logo Sierpc online

Newsy | Ogłoszenia | Forum Dyskusyjne | Księga pozdrowień | Hyde Park Zaloguj się | Rejestracja

Co proponujemy:
O mieście
Historia
Kultura
Zabytki
Informator
Sport
Sierpeckie linki
Galeria zdjęć
Archiwum
Strona główna




Newsy Sierpc online
Komentarze | Dodaj własny komentarz Newsy Sierpc online

Zofia Wiśniewska (Zowczak): Uroczystość Bożego Ciała

2026-06-02

Zofia Wiśniewska (Zowczak): Uroczystość Bożego Ciała
Zofia Wiśniewska (Zowczak): Uroczystość Bożego Ciała

Obchody Bożego Ciała, Nowy Rynek (wówczas Plac Zygmunta Wolskiego), 1960 lub 1961 r. Kobieta trzymająca dziewczynkę (Ewę Stasiak /z domu Jasińską/) za rękę to Kazimiera Jasińska. Dziewczynka przed nią, z białymi kokardami to Bogumiła Dobrzeniecka (z domu Jasińska).
Obchody Bożego Ciała, Nowy Rynek (wówczas Plac Zygmunta Wolskiego), 1960 lub 1961 r. Kobieta trzymająca dziewczynkę (Ewę Stasiak /z domu Jasińską/) za rękę to Kazimiera Jasińska. Dziewczynka przed nią, z białymi kokardami to Bogumiła Dobrzeniecka (z domu Jasińska).

Boże Ciało w Sierpcu, procesja ulicą Płocką (wówczas E. Rydza-Śmigłego), połowa l. 30. XX w.
Boże Ciało w Sierpcu, procesja ulicą Płocką (wówczas E. Rydza-Śmigłe­go), połowa l. 30. XX w.

Boże Ciało w Sierpcu w 1933 r. Na fot. Stanisława Barcikowska, ur. 1918 r. Fot. z archiwum Agnieszki Jachowicz.
Boże Ciało w Sierpcu w 1933 r. Na fot. Stanisława Barcikowska, ur. 1918 r. Fot. z archiwum Agnieszki Jachowicz.

Obchody święta Bożego Ciała. Stary Rynek w Sierpcu, 1935 r.
Obchody święta Bożego Ciała. Stary Rynek w Sierpcu, 1935 r.

Uroczystość Bożego Ciała na Starym Rynku w Sierpcu, 1962 r. Fot. z Archiwum Marii Wiśniewskiej.
Uroczystość Bożego Ciała na Starym Rynku w Sierpcu, 1962 r. Fot. z Archiwum Marii Wiśniewskiej.

Zosia Wiśniewska z tatą Stanisławem i mamą Janiną, ok. 1935 r. Fot. Z Archiwum rodzinnego Państwa Zowczak.
Zosia Wiśniewska z tatą Stanisławem i mamą Janiną, ok. 1935 r. Fot. Z Archiwum rodzinnego Państwa Zowczak.

Na tarasie domu przy ul. Stodólnej 14 siedzą: babcia Zosi Salomea z Paderewskich Radwańska, obok niej Zosia Wiśniewska (trzyma w dłoniach piłkę), w drzwiach stoi mama Zosi - Janina Wiśniewska, obok siostra Krysia, brat - Janusz Wiśniewski siedzi na poręczy schodów. Kobieta siedząca na poręczy po lewej stronie to kuzynka Hala Nowakowska. Fot. Z Archiwum rodzinnego Państwa Zowczak.
Na tarasie domu przy ul. Stodólnej 14 siedzą: babcia Zosi Salomea z Paderewskich Radwańska, obok niej Zosia Wiśniewska (trzyma w dłoniach piłkę), w drzwiach stoi mama Zosi - Janina Wiśniewska, obok siostra Krysia, brat - Janusz Wiśniewski siedzi na poręczy schodów. Kobieta siedząca na poręczy po lewej stronie to kuzynka Hala Nowakowska. Fot. Z Archiwum rodzinnego Państwa Zowczak.

Zofia Wiśniewska. Zdjęcie wykonane przed wojną w zakładzie fotograficznym Krügera w Płocku. Fot. Z Archiwum rodzinnego Państwa Zowczak.
Zofia Wiśniewska. Zdjęcie wykonane przed wojną w zakładzie fotograficznym Krügera w Płocku. Fot. Z Archiwum rodzinnego Państwa Zowczak.

Legitymacja szkolna Zofii Wiśniewskiej z roku szkolnego 1949-50.
Legitymacja szkolna Zofii Wiśniewskiej z roku szkolnego 1949-50.

Dzień 31 maja, tzn. święto Bożego Ciała obchodziliśmy w roku bieżącym w naszym miasteczku bardzo uroczyście. Za czasów okupacji niemieckiej również przypadało ono co roku, ale ograniczało się wyłącznie do nabożeństw rannych z procesją po kościele. Myślałam sobie któregoś roku, że procesja ta wygląda tak, jakby nawet Boga Niemcy chcieli wziąć w niewolę. Nie wolno Chrystusowi wyjść poza mury kościoła. Kościół i duchowieństwo dzieliło losy całego społeczeństwa. Nawet święta, o tak doniosłym znaczeniu, przypominające nam Ostatnią Wieczerzę i ustanowienie na niej Najświętszego Sakramentu - nie wolno nam było uczcić.

W tym roku obchodziliśmy to święto wolni, w wolnym państwie chrze­ścijańskim - w Polsce. W przeddzień uroczystości widać było kobiety, które przystrajając okna i balkony swych mieszkań kwiatami, stawiały na nich wizerunek Pana Jezusa. Były to mieszkanki ulic, którymi miała przechodzić procesja. W czterech punktach miasta ubrano ołtarze.

Wreszcie nadszedł oczekiwany dzień. Rano o godz. 10-ej zebraliśmy się na boisku naszego gimnazjum, po czym szkoła udała się do kościoła. O godz. 11 min. 30 odbyła się uroczysta Msza św. w kościele poklasztornym. Kościół oraz cmentarz kościelny przepełniony był wiernymi.

Po Mszy św. procesja ruszyła wyznaczonymi przedtem ulicami. Była śliczna pogoda. Słońce świeciło, w górze ptaszki śpiewały swoje piosenki wielbiące, a procesja posuwała się manife­stacyjnie i wolniutko. Dziewczynki w białych sukienkach, w zielonych wianuszkach na głowach sypały kwiaty przed Najświętszym Sakramentem, powtarzając: "Święty, święty…". Wszyscy, nawet starzy i chorzy, którzy nie mogli brać udziału w procesji, wylegli na ulicę, aby cieszyć oczy uroczystym pochodem. Nawet i ta uroczystość, przede wszystkim i na wskroś religijna, była jednocześnie manifestacją patriotyczną.  Za sześć lat procesji w kościele, za nakaz pracy w uroczyste święta!

Pamiętam, że w roku 1940 w dniu Bożego Ciała, dzieci polskie musiały iść zbierać kamienie na pola, jak co dzień, z tą tylko różnicą, że w tym dniu na zbiórkę o godz. 8-ej rano przyszedł urzędnik z magistratu i sam sprawdzał listę, nie mogąc porządnie przeczytać żadnego polskiego nazwiska. Pamiętam, że tego samego dnia był aresztowany jeden pan za to tylko, że nie stawił się do pracy.

Dziś już ten koszmar za nami, a w świątyniach naszych, we wszystkich naszych modłach płyną najse­rdeczniejsze słowa podzięki i uwielbienia dla Tego, który opiekuje się wszystkimi, nawet lilią polną i ptakiem niebieskim, a dumnych tyranów zamysły "wywraca na nice".
 

Zosia Wiśniewska Klasa II-a


 

Od Redakcji:

We wspomnieniu spisanym w 1945 roku przez uczennicę II klasy sierpeckiego Gimnazjum, Zosię Wiśniewską, mamy relację, która przenosi nas do pierwszych dni wolności tuż po zakończeniu II wojny światowej, a jednocześnie, na zasadzie reminiscencji, opisuje formy ucisku okupanta wobec wiernych w Sierpcu w czasie II wojny światowej.

Zosia zestawia mroczny, okupacyjny czas z radosnymi obchodami pierwszego powojennego Bożego Ciała. Z jednej strony wspomina przymusową pracę dzieci, nagłe aresztowania i opresyjną biurokrację najeźdźców, z drugiej opisuje uśmiechnięte dziewczynki w białych sukienkach, kolorowe kwiaty i radosny śpiew ptaków. Trafnie zauważa, że religijne święto stało się dla Sierpczan potężną manifestacją patriotyczną. Połączenie duchowości z narodową dumą pozwalało ówczesnemu społeczeństwu przetrwać najtrudniejsze chwile okupacyjnego koszmaru i odzyskać wiarę w sprawie­dliwość. Zosia używa tu nawet górnolotnego sformułowania o Bogu, który "wywraca zamysły tyranów na nice". W tym miejscu warto zaznaczyć, że w czasie II wojny światowej publiczne procesje Bożego Ciała zostały przez Niemców zakazane. Wierni organizowali uroczystości wewnątrz kościołów lub na ich dziedzińcach, a odważniejsze manifestacje wiary i patriotyzmu niosły ryzyko represji. Tradycyjne i tłumne procesje ulicami miast powróciły zaraz po wojnie.

Ten krótki tekst skłania do zastanowienia: w jakim stopniu w dzisiejszych, jednak mało spokojnych czasach, doceniamy to, co dla pokolenia Zosi było tak wielkim powodem do radości? Czy potrafimy jeszcze tak samo intensywnie przeżywać momenty wspólnotowe, czy może otaczająca nas wolność stała się już zbyt powszednia i oczywista?

O formach ucisku wobec dzieci w czasie wojny pisała w swoich wspomnieniach także Stefania Głuchowska. Dostępne są w publikacji "Wspomnienia Sierpczan" t. 1, pod red. Jana Burakowskiego (Sierpc 1998)

O dawniejszych obchodach Bożego Ciała w Sierpcu na swoim blogu "Stary Sierpc" pisał regionalista Tomasz Kowalski - [link do artykułu]
 

ZOFIA WIŚNIEWSKA-ZOWCZAK - Sierpczanka, urodziła się w 1932 roku, córka Stanisława i Janiny Wiśniewskich, mieszkających przed wojną w Sierpcu przy ulicy Stodólnej 14 (obecnie Narutowicza), drużynowa dziewcząt w powołanej zaraz po wojnie harcerskiej żeńskiej drużynie działającej przy Gimnazjum Powiatowej Rady Narodowej w Sierpcu (późniejsze Liceum Ogólnokształcące), absolwentka tejże szkoły z 1950 roku. Ojciec Zofii, Stanisław, od 1930 r. pracował w sierpeckim Gimnazjum Koedukacyjnym, gdzie uczył fizyki, biologii i geografii. Równocześnie pełnił obowiązki zastępcy dyrektora szkoły, Leona Pomaskiego. Osierocił rodzinę w grudniu 1935 roku. Zofia miała starsze rodzeństwo: siostrę Krystynę i brata Janusza (jego wspomnienie "Powrót z Sudetów do Sierpca" przeczytać można na Sierpc OnLine). Zofia ukończyła w Warszawie Akademię Medyczną (na studia dostała się bez egzaminów, ze względu na znakomite świadectwo maturalne), obroniła doktorat, uzyskała specjalizację II stopnia z radiologii dziecięcej. Pracowała w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie jako radiolog pediatryczny - współtworzyła pierwsze w Polsce pracownie radiologiczne dla dzieci. Pani Zofia ma dwie córki, mieszka w Warszawie.
 

Niniejsze wspomnienia pierwotnie ukazały się w "Jednodniówce gimnazjum i liceum sierpeckiego 1945-1946", która w kilku (?) egzemplarzach, w formie maszynopisu, ukazała się w Sierpcu, w 1946 roku, jako praca zbiorowa społeczności szkolnej. W Sierpcu, za sprawą Państwa Huras, zachował się prawdopodobnie jedyny egzemplarz tego unikatowego dokumentu. Z racji tego, że jest on bardzo zniszczony, momentami mało czytelny, uznałam, że najlepszą formą ocalenia zawartych w nim treści i przedstawienia ich "światu", będzie niniejszy dział "Wspomnienia Sierpczan".

Zapraszam Państwa do podzielenia się swoimi cennymi opowieściami o dawniejszym Sierpcu. Pokażmy świadectwo minionych zdarzeń i ludzkich losów.


Magdalena Staniszewska










Komentarze do artykułu: brak komentarzy




Zauważyłeś błąd na stronie?

[x]
O nas | Napisz do nas ^^ do góry


Wszelkie materiały, artykuły, pliki, rysunki, zdjęcia (za wyjątkiem udostępnianych na zasadach licencji Creative Commons)
dostępne na stronach Sierpc online nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez zgody Autora.