|
| Gniazda wybranych rodzin herbu Junosza w pobliżu Sierpca z wyraźnym uwzględnieniem Rościszewa i okolic |
|
|
| Płyta nagrobna Stanisława Rościszewskiego zmarłego w 1721 roku z herbem Junosza |
|
|
| Sierpeckie pamiątki po księdzu Józefie Rościszewskim: tablica upamiętniająca remont kościoła farnego, płaskorzeźba przedstawiająca księdza umieszczona na szczycie kościoła, akt zgonu księdza w zasobach Archiwum Diecezjalnego w Płocku |
|
|
| Tablica upamiętniająca Cieślińskich w kościele w Bożewie |
|
|
| Fragment epitafium Jana i Jadwigi Karnkowskich w kościele w Karnkowie |
|
|
| Kartusz z herbem Junosza nad wejściem do kościoła w Karnkowie |
|
|
| Herby biskupów Załuskich na heraldycznym fryzie w katedrze płockiej |
|
|
| Herby rodu Schaffgotschów ze Śląska |
|
Działo się to gdzieś na pograniczu mazowiecko-krzyżackim. Młody rycerz z niemałym pocztem przyjaciół udawał się na własne wesele. Po drodze spotkała ich zaskakująca przygoda. Natknęli się na podjazd Krzyżaków penetrujący okolicę po mazowieckiej stronie granicy. Udało się im pokonać wroga oraz dowiedzieć się, że w pobliżu w lesie stacjonuje również większy oddział krzyżacki. Nasz bohater z przyjaciółmi podstępem uprowadził wrogim Krzyżakom konie. Teraz pokonali nieprzyjacielski oddział, który był zmuszony do walki pieszo.
Młodzieniec przybył na swoje wesele w wyjątkowo zaskakujący sposób. Pojawił się jako zwycięzca zbroczony krwią wrogów oraz przyprowadził stado zdobytych koni. Wielkie to zrobiło wrażenie na oczekujących go familiantach narzeczonej i biesiadujących gościach.
Napisano do króla o tym wydarzeniu prezentując bohaterskie zmagania i przemyślność młodziana. Król nadał mu na pamiątkę tej rycerskiej przygody herb przedstawiający barana w krwi po boku zbroczonego na czerwonym polu. Władca bowiem spełnił życzenie dzielnego rycerza, który poprosił o barana w swoim klejnocie. Skojarzył całą historię z tym, co się wcześniej wydarzyło. Gdy wyjeżdżał z domu w ową podróż do narzeczonej, zaobserwował na swoim obejściu ciekawą scenę. Otóż na podwórcu młody baranek wybiegłszy z obory skakał i radośnie pobekiwał. Wyjeżdżający uznali to za dobrą wróżbę na swoją wyprawę. I rzeczywiście wyjazd skończył się szczęśliwie.
Herb nosi nazwę Junosza na pamiątkę tego, iż nadano go panu młodemu, zwanemu w języku Mazowszan junoszą.
Didaskalia:
Taką opowieść możemy wyczytać w wydanym w 1578 roku "Gnieździe cnoty" naszego heraldyka i genealoga Bartosza Paprockiego. Opisane wydarzenie jest echem po dawnych walkach i waśniach na północnym pograniczu Mazowsza, pierwej z pogańskimi Prusami, a potem z Krzyżakami. Może tu również być ślad odwiecznych zwyczajów związanych z porywaniem panny w celu jej poślubienia. Niekiedy w takiej sytuacji nie obyło się bez walki. Pamiątką po tym jest zachowany do dziś na Mazowszu zwyczaj uprowadzania pani młodej podczas wesela.
Herb Junosza znamy z najstarszego przedstawienia na pieczęci Jaśka Masiny z Czesławic na Śląsku z 1304 roku. Najbardziej rozpowszechniony był w ziemiach kaliskiej, krakowskiej, poznańskiej, ruskiej i sieradzkiej.
Pośród wielu rodzin używających tegoż herbu jest również szereg mazowieckich. W parafii rościszewskiej byli to Rościszewscy, Rzeszotarscy, Komorowscy, Kuskowscy (Koskowscy). Za Junoszów uważają się Cieślińscy z parafii Bożewo. Z nieco dalszych gniazd rodzinnych pochodzili Łempiccy, Dębscy, Podoscy i inni. W sąsiedniej Ziemi Dobrzyńskiej na szczególną uwagę zasługują Karnkowscy.
Niektórzy heraldycy doszukują się związków Junoszów ze śląskimi Schaffgotschami, w których herbie też był rysunek owcy, a "schaff" w języku niemieckim znaczy "owca". W kościele świętej Elżbiety we Wrocławiu znajduje się interesujące epitafium Ulricha Schaffgotscha zmarłego w 1561 roku. Kilkanaście epitafiów tego rodu znajduje się przy kościele św. Jana Chrzciciela w Cieplicach (dzisiaj dzielnica Jeleniej Góry). Zostały wmurowane w otaczający go parkan, po przewiezieniu w 1849 roku z Radomierza z rozebranego kościoła. Wersja hrabiowska herbu widnieje na fasadzie pałacu Schaffgotschów w Cieplicach.
Etymologia ludowa sugeruje, że słowo Junosza pochodzi od zniekształconego "Jungschaff" oznaczającego w niemieckim młodą owcę. Bardziej prawdopodobne wydaje się pochodzenie od prasłowiańskiego określenia "jun" (młody) będącego źródłem wielu słów: polskiego "junak", "junosza", rosyjskiego "junyj"; podobnie w litewskim "jaunas", niemieckim "jung" i innych. Podobieństwo herbu Junosza z herbem Schaffgotschów nie przesądza o powiązaniu tych rodów.
Parafia rościszewska była gniazdem kilku rodzin herbu Junosza. W Rościszewie zachowała się płyta nagrobna Stanisława Rościszewskiego zmarłego w 1721 roku z płaskorzeźbą herbu pośrodku, niestety bardzo startą z racji poziomego usytuowania płyty. Warto byłoby umieścić płytę na murze kościoła bądź dzwonnicy, aby nie ulegała dalszej degradacji. Rościszewo było kolebką Rościszewskich, jednej ze znaczniejszych rodzin pośród Junoszów. Byli oni potomkami Gotarda z Życka (zm. 1408/12), którego syn Adam z Życka, kasztelan gostyniński, otrzymał od księcia Siemowita IV nadanie Rościszewa i okolicznych dóbr. Określany jest też jako Adam z Rościszewa i od niego pochodzi rodzina Rościszewskich posiadająca te dobra do XVIII wieku.
W kościele w Bożewie znajduje się nowa tablica upamiętniająca dziedziców Cieślina. Wspomniane są na niej osoby z XIX i XX wieku biorące udział w powstaniach i walkach z nieprzyjaciółmi.
W Karnkowie w Ziemi Dobrzyńskiej, będącym gniazdem rodziny Karnkowskich od średniowiecza i będącym w ich posiadaniu do 1939 roku, podziwiamy kościół parafialny fundacji tejże rodziny. W jego podziemiach chowano zmarłych z rodziny, a we wnętrzu znajdują się ich epitafia. Jest płyta nagrobna z płaskorzeźbionym portretem arcybiskupa Stanisława Karnkowskiego (zm. 1603). On to w 1576 roku (wówczas będąc biskupem kujawskim), zastępując prymasa, przejął faktycznie obowiązki interreksa i koronował Stefana Batorego na króla Polski. Szczególną uwagę zwraca epitafium brata arcybiskupa, Jana Karnkowskiego (zm. 1616), kasztelana lądzkiego, i jego żony Jadwigi z Nadborowskich. Umieszczona na nim płaskorzeźba przedstawia w naturalistyczny sposób sylwetki upamiętnionych małżonków.
W katedrze płockiej na heraldycznym fryzie prezentującym poczet biskupów płockich z ich herbami znajdziemy Junoszę czterokrotnie. Tegoż herbu był biskup Jan Bieliński (1546-1546) oraz trzech biskupów Załuskich z przełomu XVII/XVIII wieku.
W oparciu o herb Junosza powstały herby miast Bojanowo, Dobra, Piaseczno. Do tegoż herbu również nawiązano tworząc herb gminy Rościszewo.
Paweł Bogdan Gąsiorowski