logo Sierpc online

Newsy | Ogłoszenia | Forum Dyskusyjne | Księga pozdrowień | Hyde Park Zaloguj się | Rejestracja

Co proponujemy:
O mieście
Historia
Kultura
Zabytki
Informator
Sport
Sierpeckie linki
Galeria zdjęć
Archiwum
Strona główna




Newsy Sierpc online
Komentarze | Dodaj własny komentarz Newsy Sierpc online

Sierpeccy bohaterowie w kolejowej katastrofie sprzed 44 laty

2026-01-06

Styczeń 1982 r., powódź, katastrofa kolejowa na Radziwiu. Wydarzenie to powinni znać i pamiętać wszyscy Sierpczanie, bo załoga parowozu Ol49-62 Stanisław Perkowski i Zdzisław Wochowski to mieszkańcy naszego miasta. Tak się zakończył ostatni przejazd przez Wisłę na rozkaz ówczesnej władzy. Fotografie dokumentalne galeria.plock.24.pl. Załoga cudem ocalała, ale pan Stanisław został kaleką, a Zdzisław rencistą po kolejnych zawałach. (oprac. tao).
Styczeń 1982 r., powódź, katastrofa kolejowa na Radziwiu. Wydarzenie to powinni znać i pamiętać wszyscy Sierpczanie, bo załoga parowozu Ol49-62 Stanisław Perkowski i Zdzisław Wochowski to mieszkańcy naszego miasta. Tak się zakończył ostatni przejazd przez Wisłę na rozkaz ówczesnej władzy. Fotografie dokumentalne galeria.plock.24.pl. Załoga cudem ocalała, ale pan Stanisław został kaleką, a Zdzisław rencistą po kolejnych zawałach. (oprac. tao).

W tym miejscu, na zjeździe z mostu po lewej stronie Wisły, wykoleił się pociąg relacji Brodnica-Kutno, styczeń 1982 r.
W tym miejscu, na zjeździe z mostu po lewej stronie Wisły, wykoleił się pociąg relacji Brodnica-Kutno, styczeń 1982 r.

Uszkodzone w wyniku podmycia wału torowisko w Płocku, styczeń 1982 r.
Uszkodzone w wyniku podmycia wału torowisko w Płocku, styczeń 1982 r.

8 stycznia 1982 r. (źródła podają też 9 stycznia 1982 r., sugerując się przerwaniem wału na Wiśle) to smutna data w dziejach kolejnictwa, także sierpeckiego. Płock nawiedziła powódź, a właściwie pod wodą znalazło się płockie osiedle Radziwie. Tam też wydarzyła się katastrofa kolejowa. Wydarzenie to powinni znać i pamiętać wszyscy Sierpczanie, bo załoga parowozu Ol49-62 - Stanisław Perkowski i Zdzisław Wochowski to mieszkańcy naszego miasta i nasi koledzy. Tak się zakończył ostatni przejazd przez Wisłę na rozkaz ówczesnej władzy. 

Stojący na stacji w Płocku pociąg osobowy relacji Brodnica-Kutno, z sierpecką załogą, oczekiwał opóźnionego pociągu od strony Radziwia. Kiedy ten przybył i zatrzymał się w peronach stacji Płock, załoga lokomotywy przekazała, że przejazd przez most jest niemożliwy ze względu na podmycie nasypu na wjeździe na most, i że cudem przeciągnęli mocno kołyszący się pociąg. Po długiej debacie, pomimo zagrożeń, wydano rozkaz odjazdu pociągu relacji Brodnica-Kutno i stała się tragedia. Załoga cudem ocalała, ale pan Stanisław został kaleką, a Zdzisław rencistą po kolejnych zawałach. 

Powódź już na samym początku spowodowała osunięcie się podmytego przez wodę nasypu przy wjeździe na most drogowo-kolejowy w Płocku, od strony dzielnicy Radziwie. Była to jedyna przeprawa łącząca obie części miasta przedzielone Wisłą. Zdarzenie to doprowadziło do wykolejenia się pociągu. W katastrofie tej rannych zostało ponad 100 osób. 

Według znalezionej w Internecie, na stronie "Świat kolejek wąskotorowych" relacji: Moment grozy nie minął. Wykolejony pociąg zawisł na stromym stoku 15-metrowej skarpy, kołami do góry. W dole szalała woda. Z wagonów ostrożnie wysuwali się ludzie. Z pomocą pospieszyli żołnierze umacniający wał przy wiadukcie. Oświetlili miejsce katastrofy reflektorami samochodów. Była godzina 18:20. Rannych opatrywał lekarz jadący w tym pociągu do pracy na wezwanie ze szpitala. Natychmiast przybyły także karetki pogotowia ratunkowego. Spośród ponad 100 rannych do szpitali płockich i gostynińskich, według aktualnych informacji, trafiło ponad 60 osób, w tym dwie w stanie ciężkim. Pozostali, po opatrzeniu przez lekarzy, udali się do domów. Ostatni pociąg pozostał na skarpie. 

Jak widać na fotografiach i z opowiadań kolegów, parowóz jednak przejechał  najgorsze miejsce uszkodzenia torowiska, ale dalej tory, pod ciężarem całego pociągu, zsunęły się z nasypu. Maszynista Stanisław Perkowski rozkazał pomocnikowi opuścić parowóz. Jeszcze przed wywrotką stał na stopniach i krzyczał, że to koniec. Parowóz powoli przechylił się na lewy bok i maszynistę przycisnęły uniesione tory. Nie wyskoczył, jednak parowóz sam zrzucił go na torowisko. Kolegę Zdzisława uratowały ułamki sekund, bo wypadł na stronę przewrotu. 

Maszynistę Stanisława Perkowskiego wojsko odkopało spod torowiska, a Zdzisława Wochowskiego porwała Wisła i poniosła, nieumiejącego pływać, do najbliższego słupa, gdzie w akcie desperacji złapał się kurczowo, nie myśląc, że może zabić go prąd. Natychmiast podpłynęło do niego wojsko. Zdzisław tylko przekazał, że parowóz jest bezpieczny i nie wybuchnie. Usłyszał jeszcze głos Stanisława, wskazał w jego stronę… i obudził się na oddziale w szpitalu na Winiarach. 

Ktoś strasznie zawinił, ale o tym wypadku "musieliśmy" wiedzieć niewiele.

Tam rozegrała się wielka tragedia. Połączenie telefoniczne było wyłączone, nadzór nad koleją miało wojsko nieznające się na niczym, dodatkowo zastraszone sytuacją stanu wojennego, ale i tragicznymi prognozami o powodzi. Mój kolega, kiedy wjechał w perony w Płocku, przeraził się, ile czekało pasażerów, aby się przedostać przez Wisłę. Prasa podała 100 osób, ale było dużo więcej. Pociąg odwołano, ale w pewnym momencie zmieniono decyzję, bo jakiś "ważny ktoś" musiał "coś" przewieźć i to ze względu na niego wydano rozkaz dla załogi i pojechano na zamkniętym semaforze. Pociąg wpadł do Wisły wraz z dokumentami i sprawę można było uciszyć, bo to, co zrobiła dalej Wisła, ogromne zniszczenia, ludzkie tragedie, to przesłoniło ten wypadek. 

Na koniec jeszcze należy dodać, że pomimo śmiertelnego strachu załoga zabezpieczyła parowóz przed najgorszym - wybuchem kotła. Jeśli by wybuchł, katastrofa byłaby nieporównywalnie większa, a z pociągu zostałyby jedynie stopione żelastwa.

---

Jak dowiadujemy się z komentarza jednego z Internautów:

"Stanisław Perkowski kilka miesięcy temu zmarł, był inwalidą po skomplikowanym złamaniu nogi".


Tagi: PKP


Wspomnienia spisał Jerzy Głuchowski (Tao)









Komentarze do artykułu: brak komentarzy




Zauważyłeś błąd na stronie?

[x]
O nas | Napisz do nas ^^ do góry


Wszelkie materiały, artykuły, pliki, rysunki, zdjęcia (za wyjątkiem udostępnianych na zasadach licencji Creative Commons)
dostępne na stronach Sierpc online nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez zgody Autora.