logo Sierpc online

Newsy | Ogłoszenia | Forum Dyskusyjne | Księga pozdrowień | Hyde Park Zaloguj się | Rejestracja

Co proponujemy:
O mieście
Historia
Kultura
Zabytki
Informator
Sport
Sierpeckie linki
Galeria zdjęć
Archiwum
Strona główna




Newsy Sierpc online - Archiwum
Komentarze | Dodaj własny komentarz Newsy Sierpc online - Archiwum

Przełom tysiącleci w Sierpcu: gwiazdy spadły podczas disco na Placu Chopina.

2001-01-02

W Sierpcu powitaliśmy Nowy Rok na Placu Chopina przy rynku. Z estrady - podwyższenia przed "byłą muszlą koncertową" (to ciekawe sformułowanie zaczerpnąłem z oficjalnego zaproszenia na imprezę) dobiegała muzyka taneczna. Muzykę puszczał nieznany mi di-dżej. Kto nie podrygiwał ten sobie chodził, bo jednak było trochę mrozu. Cały czas zasypywało nas niespotykane śnieżysko. Wirujący "wałek" z różnokolorowymi reflektorami "dawał po oczach" lekko ruszającym się zebranym. Oboka wałka widać było ekran z jakimiś ruchomymi obrazami. Obrazy były rozróżnialne mocno średnio. Jednak przy tym padającym śniegu więcej chyba nie dało się zrobić. Ludzi przybywało coraz więcej. Byli ubrani różnie - od kreacji balowych (pod jakimiś zimno-śniegowymi przykrywkami) do normalnych ubrań zimowych.

Wreszcie za pięć dwunasta około półtora tysiąca sierpczan (dobrze, bo krótko) pozdrowił sylwestrowo-noworocznie burmistrz miasta Marek Kośmider i zebrał brawa. Przed samą północą wspólne odliczanie:
....PIĘĆ ...
....CZTERY ...
.... TRZY ...
.... DWA ...
JEDEEEEN!!!!.....

I tak znaleźliśmy się w trzecim tysiącleciu.... Rozdzwoniły się dzwony, ratuszowy zegar, zawyła syrena strażackiego wozu (który stał "na wszelki wypadek"), strzeliły korki od szampanów, zaczęliśmy składać sobie życzenia, a z placu rynku zaczęły strzelać do góry nieśmiało pierwsze sztuczne ognie, takie "klasyczne" fontanny iskier. Nic nadzwyczajnego pomyślałem sobie, kiedy zaczęły się stawać coraz mniejsze. Jednak ... najpierw coś usłyszałem. Pojedyncze modulowane gwizdy o wysokości przyjemnie brzmiącej dla ucha. Co to jest? - pomyślałem. Chwilę potrwało zanim zrozumiałem, że ten charakterystyczny odgłos wydają sztuczne ognie w kształcie szybkich, świetlnych żmijek (broń Boże to nie aluzja do wiceburmistrza Żmijewskiego!) wzbijających się w niebo. Po chwili tych ogni zaczynało być coraz więcej i więcej, a słychać było tylko ten coraz bardziej donośny gwizd "żmijek". Di-dżej już od północy puścił nam budującą podobnie uroczysty nastrój, podniosłą muzykę Vangelisa. To było coś monumentalnego - prawie czuć było ciężar tysiąca lat.

Nagle nad nami zaczęło się pojawiać całe niebo pełne różnokolorowych gwiazd - złotych, czerwonych, różowych, żółtych, białych - to był nowy rodzaj ogni, takie wybuchające, pękające sfery utworzone z drobnych błysków. Towarzyszyły temu głuche odgłosy rozrywających się nad nami ładunków. Było tego coraz więcej i więcej - wszystkim nam aż zapierało oddech. Nagle, zapatrzony do góry, odniosłem wrażenie, że niebo spada mi prosto mi na twarz. W tle nie ustawały "żmijki". Kulminacyjny moment tej sekwencji to pękające sztuczne ognie rozpryskujące się na cztery mini-komety z warkoczami ognia za sobą. Powoli ustawały już wybuchy, stopniowo zrobiło się coraz spokojniej, żmijki wyskakiwały coraz rzadziej, a muzyka Vangelisa wyszła na pierwszy plan. I już na sam koniec zobaczyliśmy dosłownie fontannę iskier, które wzbijając się do góry od powierzchni ziemi imitowały jakiś rozświetlony wodotrysk. Przepiękne, niezwykle jasne, oślepiająca nawet strumienie różnokolorowego ognia na tle zaśnieżonego, białego Sierpca to był pierwszy obraz, który w tym trzecim, nowym i lepszym mam nadzieję Tysiącleciu zapadł w pamięć około półtora tysiącom sierpczan zgromadzonych na Placu Chopina (pewnie drugie tyle obserwowało go ze skarpy i ze swoich mieszkań). Potem trzeba było dotrzeć, najczęsciej pieszo, przez padający bez przerwy śnieg do domów i innych miejsc zabaw, ale i to miało swój urok

Dziękujemy władzom miejskim i do zobaczenia za rok.



GG






Komentarze do artykułu: [1]


Pan_Fryderyk
2007-05-15 17:15:33 - "Di-dżej już od północy puścił nam budującą podobnie uroczysty nastrój, podniosłą muzykę Vangelisa. To było coś monume­ntalnego - prawie czuć było ciężar tysiąca lat." ...z całym szacunkiem, ale co za pierdoły.




Administrator serwisu nie odpowiada za treść komentarzy
zamieszczonych na tej stronie przez internautów




Zauważyłeś błąd na stronie?

[x]
O nas | Napisz do nas ^^ do góry


Wszelkie materiały, artykuły, pliki, rysunki, zdjęcia (za wyjątkiem udostępnianych na zasadach licencji Creative Commons)
dostępne na stronach Sierpc online nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez zgody Autora.