzo szybko ugrzęźnie w bagnie bzdur.Jestem zachwycony Pani znajomością tematu i bardzo dziękuję za wspaniałe informacje.Przeczytałem wszystkie wpisy i nie mogę się dopatrzeć, że Pani coś do Niemców ma, albo nie rozumiem "Za rzeka".


do za rzeką
2013-04-03 11:15:57 - Żydzi od XIw. niszczyli Polskę, ostatnio pokazuje to resuscytacja mienia żydowskiego, którą już raz spłaciliśmy. Chcą więcej i więcej. W 1920 to właśnie oni starali się zniszczyć tożsamość narodową Polaków i nas samych. To tyle.


Kłos Grażyna
2013-04-03 08:26:30 - Właśnie zostałam wywołana do tablicy.Nie wiem,sama czy jest we mnie dużo niechęci do Niemców nie do wszystkich życie w tym mieście przed wojną wyglądało inaczej....Pamiętam dużo rodzinnych opowieści o rodzinie Lange ,którzy byli sąsiadami dziadka brata Ludwika Świderskiego zawsze ciepło o nich opowiadał,Pan Lange pomógł zatrzymać Osobę która w czasie okupacji zamordowała dziewczynę.....Rodowici Sierpczanie wiedzą o czym wspominam.Ale jednocześnie opiekuje się grobem Jerzego Gede jestem w stałym kontakcie z wieloma rodzinami Żydowskim i nawiązuję nowe kontaktu.Jednak nie chce osądzać ludzi a staram się w miarę możliwości przekazać posiadana wiedzę .Pozdrawiam wszystkich Państwa


Za rzeka
2013-04-02 21:39:18 - Dziwnie rozwijajaca sie dyskusja kilku osob dot. uwarunkowan narodowosciowych panujacych w przedwojennym Sierpcu zachecila mnie do zapoznania sie z trescia ksiazki ze wspomnieniami sierpeckich Zydow. Szczegolnie koncentrowalem sie na poszukiwaniu wiadomosci dot. ul Zwirki i Wigury oraz tzw zydowskiej ulicy ( Jewish Street). Przeczytalem w dwa dni swiateczne wszystko co tego tematu dotyczylo. Niesamowite, czytajac te teksty mialem wrazenie ze spaceruje z opowiadajacymi zydami po Starym Sierpcu, ze odwiedzam razem z nimi miejsca ktore juz nie istnieja a ktore byly czescia ich zycia i czescia nieistniejacego Sierpca. Opowiadaja o swoim narodzie, o ludziach ktorzy budowali Sierpc. Poznajemy nazwy ulic, ich wspolnote narodowa, ich zycie i sposob myslenia. Kazdy dom ma swoja historie z opisem wlascicieli, lokatorow i zdarzen ze soba powiazanych. Przeszedlem z opowiadajacymi caly przedwojenny Sierpc od ul. Zabiej, Farnej,po Plocka, Warszawska i Kilinskiego az do Wlok na ktorych konczy sie zydowska dzielnica w Sierpcu. Murowany Sierpc to w wiekszosci zydowskie miasto w dolinie rzeki Sierpiennicy. Sierpc, jak barwnie opisuje jeden z bylych mieszkancow, to bylo miasto polozone jak dzis w dolinie rzeki ktore zamieszkiwali Zydzi a Polacy mieszkali na obrzezach na wzgorzach wokol doliny miasta. Zydowski Sierpc konczyl sie rowniez na wysokosci Synagogi i dalej nie ma wzmianek o Zydach ktorzy mieszkac mieli na ul Przyboznicznej. Opisy ulic koncza sie na obecnej ul M. Konopnickiej z opisem budynkow na terenie bylego Jordanka az do kladki przez rzeke i z opisem ulicy az do ul Plockiej. Czyli scentralizowana dzielnica Zydowska nie zawierala ulicy Zwirki i Wigury gdyz w wykazie ulic zydowskich nie ma nawet nazwy ulicy.Ale to byl Ich Sierpc, tych 40 % ktorych juz nie ma. Pozostaly tylko zabudowania nie zniszczone przez wojne. Porzucone przez Zydow, opuszczone przez Niemcow..Pozostawione na pastwe losu majatki przeszly w rece Polakow, Sierpczan o ktorych niektorzy powracajacy do miasta Zydzi bardzo zle sie wyrazaja. Pani G. Klos juz nam przedstawila swa niechec do Niemcow ale po przeczytaniu wspomniem nalezy sie spytac- ktorzy Polacy, Sierpczanie zrabowali majatki, domy, posiadlosci wytepionych Zydow?? tzn. polowe obecnego starego miasta. To trzeba tez glosno powiedziec Pani Grazyno. Mysle ze Pani jako pierwsza napisze kto zrabowal domy Zydow i stal sie ich wlascicielem. PS Prawo zasiedzenia ( kradziez mienia ) wlasnie po to funkcjonuje w Polsce do dzis!!!


Klos Grażyna
2013-04-02 14:55:31 - Do Sierpczanina Wysiński Bronisław i Zofia? współwłaściciele nie istniejacego ,rozebranego domu ?


Kłos Grażyna
2013-04-02 09:10:43 - Witam Państwa po Świętach. Jeśli chodzi o pytanie o lotników to jeden Pan było Polakiem Niemieckiego pochodzenia, synem właściciela młyna drugi to Syn sąsiadów moich dziadków, jedynakiem - był Żydem który mówił,że jest jednocześnie Polakiem .Pozdrawiam Pana ,który opisuje losy swojej rodziny z ul.Żwirki i Wigury kiedyś nosiła ona Nazwę Przybóżniczna domyślam się o który dom chodzi ,może Pan się do mnie odezwie to nie jedyny przykład, następny znam z tej samej ulicy w tym wypadku dom nadaj istnieje chciałabym zweryfikować wiedzę na ten temat. Jestem wnuczka Wincentego Świderskiego, który mieszkał blisko Pana Rodziny. Pozdrawiam Grażyna Kłos


do Sierpczanina
2013-04-01 23:09:44 - Nie próbowałeś się z tą panią J.D. spotkać? Jeśli należysz do wspólnoty wierzących to miałbyś okazję spotkać się z diabłem, a to rzadkość.Piękna historia twojej rodziny z Żwirki i Wigury pozdrawiam Cię b.serdecznie.


do za rzeką
2013-04-01 21:51:08 - Właśnie to jest bardzo dobry przykład.Już dawno udowodniono,że w wielonarodowych i multikulturowych państwach, najczęstszym powodem konfliktów jest właśnie wieloetniczność.Widzę, że eurosocjalistyczna propaganda odnosi skutek.Ja w pierwszym rzędzie jestem POLAKIEM, dopiero później członkiem europejskiej wspólnoty.Unia Europejska jak powiedziała jedna z najmądrzejszych kobiet, kreujących światową politykę Margaret Thatcher-"jest tylko narzędziem niemieckiej hegemonii w Europie". Wspólna Europa to iluzja i niewiele czasu upłynie,kiedy ten piękny i kolorowy domek z kart runie.


Za rzeka
2013-04-01 19:28:38 - Tych starych przedwojennych domow na Zwirki i Wigury pozostalo juz tak niewiele ze podanie numeru domu nikomu nie uczyni krzywdy. Chyba rowniez ci nowi lokatorzy lub wlasciciele domu nie sa juz na tym swiecie.Rowniez polskie prawo dopuszcza do wszelkiego rodzaju rabunku mienia i wlasnosci poprzez tzw. zasiedzenie wiec nie ma sie Pan czego obawiac. Czy Pana babcia mieszkala po lewej lub prawej stronie mostu- patrzac na ul.od strony rzeki? Z ta zupa to zly przyklad- znajomosc wspolnej europy sie klania.


do Sierpczanina
2013-03-31 23:24:37 - To smutne co opisałeś, ale cóż pamiętaj zwycieżca ma władzę i nie zaprasza obywateli tylko nakazuje.Daje nakaz do pracy, nakaz do eksmisji, ale i nakaz zasiedlenia.Nie znam tej sprawy bo nie podałeś nr posesji, ale jeśli ci nowi lokatorzy by twojej babci ustąpili dom, to władza by im dała nakaz na sybir, za nie lojajność wobec władzy ludowej.Po wojnie Sierpczacy trochę poszabrowali bo musieli przecież trochę swojego odzyskać, ale wolne posesje po uciekinierach zasiedlali przybysze, nic nie związani z Sierpcem.


do poniżej
2013-03-31 15:21:26 - Po czym poznajesz, że zupa pomidorowa to jest nie ogórkowa.Podstawowe czynniki to smak, zapach, wygląd, składniki itd.Jeśli do jednego garka wlejesz pomidorową, ogórkową, owocową, czerninę i grochówkę to spróbuj to zjeść.Tak właśnie wyglądało w Polsce przed wojną i w każdym kraju powinni mieszkać obywatele bez żadnych mniejszości rasowonarodowych i będzie bez wojen i szczęście zapanuje na wieki.


Za rzeka
2013-03-31 13:15:23 - Szkoda ze Polska po wojnie stala sie etnicznie czysta, panstwem jednego narodu. Moze gdyby przezyla formula panstwa wielonarodowego moze inaczej napisano by historie powojenna, moze inaczej pisano by podreczniki historii, moze mniej by bylo etosu a wiecej zrozumienia dla tego co sie stalo. Przed wojna wszyscy chcieli wojny, kazdy chcial wyrownywac rachunki z sasiadami. Skutkiem czego byla wojna i zaden narod nie byl w tej materii swiety. Faszyzm byl forma sprawowania wladzy bardzo zrozumiala i funkcjonowal w wielu krajach swiata. W Polsce rowniez. Ale wracajac do mojego pytania do Pani Grazyny, nie do konca wyjasnila mi Pani sposob interpretacji przynaleznosci do okreslonej grupy narodowosci. Widze po Pani wpisach ze dla Pani Niemiec nie zawsze jest lub byl Niemcem.


gość
2013-03-28 23:24:33 - Witam. Mam pytanko:) czy ktoś z Państwa orientuje się gdzie mogłbym sprzedać pare książek i dokumentów przedwojennych??? a może ktoś z Państwa byłby zainteresowany nimi???


do poniżej
2013-03-28 21:08:49 - To byli obywatele Polski pochodzenia żydowskiego.


Kłos Grażyna
2013-03-28 13:51:41 - Przepraszam za błąd Mosze Aronowicz.


Grażyna Kłos
2013-03-28 10:38:35 - Jerzy Gede,lotnik ,zginął pod Modlinem, wrzesień 1939 roku, Mosze Aroniwicz lotnik zginął we wrześniu 1939 roku abaj uważali się za Polaków i służyli w wojsku Polskim.Grażyna Kłos


Do Domy
2013-03-28 10:01:40 - Taki dom do dziś stoi na ulicy Górnej.


Dziadek
2013-03-27 22:42:19 - Jak widać po wypowiedziach to każde pokolenie powinno przeżyć czas wojny i okupacji i wszystko by było jasne.Jak Niemiec może być Polakiem, albo Żydem?Jak Żyd może być Polakiem ,albo Niemcem?Prof.Weiss zawsze podkreślał, że urodził się w Polsce, ale jest i zawsze będzie Żydem, nie jakimś Polskim Żydem tylko Żydem bo innych nie ma.Tak jak murzyn nie będzie białym tak Żyd nie będzie Polakiem ani Niemcem.


Kłos Grażyna
2013-03-27 08:14:47 - Do Pana(?)Za rzeką chodziło mi tylko o to,że wielu Niemców było w Sierpcu jak i w innych miasta bo mieli taki przydział była wojna( Oczywiście ich nie bronię) ,ale miejscowi i okoliczni Polacy Niemieckiego pochodzenia zostawali folksdojczami część na własne życzenie a część była do tego zmuszona.Odnośnie książki o Żydach to w moim wypadku miałam do niej dostęp bo była w posiadaniu mojej nieżyjącej koleżanki z pracy(Wspaniała Osoba ). Pozdrawiam wszystkich Grażyna


o Panu Kleisterze
2013-03-26 22:02:59 - Pan Eugeniusz w dniu wybuchu wojny miał 7 lat. Jakimi kryteriami miałby się kierować wybierając (samemu) drogę życiową i przynależność do którejś z grup narodowych. Raczej należy zapytać kim byli jego rodzice, czy dziadkowie, a nie kilkuletnie dziecko... Polecam jego książkę - przeczytać i samemu wysnuć wnioski.


Za rzeka
2013-03-26 18:11:15 - Kazda prawdziwa wojna to nie taka zabawa dzieci w wojne. Na kazdej wojnie sa tylko wygrani lub przegrani. Kazdy okupant lub wygrany wprowadza swe prawa. Cierpi ludnosc, przyklad goni przykladem. Kazdy zwyciezca jest winny zbrodni wojennych. Zwyciezcy roznia sie tym, jak pozniej propaganda przedstawia ich zbrodnie. Nie chce tu wymieniac przykladow lecz wspomne pogrom Kielecki Zydow w 1946 r. czy akcja " Wisla " z wysiedleniem Ukraincow. Aktualne wojny w Iraku, Afganistanie czy Libii sa przedstawiane jak zabawa dzieci w wojne. Sami dobrzy i sprawiedliwi zwyciezcy ktorzy morduja tysiace ludzi. Wszysto nie jest przestepstwem tylko to taka niewinna zabawa w strzelanie do ludzi. Ale wracajac do mojego pytania do Pani Grazyny chodzilo o to jakimi kryteriami rozdziela Pani rodziny Niemieckie od rodzin lokalnych folksdojczow. Czy pan Kleister byl Niemcem czy folksdojczem i gdzie lezy ta roznica?


pytanie o ksiązke o historii Żydów
2013-03-26 13:07:13 - A gdzie przepraszam taka książkę dostanę? Wydana była w wielkiej tajemnicy, egzemplarz w bibliotece jest niepełny, z błedami. w innych bibliotekach publicznych nie słyszeli nawet o takiej ksiazce. Pytam się: dla kogo byla wydana? I kto to wydał? Kto sponsorował?


Kłos Grazyna
2013-03-26 09:56:55 - Do Za Rzeką Moja wiedza to przekazy Rodzinne i wielu Sierpczan, których ten los spotkał.Np. moich dziadków Świderskich rodziców mojego Taty wygnano z domu Szałeckich i przeniesiono do innego domu, np.Rodzinę Malewicz z ich domu rodzinnego przeniesiono do innego domu,proszę przeczytać książkę wspomnienia Sierpeckich Żydów, a przecież wiele rodzin wysiedlano też z Sierpca np.Rodzinę Kasztelan .... itp. Grażyna Kłos


do poniżej
2013-03-25 21:57:37 - Najprawdopodobnie nie rozumie pan co to znaczy wojna i okupacja.Na terenie okupowanym rdzenna ludność jest niczym, a okupant wszystkim.Nic dziwnego, że wysiedlano Polaków z dobrych posesji i zasiedlano wrogimi obywatelami np.ul.Stodulna.Wysiedlonych ludzi upychano do ich rodzin lub zasiedlali opuszczone domostwa np. po Żydach.Dla Polaków nie było to przyjemne.Sierpc nie był wyjątkiem i tak działo się w całej Polsce, przecież okupant nie przybył tu na wczasy tylko zagarnąć cudze tereny i majątki i mieszkać i rozwijać się po wsze czasy.Były przypadki, że Polaków nie wysiedlano, ale zostali w posesji jako służący i musieli oddać swoje mienie nowym lokatorom.


Za rzeka
2013-03-25 15:23:42 - Pani Grazyno,jakie kryteria posluzyly Pani aby twierdzic ze domy Polakow i Zydow zajmowane byly w pierwszej kolejnosci przez Niemcow i miejscowych Folksdojczow. Kto byl wedlug pani podzialu Niemcem a kto byl folksdojczem. Czy ten Pan Kleister ktory napisal ksiazke o Sierpcu nalezal do Niemcow czy do folksdojczow? Tak wiele sie o nim pisalo i slyszalo w Sierpcu.


Z.B.
2013-03-24 18:16:42 - Jestem rocznik grubo powojenny i nie pamiętam wiele, ale mama zawsze opowiadała, że ul.Żwirki i Wigury to była zwykła piaszczysto-błotnista droga ciągnąca się do młyna.Odważni furmani przejeżdżali po brodzie rzekę od strony obecnego szpitala.W latach PRL najprawdopodobnie ulica przeszła gruntowną przebudowę.Teraz nikt z mieszkańców nie wylewa "wiader", ani popiołu na środek ulicy jak to dawniej bywało, ale i domostw ubyło.Nie wiem dlaczego, ale jak jestem w Sierpcu to lubię odwiedzić dwie ulice Żwirki i Wiguryi Św.Warzyńca, coś w nich jest.


Kłos Grażyna
2013-03-24 17:13:39 - Domy Polaków i Żydów najpierw były zajmowane przez rodziny Niemiecki i miejscowych i okolicznych folksdojczów.GK


Domy
2013-03-24 15:43:22 - Jeszcze pozostało kilka domów z tamtego okresu.Domy parterowe z jednym wejściem po środku i wewnątrz korytarz przez całą szerokość budynku.Z korytarza schody na strych i wejścia do czterech izb mieszkalnych.Przeważnie jedna rodzina zajmowała dwa pomieszczenia, ale to nie było regułą.Kiedy wysiedlono jedną rodzinę to zajmowali współmieszkańcy lub nowi lokatorzy.Kiedy wysiedlono Żydów to zajęli ich pomieszczenia Polacy, a nawet Ruskie.


Kłos Grażyna
2013-03-24 13:22:00 - Na ulicy Żwirki i Wigury, jak i na ulicy 11 Listopada, Reymonta i nawet na ulicy Kilińskiego (Przed wojną były to inne nazwy ulic)mieszkali zarówno i Żydzi i Polacy bardzo często w jednym domu ,ta było w przypadku moich dziadków mój tata i jego rodzeństwo bawili się na podwórku przed wojną z dziećmi Żydowskim, nie wiem jaką Ma Pan mapę może na niej jest zaznaczona główna Synagoga.W razie dodatkowych pytań chętnie odpowiem.Pozdrawiam GK.


Z prośbą do GK
2013-03-23 16:58:20 - Mam pytanie do pani Grażyny Kłos.Na starych mapach Sierpca znalazłem zakreśloną dzielnicę i ulice gdzie mieszkali Żydzi.Jest tam i ulica Żwirki i Wigury, a na niej mieszkali Polacy jak to jest?


do muzeum
2013-03-22 00:14:25 - Już wcześniej pisałem, że to marna prowokacja, a biedny lud wierzy. Wiem chyba nawet komu takie gierki w głowie...


Ja
2013-03-21 18:30:11 - Ja to nie lubię takich cwaniaczków, jak masz to zaprezentuj chociaż jedno.


.
2013-03-21 13:44:05 - ten MUZEUM to jakaś podpucha. Ktoś nieźle bawi sie naszym kosztem, i domyślam się kto ...


kłosGrażyna
2013-03-21 11:19:36 - Do Muzeum Chętnie bym zdjęcia zobaczyła ,może i kupiła to zależy od ceny.Mam też zdjęcia z pieczątką Pani Gurfinkiel -fotografa przedwojennego Żydowskiego i dobrą wiedzę na temat Sierpeckich Żydów proszę o kontakt. Pozdrawiam Grażyna Kłos


Rockefeler
2013-03-20 16:41:29 - Muzeum. Co masz? I ile cenisz.


do Muzeum
2013-03-19 19:15:41 - Jeżeli posiada Pan fotografie, to można by je pokazać w tej galerii. Na pewno wielu użytkowników byłoby wdzięcznych...


do poniżej
2013-03-17 19:50:34 - No to niech Pan M.Orski, jako "świadek" (bo jak nazwać, skoro pamięta "drewniane domki mieszkalne") wyjaśni sprawę. Rozumiem, że pamięta też sierpecką synagogę. Niech podzieli się z nami swą wiedzą.


do RR
2013-03-17 19:21:14 - Na "Jordanku" to raczej nie, ale idąc ul.Konopnickiej w dół jak przejdziemy przez ławę to po prawej stronie do 1939r były dwa drewniane domostwa.W jednym z nich p.Brzozowscy.Kiedy płonęła synagoga jeden z domów zaczął się palić,ale uratowano.Niemcy nie pozwalali wychodzić z domów, pani Brzozowska ratowała swoje dzieci przed uduszeniem od dymu mokrymi kocami taki to był pożar.


RR
2013-03-17 15:18:51 - Dla architektury nowożytnych synagog nie ma potrzeby zakładania specjalnego "placu świątynnego" (jak w przypadku świątyń chrześcijańskich, gdzie istnieje konieczność założenia wokół kościoła cmentarza, czy miejsca procesyjnego). Przed sierpecką synagogą nie było placu jako-takiego, bo nie było takiej potrzeby. Natomiast działka przed synagogą mogła być zabudowana. Istotne natomiast jest to, że na owej działce złożono w latach PRLu plac zabaw i ogródek jordanowski - wprost przed dawną synagogą. Takie odniesienie ułatwia mieszkańcom zlokalizowanie Żydowskiej świątyni. Ciekaw tylko jestem, jak Pan M.Orski może pamiętać "zabudowanie domkami mieszkalnymi". Niech Pan o tym opowie i najlepiej doda w jakich latach one istniały?


M.Orski
2013-03-17 14:43:50 - Teren byłego ogródka jordanowskiego, jak pamiętam, zabudowany był drewnianymi domkami mieszkalnymi. Celne spostrzeżenie Joszuy.


Joszua
2013-03-16 20:05:41 - Mam prośbę o wyjaśnienie sprawy Wielkiej Synagogi w Sierpcu. W dotychczasowych publikacjach dowiadujemy się, że plac przedsynagonalny to teren byłego "Jordanka", zamieszczane fotografie zaprzeczają temu, ponieważ zaraz przed głównym wejściem do synagogi jest ogrodzenie i teren świątyni nie był tak rozległy.Czy może ktoś z państwa coś dodać lub wyjaśnić?


Do p.zchurski
2013-01-11 18:34:02 - A może pan by się skusił na parę zdań wspomnień bo 40 lat to jednak coś i coś dobrego lub złego w pana pamięci zostało, a może jakieś zdjęcia, prosimy.


fiki
2013-01-02 20:02:02 - Do Krzysztofa.W. Witam Nie wiem czy to ma związek z tą sprawą, ale Ojciec opowiadał mi, że pod koniec lat 50-tych UB bardzo się uaktywnili w rejonie Urszulewa i Słupi. Chodzili wypytywali o zatopione skarby, potem przyjechało wojsko szukali czegoś w jeziorze. Dokładnie nie wiadomo czego szukali i czy znaleźli. Wypytywałem miejscowych w latach 80-tych o tamte wydarzenie, ale niestety nikt nic nie wiedział, ale kilka osób potwierdziło, że ponurzy panowie zabronili wychodzić z domów i kazali zasłonić okna.


do poniże
2012-12-23 18:36:10 - Tam jest potrzebny dobry sprzęt bo jezioro w okolicy Słupii ponoć ma podwójne dno.Już dużo ludzi tam zostawiło życie.


krzysztof.W
2012-12-22 03:28:23 - Jestem świeżym forumowiczem, dlatego przede wszystkim chcę powitać wszystkich tu czatujących.Chciałbym się odnieść z zapytaniem do Dodo, który to zaistniał w Czerwcu z pytaniem na temat znalezionego dokumentu we wsi Słupia. Dokument ten mówi o 1924 kg złota ukrytych w jeziorze Urszulewskim.Bardzo interesuje mnie ten dokument, chciałbym go zobaczyć, ponieważ w mojej rodzinie krążą opowieści, że brat mojego nieżyjącego dziadka brał w tym przedsięwzięciu udział. On też później w tajemniczych okolicznościach zniknął. Jeżeli Dodo coś może rozjaśnić to bardzo bym prosił.


jogi
2012-12-21 11:29:00 - Z opowieści babci słyszałem że nad sierpcem przed wojną latały zepeliny, ciekawstką był aeroplan na jeziorze szczutowskim który prawdopodobnie należał do jednego z właścicieli majątków ziemskich babcia miała razem ze swoim ojcem okazję zobaczyć jezioro z lotu ptaka który podobno głośno brzęczał, dzięki uprzejmości jednego siepreckiego kupca żyda człowieka bardzo kulturalnego właściciela sklepu który posiadał samochód osobowy przed wojną babcia podróżowała do naszej rodziny w warszawie samochodem i człowiek ten nie chciał pieniędzy za zabranie dziecka ogólnie z opowiadań babci wyłaniają się bardzo pozytywne relacje między sąsiadami innych narodowości zamieszkujacymi przedwojenny sierpc


do Pan Jan
2012-10-21 11:20:47 - Ogólnie rozumiem sens Pana wypowiedzi, ale te przykłady to pan dałeś jednak kiepskie. W kinie same najnowsze tytuły - kilka dni po premierze, sklepy zaopatrzone tak, że trudno zdecydować się co kupic, w bibliotece same najnowsze ksiązki i cała masa prasy, w knajpach też nienajgorzej. Może jakies inne przyklady pan poda, bo te, co powyzej to tylko z dużą szkodą dla wymienionych miejsc.Co do Pana Tomasza Kowalskiego - zgadzam się. On oczywiście mógłby to zrobić i pewnie juz od dawna o tym mysli, tylko drogi panie - skąd Pan Tomek ma wziąć na to pieniądze? Nawet nie wiem Pan jak trudno przeforsować jakąkolwiek inicjatywę związaną z kultura i historią. Proszę wskazać Panu Tomkowi sponsora lub samemu wyłożyc pieniądze- a na pewno wykorzysta je w słuszny sposób i z pozytkiem dla miasta.


Pan Jan
2012-10-20 23:03:49 - Mili mieszkańcy naszego grodu nad Sierpienicą. Trudno nie chcecie, żeby naszym miastem się interesowano to nikt nikogo nie zmusza, ale na innym forum jest rwetes, że Sierpc to sypialnia, miasto emerytów, czerwone światło dla rozwoju. Jest w tym trochę prawdy bo sam widzę, że i przejezdni nie zatrzymują się w mieście tylko szybko udają się w swoją stronę.Jest to normalna rzecz jeśli ktoś lub coś nie ma co do zaprezentowania to zostaje sam.Kto przyjdzie do kina jak brak seansu, kto przyjdzie na zakupy do sklepu, który od tygodnia jest zamknięty, kto przyjdzie do czytelni gdzie brak jest prasy czy książek i może to najbardziej przemówi, kto przyjdzie do knajpki na setkę jak tam nawet piwa nie podają? Odpowiedź jest dziecinna NIKT !!!. Tak też się dzieje z turystyką, będą tablice informacyjne to ludzie będą je czytać, zatrzymywać się dopytywać, a może my się coś o sobie dowiemy więcej.Ten pomysł czytelników trzeba chyba przedłożyć naszemu niezmordowanemu młodemu rodakowi Sierpca p.Tomkowi Kowalskiemu i będzie po sprawie.


Tablica
2012-10-20 06:58:03 - Na taką tablicę musiałby się zgodzić właściciel posesji,a nie widzę żadnego powodu,dla którego miałby to zrobić.


w spr.tablicy
2012-10-19 13:14:41 - No tak nic, ale Kamienica to jedyny charakterystyczny obiekt pożydowski i zlokalizowany w centrum dawnej ich dzielnicy.Mogłabyć tam gablotka z informacjami, ale jak nie chcecie no to trudno.


kk
2012-10-19 11:15:29 - Ale w budynku kamienicy obok CPN nic az tak waznego nie bylo... synagoga byla zupełnie gdzie indziej, tam stoi prywatna pietrówka, watpie czy tam tablica na budynku pasuje


Spr.tablicy
2012-10-19 09:01:54 - W szanujących się miastach to na budynkach można spotkać tablice informujące w kilku zdaniach np.w latach 1864-1872 w tym domu tworzył poeta...itd.Taka krótka info.Czy na budynku Kamienicy nie można by takiej tablicy zamontować?


Mieszkaniec 1946
2012-10-17 19:15:52 - Jedni coś tam słyszeli o Sierpeckich synagogach, inni pamiętają, że w "Bóźnicy"k/CPN-u był sklep meblowy i tam sobie kiedyś coś kupili.To są zwykli ludzie, którym pamięć o Sierpcu jest zbyteczna do codziennego życia.Jest też prawdą, że tzw. historycy sierpeccy autorzy wielu wydawnictw o historii Sierpca błędnie podawali lokalizację Wielkiej Synagogi.Czy trzeba kończyć studia, aby spojrzeć na mapę z okresu przedwojennego i już określić konkretną lokalizację, czy to tak wiele.A może komuś zależało na podawaniu błędnych informacji, dziwne bo nawet nikt z błądzących autorów nie potrafił przeprosić lub cokolwiek sprostować na ten temat.Większość osób przyjezdnych, ale i obecnie mieszkających czyta te wydane publikacje i błędnie przekazuje fakty innym.Tylko na blogu pana Tomasza Kowalskiego jest wszystko jak trzeba, ale starsi jednak wolą słowo zapisane na papierze i dlatego popieram złotą myśl pani Grażyny i mieszkanki Włók, aby na skwerku przed "Kamienicą"k/CPN stanęła jakaś tablica w formie mapy-planu upamiętniająca np.getto i będzie sprawa jasna.


Kłos Grażyna
2012-10-16 10:11:38 - Do Pani Darii To nie pierwszy przypadek gdy jest podawane błędne położenie Synagogi.Dobry pomysł z tablicą pamiątkową tylko trzeba zgody obecnego właściciela działki na której przed wojną była Synagoga Pana B.A. i znaleźć fundatora takiej tablicy .Wszystko jest do załatwienia .Pozdrawiam Grażyna Kłos


Daria z Włók
2012-10-15 14:50:06 - Wczoraj w niedzielę byłam świadkiem mylnych informacji odnośnie synagogi.Starszy pan wskazywał nieznanym mi ludziom miejsce gdzie była zlokalizowana świątynia.Oczywiście wskazał CPN-Lotos.Czy nie należałoby zamontować tablicę na pamiątkę tej lokalizacji?


X Ziemiecki
2012-10-11 14:37:56 - http://www.sierpc.com.pl/czytelnia/ziemiecki/dni_nadziei.html Całości chyba nigdy nie opublikowano...


ciekawy
2012-10-11 14:07:27 - Gdzie te wspomnienia księdza Ziemeckiego można przeczytać?


Ze wspomnień Ks.Ziemieckiego z Klasztoru 1945r
2012-10-11 11:42:34 - Dziś też przeżyliśmy tragiczne popołudnie. Milicjanci z białymi opaskami na rękawach, przywożą z terenu, ze wsi podsierpeckich, Niemców, którzy nie chcieli lub nie zdążyli uciec. Stawiają ich pod murem więziennym , od strony naszego ogrodu, naprzeciw naszych okien i strzeleją do nich. Pijani, więc trafili czasem, czasem nie, bili kijami. Oto tragiczny dzień rozpasanego terroru, nie było jeszcze nowych praw ( poza Bożymi przykazaniami) i władz - samozwańczy milicjanci robili, co im się podobało, byli władzą prawodawczą, sądowniczą i wykonawczą razem.


Ze wspomień Ks.Ziemieckiego zKlasztoru 1945r.
2012-10-11 11:39:20 - Ale to, co chcę teraz opisać, przechodzi pojęcie zdrowego, normalnego człowieka. Milicjanci postawili pod murem młodą, może 15-16 lat dziewczynę. Szarpali ją, ściągali ubranie, a ona - jakimś cudem - zdołała się wyrwać z ich rąk i z płaczem, krzykiem przerażenia, pobiegała w kierunku plebanii, w odległości może 50 m. Wybiegliśmy z domu, aby ją ratować. Niestety, biegnąc, nie widziała siatki parkanowej, dzielącej teren plebanii od więzienia. Upadła. Dopadli ją oprawcy i mimo naszych protestów, że trzeba poczekać na wyrok sądu, odciągnęli ją pod mur i leżącą zastrzelili. Jeden z tych bandytów gotów był nas usłuchać, ale ten drugi, o wyraźnie zbójeckiej twarzy, warknął coś obrzydliwie i nie zgodził się ... Jak on będzie kiedyś zdychał, czy nie stanie mu w oczach ta na pewno niewinna i bezbronna dziewczyna? Sąsiedztwo z więzieniem jest straszne: słychać ciągłe krzyki, wycia, strzały.


Do p.Marcina D.
2012-10-11 11:23:40 - Trzeba szukać starego lasu tak stuletniego bo czasu trochę już minęło,a drzewa rosły,a może już je wycięli leśnicy.Trzeba pytać miejscowych.Przyroda wszystko zaciera, ale czasem i odkrywa.Wspaniałe ma pan hobby tak trzymać.


Do wpisu p.Grażyny 14:30:29
2012-10-10 20:44:25 - Żeby bardziej podkreślić znaczenie tych bohaterów zmieniono nazwę ulicy z Piastowskiej na Armii Czerwonej.Jeszcze nie raz się słyszy tę nazwę.Dzięki.


Marcin Dutkiewicz
2012-10-10 20:24:14 - Skręcając w prawo w drugą drogę piaskową za mostem na Trosce (przekaźnik RTV) i jadąc nią około 300 m jest taka jakby przecinka, czy zapuszczona droga. Biegnie ona w stronę rzeki. Przy jej końcu, gdzieś po lewej stronie w lesie znajduje się miejsce, w którym ułożony był jeszcze niedawno krzyż z kamieni. Podobno jest to mogiła żołnierzy jeszcze sprzed II wojny. Szukałem tego miejsca, ale nic z tego. Mam jednak koleżankę, która wie gdzie to jest dokładnie. Postaram się do niej i do tego miejsca dotrzeć. Może ktoś posiada na temat tego krzyża informacje?


Klos Grażyna
2012-10-10 14:30:29 - cd. za dużo bo to były takie czasy. Większość moich rozmówców twierdzi ,że chyba jednak byli pochowani na terenie ogrodów przy klasztorze.Pamiętam jak mi opowiadał, zmarły mój znajomy Pan T.Miętkiewicz ,że tak zginęła stara Niemka Pani Kebernik (Kiebernik) żona rzeźnika po prostu została wyciągnięta z domu i zastrzelona na ulicy.Przy Poczcie byli pochowani Żołnierze Radzieccy potem byli przeniesieni na cmentarz Parafialny. Grażyna Kłos


Kłos Grażyna
2012-10-10 14:22:43 - Do Pana Andrzeja A. rzeczywiście zaraz po Wyzwoleniu Sierpca mieszkańcy przeżyli szok bo można było oglądać zwłoki zamordowanych więźniów polskich na terenie Klasztoru. Utworzyła ssie "nieformalna"grupa młodych ludzi którzy zaczęli się mścić na rodzinach niemieckich czy tylko na rodzinach które podpisały " listę przynależności niemieckiej " nie wiem zaczęto w odwecie takie osoby mordować to nie były tylko osoby z Sierpca lecz przede wszystkim osoby z okolic np. z Białas zwłoki były składowane na terenie ogrodu przy Klasztorze były ułożone w stosie w jednym z rogów .Ludzie ci co pamiętają nie nie wiedzą za


Marek D.
2012-10-09 16:33:41 - Czy las w Trosce to ten teren co jest RTv?


do halbe
2012-10-09 16:00:54 - Przed wojną w Sierpcu jak w każdym mieście był dom uciech działający oficjalnie.W czasie okupacji działalność rozwiązano, a panie powychodziły za mąż i porodziły dzieci.Z przekazań bywalców były ładne.


hmmm
2012-10-09 14:48:55 - Przed pocztą pochowano raczej żołnierzy armii czerwonej... i dopiero potem przeniesiono ich do mogiły na cmentarzu.


halbe
2012-10-09 12:23:25 - żołnierze niemieccy w styczniu 1945 byli chowani na przeciwko poczty w rejonie dzisiejszej fontanny ale później gdzieś zostali przeniesieni , co do lasu na trosce to niemcy wywieżli tam chorych umysłowo i niewiasty lekkiego prowadzenia i tam rozstrzelano


Kłos Grażyna
2012-10-08 09:25:36 - Do Pana z wpisu z 1 października który pisał o Kiełczyńskich , Narewskich, Graczykowskich itp.czy może się Pan Do mnie odezwać mój numer telefonu do pracy 275 -86 -57 .Pozdrawiam wszystkich sympatyków z Forum Historia.


w spr.Klasztoru
2012-10-08 09:16:02 - Niemieccy uciekinierzy zastrzeleni na terenie byłego więzienia w Klasztorze nie mięli pogrzebu bo nikt przed rozstrzelaniem ich o nic nie pytał i nie słuchał co mają do powiedzenia.Panował powojenny bałagan, była bieda, głód i złodziejstwo i niemieckimi sprawami ludzie przestali się przejmować.Wystarczyło nie skazać przez sąd, ale wskazać, że ten to chyba pochodzenia germańskiego i już został rozstrzelany.Z opowieści z tamtych lat ciała zakopano w lesie na Trosce.Na Trosce wcześniej też zakopywano zwłoki-trupy powstałe w innych okolicznościach.Kiedy już powstała władza ludu odkopano doły nie mogiły i przeniesiono do wspólnej mogiły na rozwidleniu szos na Rypin i Toruń jako męczennicy II Wojny.Panie Andrzeju może na Trosce jeszcze pan coś znajdzie.Powodzenia.


SS
2012-10-05 15:03:20 - Niestety nie umiem odpowiedzieć. Bywam w Sierpcu rzadko, sporadycznie. Jeśli Opatrzność pozwoli przyjechać i w tym roku na Wszystkich Świętych przyjrzę się dokładniej pomnikowi i podzielę się spostrzeżaniemmi. S.


do pana SS
2012-10-05 14:25:42 - Szanowny panie po ukazaniu się fotografii cmentarza cesarskiego w Dziejopisie Sierpeckim pojechaliśmy z koleżanką obejrzeć co tam jest.Dziwne bo wszystko jest jak na zdjęciu tylko dlaczego pomnik jest odwrócony do góry?


SS
2012-10-05 11:48:28 - To było tak, że na tabliczkach na grobach były polskie nazwiska. Z tego co pamiętam. Nie wiem co miało być na pomniku napisane i w jakim języku, ale podobno właśnie nazwiska polskich żołnierzy no i że sierpczanie pamiętali o nich i tam składali kwiaty - nie jak wrogowi, okupantowi, ale bohaterom. Z daleka -- Stanisław.


Do SS
2012-10-05 11:45:45 - Panie Stanisławie ja też czytałem znakomite wydawnictwo Dziejopis Sierpecki i polecam panu artykuł o cmentarzu z 1915r.Nawet znany sierpecki historyk p.Dumowski był zdumiony i zaskoczony ilością wiedzy tam przedstawionej.Czy panu dziadek też opowiedział co się stało z tym cmentarzem i z pomnikiem?Jeśli tam spoczywają jak pan podaje i nasi żołnierze to trzeba chyba odsłonić od nowa ten pomnik.Stary Sierpc blog też bardzo polecam.


SS
2012-10-05 11:44:27 - Najmocniej przepraszam, nie miałem śmiałości kogokolwiek pomylić, ani urazić. Pozdrawiam -- S.S.


prosze nie mylić panów K.
2012-10-05 11:19:10 - Pan Tomasz Kowalski nie ma nic wspólnego z Dziejopisem. Pan Tomasz prowadzi swój własny, znakomity blog o starym Sierpcu, wydaje własne książki, prowadzi dokumentacje historyczną Sierpca i miejscowości ziemi sierpeckiej. Przede wszystkim nie jest związany z żadną instytucją a to, co robi wynika z jego zainteresowań i umiłowania lokalnej historii. A, że podobnie nazywa się, jak drugi pan... no cóz to tylko z pożytkiem dla tego drugiego.


SS
2012-10-05 10:39:12 - Jeśli chodzi o cmentarz żołnierzy cesarza niemieckiego, to złe jest stwierdzenie - nikt nie wiedział o tym. Wiedzieli - wiedziała choćby mój śp. dziadek który o tym mi w dzieciństwie wspominał. Pamiętał, że w latach międzywojennych pomnik ten był bardzo zadany-- były klomby, alejki i tablice z nazwiskami. Mówiono, że tu leżą i polscy żołnierze. Czy to prawda, to nie wiem. Myślę, że starzy sierpczanie o tym dobrze wiedzieli, a że młody redaktor Kowalski znalazł zdjęcie grobów żołnierzy i opisał w tym czasopiśmie, to chwała mu za to, ale czy ''otworzył oczy'' to słuszne i w porządku wobec starszych sierpczan?? Chyba żyje w mieście ktoś jeszcze kto mógłby o tym wspominać i pamiętać. To chyba nie odkrycie, skoro wielu jeszcze o tym pamięta? Fakt, historia oo słupue żydowskim jest na piątkę i za to należy chwalić młodego historyka. Śledzę z uwagą jego blog i jestem zdumiony. Pozdrawiam z daleka, dawny sierpczanin--Stanisław.


Kłos Grażyna 5
2012-10-05 09:43:21 - Do Pana Andrzeja A W tej sprawie odezwę się do Pana w przyszłym tygodniu słyszałam różne wersje muszę to zweryfikować Pozdrawiam Grażyna Kłos


w spr.krzyża
2012-10-05 09:38:45 - Siostry nic nie zniszczyły cały czas jest Matka Paula i do niej proszę kierować pytania.(Należy udać się do Klasztoru). W czasach rządów w Sierpcu niejakiego Mielczarka, kiedy prawie wyrzucono siostry z ich ziemi, krzyż jednak pozostał.Tam jest zbiorowa mogiła wcześniej zamordowanych więźniów.Miejsce pochówku rozstrzelanych uciekinierów niemieckich jest ciężko ustalić.Do 2012r nikt z sierpeckich historyków nie wiedział, że cmentarz bohaterów radzieckich to cmentarz wojskowy cesarski z 1915r.Dopiero młody redaktor z Dziejopisa Sierpeckiego otworzył im oczy.Musicie państwo pamiętać, że zaraz po wojnie Polacy nie mięli nic do gadania,o wszystkim decydowali towarzysze, więc tylko pamięć zacnych Sierpczan może wam te sprawy rozwikłać.


Mogiły za murem
2012-10-05 08:05:29 - Za murem klasztornym, na grobach pomordowanych więźniów, stał kiedyś krzyż. Podobno nie ma go już w tej chwili, gdyż zakonnice zrobiły tam ogród. Czy coś komuś wiadomo, jak to wygląda?


Do p. Kłos G.
2012-10-03 14:51:30 - Zwracam się do pani bo widzę, że ma pani ogromną wiedzę o Sierpcu dawnym jak i teraźniejszym.Jak nam wszystkim wiadomo uciekający hitlerowcy zabili więźniów tz. z klasztoru i pochowano ich na cmentarzu parafialnym w Sierpcu.Niektórych pochowała rodzina do swych grobowców.Wiadomo też, że na terenie więzienia zaraz po wyzwoleniu miasta składowano tam ciała niemieckich uciekinierów.Była to znaczna ilość.Szukałem w wielu miejscach śladu ich pochówku, ale chyba ślad zaginął.Czy można panią prosić o jakiś ślad lub informację na ten temat.Andrzej A.Bym był bardzo wdzięczny.


kapliczka
2012-10-02 20:33:10 - Link do zdjęcia kapliczki przy moscie na Wojska Polskiego http://www.sierpc.com.pl/pokaz_zdjecie.php?id=10085


do poniżej
2012-10-02 20:28:14 - Proszę otworzyć Galerię Forum Historia i tam jest fotografia, ale tylko widać kapliczkę do połowy.Wielka szkoda.


Kłos Grażyna
2012-10-02 13:21:23 - Odnośnie kapliczki przy moście Szanowni Państwo ,kapliczka była po lewej stronie przed drewnianym mostem tz. idąc od kina w stronę Klasztoru. Kapliczka była drewniana ,była dość duża do której można było wejść i się pomodlić. Zawierała figurkę Świętego Jana Nepomucena, postać z brodą trzymająca Chrystusa. Wiem to z opowieści Starych Sierpczaków. Nie pamiętam w której książce opisał Ją dokładnie również Profesor Sudolski. Tu Państwa zaskoczę nie mam zdjęcia kapliczki.I nigdy nie widziałam żadnego zdjęcia.Do osoby o inicjałach K.T zawsze się spotkałam z nazwą kapliczka zarówno ta na Czałpinie jak również ta na moście. Zdjęcie bym Chętnie zobaczyła -Pozdrawiam wszystkich


o mostowej kapliczce
2012-10-02 10:51:54 - Już kiedyś próbowałem na tym forum prosić o inne ujęcie kapliczki świętego Jana na moście przy klasztorze. A może ktoś ze "starych sierpczaków" będzie pamiętał o niej coś więcej?


K.T.
2012-10-02 10:40:59 - Pani Grażynko dawno temu miałem okazję porozmawiać z mieszkańcami starego Czałpina i co ciekawe, jedni nazywali kapliczką, a inni figurką.Tłumaczyli to tym, że kapliczka to była przy moście na Sierpienicy idąc do Klasztoru bo tam się wchodziło do wewnątrz aby się pomodlić, a na Czałpinie nie.Gdzie jest prawda no nie wiem, czy jest w tym temacie jakaś różnica?Wszyscy się do Pani zwracają o pomoc i jak widać otrzymują ją to i ja odważę się.W galerii znalazłem nadesłaną fotografię jak informuje opis kapliczkę przy moście, czy w swoich zbiorach może Pani posiada inne ujęcie.Dziękuję.


Do pani Grażyny
2012-10-02 08:49:50 - Sz.pani wiadomo, że zdjęcia robione były sprzętem z lat trzydziestych ale są przepiękne ze względu na treść.Trzeba przyznać, że kapliczka na Czałpinie była pełna uroku, nic dziwnego , że ludzie tak chętnie się tam fotografowali.


Kłos Grażyna
2012-10-02 08:29:50 - Szanowni Państwo Zdjęcie było rzeczywiście robione przed domem Państwa Łąckich,akacje pamiętam.Żyje i mieszka nadal na ulicy Żeromskiego Pani Wolska (z domu Głuchowska)Państwo Kiełczyńscy to jej rodzina jak Ją spotkam to się zapytam o figurkę Matki Boskiej. Mam też adresy dzieci Państwa Graczykowskich to do nich napiszę i dowiem się więcej.Proszę tylko o cierpliwość to trochę potrwa.Chciałam też Państwa poinformować ,że Czałpin to przedwojenna nazwa ulicy Stefana Żeromskiego.Zmiana nazy nastąpiła w latach 30 -tych.Jestem w posiadaniu odbitki książeczki wojskowej Pana Głuchowskiego z adresem Czałpin 1.Do Pana Tomaszewskiego ma Pan dużo racji w tym co Pan pisze ale w tamtych czasach budowy miały iść szybko przy uzyskiwaniu warunków zabudowy i pozwolenia na budowę chyba nie było obowiązku przeprowadzania badań archeologicznych. Nawet jak się coś wiedziało na temat kości przy Żeromskiego to w pojedynkę nic by się nie zdziałało.Proszę Pana Pamięta dobrze ile grobów rosyjskich i niemieckich zginęło z cmentarza Parafialnego. Pozdrawiam Grażyna Kłos.


romek
2012-10-01 18:39:52 - Mając na uwadze jakąś dyskusję o okularach z czystej ciekawości zapytałem Ciebie drogi kolego SS o sens pisania w nicku "SS". Teraz rozumiem, dzięki!


Do poniżej
2012-10-01 16:13:49 - Może poczekajmy, a może ktoś posiada fotografie starego Czałpina i zaprezentuje w galerii.


do Sierpczaka
2012-10-01 15:52:56 - A może coś więcej o tych procesjach?


Pani Grażyno
2012-10-01 15:50:49 - Fotografia nieoceniona, brak słów, ale pozwolę sobie małe sprostowanie.Jak to dawniej bywało mieszkańcy fotografowali się przeważnie na tle swoich domostw i Państwo Łąccy również uwiecznieni zostali na tle swojego domu w tle.Te drzewa to akacje, które przetrwały do czasów dalszych niż obecność rodziny Łąckich w Sierpcu.W ich domu, aż do rozbiórki mieszkała liczna rodzina Szczęsnych, ale akacje przetrwały do chwili budowy parkingu.Parking jest na placu po domostwie p.Łąckich, a kapliczka była przed domem ,tak jakby na środku rozwidlenia, Żeromskiego i Borowej.Procesje swobodnie obchodziły kapliczkę do o koła, ale to taki tam szczegół.Za wszystko serdecznie Pani bardzo dziękuję.Sierpczak już z daleka.


Do Pani Grażyny
2012-10-01 15:26:34 - Miła pani Grażyno, może to wielki nietakt z mojej strony ale odważę się zapytać do którego roku sięga pani osobistą pamięcią chodzi mi o Czałpin.Mogę się mylić,ale proszę mi wybaczyć bo już nikogo nie ma ze starej gwardii Czałpina i nikt tego co napisze nie sprostuje.Już odszedł na zawsze prof.Graczykowski, Łąccy, Narewscy, G łuchowscy, K... , Wochowscy, Łepkowscy, Kacperscy, Szy mańscy.Będą... małym dzieckiem pamiętam przez mgłę małą kapliczkę w bzie za płotem u państwa Kiełczyńskich.Dzieciaki opowiadali, że figurka Matki Boskiej pochodzi z rozbitej przez Niemców kapliczki.Czy coś wiadomo Pani na ten temat bo ja nie mam tam nikogo.Dziękuję.Zdjęcia zwalają z nóg.


SS
2012-10-01 14:41:50 - Fantastyczne zdjęcie Pani Grażyno! Dziękuję!


Kłos Grażyna
2012-10-01 14:19:26 - Posiadam to samo zdjęcie, które Ktoś zamieścił .Na zdjęciu jest : Pani Krystyna Zbierzchowska z męża Wąsicka , Pani Wojciechowska ,Pani Wanda Grzankowska. Jednocześnie załączam zdjęcie tej samej kapliczki z Państwem Łąckimi, posiadam to zdjęcie w swoich zbiorach.Natomiast odbitkę przesłał mi dziś Tomek Krukowski. Pozdrawiam wszystkich Grażyna Kłos


Rafał Tomaszewski
2012-10-01 12:38:27 - Bardzo interesujący temat, ale ja trochę ostudzę emocje.Gratuluję wiedzy o dawnym Sierpcu tylko dlaczego jak przydzielono budowy na osiedlu Jagiełły i koparki zaczęły odkrywać szczątki ludzkie zabroniono inwestycji.Okazało się, że to szczątki Żydów, teren ogrodzono i wręczano na to konto sobie odznaczenia.Inny przykład to renowacje poniemieckich cmentarzy w okolicy Sierpca.Kochani miłośnicy historii i mieszkańcy Sierpca, Polacy.Czy tam przy mleczarni to psy leżą?Zniszczono kapliczkę, Łąccy się wyprowadzili, dom ich rozebrano, ale to co w ziemi tam jest do dziś.Pobudowano domy, parking i cicho jest, a może jakiś krzyż czy tablica info, ludzie tam idą na cmentarz parafialny, wystarczyłoby, że przechodząc w duchu by się przeżegnali jak normalni ludzie.To przedwojenna rodzina znajdując szczątki ludzkie wystawia im kaplicę, a powojenne rodziny wystawiły im parking.Czy tacy muszą być wszyscy Polacy, a przecież wystarczy tak nie wiele.....


Pani Grażyno
2012-10-01 11:58:40 - Tu obok można przesłać zdjęcia. Nie wiem czy to pani już wysłała, ale jeśli nie, to prosimy tak samo zrobić, jak inny internauta. Zdjęcia doskonale ilustrują wątek naszej dyskusji. Pozdrawiam


SS
2012-10-01 11:41:24 - Z tego co widzę na planie o którym piszesz, rzeczywiście - cmentarz jest wydzielony i ogrodzony. To niby 1800 rok. Może było to kiedy indziej? Myślę że "Z Czałpina" może mieć rację. Dawniej obawiano się zarazy - uważano, że szczątki mogą również jeszcze "zarażać" - może po prostu decydowano się chować ich dalej - bez cmentarza - tylko na przykład wokół kapliczki - z dala od zabudowań. Nie wiemy, czy kapliczka państwa Łęckich była pierwszą, czy może już następną w tym samym miejscu. A procesje? Może ludzie pamiętali - i dlatego chodzili z modlitwami na to, nieco zapomniane, miejsce - choć wiedzieli - co się tu znajduje.


Z Czałpina
2012-10-01 11:33:35 - W bliskości Kościoła Św.Ducha były tereny podmokłe, a nawet bagienne i tam o pochówku nie było mowy, idąc dalej ul.Żeromskiego było już wyżej i gleba piaszczysta, sucha i dlatego tam grzebano zmarłych.Kapliczka jak widać była tzw, naocznym dowodem szacunku i pamięci, czy nie powinna tam wrócić?


do SS
2012-10-01 11:27:17 - Jeszcze jedno pytanie, czy to z tego powodu tak szanowano i otoczono kultem tę kapliczkę, że procesje tam chodziły?Na planie Czałpina na blogu T.Kowalskiego jest kościół Św.Ducha i zaznaczone krzyżykami miejsca pochówku, ale przy Borowej nic nie ma, może to inne lata?


SS
2012-10-01 11:16:26 - Spróbowałem wrzucić zdjęcie do Galerii, może się udało (bo miałem je w swoich wirtualnych zbiorach), napisano, że po zaakceptowaniu - zdjęcie będzie dodane. A jeśli chodzi o kości - tak jak pisałem wcześniej - to żadna nowość te kości. Kości na zachód od kościoła świętego Ducha to pozostałość po cmentarzu który istniał przy kościele i szpitalu (o tym pisze Pan Tomek Kowalski na blogu o Sierpcu). Może jeśli zmarła osoba, która była chora na chorobę zakaźną - to chowano ją dalej - poza obrębem - choćby przy dzisiejszej drodze Bobrowej. Potem, jak pisze szanowna Pani Grażyna, Państwo Łąccy znajdując kości w okolicach swojej posesji - pochowali je w jednym miejscu - budując kapliczkę poświęconą Matce Boskiej. WNIOSEK - inny cmentarz niż ten przy kościele świętego ducha nie istniał - być może były to dalsze części, dla chowania zmarłych na zarazę - i by się wszystko zgadzało - i kości, i zaraza. Wielka układanka, wspólnymi siłami - rozwiązana. POZDRAWIAM.


Ja do pani Grażyny
2012-10-01 10:59:09 - Jeśli to prawda co pani napisała to rozwikłała pani następną po słupie żydowskim sierpecką zagadkę.Kiedy rodzina Łąckich budowała dom wykopywano kości ludzkie nikomu nie przychodziło do głowy dlaczego tam się znalazły.Była to rodzina zamożna i pobożna i szczątki pochowała w jednym miejscu i ufundowała kapliczkę.Jak wieść Czałpińska niesie to kości znajdowano jeszcze później wzdłuż drogi do młyna na Bobrowie.Pani Grażyno wniosek z tego, że tam musiał być jakiś cmentarz.Dziękuję pani.


Krzycho
2012-10-01 10:49:19 - Pani Grażyno, prosimy o wrzucenie zdjęcia przedstawiającego kapliczkę do Galerii.


SS do pytania
2012-10-01 10:46:16 - Nie proszę Pana, to moje inicjały :-) Już widzę ktoś by chciał zmącić ciekawą, rozwijającą się dyskusję. Pozdrawiam!


Kłos Grażyna
2012-10-01 08:53:45 - Do Sierpczanki 1 Szanowna Pani zdjęcie kapliczki posiadam w swoich zbiorach. Wiem ,ze kapliczkę wysadzili Niemcy. Też słyszałam o kościach miało to związek z zarazą. Jeśli się nie mylę to fundatorami tej kapliczki była rodzina Łąckich.Proszę podać e-maila to zdjęcie Pani prześlę.Serdecznie pozdrawiam Grażyna Kłos


czy SS
2012-09-30 22:21:05 - propaguje swoim nickiem nazizm?


Krzycho
2012-09-30 21:18:08 - Tak zgadza się, ja miałem, na myśli osoby zmarłe w przytułku, natomiast o zmarłych na zarazę napisał SS. Faktem natomiast jest to, że przy tym kościele "funkcjonował" cmentarz i stąd odnajdowane kości w jego rejonie.


do Krzycho
2012-09-30 20:25:53 - Na zarazę to chowano przy kościele Św Krzyża obecnie przy ul.Sempołowskiej.


przy świętym duchu był cmentarz
2012-09-30 19:30:03 - http://starysierpc.blog.onet.pl/2,ID122084010,index.html


Krzycho
2012-09-30 17:37:19 - W XVI wieku przy kościele tym znajdował się "przytułek" do starców i chorych, których po śmierci zapewne też tam grzebano.


SS
2012-09-30 17:26:45 - Wedle przekazu, kości pod kapliczką na zakręcie Żeromskiego miały związek z pochowanymi tam ofiarami zarazy z XVIII/XIX wieku.


Krzycho
2012-09-30 17:11:36 - Kiedyś w rejonach sąsiadujących z kościołami znajdowały się cmentarze i tam właśnie chowano osoby zmarłe. Stąd też szczątki ludzkie w pobliżu kościoła. Zapewne w rejonie tego kościoła, jak i pozostałych na terenie Sierpca, jest wiele takich kości. Pozdrawiam wszystkich.


Mosze
2012-09-30 01:13:25 - 30 września 1939r Niemcy podpalili synagogę w Sierpcu.Czy ktoś z czytelników posiada zdjęcie palącej się synagogi?


do poniżej
2012-09-29 23:05:46 - Sz.pani Grażyno ja w takiej sprawie.Pamiętam jak prowadzone były wykopy ziemne przy mleczarni na ul.Żeromskiego wydobywano ludzkie kości.Wiem, że na zakręcie tej ulicy była tam otoczona kultem kapliczka, ale skąd te szczątki.Czy mogłaby pani o ile pani posiada dodać do galerii fotografię tej kapliczki.Pozdrawiam też Sierpczanka, ale już z daleka.


Kłos Grażyna
2012-09-28 13:16:07 - Do Sierpczanki 1 Dziękuje za miłe słowa zastanowię się nad Pani propozycja aby " coś" napisać . Jeśli ma Pani pytania na temat Historii Naszego Miasta chętnie w miarę mojej wiedzy odpowiem. Pozdrawiam Grażyna Kłos


Sierpczanka 1
2012-09-26 15:18:50 - Pani Grażyna to kopalnia wiedzy jeśli chodzi o historię Sierpca i jego mieszkańców. Mogłaby Pani częsciej poopowiadac o naszych dziejach tu na forum historia lub moze popisałaby Pani tu na stronie artykuły o naszej historii. To bardzo wazne dla mieszkanców, zwłaszcza tych, którzy mieszkaja obecnie poza Sierpcem. Dziękuję za informacje o osiedlu Grzymały, pozdrawiam serdecznie. Tez Sierpczanka


kLOS gRAŻYA
2012-09-26 13:46:57 - Do Pana Ryszarda P Osiedle Grzymały to obecnie Tereny ulic Tysiąclecia, Braci Tułodzieckich, Kwiatowa ,Kasztanowa .Teren ten przed wojna był własnością Pana Sylwina Smoleńskiego. Na tym terenie stał drewniany dom i przed wojną i po wojnie mieszkali lokatorzy. Przed wojną lokatorzy Pana Smoleńskiego (Rejenta) po wojnie lokatorzy Socjalistycznej Ojczyzny .Może Panu chodzi o ten dom znam też Nazwisko przedwojennego lokatora i posiadam odbitkę zdjęcia tego domu. Mam wątpliwości czy przed wojną mówiono na ten teren Grzymały ? Pozdrawiam Pana i jeśli chce się więcej dowiedzieć to proszę się odezwać. Grażyna Kłos rodowita Sierpczanka


S.A.
2012-09-25 17:40:31 - Osiedle "Drzymały" to obecnie bloki otoczone ulicami Kasztanowa, Braci Tułodzieckich i Tysiąclecia.To pierwsze bloki w Sierpcu opalane były jeszcze piecami na węgiel.Wspaniałe czasy i super ludzie tam mieszkali.


PK
2012-09-24 21:49:23 - Osiedle to za mojego dzieciństwa to właśnie w latach 50-60 obecnie Tysiąclecia, Parkowa, "Moczydło " teraz górka dla sanek "itp, dawne przedszkole "Browar", szkoła to "Grzymały" inni mówli " Drzymały " a potem niewiem dlaczego Z... Zawsze gdzie idziecie to tam. Tam po drugiej stronie DK było pusto i gdzie Piastowska też stara kamienica / nazwisko wiem/ po prawiej przed " Blaszakiem " stronie. Tam gdzie " Eden " były ogrody do EK. W głębi był stray drewniany dom. Może się mylę, jeśli tak to też prosze o sprostowanie. Może Panu Ryszardowi chodzi o dom naprzeciwko banku?. Pozdrawiam.


sierpczanka do Ryszarda
2012-09-24 10:39:04 - Osada Grzymały znajdowała się chyba w okolicach ulicy Braci Tułodzieckich. Dobrze by było, gdyby ktoś potwierdził te informacje i dokładnie wyjaśnił, gdzie to miejsce się znadowało.


do Ryszarda
2012-09-24 09:41:33 - Grzymały czy Drzymały?


do Ryszard P.
2012-09-23 18:50:10 - polecam skontaktować się z panem tomkiem kowalskim, on pewnie wie coś na tem temat i na jego blogu STARY SIERPC. pozdrawiam--sierpczak


Ryszard P
2012-09-23 18:17:33 - Witam, Usiłuje odnaleźć w Sierpcu miejsce które przed wojną i zaraz po wojnie było nazywane: osada Grzymały.Wtedy składała się ona m.in. z domu czynszowego z klikoma mieszkaniami i sadu. Będę wdzięczny za każdą podpowiedź w tym temacie.A może jakieś zdjęcie? Pozdrawiam Sierpczanki i Sierpczanów


O, o zgrozo!!!!
2012-09-08 11:35:50 - Dlaczego nikt z radnych czy panujących jak rozbudowywano skansen nie pomyślał, że kompleks PKP w Sierpcu nadaje się do stworzenia muzeum techniki PKP.Dam przykład parowozownia gdzie naprawiano tabor ciężki, pompownia wody, nastawnie, budynek stacji i jej wielkość torowiska...Ludzie to w takim Wolsztynie potrafili, ale w Sierpcu to już Białoruś?Owszem zamknięto tory do Brodnicy no i dobrze, do Rypina jeździłby pociąg skansen-retro.Pomysłów jest o,o,o,o albo jeszcze więcej tylko......trzeba chcieć......


romek
2012-09-07 14:49:48 - Panie Burmistrzu! PKP będzie burzyć niepotrzebne im dworce. Nowy Dwór Mazowiecki już jest posprzątany. Oto co napisano w pisemku branżowym o kolei na Mazowszu "Z biegiem Szyn": "Przedstawiciele PKP raczej nie ukrywali, że dla części budynków dworcowych jedynym pomysłem jest rozbiórka. Mowa o dworcach, co do których nie istnieją szanse ani na wynajem powierzchni handlowo-usługowych, ani na przekazanie ich zewnętrznym podmiotom (jak chociażby samorządowi gminnemu." Będzie Pan miał dworzec na sumieniu, jeżeli Pan dalej nic nie będzie robił, a to zapisy z forum będą dowodem na to, że bezczynnie Pan czekał na taki rozwój wypadków.


romek
2012-09-05 22:19:49 - Proponuję by burmistrz rozkazał powiesić takie obrazy z dworcem PKP jeszcze w kilku miejscach w mieście. To na wypadek gdyby niedługo nie było żadnego punktu odniesienia jak ten dworzec wyglądał. Kto zagwarantuje, że właściciel dworca nie postanowi pozbyć się niszczejącej budy i nie zburzy jej?


Uczestniczka spotkania
2012-08-31 14:54:13 - Było jak zawsze uroczyście i ciekawie, ale musiałam wyjść bo łzy mi się polały jak wręczano obraz dworca PKP panu Keisterowi.W 1945 z tego dworca ostatni Niemcy zostali wygnani z Sierpca i jeszcze raz żegnamy się jak zawsze...


Pan Jan
2012-08-29 19:59:19 - Jest zaproszenie, to kto ma chęć powinien posłuchać dawnego sąsiada.Tego pana rodzina do Polski przybyła jako biedni osadnicy, proszę nie mylić jak to czynią inni z oddziałami SS w 1939r.Ten pan był kilkakrotnie w Sierpcu i na pewno przygotował nowe ciekawe materiały.Pamiętajcie, że obywatele Niemieccy byli bardziej bogatsi od pozostałości, posiadali aparaty fotograficzne, trudno musieli uciekać, ale historię Sierpca zabrali z sobą.Teraz może stary sąsiad po tylu latach pokaże nam dawny Sierpc oczyma innej społeczności.Uważam, że spotkanie będzie udane.Pozdrawiam wszystkich Sierpczaków.


J.A.
2012-08-27 17:13:07 - U nas w Sierpcu teraz to tylko Polak i żyd się liczy. Cała reszta to źli ludzie. Dlaczego chcemy pamiętac tylko 6 lat wojny? Czy naprawdę uważacie że Zyd był zawsze taki wspaniały? Myślę że nie jeden jeszcze dziś by was sprzedał; taki to naród


do poniższych
2012-08-27 17:06:56 - Idz na spotkanie, zabierz tam głos a nie bohatera strugasz anonimowo na forum. Ludzie czy ta polska zapiekłosc nigdy z was nie wyjdzie? Przeciez to świadzcy o tak płytkich horyzontach myslowych, ze az wstyd przyznac, ze to krajan jeden z drugim wypisują tak denne rzeczy!Dajmy szanse temu człowiekowi, posłuchajmy, co ma do powiedzenia, a dopiero potem oceniajmy.


Cerkiev
2012-08-27 15:58:05 - Pan red.o znanym nazwisku w lokalnym środowisku wykazał się znajomością kolejny już raz na meteorologi, a nie na historii.Panie Dzidku wyczuwa pan wiejący wiatr kariery, ale historii pan nie oszuka ,w Sierpcu żyła też społeczność Rosyjska o której pan zapomina lub się jej boi.Czy znane są panu publikacje (radzieckie) rosyjskie o Sierpcu?Panie red.Dumowski tak jak Żydzi, czy Niemcy tak Rosjanie tworzyli wspólne rodziny z Polakami z miasta Sierpca.Jest sierpień 2012r są nawet w Sierpcu Chińczycy jak zawieje wiatr inny to pan też poleci za nimi?Patrzę na pana zdjęcie, posiwiał pan, ale może to zdrowie nie te lub stres, ale pamięć?Hitler, okupacja, komora gazowa, godzina policyjna, pacyfikacja, SS,ZDRADA.30 sierpnia wypijcie za przyjaźń i szacunek, pamięć ,z gościem...


do 30 sierpnia
2012-08-27 13:42:59 - I dobrze, nareszcie obrońca sierpeckiej historii pan Kazimierz zapyta kto wysyłał Sierpeckich Żydów na śmierć, kto spalił Synagogę, kto wysiedlał zacnych Sierpczan z ul.Narutowicza dla takich jak on, jego cichy ojciec jaki grzeczny.Panie Kłobukowski wzywam Pana....czy to koniec ludzkości?Panie Dumowski!!!mieszkali twoi rodzice wśród Żydów i co Niemiec panu teraz się podoba,....o zgrozo, opamiętajcie się ludzie!!!


do poniżej
2012-08-27 09:53:53 - Jeszcze nie widziałes ksiązki a juz wiesz o czym będzie? Wróżbita Maciej z ciebie od siedmiu bolesci


30sierpnia
2012-08-27 09:00:42 - 30 sierpnia, na ten dzień zapowiadają lokalne media wielkie wydarzenie, przyjazd obywatela Niemiec z zamiarem przekazania nam swoich wspomnień o Sierpcu, którego nie znał i nic nie pamięta.Co on może nam przedstawić....zwykłe opracowanie naszych już wydanych publikacji.Dziwne, że nawet nie wie co robił jego ojciec i czym się wsławił bo nawet jemu własnemu synowi bał się przyznać, zapytamy go o to i jeszcze trochę jest spraw nie wyjaśnionych, będzie trochę wstydu, ale i ciekawie.


15.08xxxx
2012-08-16 13:27:17 - A jak obchodzono odpusty w latach 20-tych i w wojnę?


Z Czałpina
2012-08-13 23:43:04 - Bardzo lubię czytać wspomnienia lub słuchać opowieści jeszcze żyjących Sierpczan o czasach przedwojennych.Cywilizacja i rozwój techniczny pognało do przodu, ale ludzi uwsteczniło.W latach trzydziestych lub wcześniej była bieda, ale ludzie żyli normalnie pomagając sobie.Rolnik zajmował się ziemią, mechanik mechanikował, cukiernik robił ciastka, Żyd handlował czym się da itd.Każdy znał swoje miejsce w szeregu potrzeb i był przez drugiego szanowany.Nikt nie wychodził przed orkiestrę.Dlaczego dziś kiedy niby ludzie pokończyli wielkie edukacje to robią sobie na złość czyli robię to czego nie znają ale trzeba drugiemu na złość.Policzmy w Sierpcu najróżniejsze placówki handlowe i usługowe, produkcyjne i inne.Popatrzmy kto się tym zajmuje, zatrzymajmy się na chwile...i w Sierpcu ma panować szczęście i radość, oj....


do poniżej
2012-08-11 09:26:12 - Mnie się wydaje, że to teraz coś w Sierpcu nie gra bo przed wojną było kasyno, kino, dom pub.., dancingi, kajaki itd. i było normalnie.


Mol książkowy
2012-08-11 09:10:30 - Są wakacje a ja czytam dzieje Sierpca, tak bo tylko kiedy brak pogody z przyjemnością sięga się o takie wydawnictwa.Bardzo mnie zaciekawiło, na pewno też zaciekawi i was działalność przedwojenna tzw.domu uciech.Jak podaje autor pracowały tam panie znane ogółowi społeczeństwa o dobrej opinii i po rozwiązaniu domu były przykładnymi żonami i matkami.Czy wasi dziadkowie czy ojcowie pamiętają coś z tej działalności kulturalnej naszego miasta.W każdym państwie nawet w odległych wiekach ta kultura się rozwijała, a dlaczego Sierpc ma być wyjątkiem?


Karolina B
2012-08-06 13:52:31 - Dziękuję za informację.


romek
2012-08-03 12:39:05 - Mam na myśli wydarzenie inne niż zbrodnia ze stycznia 1945. Czy wiadomo coś o mordowaniu jeńców we Wrześniu albo o morderstwach okolicznej inteligencji - coś analogicznego do wydarzeń na Ziemii Dobrzyńskiej (np. Rak k/Skrwilna)?


romek
2012-08-03 12:35:08 - Przeglądałem ostatnio nr 3 Uważam Rze Historia. Na str. 15 jest mapa przedstawiająca miejsca zbrodni popełnionych na Polakach przez obu okupantów. Zaznaczony jest również Sierpc - jako miejsce zbrodni hitlerowskiej. Czy wiadomo coś o takim wydarzeniu w historii miasta?


felko
2012-07-30 11:05:14 - Karolina bierz rower i aparat i zacznij zwiedzać piękną okolicę Sierpca.Zacznij od glinek na Sempołowskiej dalej Mickiewicza do końca masz w lesie glinki, dalej na Babiec nad Rzeką za cegielnią masz glinki, z Babca na Troskę masz "żywe" glinki bo tam kopią, ale najbardziej urokliwe są na Sempołowskiej.


Do Karolina B
2012-07-30 09:56:54 - Wcześniej była tam cegielnia.Zbiorniki wodne powstały w miejscach wykopów.Teraz wyglądają zupełnie inaczej niż kiedyś.Kiedyś było o ile dobrze pamiętam 7 stawów i nie było tak zielono,jak jest dziś.Woda też nie była zbyt czysta.Co do głębokości,to trudno jest mi teraz napisać,ale z tego co pamiętam, niektóre zbiorniki mogły mieć około 5 metrów głębokości, albo nawet więcej.Pamiętam będąc jeszcze dzieckiem biegaliśmy po opuszczonej cegielni, jeździliśmy wózkami do przewożenia cegieł.Wszędzie były urządzenia cegielnicze.Stały tam takie długie budynki,w których trzymano wypalone cegły.Był też bardzo wysoki komin z cegły.Dziś już po tym wszystkim nie ma śladu.Chodziliśmy tam na wagary:)Fajnie byłoby zobaczyć jakieś zdjęcia dawnych Glinek i cegielni.Może ktoś posiada i podzieli się nimi w galerii?;)Pozdrawiam.


felko
2012-07-30 09:54:03 - Jak będziesz na Babcu-Wieńczanki to skręć na Troskę i po prawej stronie patrz dobrze pod lasem wydobywa się glinę dla cegielni i tak powstają "Glinki".


Karolina B
2012-07-29 23:52:20 - Dzień dobry. Ostatnio bardzo zainteresował mnie temat tzw "Glinek" chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej. Mianowicie interesuje mnie jak powstały, co było na tym terenie wcześniej ? jak jest tak głęboko kto to zmodernizował . Z góry dziękuję za odpowiedzi.


Rafał B.
2012-07-29 15:33:36 - Drogi Marcinie nie wiem czy wiesz, że Helena Radziwiłłówna właścicielka dóbr Nieborowskich była miłośniczką sztuki antycznej i sprowadzała do swojego pałacu i ogrodu różne rzeźby, filary naczynia ogółem różności greckie, rzymskie nawet z odległej Krety.Oczywiście za jej czasów nie było samolotów tylko w konie i wiele transportów zaginęło po drodze.Powiem tak po cichu czy czasem nie jesteś odkrywcą zaginionych skarbów Księżnej Heleny.Zorganizuj sobie wycieczkę do pałacu w Nieborowie zapytaj o konserwatora i zobaczysz, że mam rację.Ale będzie heca.


do poniżej
2012-07-28 23:36:08 - Nie wiem czy wiesz, że Wisła ma dwa dopływy o nazwie Skrwa.Nasza jest prawa to czym spłynęła twoim zdaniem lewobrzeżna?Znasz Skrwilno?Nic ci to nie mówi?


Marcin Dutkiewicz
2012-07-28 22:19:59 - Wiecie Państwo, że w okolicach Sierpca znaleziono ślady osadnictwa z epoki wpływów rzymskich. Stare to miasto jest bardzo. Fragmenty ceramiki archeolodzy datowali nawet na IV wiek. W pobliskich wsiach neolityczna epoka nawet się kłania. Straszna bitwa się odbyła i "z krwą" rzeka spłynęła, stąd Skrwa nazwa się wzięła. Czy to też Państwo znacie?


do wp.23:12:36
2012-07-28 11:13:38 - Wyburzano pomniki, ale faktów historycznych się nie da.Pan Burakowski trochę przesadził.


Do Tomka Kowalskiego i SIERPECKI
2012-07-27 23:12:36 - Nawiązując do tematu zdjęć w galerii obok, postanowiłem sprawdzić sprawę głębiej.Na stronie Sierpc.com.pl pomyłkę poprawiono natychmiast po naszej dyskusji i bardzo dziękuję administratorowi, ale są jeszcze gorsze "kwiatki" odnośnie Wielkiej Synagogi.Niejaki pan Burakowski w swojej Kronice dziejów miasta Sierpca i Ziemi Sierpeckiej informuje nas, że cyt:1884r-W Sierpcu rozpoczęto budowę okazałej drewnianej synagogi(na miejscu obecnej stacji benzynowej przy ul.11-Listopada).30 IX 1939r-Niemcy podpalili największą synagogę w Sierpcu(zlokalizowana naprzeciw obecnej stacji benzynowej przy ul.11-Listopada).Koniec cyt.Panie Tomku Kowalski czy Wielka Synagoga w Sierpcu to "Wóz Drzymały?".Czy są coś warte wcześniejsze publikacje o Sierpcu?Tracę powoli wiarę.


Rafał B.
2012-07-27 22:48:44 - Witaj Romku dużo nie pomogę,ale babcia mi opowiadała, że na początku XXw(1900r) była w dzielnicy żydowskiej biblioteka dla Żydów oraz Polaków.Później w latach dwudziestych była polska biblioteka na ul.Stodólnej.W czasie okupacji Niemcy zlikwidowali te placówki, aż po wojnie w 1945r powstała znowu na ul.Stodólnej w domu pani Sułkowskiej.Walka i przechowywanie książek to już inna i długa historia, ale miło, że ten temat cię interesuje.


romek
2012-07-27 14:17:34 - A ja mam pytanie do lokalnych historyków - o los sierpeckich przedwojennych bibliotek. Czy wiadomo coś o tym, czy były kompletnie zniszczone przez Niemców, a jeżeli tak - to kiedy, czy są na to jakieś dokumenty? Poza tym - akta administracji niemieckiej miasta - czy poszły do archiwów, czy też natychmiast je po wojnie zniszczono?


Do zdjęcia P. Danuty
2012-07-22 17:22:19 - Rację ma P. Jan, że zdjęcie było robione po południu, od strony ratusza. Napis "1000" nad niesionym orłem może wskazywać uroczystości 1000- lecia Państwa Polskiego, a więc rok 1966, może też być związany z budową 1000 szkół na 1000- lecie, a może oddanie do użytku szkoły nr 3, też 1000- latki. Byłem zbyt mały by to pamiętać. Pozdrawiam


Pan Jan
2012-07-21 14:58:35 - A ja jestem przeciw, popatrzmy na cienie słoneczne uczestników bo cień wskazuje na około 16godz.Idźcie i porównajcie, nawet zrobić fotografię.To było po południu, czyli nie pochód majowy.Ale pytanie!!!


Do Danuty
2012-07-21 09:53:01 - Zdjęcie jak zawsze ciekawe.Nie jestem sierpeckim historykiem, ale kojarzy mi się z pochodem 1 majowym.Za czasów władzy ludowej raczej korowodów okolicznościowych z takim rozmachem to nie bywało, a jeśli to w okresie jesiennym związanych z obchodami rocznic wojennych.W latach 60-tych pochody zaczynały się z Rynku, później z stadionu i znów Rynku.Popatrzmy na ubiory uczestników to właśnie te lata aktywistów i harcerzy,te krótkie spodnie,czapka z daszkiem.Młodzież socjalistyczna czerwony krawat, biała koszula, ciemna spódnica, w głębi garnitur bez krawata "luzak socjalistyczny", ale to był szpan.No i dzieci, tak nie ubierano do I-komunii.Miło popatrzeć na te minione lata, jak to wszystko się szalenie zmienia.Pani Danusiu ukłony dla pani i czekamy na dalsze wspomnienia.Czytelnik.


DANUTA
2012-07-20 21:12:47 - Zamieszczam jeden z moich fotograficznych skarbów. Nietrudno zlokalizować miejsce, trudniej chyba z wydarzeniem i osobami. A może to rok 1966 (?). Zdjęcie dedykuję osobom, które o mnie pamiętają i niekiedy piszą miłe słowa a nawet dedykują zdjęcia. Nie posiadam skanera, a u fotografa trochę to kosztuje. Może ktoś użyczy mi skanera, jeśli nie, też postaram się pokazywać więcej. Pozdrawiam osoby zainteresowane moją aktywnością na tym mądrym Forum. Danuta


@Seba
2012-07-19 20:37:17 - A co mieli zrobić z takim budynkiem, gdy Żydzi "sind nicht mehr da"? We Lwowie Sowieci zrobili w jednym z kościołów (dominikańskim) muzeum religii i ateizmu, ale podejrzewam że to nie jest to o co Ci chodziło...


Seba
2012-07-19 12:48:52 - Tutaj na Forum Historia piszą mili ludzie o ogromnej wiedzy wszelakiej, czy ktoś podejmie się odpowiedzi na takie pytanie dlaczego jak Niemcy w Farze zrobili magazyny to wszyscy byli oburzeni i obrzucali wyzwiskami Niemców bo to kościół.Po wojnie w "kościele" żydowskim Polacy zrobili sobie sklep meblowy i co było fajnie?Jak to jest?


Do SIEROECKI c.d
2012-07-19 11:01:50 - Strona główna>co proponujemy>historia>fotogra fie>zabu... i architektura.Poz 6.


Do SIERPECKI
2012-07-19 10:51:17 - Świetnie uchwyciłeś temat.Ten budynek przetrwał zawieruchę wojenną i służył mieszkańcom jako sklep meblowy.To nic innego jak żydowski Bejt-Midrasz.Był to obiekt szkoleniowo-wyznaniowo-religijny coś jak synagoga.Sierpczanie jak i inni mieszkańcy Polski nazywali takie obiekty "bóźnicami".Jeśli chodzi o sklep meblowy na małpiaku to go spalili bo wkradło się manko.Jak zwykle jeśli chodzi o sprawy żydowskie w Sierpcu jest masę błędów nawet w zacnych wydawnictwach jak i na stronie sierpc.com.pl.Pan T.Kowalski i "tao" swoimi fotografiami starają się naprawiać błędy innch historyków i ukazują prawdę naszego miasta.Dam przykład: Wielka Synagoga była przy ul.Żwirki i Wigury, a otwórz sobie galerię na stronie sierpc.com.pl poz nr 6 i czytaj info o foto.Popatrz następnie na foto "tao" na sklep meblowy o który pytasz i zadaj sobie pytanie: dlaczego ludzie w sprawach historii żydów sierpeckich są tak pokrętni, czego się boją.....prawdy?


SIERPECKI
2012-07-19 09:11:44 - Moje uwagi dotyczą zdjęcia "Ulica Żydowska"-dawniej i obecnie.Chodzi o budynek po prawej stronie na pierwszym planie.Stał on na przeciw obecnej stacji benzynowej.W latach 50-tych był tam sklep a raczej skład meblowy.Mówiło się- -po meble do" BÓŻNICY" Dlaczego tak nazywano nie wiem. W pewnym okresie okupacji niemieckiej przetrzymywano tam więżniów którzy pracowali przy kopaniu "Jeziorka".Wiem to z relacji swojej Babci, której jeden z synów tam przebywał i któremu dostarczała jedzenie.Budynek ten rozebrano, kiedy sklep meblowy pobudowano przy dawnym Placu Wolskiego.Budynek ten też już nie istnieje.


do Danuta
2012-07-19 07:40:59 - Oj warto, warto, a obiecała pani fotografie z kuferka babci.Bardzo prosimy.


DANUTA
2012-07-18 21:41:57 - Bardzo dziękuję za informacje dotyczące osób oraz wydarzenia utrwalonego na starej fotografii.Podziękowanie kieruję oczywiście do SIERPECKI.Zastanawiałam się dość długo czy znowu zamieszczać stare zdjęcia i tym wpisem przekonałam się ,że warto Posiadam jeszcze podobne zdjęcie, ktore niebawem prześlę na stronę Forum Historia ( moją ulubioną). Zdjęcie chyba z tego samego wydarzenia, inne jednak osoby.Jeszcze raz dziękuję a stare zdjęcia już niedługo.


Marcin Dutkiewicz
2012-07-18 18:44:00 - No i się dowiedziałem! Sierpienica swą nazwę nosi od samego źródła koło miejscowości Woźniki-Paklewy. Pomiędzy Gołocinkiem a Miodusami-Sypniewem łączy się ze swoją siostrą Sierpienicą Prawą, która bierze początek nieopodal Nowego Bromierzyka, na terenach zwanych Wypalanką.


Marcin Dutkiewicz
2012-07-18 18:29:18 - Rozmawiałem z rolnikiem z Mogielnicy, który parę lat temu natknął się kopiąc fundamenty pod budynki gospodarskie na kamienie poprzekładane drewnianymi balami. Archeolodzy na podstawie znalezisk stwierdzili, że była tam osada rybacka. Jak bardzo zmienił się krajobraz w przeciągu tych kilku setek lat. Obecnie płynie w pobliżu jedynie strużka Sierpienica. Ostatnie bagienka zniknęły po melioracji terenów. Fakt, gdy się przyjrzeć okolicy, to widać rozległe zagłębienie w ziemi, ale aż nie do wiary, że kiedyś mogło tam być duże jezioro. Będąc w pobliżu warto przejechać się do pobliskiego Mokrzka. Są tam pozostałości po wczesnośredniowiecznym grodzisku. Ot, taka ciekawostka. Pozdrawiam.


SIERPECKI
2012-07-18 18:16:28 - DO DANUTY Zdjęcie wykonano we wrześniu 1962 roku.Zdjęcie zrobione przez pana W Smulskiego.Pochód ten był zorganizowany z okazji 640-lecia Sierpca.Głównym organizatorem to Liceum Ogólnokształcące. Udział w pochodzie brali wszyscy uczniowie LO. Głównym dowodzącym był Druh Wacław Milke z Płocka. On też załatwił stroje z muzeum z Płocka i Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca w Płocku. W pochodzie były przedstawione żywe obrazy z dziejów Polski.Brałem udział w tej paradzie.Jestem też na tym zdjęciu.


Długi
2012-07-18 13:01:37 - Jeszcze wiele niewyjaśnionych rzeczy skrywają piwnice w Kasztelance ale o tym jest cicho.


do poniżej
2012-07-16 19:54:46 - Sierpc i sierpeccy żydzi nie są wyjątkiem wyjętym z historii II Wojny.Co nie którzy bogaci uciekli już przed wojną, a inni tak jak normalni ludzie wierzyli, że wojny nie będzie.Stało się inaczej i kiedy przybył do miasta okupant nazistowski co cenniejsze (złoto) żydzi ukryli w domostwach w piwnicach lub w innych miejscach.Garstce udało się przeżyć, ale po wojnie żydzi znów byli prześladowani przez partię.Cichaczem wracali do swoich zajętych-zasiedlonych przez nowych już właścicieli domostw i prosili o klucze do piwnic lub do ogródków i zabierali swoje skarby.Polacy-Sierpczanie nic nikomu nie mówili tylko aby szybko stąd się wynosili dla świętego spokoju bo UB czuwało.Inni nowi mieszkańcy przekopali na wskroś nowe domostwa w celu gorączki żydowskiego złota, jedni znaleźli inni nie.Tak się kończy opowieść o Sierpeckich Żydach.


w ciemno
2012-07-16 01:22:15 - można ocenić, że żydowski majątek w Sierpcu jest tam gdzie mieszkali Żydzi, czyli za rzeką, ale pewnie reguły i pewności na 100% nie ma


do romek
2012-07-14 15:22:30 - Popatrz sobie na mapy w Stary Sierpc pana Kowalskiego tam są zaznaczone dzielnice żydowskie i śpij spokojnie.


romek
2012-07-13 23:03:04 - zdaje się, że potencjalna restytucja mienia pożydowskiego w mieście mogłaby zamieszać; jeżeli Żydzi stanowili ponad 40% ludności miasta, to podobnie duża część nieruchomości do nich należała




Następne 1000 wpisów


Zauważyłeś błąd na stronie?

[x]
O nas | Napisz do nas ^^ do góry


Wszelkie materiały, artykuły, pliki, rysunki, zdjęcia (za wyjątkiem udostępnianych na zasadach licencji Creative Commons)
dostępne na stronach Sierpc online nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez zgody Autora.