logo Sierpc online

Newsy | Ogłoszenia | Forum Dyskusyjne | Księga pozdrowień | Hyde Park Zaloguj się | Rejestracja

Co proponujemy:
O mieście
Historia
Kultura
Zabytki
Informator
Sport
Sierpeckie linki
Galeria zdjęć
Archiwum
Strona główna




Newsy Sierpc online
Komentarze | Dodaj własny komentarz Newsy Sierpc online

Kasztelańskie Dni Sierpca - 10 VI 2007r.

2007-06-12

Boney M
Boney M

Jump, Queens i Boney M. - te trzy zespoły zaprezentowały się podczas tegorocznych Kasztelańskich Dni Sierpca. Imprezę prowadził Paweł Konnak, lepiej kojarzony pod ksywką Konjo, znany ze swego ciętego dowcipu i niepospolitego poczucia humoru. Od razu warto powiedzieć, że spośród zaproszonych na ten wieczór wykonawców, w sumie to właśnie on jako jedyny zaśpiewał na żywo, bez playbacku, fragment utworu Jerzego Połomskiego. Pozostali nie wykazali się nadmierną aktywnością wokalną, ograniczając się do konwersacji pomiędzy partiami wokalnymi. Szczególnie było to widoczne podczas występu gwiazdy wieczoru, Boney M., kiedy to wokalista trzymał mikrofon opuszczony, podczas gdy słychać było jego głos.

Bynajmniej nie ma co robić z powodu stosowania playbacku zagadnienia, gdyż jest to i tak nagminne wśród podobnych zespołów występujących na tego typu imprezach, jednak kiedy wykonawca nie potrafi nawet dobrze udawać, że śpiewa, wywołuje tylko ironiczny uśmiech.

Niemniej publiczność bawiła się raczej nie najgorzej, zwłaszcza męska jej część, która z pewnością podczas występu Jump i Queens nie zwracała uwagi na to, czy wokal jest na żywo. Po prostu widać było, jak co niektórzy pożerają wokalistki wzrokiem ;-) Zresztą co do drugiej grupy - chwilami można było odnieść wrażenie, że jednak nie jest to playback, co zdecydowanie pozytywnie wpłynęło na odbiór przez publiczność zgromadzoną pod sceną. Co do warstwy muzycznej obu grup - można by to ująć krótko jako typowy na takich imprezach popowy repertuar.

Tak na marginesie, z początku trudno było stwierdzić, czy koncert był główną atrakcją, czy tylko dodatkiem do mini miasteczka gastronomiczno - rozrywkowego usytuowanego w sporej odległości od sceny. Tam bowiem na początku koncentrowało się życie całej imprezy. Ogródki piwne oblegane były przez starszych uczestników, ci młodsi tłoczyli się przy mini bandżi (pisząc fonetycznie), nadmuchiwanej zjeżdżalni, małych karuzelach i stoiskach gastronomicznych. Duże karuzele początkowo prawie puste, wieczorem przyciągały coraz więcej chętnych.

Jednak i pod sceną z czasem gromadziło się coraz więcej osób, choć uczestników było jakby mniej niż w zeszłym roku. Poza tym niestrudzony Konjo co jakiś czas ogłaszał kolejne konkursy, co też przyciągało kolejnych chętnych. A im później, a co za tym idzie, stężenie procentowe rozluźniacza we krwi u niektórych wyższe, tym było zabawniej. Choćby w konkursie na najbardziej uczuciowy (czy jakoś tak) taniec wzięły udział cztery pary, z czego jedna składająca się z dwóch kolesi. Bynajmniej się nie wycofali, wywołując radość wśród publiczności i prowokując złośliwe docinki Konja. Prawdziwa męska przyjaźń i wspaniała para homo to te delikatniejsze ;-) Były też konkursy wokalne, dzięki którym zwiększyła się liczba osób śpiewających na scenie na żywo.

Najwięcej ludzi przyszło na występ gwiazdy wieczoru, Boney M. Wprawdzie największe sukcesy w dyskotekach zespół odnosił pod koniec lat 70-tych XX wieku, lansując utwory Rasputin czy Daddy Cool, jednak występuje do dziś, wykonując stare utwory, nierzadko w nowych aranżacjach. Choć trudno powiedzieć komuś, kto nie jest ich sympatykiem, czy w Sierpcu wystąpił podstawowy, najbardziej znany skład, skoro jakieś dziesięć lat temu rozpadli się na trzy odrębne grupy, nadal wykonujące te same piosenki - do tego wszystkie składy używają nazwy Boney M.

Publiczność jednak gorąco powitała zespół, dobrze bawiąc się pod sceną. I na pewno większości nie przeszkadzały wspominane już niedociągnięcia z playbackiem. Poza tym, już po rozpoczęciu ich koncertu, pod scenę nadal nadciągały kolejne grupy mieszkańców Sierpca. Koncert skończył się po godzinie 23.00.

Ogólnie Kasztelańskie Dni Sierpca można uznać za imprezę udaną, choć jedynym naprawdę uciążliwym mankamentem był dzień - niedziela. Na pewno byłoby więcej uczestników, gdyby wszystko odbywało się w sobotę, kiedy następnego dnia nie trzeba wstawać do pracy lub szkoły.



 



Zobacz galerię zdjęć dalej

Tagi: Biesiada Kasztelańska | Kasztelan Browar Sierpc


Tomasz Krukowski






Komentarze do artykułu: [15]


Fret
2007-06-23 23:24:18 - A ja na Smashing Pumpkins.


Sierpczanin z dziada pradziada
2007-06-23 23:14:10 - A ja na NIRVANE.


Sierpczanin z baby prababy
2007-06-23 16:01:48 - Ja głosuję zatem na Pink Floyd.


Sierpczanin z dziada pradziada
2007-06-23 13:24:07 - Obowiązek? :-)A skąd pochodzi myśl, że ktoś ma obowiązek głosować na kogoś w wyborach.


Sierpczanin z baby prababy
2007-06-22 12:43:01 - Skąd pochodzi myśl, że ktoś ma obowiązek nas zabawiać? Chyba z próżnego umysłu!


Sierpczanin z dziada pradziada
2007-06-22 11:43:12 - Otwórzcie w końcu oczy ludzie!! Przecież w takich imprezach nie chodzi o to by było dobrze, by występowały zespoły na żywo, by można było oglądać i podziwiać prawdziwych artystów i w raz z nimi doskonale się bawić, a przy okazji uczestniczyć w czymś, co jest autentyczne, wyjątkowe i podnoszące prestiż naszego miasta. Tu chodzi o zorganizowanie za jak najmniejszą kasę imprezy dla mas. Najlepiej by trwała jak najkrócej i odbyła się bez problemów. Niedziela jest do tego dniem idealnym! A zespoły występujące z playbacku też są do tego stworzone, nie maja praktycznie żadnych wymagań. (bo i po co i do czego J) Nie długo na scenie stawiać będą ekrany TV i wyświetlać na nich z DVD koncert zespołu Jump, Queens a my będziemy się przy tym "świetnie" bawić i dziękować organizatorom , że w ogóle cokolwiek zrobili dla mas sierpeckich. Paranoja.


AS
2007-06-17 13:06:31 - Dlaczego taki [DAUN]jak Konio prowadzi Biesiady Kasztelanskie w Sierpcu w innym miescie publicznosc nie dalaby sie tak obrazac tak niech nie przyjerzdza bo bedzie zadyma.


bywalec
2007-06-16 10:33:06 - Nie wiem dlaczego zaproszono takie mierne zespoły i ciekawe za jaką kasę. Wiem, że jest wiele świetnych polskich zespołów, które można by zaprosić i wcale nie za wysoką kasę. Np Lady Pank i Kombi biorą za godzinny koncert około 50 tys. Napewno sponsorów stać by było na taki wydatek zwłaszcza że browar za cienkie piwo liczył jak w kat S.


dziober
2007-06-15 23:22:31 - ja nie rozumiem jedenj rzeczy dlaczego nie wygali na w ostatnim konkursie moi znajomi co wyszli na scene do tanca przytulanca co zebrali najwieksze owacje wylko jakies remisy wymyslili?? nie rozumiem tego... i tak ani jedna ani druga para nie dostała nagród jedno wilekie oszukanstwo!!! przeciez to ludzie wybieraja zwyciezcóe nie jakis przypałowy Konio czy Koniu jak zwała tak zwał, ktory nie ma oporów w oczerniaiu ludzi... jak sie ktos dobrze bawi robic z ludzi homosksualistów to przesada, moze on sam ma takie zapedy bo na tkaiego wyglada... brak słow na temat głownego wodzireja...


obserwatorka
2007-06-15 17:49:55 - Mi osobiście podobała się cała impreza..tak narzekacie na Boney M ale jakoś wszyscy się świetnie bawili (tak przynajmnie wyglądało to z boku choć wiele czasu na obserwacje nie miałam bo sama się bawiłam) a co playback'u to mi osobiście nie przeszkadzało, choć trzeba to umiejętnie robić...ale ogólnie fajnie było..;) więcej takich imprez..pzdr;D


janko
2007-06-15 12:36:14 - dlaczego ta impreza nazywa się kasztelańskie dni Sierpca jezeli jest to jeden dzień. Ja w tej imprezie widzę dziwne podobieństwo do Biesiad Kasztelańskich. Czy słusznie mi sie wydaje że miasto idzie na łatwizne i bierze na gotowo impreze Kasztelana nazywając ją dumnie brzmiącą nazwą Kasztelańskie Dni Sierpca. Ale jak ktoś słusznie zauważył, chcesz imprez przeprowadź się do większego miasta. Pozdrawiam


AAAAA.......
2007-06-14 21:14:48 - BARDZO TRAFNIE UJĘTY ARTYKUŁ.POZDRAWIAM PANA TOMKA!


znajoma
2007-06-14 20:42:56 - kogo by nie zaprosili wam i tak bedzie zle... jeju ludzie... zastanowcie sie troche. Nie dosc,ze w tej wsi w ogole jest cokolwiek organizowane to NIC nie potraficie docenic, wszystko jest tylko krytykowane... nawet jesli w tak lagodnym stylu jak zrobil to "De mono"... :/ zastanowcie sie troche... chcecie rozrywek to przeprowadzcie sie do wiekszego miasta,tam bedziecie mogli sobie isc gdzie tylko bedziecie chcieli,a wasze beznadziejne krytyki i tak wszystkim przejda kolo d... co jest zreszta sluszne. pozdrawiam


niewidzalna raczka
2007-06-14 16:09:21 - mogli by bjork zaprosic a nie jakies tam boney m


De Mono
2007-06-14 13:44:50 - Nie było źle ale wolałbym już nasze De Mono od Boney M może kiedyś się w Sierpcu doczekam...




Administrator serwisu nie odpowiada za treść komentarzy
zamieszczonych na tej stronie przez internautów




Zauważyłeś błąd na stronie?

[x]
O nas | Napisz do nas ^^ do góry


Wszelkie materiały, artykuły, pliki, rysunki, zdjęcia (za wyjątkiem udostępnianych na zasadach licencji Creative Commons)
dostępne na stronach Sierpc online nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez zgody Autora.