logo Sierpc online

Newsy | Ogłoszenia | Forum Dyskusyjne | Księga pozdrowień | Hyde Park Zaloguj się | Rejestracja

Co proponujemy:
O mieście
Historia
Kultura
Zabytki
Informator
Sport
Sierpeckie linki
Galeria zdjęć
Archiwum
Strona główna




Newsy Sierpc online
Komentarze | Dodaj własny komentarz Newsy Sierpc online

Monografia życia i twórczości Jana Burakowskiego - sentymentalny wieczór wspomnień w Miejskiej Bibliotece Publicznej - 27.11.2014 r.

2014-11-29

Chwila na autografy - Magdalena Staniszewska podpisuje swoją najnowszą książkę.
Chwila na autografy - Magdalena Staniszewska podpisuje swoją najnowszą książkę.

Wśród gości Autorki znalazł się także przedstawiciel olsztyńskich bibliotekarzy, wieloletni przyjaciel i współpracownik Jana Burakowskiego, Marian Filipkowski.
Wśród gości Autorki znalazł się także przedstawiciel olsztyńskich bibliotekarzy, wieloletni przyjaciel i współpracownik Jana Burakowskiego, Marian Filipkowski.

Wśród honorowych gości nie mogło zabraknąć córki Państwa Burakowskich - Anny (trzecia od lewej).
Wśród honorowych gości nie mogło zabraknąć córki Państwa Burakowskich - Anny (trzecia od lewej).

Po pamiątkowy autograf i dedykację ustawiła się tego wieczoru kolejka chętnych.
Po pamiątkowy autograf i dedykację ustawiła się tego wieczoru kolejka chętnych.

Książka o życiu i twórczości Jana Burakowskiego zainteresowała też młodych sierpczan.
Książka o życiu i twórczości Jana Burakowskiego zainteresowała też młodych sierpczan.

Bibliotekarza z powołania, miłośnika Sierpca i jego historii, dyrektora miejskiej placówki, pisarza, literata i publicystę, przyjaciela i po prostu dobrego człowieka, wspominali sierpczanie w czwartkowe popołudnie, 27 listopada 2014 roku w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sierpcu. Nietuzinkową postać zmarłego rok temu Jana Burakowskiego przywoływano w związku z właśnie wydaną monografią jego życia i pracy, autorstwa sierpczanki, Magdaleny Staniszewskiej.

Licznie przybyłych do sierpeckiej książnicy gości przywitała dyrektor placówki, Maria Wiśniewska. Przedstawiła ona dobrze już znaną publiczności autorkę promowanej książki, Magdalenę Staniszewską (to już druga w tym roku sierpecka książka, która wyszła spod pióra młodej autorki). Prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Sierpeckiej Zdzisław Dumowski w kilku zdaniach nakreślił gościom kwestię wydania książki, które było elementem realizowanego wspólnie (MBP i TPZS) projektu pn. "Biblioteka sierpecka: otwarta na przeszłość - zwrócona ku przyszłości" dotowanego z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Autorka przybliżyła słuchaczom ideę napisania i wydania książki. Wbrew pozorom nie powstała ona w przeciągu ostatnich 4 miesięcy trwania projektu, lecz prace nad nią zaczęły się przeszło 9 lat temu. Wówczas, jako magistrantka bibliotekoznawstwa i informacji naukowej na toruńskim UMK postanowiła poświęcić swoją pracę dyplomową emerytowanemu dyrektorowi sierpeckiej Biblioteki - Janowi Burakowskiemu. Opracowywany życiorys bohatera nie miał ograniczyć się jedynie do niego, jako urzędnika, szefa miejskiej jednostki kulturalnej. Magdalena postanowiła bowiem swoją pracę poświęcić jego twórczości i dorobkowi piśmienniczemu oraz aktywności zawodowej jako bibliotekarza - znanego w całej Polsce specjalisty tego fachu. Po akceptacji tematu przez promotora pracy oraz (znacznie trudniejszym) przekonaniu Jana Burakowskiego, by zechciał być bohaterem pracy, magistrantka rozpoczęła tworzenie jego monografii biobibliograficznej. Po spędzonych wielu godzinach rozmów i dużo dłuższych i mozolniejszych poszukiwaniach bibliotecznych, powoli powstawała praca, którą Magdalena obroniła w 2006 roku. Twórczość Jana Burakowskiego jednak wciąż trwała i rozwijała się, co autorka z biegiem lat skrzętnie odnotowywała i uzupełniała zebraną dotychczas bibliografię przedmiotową i podmiotową autora, która w sumie urosła do ponad 620 pozycji napisanych przez Jana Burakowskiego i 160 jego dotyczących. W rok po śmierci bohatera pracy (Jan Burakowski zmarł w Olsztynie 14 listopada 2013 r.) Magdalena Staniszewska postanowiła oddać mu hołd przez upublicznienie i wydanie uzupełnionej pracy w formie książki-pomnika poświęconego, jak sama określiła i wielokrotnie podczas autorskiego wieczoru wspominała, jej Mistrzowi.

Bo właśnie Jan Burakowski jako wieloletni instruktor, kierownik Działu Instrukcyjno-Metodycznego i zastępca dyrektora Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie w latach 1956-1987, a od 1988 r. dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Sierpcu dał się poznać w całym środowisku bibliotekarskim jako mistrz swego fachu. Choć z wykształcenia był polonistą, bibliotekarstwu poświęcił całe swe życie i odnalazł w nim swoje miejsce na ziemi. I należy przyznać, że robił to naprawdę dobrze - bo z całego serca. Autorka szkicując życiorys bohatera nie omieszkała wspomnieć wielu nieznanych powszechnie historii z życia Jana Burakowskiego, w których wykazywał się ogromną determinacją, jeśli chodziło o dobro kierowanej przez niego placówki - nawet jeśli było to niekoniecznie zgodne z planami i światopoglądami jego przełożonych.

Wśród wspomnień i refleksji snutych zarówno przez Magdalenę Staniszewską jak i gości wieczoru Jan Burakowski jawił się jako człowiek wielkiej mądrości, spokoju, ale i skromności a nawet empatii. Halina Nasiłowska-Szałecka wspominała "zielony salon" małżonków Haliny i Jana Burakowskich, a więc ich niezwykły ogród przy Konstytucji 3. Maja w Sierpcu, który był kolejną wielką pasją bibliotekarza.

Kazimierz Czermiński natomiast podkreślił "duszę wojownika" Jana Burakowskiego, którego zapamiętał jako tego, którego z sesji Rady Miasta wypraszano drzwiami, a który potrafił "wrócić oknem" by ugrać u władz przychylność dla jego umiłowanej placówki (co docenione zostało niestety dopiero całkiem niedawno). Były radny podkreślił, że to działania i praca Jana Burakowskiego sprawiły, że miejska Biblioteka stała się swoistym "matecznikiem sierpeckiej kultury", której przewodnia i niezwykle cenna rola jest kontynuowana godnie przez następców bohatera czwartkowego wieczoru.

Zdzisław Dumowski nawiązał do działalności wydawniczej i organizatorskiej Jana Burakowskiego, dzięki któremu w Sierpcu zaczęto pisać i wydawać książki o tematyce lokalnej (co wielu przez długi czas nie mieściło się w głowie), a osoby zainteresowane szeroko rozumianą kulturą i historią Sierpca mogły się zorganizować i zrzeszyć w powstałym z inicjatywy Jana Towarzystwie Przyjaciół Ziemi Sierpeckiej.

Dyrektor Maria Wiśniewska wspominała lata pracy z dyrektorem poświęcającym wiele dla swojej placówki i pracowników. Przywołała anegdoty o problemach z ogrzewaniem budynku przy Płockiej 30, które trzeba było rozwiązywać aż w Bydgoszczy oraz kulinarnych zdolnościach dyrektora powiązanych z jego ogrodniczymi upodobaniami i otwartością dla pracowników.

Doktor Henryka Piekarska przywołała współpracę z Janem Burakowskim w ramach Koła Przyjaciół Biblioteki, której przez wiele lat była prezesem. Opowiedziała o radości i zapale dyrektora, który własnoręcznie segregując, wybierając i przenosząc książki tworzył i otwierał filię biblioteki na ul. Narutowicza w Sierpcu.

Wśród wielu innych wypowiedzi zgromadzonych w sierpeckiej książnicy gości, głos zabrała obecna na spotkaniu córka Jana i Haliny Burakowskich - Anna Rutkowska. Dziękując za wzruszające dla niej świadectwa wielu ludzi, w tak ciepłych słowach wypowiadających się o jej zmarłym ojcu i mamie, potwierdziła znane jej zaangażowanie ojca w pracę w bibliotece i serce oddane naszemu miastu i jego sprawom. Podkreśliła istotę środowiska, w jakim przyszło pracować jej rodzicom. Ale przecież to środowisko i oni w dużym stopniu kształtowali i nadali mu tak piękną formę.

Ostatnią refleksją podzielił się zięć zmarłego Jana Burakowskiego - Dariusz Rutkowski. Spoglądając na licznie zgromadzoną w sierpeckiej książnicy publiczność, ponad 300-stronnicową monografię życia i twórczości Jana Burakowskiego oraz kontynuowane w pięknym stylu dzieła rozpoczęte przez swojego teścia - wyraźnie nazwał je pomnikiem Jana Burakowskiego budowanym przez niego samego już za życia. Nie trudno nie zgodzić się z tym jakże trafnym stwierdzeniem.

Książka Magdaleny Staniszewskiej składa się z czterech zasadniczych części. W pierwszej autorka kreśli opis jego życia i działalności, w drugim zajmuje się szerokim dorobkiem piśmienniczym Jana Burakowskiego. Trzeci rozdział to naukowe rozeznanie bibliografii podmiotowej i przedmiotowej pisarza (wspominać i promować języka, słownictwa i sposobu wypowiedzi Magdaleny Staniszewskiej, który znany jest wielu sierpczanom i jej czytelnikom absolutnie nie trzeba). W stworzeniu ostatniego, czwartego rozdziału wspomogli Magdalenę Staniszewską ludzie znający Jana osobiście - jego współpracownicy i przyjaciele. Swoimi wspomnieniami podzielili się: Marian Filipkowski, Eugenia Jędrychowska, Anna Bartosiak, Stefan Kubów, Tadeusz Matulewicz, Janina Jagielska, Maria Wiśniewska, Henryka Piekarska, Bożenna Strzelecka, Zdzisław Dumowski, Ryszard Suty, Paweł Bogdan Gąsiorowski, Hanna Kowalska i Tomasz Kowalski. Jest to kalejdoskop spojrzeń na postać Jana Burakowskiego. Zapoznanie się ze wszystkimi pozwoli stworzyć w naszej głowie piękny obraz pięknego życia i pracy bohatera czwartkowego wieczoru.

Jan Burakowski - Człowiek, który potrafił reanimować i stawiać na nogi sierpecką kulturę w czasie, w którym nikt z decydentów nie widział takiej potrzeby, a ta stała na skraju przepaści, Człowiek, który nie wahał się narazić stanowiska i przez niesubordynację przełożonym podjął radykalne kroki ratowania sierpeckiej Biblioteki (za co i tak został ukarany, ale powzięty cel zrealizował), wreszcie Człowiek, który rozumiał potrzebę promowania czytelnictwa i biblioteki, kultywowania lokalnych tradycji oraz poszerzania i popularyzowania lokalnej wiedzy historycznej - doczekał się pięknego Pomnika swojego życia. Jest to żywy pomnik, bo nie chodzi jedynie o monografię pióra Magdaleny Staniszewskiej, ale również o dzieła które zapoczątkował w cieniu szarej i trudnej codzienności, a które dziś wydają piękne owoce i rodzą kolejne, jeszcze obfitsze. W dobie problemów ze zrozumieniem i akceptacją szeroko pojętej sierpeckiej kultury, która zbyt mocno koegzystuje i jest zależna od miejscowej polityki, warto poszukać autorytetów i podjąć takie działania, które będą ją ratować a nie jedynie odśrodkowo degradować. Praca nad własną kulturą i tożsamością jest trudna, ale jest to zadanie, które postawili przed nami nasi przodkowie, a za które rozliczą nas ci, którzy przyjdą po nas. Jan Burakowski zdał egzamin z kultury i lokalnej tożsamości na piątkę a ze świadectwa jego życia i pracy pozostaje nam dziś czerpać i brać jak najwięcej. Książka Magdaleny Staniszewskiej może być ku temu wspaniałym drogowskazem.


Książkę Magdaleny Staniszewskiej "Jan Burakowski: bibliotekarz, publicysta, literat. Monografia biobibliograficzna" można nabyć w Czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zofii Nałkowskiej w Sierpcu (I piętro).


INFORMACJA:

Przed wydaniem książki "Jan Burakowski: bibliotekarz, publicysta, literat" autorstwa Magdaleny Staniszewskiej wydawca podjął usilne starania w celu odnalezienia autora zdjęcia wykorzystanego na okładce. Nie udało się tego ustalić, ale według dzisiejszego stanu wiedzy, domniemamy, że autorem jest Marek Zgliński.

 



Zobacz galerię zdjęć dalej

Tagi: Magdalena Staniszewska | Jan Burakowski | Miejska Biblioteka Publiczna w Sierpcu


Tomasz Kowalski






Komentarze do artykułu: [13]


Czytelnik
2014-12-05 21:19:30 - Właśnie,że przeczytałem ,,Cena długiej drzemki na zapiecku Europy" i co i nic.Historia go oceni!


szkoda
2014-12-05 09:35:35 - że dyskusja zmierza na niewłaściwy tor... O wielu kontrowersyjnych postaciach tez powstały liczne biografie i czy ktoś to kwestionuje? Byli to dyktatorzy, mordercy, zwykłe łobuzy, ale o takich osobach tez trzeba czytac, poznawac ich dzieciństwo, drogę zycia, która doprowadziła ich do takich a nie innych wyborów. Słabo znałem p. Jana, ale bardzo doceniam jego dokonania i naprawde nie obchodzi mnie, jakie miał poglądy. Wazne, że co dokonał a tego nikt nie moze zakwestionowac. Przypuszczam też, że dyskutanci nawet do ksiązki nie sięgnęli, a tu autorka pokazuje Jana Burakowskiego w bardzo wielu aspektach. Moze warto najpierw cos przeczytac a dopiero potem zabierac gło, bo jest to po prostu niesmaczne. Tym bardziej, że człowiek nie zyje.


Zdziwiony
2014-12-05 09:27:03 - Dziwię się tym dwóm byłym radnym, którzy skorzystali z zaproszeń. No cóż, przy wyborach ostatnich ludzie ich docenili . Ha,ha,ha


Tak po prostu...
2014-12-05 09:23:28 - Należy publicznie upamiętniać ludzi , którzy swą działalnością nie wywoływali kontrowersji.Niestety ten pan do nich nie należy.


Do administratora
2014-12-05 09:19:52 - Jeśli decydujesz się upublicznić zdjęcia i wpisy z tego spotkania , to miej odwagę nie kasować kulturalnych wpisów krytyki odnoszących się do tego spotkania.


do wpisu z dn.04-12 g. 13.16
2014-12-05 09:16:35 - Tak , każdy ma prawo do interpretacji historii na różne sposoby, ale nikt nie ma prawa do obrażania czyiś uczuć religijnych .


Czytelniku
2014-12-04 15:32:48 - Widać obrażają, skoro administracja strony interweniowała.


Czytelnik
2014-12-04 14:24:10 - Wpisy swe uzasadniam tym , iż jestem wolnym człowiekiem .Jest wolność słowa itd... A przecież moje słowa nikogo nie obrażają , więc dlaczego kasować ?


czytelnik
2014-12-04 14:05:20 - Jakie frustracje? Też mam prawo do swoich poglądów i do krytyki książek !Tak nie znałem go , ale to wcale nie znaczy że nie mam prawa do krytyki jego książek.Najpierw przeczytaj i zastanów się!


do czytelnika
2014-12-04 13:16:22 - Wiesz, każdy ma prawo do swojego zdania, ale z chwilą, kiedy wylewasz swoje frustracje na człowieka, który nie żyje, którego na dodatek nie znałeś i jeszcze robisz to anonimowo, to wybacz, ale nie dziwne, że znikasz. Poglądy Jana Burakowskiego mogły być sprzeczne z twoimi, mogły budzić kontrowersje, ale miał do nich jak najbardziej prawo - bo potrafił je uzasadnić. Ty nie potrafisz swojego zdania uzasadnić, a jedynie obrażasz stąd twój wpis ma wartość śmiecia


czytelnik
2014-12-04 12:13:09 - Cenzura niczym z PRL-u.W komunie nigdy nie pozwalano mieć inne zdanie niż PZPR.Przykro mi ,że nie mam podobnego zdania co wy,ale tego nie żałuję !Upamiętniajcie go sobie, ale we własnym zacisznym gronie!


Klasa
2014-12-02 21:57:41 - Wykazaliście wielką klasę. Niewielu tak traktuje byłych dyrektorów.Pomysłodawcom książki, autorce należą się najlepsze słowa podziękowania. Byłam zaszczycona uczestniczyć w takim spotkaniu zorganizowanym na wysokim poziomie i w tak miłej atmosferze.Brawo Pani Dyrektor i oczywiście Autorka oraz Pracownice zaangażowane w przygotowanie spotkania.Wzorowo.


HTK
2014-12-01 16:47:56 - Wieczór wspomnieniowy, promujący książkę pani Magdaleny, po raz kolejny zgromadził tylu Sierpczan i nie tylko, (bo przecież była córka p. Burakowskich z Mężem i Przyjaciele z Olsztyna ), którzy z rozrzewnieniem i wdzięcznością mówili o głównym bohaterze książki - Janie Burakowskim, ale ja dziś,kiedy książkę prawie w całości przeczytałam, chciałabym przede wszystkim podziękować pani Magdalenie za tę ogromną staranność z jaką opisuje Pani całe życie Jana Burakowskiego i to nie tylko zawodowe, społeczne ,ale i rodzinne­.Książka Pani jest niekwe­stionowanym dowodem rzetelności pisarskiej, fachowości, skrupulatności , ogromnej pracowitości i oczywiście talentu literackiego. Jeszcze raz serdecznie gratuluję i życzę dalszej owocnej , twórczej pracy. Oby w naszym Sierpcu było jak najwięcej młodych, zdolnych, którym "zawsze będzie chciało się chcieć".




Administrator serwisu nie odpowiada za treść komentarzy
zamieszczonych na tej stronie przez internautów




Zauważyłeś błąd na stronie?

[x]
O nas | Napisz do nas ^^ do góry


Wszelkie materiały, artykuły, pliki, rysunki, zdjęcia (za wyjątkiem udostępnianych na zasadach licencji Creative Commons)
dostępne na stronach Sierpc online nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez zgody Autora.