logo Sierpc online

Newsy | Ogłoszenia | Forum Dyskusyjne | Księga pozdrowień | Hyde Park Zaloguj się | Rejestracja

Co proponujemy:
O mieście
Historia
Kultura
Zabytki
Informator
Sport
Sierpeckie linki
Galeria zdjęć
Archiwum
Strona główna




Sierpeckie nowości wydawnicze
Komentarze | Dodaj własny komentarz Sierpeckie nowości wydawnicze

O "Jesiennej dziewczynie" słów kilka

2017-03-19

Danuta Witkowska: Jesienna ze mnie dziewczyna, Rzeszów 2016
Danuta Witkowska: Jesienna ze mnie dziewczyna, Rzeszów 2016

Po współczesną poezję sięgam rzadko, jednak ostatnio wyjątek zrobiłam dla autorki związanej z ziemią sierpecką. Pośród przeczytanych wierszy odnalazłam takie, które mnie zadziwiły, wzruszyły, sprawiły, że w biegu dnia codziennego zatrzymałam się na chwilę, by z radością stwierdzić, że pośród ogólnego chaosu, niedostrzegania tego, co wartościowe, są osoby, które doceniają uniwersalne wartości, swoją wrażliwość przekładają na słowa, a przez to nie boją się pisać tego, co czują.

Autorką wspomnianych wierszy jest sierpczanka, Danuta Witkowska. Tomikiem "Jesienna ze mnie dziewczyna" debiutowała stosunkowo późno, będąc dojrzałą kobietą, matką, a nawet babcią. Nie oznacza to jednak, że dopiero teraz zaczęła tworzyć. Swoje pierwsze zapiski, zarówno w formie wierszy, jak i rozbudowanych form prozatorskich, poczyniła już w okresie szkoły średniej.

Momentem przełomowym nie tylko w jej życiu, ale także dla jej twórczości stał się wyjazd do Wielkiej Brytanii, gdzie 6 lat temu zamieszkała na stałe. Niezwykła odwaga, by porzucić poukładane i spokojne sierpeckie życie na rzecz miejsca nowego, obcego w sensie języka, kultury, otoczenia, a jednocześnie potrzeba bliskości z najważniejszymi osobami w życiu - to stało się swego rodzaju gejzerem, zapalnikiem, by myśli ubierać w słowa.

Na tomik "Jesienna ze mnie dziewczyna" składają się wiersze napisane już na emigracji. To utwory, w których mowa o uczuciach towarzyszących kobietom na różnych etapach ich życia - od chwil dziecięcych, przez etap bycia córką, matką, partnerką. Danuta Witkowska nie boi się głośnio wyrażać swoich myśli. Jest baczną obserwatorką otaczającego ją świata, ale też uważnie słucha innych. Wiele inspiracji do swej twórczości czerpie od zupełnie obcych jej osób, które pod wpływem lektury jej wierszy (autorka prowadzi swój profil na Facebooku i tam też publikuje nowe utwory) zwierzają się z doznanych radości, krzywd, wzruszeń. Aby jednak tak spójnie poukładać myśli, oddać ulotność danej chwili czy zjawiska potrzebna jest ogromna wrażliwość, a może też nadwrażliwość, której Witkowskiej z pewnością nie brakuje. Zresztą sama przyznaje: "Gdyby można było zważyć wrażliwość..., moja czasami mnie przytłacza...", dodaje też: "wrażliwość to taka cienka nic, której człowiek grubiański nigdy nie pojmie, nie zrozumie".

Autorka poświęca wiele miejsca swoim bliskim. Nie sposób nie uronić łzy, gdy czyta się te spośród wierszy poświęcone matce. Wyłania się z nich rozdzierający ból i tęsknota oraz niepogodzenie z tym, że matki już nie ma, że w zabieganym życiu "zabrakło czasu dla ‘kocham cię’ mówienia".

Największy ładunek emocjonalny niesie jednak wiersz "Dzień Ojca"  o przewrotnej wymowie, w którym autorka rozlicza się z nieobecnością w jej życiu ojca. Ileż odwagi, ale też i skrywanego żalu kryje się w prostych i jakże prawdziwych słowach: "Nie mam ci za co dziękować Ojcze,/ ach, przepraszam, podziękuję za życie,/w którym nie było cię ze mną nigdy,/a ja marzyłam o tobie skrycie."

Przyjemnie czyta się też erotyki, w których do głosu dochodzą kobiece potrzeby bliskości, zaufania, okazywania uczuć częściej niż raz do roku, gdy wymusza to powszechne święto, któremu patronuje święty Walenty.

Tomik rozpoczyna wiersz "Mój Sierpc", będący refleksją nad przemijalnością także w sferze miejsca, z którego się pochodzi. Sierpc dzieciństwa Danuty Witkowskiej to miasto kojarzące się z wolnością i zabawą, to park nazywany potocznie Małpiakiem, piękna i czysta rzeka Sierpienica, góra Kokoszka czy kawiarnia Parkowa. Dokończeniem refleksji ze wspomnianego wiersza jest utwór "Moje miasto", w którym autorka zauważa "I tylko żal serce ściska/patrząc na miejsce, którekiedyś życiem tętniło,/a dziś jest obdrapanym murem."

Wiersze Danuty Witkowskiej nie są wydumanymi lirykami, w których filozoficznych prawd doszukać można się pod głęboką warstwą metafor. To szczere wyznania, będące wynikiem impulsu, próba ocalenia ulotnej chwili i refleksji. Warto po nie sięgnąć, bo uświadamiają, że trzeba cieszyć się z drobiazgów, doceniać najbliższe osoby, a od czasu do czasu "zrobić coś szalonego, wbrew wszystkim świata zegarom".


Danuta Witkowska: Jesienna ze mnie dziewczyna, Rzeszów: Sowello, 2016, 87 s.
 



Magdalena Staniszewska






Komentarze do artykułu: brak komentarzy




Zauważyłeś błąd na stronie?

[x]
O nas | Napisz do nas ^^ do góry


Wszelkie materiały, artykuły, pliki, rysunki, zdjęcia (za wyjątkiem udostępnianych na zasadach licencji Creative Commons)
dostępne na stronach Sierpc online nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez zgody Autora.