|
| Biogram Adama Hadiego na stronie www.filmpolski.pl |
|
|
| Filmografia Adama Hadiego na stronie www.dubbingpedia.pl |
|
|
| Filmografia Adama Hadiego na stronie www.crew-united.com |
|
|
| Screen filmu "Dom dobry" ze strony www.filmweb.pl |
|
Dwa dni temu (7 listopada 2025 r.) miała miejsce kinowa premiera długo oczekiwanego, nowego filmu wybitnego reżysera Wojciecha Smarzowskiego, słynącego z pokazywania w swoich dziełach brutalnej rzeczywistości. Tak jest i tym razem, "Dom dobry" traktuje o przemocy domowej i oparty jest na autentycznych przeżyciach ofiar…
Reżyser znany jest z umiejętności doboru aktorów, mówi się, że ma swoich ulubionych, którzy grają w niemal każdej jego produkcji. Ale oprócz nich są też aktorzy w rolach epizodycznych, które są nie mniej ważne. Ogólnie rzecz biorąc, zagrać u Smarzola to prawdziwy zaszczyt. Tym bardziej cieszy w najnowszym filmie obecność Adama Hadiego, aktora wywodzącego się z cenionej sierpeckiej rodziny (babcia to znana sierpecka nauczycielka i malarka, Alicja Lemier-Mroczyńska, mama - Anna Hadi - tłumaczka przysięgła, nauczycielka języków).
Adam Hadi urodził się 10 lipca 1988 r. w stolicy Jordanii, Ammanie. Jest absolwentem Liceum Ogólnokształcącego im. mjr. Henryka Sucharskiego w Sierpcu (2007 r., wychowawca Janusz Buczyński). Ukończył aktorstwo w Filmowym Studium Policealnym przy Warszawskiej Szkole Filmowej (2019), w 2023 r. ukończył Identity School of Acting w Londynie. Zadebiutował w listopadzie 2019 r. w spektaklu "Pora umarłych poetów" w Teatrze na Plaży w Sopocie. Jego siostra, Lena, także jest aktorką i duszą artystyczną.
Adam zagrał w wielu polskich filmach, serialach, jest także aktorem dubbingowym (pełen dorobek aktorski dostępny m.in. w linku).
W "Domu dobrym" Wojciecha Smarzowskiego Adam Hadi zagrał ginekologa. To nieduża rola, ale z pewnością zapadająca w pamięci widza.
O całym filmie "Dom dobry" powiedzieć można, że rozdziera. Ktoś gdzieś napisał, że oglądanie go boli, i jest to także ból fizyczny. W pełni zgodzę się z tym zdaniem. Z każdą kolejną sceną ciało spina się tak bardzo, że na koniec seansu dosłownie ma się trudność z wyjściem z sali kinowej.
Aktorzy powalają autentycznością. Oglądamy ten obraz zapominając, że sceny grane są przez artystów sztuki filmowej. Patrzy się na to wszystko jak na dokument. Główna, męska postać, ale też jego koledzy, cały układ, jest czymś wyjątkowo odrażającym, lecz doskonale znanym i powszechnym. Ten film właśnie dlatego tak nami wstrząsa, bo każdy, kto go ogląda, zetknął się w swoim życiu, jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio z przemocą domową, ale także gaslightingiem czy love bombingiem.
Wybierzmy się do kin. To jeden z tych filmów, które ogląda się raz w życiu, bo na więcej jego odtworzeń po prostu nie ma się siły, ale to obraz, który porusza bardzo ważną kwestię - oddaje głos ofiarom, które wciąż są na przegranej pozycji, bo wstyd, bo układy, bo prawo za mało je chroni, bo co ludzie powiedzą, bo rodzina jest najważniejsza, bo…